Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gauls. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gauls. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 sierpnia 2013

Moje rydwany | My chariots

Kilkanaście dni temu, przy okazji wpisu z którymś z rydwanów perskich, pojawiła się propozycja pokazania wszystkich dotychczasowych moich rydwanów w skali 15 mm. Akurat jest niezła okazja - jestem na wakacjach, a mimo to mogę wrzucić coś na blog:) 
Dotychczas pomalowałem dwa rydwany perskie, trzy rydwany do armii Galów (nieco przerabiane w stosunku do oryginalnych), oraz cztery rydwany do armii Nowego Państwa Egipskiego - te też doczekały się pewnych przeróbek. Producenci to - odpowiednio - Xyston, Corvus Belli oraz Venexia Miniatures.
Rydwany nie są moimi ulubionymi modelami do malowania, sporo przy nich roboty, niemniej jednak z pewnością przyciągają wzrok na stole do gry.

Some time ago, there was a request for showing all my painted 15 mm scale chariots in one note. As it turns out, it is really good time now for such kind of post - I'm on my holidays and still I'm able to publish something:)
I managed to paint two Persian chariots, three chariots for my Gaul army (slightly converted) and four chariots for New Kingdom Egyptian army (converted a little bit too). Models are produced by Xyston, Corvus Belli and Venexia Miniatures respectively.
Chariots are definitely not my favourite models to paint, it is a lot of work to clean and paint them, but they certainly are eye-catching units.





sobota, 23 października 2010

Armia Galów II/11 | Gallic army II/11

Całość armii Galów do DBA skończona. Figurki produkcji Corvus Belli, 95% pochodzi z gotowego zestawu armii do gry, kilka spośród prezentowanych są wybrane z blistrów produkcji tej firmy. Malowanie farby Citadel i Vallejo Model oraz Game Color. Miłego oglądania i zapraszam do komentowania i oceniania.


Whole DBA Gallic II/11 army is finished. Miniatures by Corvus Belli, 95% from boxed army deal, few miniatures are from blister packs offered by CB. Painted with Citadel, Vallejo Model and Game Color paints. Please leave a comment or "like/don't like" click.



















piątek, 22 października 2010

Obóz Galów | Gallic camp

Ostatnia część armii Galów stoi przede mną na stole - obóz, a w zasadzie wariacja na temat obozu. Początkowo chciałem zrobić fragment wioski galijskiej ale Zwierzak777 ubiegł mnie z pomysłem o kilka dni, a z realizacją o kilka godzin (jak to mówią, wielkie umysły myślą podobnie;)), wobec czego postanowiłem zrobić coś troszkę nietypowego. Jeszcze latem kupiłem z myślą o wykonaniu tej części armii blister "Celtic peasants". Wśród figurek w tym zestawie znalazł się jakiś Gal z widłami, kobieta z dzieckiem na ręku i gapiowaty chłopak. Postanowiłem wykorzystać te trzy miniaturki, by przedstawić jakąś scenkę rodzajową. I proszę -  oto pokojowi, przyjaźnie nastawieni do świata, zwłaszcza do Rzymian, Galowie pracują na roli. A raczej pracuje ojciec rodziny, kiedy nagle spieszy do niego żona z daleka wołając - "Mężu mój! Mężu! Zdradzieccy Rzymianie u progu!" Młodociany syn nieświadomy wagi chwili pogryza bezrefleksyjnie jabłko lecz nadciąga koniec jego niefrasobliwego dzieciństwa. Nadchodzi bowiem Juliusz Cezar, szkicujący już pierwsze wersy swego wiekopomnego dzieła:


Galia est omnis divisa in partes tres 
Quorum unam incolunt Belgae aliam Aquitani 
Tertiam qui ipsorum lingua Celtae nostra Gali apelantur


I stanie się tak, że wzgórza galijskie spłyną krwią... Ale to już inna historia.

