Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gaesatae. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gaesatae. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 września 2010

Galowie | Gauls


Malutki update dotyczący skończonych warbandów galijskich. Tak prezentują się zestawieni razem na blacie stołu. Myślę, że efekt jest dość przyjemny. Pewne jest też jedno - to armia dla kogoś, kto lubi dużo kolorów na swoich oddziałach.


Small gallic warbands update. Here they are, as they look on the gametable. I think final result is quite nice. One thing is certain - it is the army for someone who likes colourful units.








sobota, 28 sierpnia 2010

Nadzy fanatycy | Naked fanatics

Mam nadzieję, że za kilka dni uda mi się w końcu wrócić do poprzedniej częstotliwości aktualizacji. Niemniej jednak dziś udało mi się dokończyć rozgrzebanych niemal tydzień temu kolejnych gaesatae. Uczciwie powiedziawszy, oceniam ich jako jednych z najgorzej pomalowanych elementów 15 mm, jakie do tej pory zrobiłem. Trochę może to wina braku weny, trochę samych figurek. Rzeźba muskulatury na nich, mimo że głęboka i wyraźna, jest mocno uproszczona i pozostawia wiele do życzenia. Z korzyści - praktycznie niewidoczny, ale jednak zaznaczony na jednej z figurek jest torque - niezwykle charakterystyczny element stroju galijskiego i celtyckiego, czyli obręcz na szyi lub ramionach, wykonana z cennego kruszcu. To pierwsza miniaturka Corvus Belli, na jakiej dostrzegłem tą ozdobę. Ponieważ wojownicy tego elementu są dość statyczni, a nie miałem trzeciego, odpowiadającego im stylem, dodałem jedną z figurek zestawu "Victory and death" - również nagiego wojownika, tyle że trzymającego w dłoni odciętą głowę wroga. Nie chcąc pozbawiać elementu spójności uzbrojenia, jego tarczę i włócznię widać na ziemi, gdzie położył je na moment pozbawiając głowy pokonanego przeciwnika. Delikatne przybrudzenie ciemną czerwienią na ostrzu miecza dopełnia obrazu całości. Z ośmiu oddziałów 3Wb przewidzianych w liście armii II/11 gotowych jest sześć. Dwie ostatnie, nad którymi będę teraz pracował, będą przedstawiały wojowników uzbrojonych w miecze.

In a few days I should be able to publish blog notes more often I hope. Meanwhile I was able to finish one long overdue 3Wb element, started week ago. It is a second - and last - unit of gaesatae. I think they are amongst the worst 15 mm elements I painted so far to be honest. It is partly due to lack of afflatus (is it right word?), partly due to miniatures. They sculpt is deep and crisp but muscles are more of fantasy type then being reflection of real anatomy. There are some positives though - one of the miniatures bears torque - popular celtic and gallic personal adornment, neckring or bracelet - made from precious metal. This is the first Corvus Belli miniature where I can see it clearly sculpted. It is near invisible but I know that it is there;) Since I had only three more naked fanatics miniatures and two of them were of relaxed pose, I decided to add one miniature from "Victory and death" blister pack, with another static, naked miniature, holding head of the fallen enemy. This warrior just put his shield and spear on the ground (added to bring him on par with his mates) to free hands to chop off head from his opponent. Slightly red tinted blade of the sword is the final touch. I have six 3WB ready from eight total in II/11 army. Last two elements of this kind, being painted now, are swordsmen.     


sobota, 21 sierpnia 2010

Gaesatae

Kilka dni minęło bez aktualizacji bloga. Niestety, sprawy zawodowe niemal całkowicie oderwały mnie od hobby. Łącznie w całym tygodniu miałem zaledwie kilka godzin, które mogłem poświęcić na malowanie.
W złożonym przez producenta zestawie armii galijskiej do DBA brakuje mi kilku istotnych - moim zdaniem - figurek, uwypuklających charakter tych "barbarzyńców". Nie ma w nim ani jednej figurki z odciętą głową przeciwnika, brak jest wojowników walczących nago, nie ma też postaci młodych wojowników, walczących oszczepami. W sumie to trochę dziwne, bowiem miniaturki przedstawiające takie postaci Corvus Belli produkuje. Postanowiłem więc samodzielnie uzupełnić armię, dodając jej trochę charakteru. Zrezygnowałem z kupna młodych oszczepników, na stole pojawiły się za to zestawy "Nagich fanatyków" oraz "Zwycięstwo i śmierć". Ten ostatni zawiera kilka figurek z głowami wrogów troczonymi do włóczni lub pasów i kilka miniaturek przedstawiających zabitych Galów/Celtów. Wykorzystam parę z nich do urozmaicenia podstawek. Kupiłem też dodatkowy zestaw dowódczy, są w nim miniaturki ciekawsze troszkę, moim zdaniem, od tych, które dostałem w zestawie armii.
Na pierwszy ogień poszła podstawka 3Wb składająca się z trzech wojowników Gaesatae. To właśnie owi "nadzy fanatycy". Byli to wolni wojownicy, wędrujący swobodnie po terenie Galii, walczący właściwie nago. Ich jedynym uzbrojeniem ochronnym były tarcze i hełmy. W warsztacie znajduje się druga podstawka przedstawiająca gaesatae w troszkę bardziej zrelaksowanych pozach.

Quite a few days since last entry on my blog - unfortunately I have had a lot of urgent work to do in my company. There were only few hours in the whole week I could spare to paint.
In the Corvus Belli ready made DBA II/11 army deal there are few missing things I think. There isn't any miniature with severed opponent's head, there is complete lack of naked warriors, young warriors with javelins are missing too. It's a bit strange as all of such miniatures are in CB catalogue. I decided to buy these miniatures on my own, to add some flavour to my growing gallic army. I decided against buying young warriors as I have plenty of javelinmen now, but I bought three another blisters. "Naked fantatics", "Victory and