Stóg siana, drzewko i coś, co w założeniu miało być sianem czekającym na wrzucenie na stóg to moja własna produkcja. Z tego wszystkiego chyba najlepiej udały się korzenie drzewa. Podobnie jak reszta elementów, wyrzeźbione w greenstuffie. Wykonanie tego obozu sprawiło mi sporo frajdy, było przyjemną, krótką odskocznią od malowania jeźdźców beszli.

Last part of gallic army stands on my table - camp, or more properly, variation on the theme of the camp. I wanted to build part of the gallic village first, but Zwierzak777 was first with this idea for his Gallic army (great minds think alike, heh;)) so I decided to make something else and not so typical. I bought a blister pack of "Celtic peasants" this summer and there was three really eye catching miniatures there - celtic warrior with pitchfork, woman with child and young boy. I decided to use these miniatures to make a little "diorama". And here it is - my peaceful, friendly (especially to Romans) Gauls are cultivating their soil... Hay needs to be gathered for winter... Suddenly wife of my peasant is hurrying to him crying out loud - "Husband! My husband! Traitorous Romans are approaching! To arms!" Oblivious to the danger young son is busy with his apple, little he knows that the world as he knows it is closing to the end... Julius Ceasar is approaching, noting first verses of his work:

Galia est omnis divisa in partes tres 
Quorum unam incolunt Belgae aliam Aquitani 
Tertiam qui ipsorum lingua Celtae nostra Gali apelantur

And gallic hills will be red from the spilled blood.... But this is another story.
Haystack, tree and hay on the ground are handmade by myself. The best part of these things are tree roots I think. As the rest of the things they are made from greenstuff. Making this camp was a nice little fun project, gave me a little break from my work and painting of besli riders.


czwartek, 14 października 2010

Galowie gotowi do wojny! | Gauls are ready for war!

Nareszcie! Pełna armia Galów II/11 produkcji Corvus Belli stoi u mnie na półce. Zdjęcia armii zaprezentuję, kiedy zrobię do niej obóz, a na razie ostatni z pomalowanych elementów LCh (Gen). Zdecydowałem się jednak na pomalowanie go w nieco bardziej jaskrawych kolorach niż dwa poprzednie, w końcu rydwan wodza zasługuje na szczególne traktowanie. Podobnie jak w poprzednim modelu także i ten ma wycięte otwory w ścianach rydwanu, jednak tym razem udało mi się zrobić to w nieporównywalnie krótszym czasie - opracowałem trochę lepszą technikę;) Figurkom, zwłaszcza wodza, poświęciłem też nieco więcej uwagi, choć ogólny czas malowania nie przekraczał chyba tego, jaki poświęciłem poprzednim rydwanom - prawdopodobnie ze względu na brak tarcz u wojowników i dość łatwy schemat kolorystyczny koni. Co prawda, nie przepadam za malowaniem rozmaitych odmian siwków, ciężko zrobić im dobre cieniowanie, ale zdecydowałem się na takie umaszczenie po znalezieniu zdjęcia takich własnie kropkowanych siwków, ja te na zdjęciu obok. Wyglądają może jak popaćkane farbą ale to tylko złudzenie. Lejce wykonane z pasków papieru wzmocnionych superglue.

Finally! My full option Gallic II/11 by Corvus Belli proudly stands on my shelf. I will make photos of complete army when the camp will be ready, probably next week, but here it is last of the elements - LCh (Gen). I decided to paint it in brighter, more vivid colors then two ordinary chariots, chieftain wheeled bringer of death deserves something special. As with previous model I opened the sides of the chariot too but this time it was much faster - I'm getting better;). I spent a little more time then usual on figures, especially chieftain. Overall painting time was similar to previous chariots though - probably due to lack of shields and easy colors of horses. I don't like to paint white horses to be honest, it's hard to get right highlights and shadows but I couldn't resist making these funny dots after I found picture of real such horses. They do look like splashed with paint but it is just illusion;) Reins are made from thin strips of paper strenghtened with superglue.



czwartek, 7 października 2010

Drugi rydwan galijski | Second gallic chariot

Drugi lekki rydwan Galów zrobiony i... wolałbym jak najszybciej zapomnieć o procesie jego oczyszczania. Traf chciał, że w zestawie armii przygotowanym przez Corvus Belli dwa z trzech rydwanów przedstawiają rydwan z lekko zabudowanymi bokami, w których widoczne są otwory. W modelu w miejsce otworów znajdowała się ścianka z metalu (ograniczenia odlewu). Stwierdziłem więc, że model będzie wyglądał znacznie lepiej, kiedy usunę te fragmenty ścianek i wypiłuję w nich otwory. Zrobiłem to najpierw dziurawiąc boki rydwanu wiertłem odpowiedniej średnicy, a następnie pracowicie wypiłowując pilnikiem dokładny, właściwy kształt. Ścianka okazała się dość gruba, niechętnie poddająca się leciutkiemu, delikatnemu pilnikowi, jedynemu jaki mieścił się w opiłowywanym miejscu... Ech, krótko mówiąc nad piłowaniem spędziłem kilka godzin. Efekt ostateczny okazał się jednak całkiem, całkiem.

Malowanie rydwanu nie odbiegało specjalnie od poprzedniego, zmieniłem tylko kolorystykę rydwanu (na identyczną, jak jedna z ilustracji w zeszycie Osprey'a poświęconym wrogom Rzymu, w tym Galom), a także sposób malowania szprych w kołach, myślę że są teraz bardziej wyraźne i nieco bardziej czyste. Do skończenia armii galijskiej brakuje w tej chwili tylko jednego rydwanu, będącego jednocześnie elementem dowódczym i obozu.

Second gallic chariot is ready and... I'd like to forget it's cleaning proccess as soon as possible. Corvus Belli army deal box I've got has two of the three chariots with a body with light, open sides. Well, they should have openings as due to limitations of casting they are made fully in metal. So after looking at them I decided that model will look much better with properly open sides. I drilled series of holes at the appropriate places and then filed down all leftovers of unnecessary metal with very small and delicate file, the only one I've got which I could put into the tiny holes... Well, it took me few hours but final effect is worth it I think.
Chariot is painted almost exactly in the same way as previous one, I changed only colors a bit (to be closer to  a drawing from Osprey's  by Angus McBride) and a way I painted wheels spokes. They seems a bit cleaner and more defined to me now. My Gallic army is just one element (LCh(Gen) and camp short.




środa, 29 września 2010

Rydwan galijski | Gallic chariot

Pierwszy wózek pomalowany, do zrobienia dwa, w tym jeden "na bogato", bo to opcjonalny element dowódczy. Napracowałem się sporo nad tym rydwanem, a efekt chyba i tak ginie - spodnie wojowników, cieniowanie rydwanu i koni, jakoś to wszystko miesza się na podstawce, może z powodu skali. Najmniej zadowolony jestem z kół rydwanu - chciałem żeby wyszły trochę przybrudzone, zabłocone szprychy, a wyszło średnio. Ogólnie jednak dość podoba mi się ten starożytny "czołg", ma sporo klimatu.
Dorobiłem lejce dla woźnicy, zrobione są z pomalowanego paseczka papieru, utwardzonego cyjanoakrylem. Tak naprawdę zamiast jednej pary lejc powinny być dwie, uznałem jednak że za bardzo zdominowałyby cały modelik. Małym koszmarem okazała się podstawka - nie udało mi się zmieścić na niej w całości modelu. Stwierdziłem, że wolę wystające kopyto konia niż jeszcze większe wysunięcie do tyłu oszczepu. Koń raczej się nie odklei, a wojownik w rydwanie i owszem, zabierając przy okazji spory fragment farby. Kolejne problemy z podstawką związane były z dokładnym pokryciem ją piaskiem a potem z pomalowaniem. Na zrobieniu jej spędziłem cały wieczór - długo nawet jak na mnie.


First chariot is ready, two more to paint, including one with more elaborate paint scheme as it belongs to the chieftain (optional command element). Well, the one below took me quite a lot of time and effort - and final result seems to be not so great after all. Trousers, shading on horses and chariot body, everything seems to blur, maybe due to scale. I think the worst part of the model are wheels, spokes specifically. I wanted to paint them dirty and mud smeared and they look just ugly:) But to be honest I rather like this model, it certainly has a lot of "feel".
I added reins to the charioteer, they are made from thin stripes of painted paper, making tougher with application of superglue. There should be two pairs of them but I decided to make only one as I think four stripes would be diverting attention from the horses and charioteer too much. Worst part of the model was base. I couldn't fit chariot without overhanging some parts. Finally I decided to move a horse a little to the front as it is more unlikely that it will come off then javelinman on the chariot (who will take with himself a lot of paint from the body of the chariot). Painting the base was a pita too - horses legs and chariot wheels are so close that it was really hard to paint sand and not miniature itself. It took me one whole evening to make the base - long even for my standards.




poniedziałek, 20 września 2010

Drugi element jazdy galijskiej | Second element of gallic cavalry

Praca nad drugim oddziałem kawalerii galijskiej zabrała mi trochę więcej czasu, niż przewidywałem. Przyczyniło się do tego i malowanie (a w zasadzie próba z dipowaniem) bandyty meksykańskiego, jak i chęć możliwie starannego i dokładnego dopieszczenia tych konnych. Podobnie jak wcześniejszy oddział, tak i te figurki zostały potraktowane lekko nadprogramowo - miniaturki dostały wzory na spodniach i tunikach oraz nieco lepsze tarcze (z dodanymi śladami cięcia - mała rzecz, a wygląda chyba dość fajnie). Oczyszczając odlewy stwierdziłem, że są do siebie mocno podobne. Wobec tego zdecydowałem, że jeden z Galów zaproponowanych przez producenta poczeka sobie na pomalowanie, a zamiast niego na podstawkę trafi konny wojownik z zestawu "Victory and defeat" - znacznie ciekawszy. Co więcej, jego koń był najfajniejszy ze wszystkich, jakie znalazły się w armii II/11. Nie dość, że ma bogato zdobiony rząd, to jeszcze jego siodło jest idealnie zgodne z opisami siodeł Galów - posiada charakterystyczne guzy na łękach przednim i tylnym, a pod spodem czaprak. Ładnie to wygląda. Opisywany model na podstawce znajduje się pośrodku, to ten trzymający uciętą głowę wroga. Z armii galijskiej do pomalowania zostały jeszcze trzy lekkie rydwany, wszystkie jako elementy alternatywne w stosunku do już gotowych oddziałów - jeden dowódczy, dwa pozostałe wystawiane zamiast kawalerii. Będę je malował, prawdopodobnie, na przemian z Wikingami.

Painting of second gallic cavalry element took me a little longer then expected. Partly due to my dipping adventure, partly due to increased amount of work put into this unit. As with earlier gallic cavalry this element got some patterns on trousers and tunic and better then average shields (with some slashing cuts painted on - small detail but looking good I think). Cleaning the miniatures I noticed that they are fairly similar in appearance - so I decided to swap one of the army deal cavalryman for a horseman from Corvus Belli blister "Victory and defeat". New miniature horse is the best in the army I think. Not only it has detailed harness, saddle is historically accurate, with "horns" protruding from the sides. It looks great. This is the middle miniature on the base. I still have to paint three optional Light Chariot elements for making this II/11 army complete. I will paint them in turns with Vikings.



poniedziałek, 13 września 2010

Kawaleria Galów | Gallic cavalry


Nie miałem za wiele czasu w ten weekend, ale niedokończony element kawalerii Galów wyglądał tak żałośnie, że kosztem paru godzin snu doprowadziłem go do stanu finalnego. Pierwszy oddział konny produkcji Corvus Belli w moim posiadaniu. Parę uwag - wszystkie konie są mocno napakowane, wyglądają na mocne, silne i muskularne. Są też nieco większe od koni produkcji Xystona czy Wargamera. Ich rzędy są, moim zdaniem, lepiej wykonane niż w przypadku wierzchowców greckich czy trackich Xystona. Mają więcej szczegółów i rozmaite ozdoby. Jeźdźcy nie odbiegają jakością od postaci pieszych. Podczas malowania starałem się dopieścić ich nieco bardziej niż przeciętny element, stąd wielokolorowe spodnie, odrobinę bardziej pracochłonne tarcze, tatuaże, czy dodatkowa warstwa rozjaśnień. Jedyne zastrzeżenie, jakie mógłbym mieć do tych figurek, to sposób mocowania tarcz. Jestem pewny, że tarcze nie wytrzymają przenosin w pudełkach czy gąbkach i trzeba je będzie mocować ponownie, znów tylko po to, by odpadły przy kolejnych przenosinach. Jeźdźcy pasują dość dobrze do siodeł, choć konieczne było ich lekkie dopasowanie, zrobiłem to ściskając im w palcach nogi po posmarowaniu klejem. Niestety, jeden z Galów był tak wyrzeźbiony, że - pochylając się nad końską grzywą - wygląda na źle przyklejonego. Miniaturki podobają mi się tak bardzo, że w sumie żałuję nawet,  że trzeba było przykleić je do wspólnej podstawki. Ich pozy oraz dość znaczne wymiary sprawiają, że w tłoku ginie malowanie.


I didn't have much time this weekend but unfinished element of Gallic cavalry looked so pathetic that I decided to finish them anyway - paying price of few hours of my sleep. This is first mounted unit made by Corvus Belli painted by me and I have some small noticies. First - horses are bulky, they looked healthy and muscular. They are a tiny bit bigger then Xyston's or Wargamer's. Reins are - in my opinion - better then Xyston's too. They are much more detailed, there are some ornaments, etc. Horsemen are as good as foot miniatures. I tried to put some special effort painting them, so trousers are multicolored, shields took me a little more time to paint, there are tattoos and additional highlights. I have but just one complain - shields and the way they are being attached to the miniature. The only way to do this is to glue them. Poses of miniatures and relatively small area of contact makes this bond very brittle. I'm sure shields will fall off during journey to the gaming club. Of course, gluing them on again is easy but so what... they will fall off again. Ok, enough negatives... Horsemen fit saddles well, I had to slightly alter their fit by pressing legs between my fingers after gluing them on the mounts. Unfortunately one of the Gauls is sculpted in such a way, that he is leaning over the horse's neck - looking as badly glued on. I like these miniatures so much that I pity they have to be glued on one, common base. Their poses and small size of the base makes their painting "vanishing in a crowd" so to speak... 



piątek, 10 września 2010

Wodzowie Galów | Gallic chieftains


Po warbandach galijskich nadszedł czas na jeden z opcjonalnych elementów dowódczych. Lista armii II/11 przewiduje możliwość wystawienia albo oddziału 3/4Wb (Gen), albo oddziału LCh (Gen). Na pierwszy ogień poszło dowództwo piesze, choć docelowo będzie i opcjonalny rydwan. Ten ostatni przedstawia oddział dowódczy wojsk galijskich przed rozpowszechnieniem się kawalerii. W późniejszym okresie bowiem oddziały konne wyparły u Galów rydwany. Dodatkowo można było wybrać element składający się z 3 lub z 4 miniaturek. Wybrałem 4, wskutek czego głębokość elementu zmieniła się z 20 na 15 mm. Podczas malowania tego oddziału starałem się zwrócić szczególną uwagę na zdobienia i szczegóły - w końcu wodzowie powinni się czymś wyróżniać. Miniaturka samego wodza otrzymała płaszcz skopiowany bezpośrednio z jednej z grafik Angusa McBride'a, opublikowanej w albumie "Barbarians" wydawnictwa Concord. Sama figurka została zresztą wybrana z dodatkowego zestawu "Celtic Foot Command", uznałem że jest ciekawsza od tej, jaką Corvus Belli zaproponował w zestawie armijnym. Pozostałe miniaturki na podstawce to te z pudełka armii, ich malowanie oparte jest na wspomnianym już albumie. Do zagrania armią galijską brakuje mi jeszcze dwóch elementów 3Cv - właśnie nimi będę się teraz zajmował. Potem dorobię jeszcze trzy lekkie rydwany - jeden dowódczy i dwa, którymi można opcjonalnie zastąpić elementy kawaleryjskie.


After finishing gallic warbands it's time for one of the optional command elements. II/11 army list shows two options - foot 3/4 Wb (Gen) or LCh (Gen). I decided to paint foot command element first - light chariots will be painted after cavalry. Army list shows that one have to decide - cavalry or chariots, as these two kinds of unit weren't available historically at the same time. Chariots gave way to cavalry, they were seldom used by Gauls after I c BC. Last noted records was at the battle of Mons Grapius in Caledonia in 84AD but they were used as a kind of show of strenght there and didn't participated in fights. They role in the battle was fulfilled by mounted cavalry. As I could choose between 3 or 4 miniatures on the base I opted for denser formation thus, according to the rules, base depth was changed from 20 to 15 mms. I tried to be very precise during painting, taking special care with highlights and shadows and spending additional time painting things like trousers and cloaks. Chieftain's cloak, for example, is directly copied from one of the color plates by Angus McBride from the book "Barbarians" by Concord. Miniature itself is from the "Celtic foot command" blister as I think it is more interesting that one provided by Corvus Belli in army deal boxed set. Rest of the figures on this base came from the boxed set, they look is influenced by the book mentioned above. I'm still two elements short to be able to field DBA Gallic army - I have to paint 2 x 3Cav elements and they are on my painting table right now. Optional light chariots will be last.



niedziela, 5 września 2010

Galowie | Gauls


Malutki update dotyczący skończonych warbandów galijskich. Tak prezentują się zestawieni razem na blacie stołu. Myślę, że efekt jest dość przyjemny. Pewne jest też jedno - to armia dla kogoś, kto lubi dużo kolorów na swoich oddziałach.


Small gallic warbands update. Here they are, as they look on the gametable. I think final result is quite nice. One thing is certain - it is the army for someone who likes colourful units.








Ostatni element 3Wb II/11 | Last 3Wb element for II/11 army


Ostatni, ósmy element 3Wb do armii galijskiej. Malowany podobnie jak poprzednie, w dość ciemnych choć zróżnicowanych kolorach. Figurki Corvus Belli są dość zróżnicowane - niby pozy są podobne, jednak po bliższym przyjrzeniu się widać, że różnią się między sobą wieloma szczegółami. Z pewnym niepokojem śledzę tarcze - ich mocowanie do ramion pozostawia wiele do życzenia, w zasadzie nie trzyma ich nic, poza klejem. Mam nadzieję, że to wystarczy. Zacząłem już pracę nad kolejnym oddziałem, tym razem jest to jeden z dwóch opcjonalnych elementów dowódczych 3/4Wb (Gen).

I na marginesie... może ktoś ma jakieś fajne tłumaczenie słowa warband? Proponowana w nieoficjalnych tłumaczeniach gier zbitka "grupa bojowa" nie oddaje ani ducha, ani litery oryginału, nie mówiąc już o tym, że funkcjonuje w terminologii militarnej jako coś zupełnie innego. Osobiście, z pewnymi oporami tłumaczyłbym to jako "banda", "horda" lub "gromada"... choć żadne z tych tłumaczeń nie jest idealne... Natomiast słowo "horde", istniejące w listach armii wielu gier, tłumaczyłbym jako "pospólstwo", "czerń" albo "zgraję"... Ech, dość ubogi pod względem takich określeń "militarnych" jest ten nasz język.

Last, eight element 3Wb for gallic army. Painted in the same way as previous elements, dark but varied colors. Corvus Belli miniatures are really fine and varied too - they may seem similar but there are many small details and differencies between them. My only one major concern are shields. They are simply glued on hands and arms, I hope they won't fall off. Next in line is first optional command element 3/4Wb (Gen). 



środa, 1 września 2010

Przedostatni element 3Wb Galów | Second to last 3Wb gallic element

Zgodnie z zapowiedzią jeden z dwóch pozostałych elementów 3Wb Galów - uzbrojeni w miecze, w biegu. Fajne figurki, ładnie wyglądają, problem tylko w tym, że miałem jedynie dwie tak dynamiczne. Podobnie jak w przypadku wcześniejszego oddziału z pomocą przyszedł zestaw "Victory and death", z którego udało mi się wybrać umierającego Gala (a w zasadzie, zgodnie z nomenklaturą producenta, Celta) pasującego do dwóch "biegaczy". Trzyma się za brzuch - być może dostał strzałą, być może trafiło go pilum rzymskiego legionisty. W efekcie z martwiejących rąk wypadła tarcza, widoczna na ziemi...

According to earlier note one of the last 3Wb Gallic elements - running swordsmen. Very nice miniatures, nice poses. I had just one problem - only two such "dynamic" miniatures with swords left. Help came from the same source as before - very nice blister pack "Victory and death". I was able to pick one of the dying Gauls (or, according to producer tag Celts) similar in appearance to the running ones. He covers his stomach with hands... wounded by arrow or by pilum thrown by a Roman legionnaire. Shield slipped off from his numbing fingers, it is visible on the ground...



sobota, 28 sierpnia 2010

Nadzy fanatycy | Naked fanatics

Mam nadzieję, że za kilka dni uda mi się w końcu wrócić do poprzedniej częstotliwości aktualizacji. Niemniej jednak dziś udało mi się dokończyć rozgrzebanych niemal tydzień temu kolejnych gaesatae. Uczciwie powiedziawszy, oceniam ich jako jednych z najgorzej pomalowanych elementów 15 mm, jakie do tej pory zrobiłem. Trochę może to wina braku weny, trochę samych figurek. Rzeźba muskulatury na nich, mimo że głęboka i wyraźna, jest mocno uproszczona i pozostawia wiele do życzenia. Z korzyści - praktycznie niewidoczny, ale jednak zaznaczony na jednej z figurek jest torque - niezwykle charakterystyczny element stroju galijskiego i celtyckiego, czyli obręcz na szyi lub ramionach, wykonana z cennego kruszcu. To pierwsza miniaturka Corvus Belli, na jakiej dostrzegłem tą ozdobę. Ponieważ wojownicy tego elementu są dość statyczni, a nie miałem trzeciego, odpowiadającego im stylem, dodałem jedną z figurek zestawu "Victory and death" - również nagiego wojownika, tyle że trzymającego w dłoni odciętą głowę wroga. Nie chcąc pozbawiać elementu spójności uzbrojenia, jego tarczę i włócznię widać na ziemi, gdzie położył je na moment pozbawiając głowy pokonanego przeciwnika. Delikatne przybrudzenie ciemną czerwienią na ostrzu miecza dopełnia obrazu całości. Z ośmiu oddziałów 3Wb przewidzianych w liście armii II/11 gotowych jest sześć. Dwie ostatnie, nad którymi będę teraz pracował, będą przedstawiały wojowników uzbrojonych w miecze.

In a few days I should be able to publish blog notes more often I hope. Meanwhile I was able to finish one long overdue 3Wb element, started week ago. It is a second - and last - unit of gaesatae. I think they are amongst the worst 15 mm elements I painted so far to be honest. It is partly due to lack of afflatus (is it right word?), partly due to miniatures. They sculpt is deep and crisp but muscles are more of fantasy type then being reflection of real anatomy. There are some positives though - one of the miniatures bears torque - popular celtic and gallic personal adornment, neckring or bracelet - made from precious metal. This is the first Corvus Belli miniature where I can see it clearly sculpted. It is near invisible but I know that it is there;) Since I had only three more naked fanatics miniatures and two of them were of relaxed pose, I decided to add one miniature from "Victory and death" blister pack, with another static, naked miniature, holding head of the fallen enemy. This warrior just put his shield and spear on the ground (added to bring him on par with his mates) to free hands to chop off head from his opponent. Slightly red tinted blade of the sword is the final touch. I have six 3WB ready from eight total in II/11 army. Last two elements of this kind, being painted now, are swordsmen.     


sobota, 21 sierpnia 2010

Gaesatae

Kilka dni minęło bez aktualizacji bloga. Niestety, sprawy zawodowe niemal całkowicie oderwały mnie od hobby. Łącznie w całym tygodniu miałem zaledwie kilka godzin, które mogłem poświęcić na malowanie.
W złożonym przez producenta zestawie armii galijskiej do DBA brakuje mi kilku istotnych - moim zdaniem - figurek, uwypuklających charakter tych "barbarzyńców". Nie ma w nim ani jednej figurki z odciętą głową przeciwnika, brak jest wojowników walczących nago, nie ma też postaci młodych wojowników, walczących oszczepami. W sumie to trochę dziwne, bowiem miniaturki przedstawiające takie postaci Corvus Belli produkuje. Postanowiłem więc samodzielnie uzupełnić armię, dodając jej trochę charakteru. Zrezygnowałem z kupna młodych oszczepników, na stole pojawiły się za to zestawy "Nagich fanatyków" oraz "Zwycięstwo i śmierć". Ten ostatni zawiera kilka figurek z głowami wrogów troczonymi do włóczni lub pasów i kilka miniaturek przedstawiających zabitych Galów/Celtów. Wykorzystam parę z nich do urozmaicenia podstawek. Kupiłem też dodatkowy zestaw dowódczy, są w nim miniaturki ciekawsze troszkę, moim zdaniem, od tych, które dostałem w zestawie armii.
Na pierwszy ogień poszła podstawka 3Wb składająca się z trzech wojowników Gaesatae. To właśnie owi "nadzy fanatycy". Byli to wolni wojownicy, wędrujący swobodnie po terenie Galii, walczący właściwie nago. Ich jedynym uzbrojeniem ochronnym były tarcze i hełmy. W warsztacie znajduje się druga podstawka przedstawiająca gaesatae w troszkę bardziej zrelaksowanych pozach.

Quite a few days since last entry on my blog - unfortunately I have had a lot of urgent work to do in my company. There were only few hours in the whole week I could spare to paint.
In the Corvus Belli ready made DBA II/11 army deal there are few missing things I think. There isn't any miniature with severed opponent's head, there is complete lack of naked warriors, young warriors with javelins are missing too. It's a bit strange as all of such miniatures are in CB catalogue. I decided to buy these miniatures on my own, to add some flavour to my growing gallic army. I decided against buying young warriors as I have plenty of javelinmen now, but I bought three another blisters. "Naked fantatics", "Victory and death" and additional foot command group with miniatures more interesting then ones I already have. "Victory and death" blister pack contains miniatures with severed heads and some casualties, I will use them to make some bases more interesting.
I painted one 3Wb element of naked warriors first. They represent Gaesatae, free-roaming elite warriors fightning naked except shield and helmet. Another element of Gaesatae, in more relaxed poses, is in the works.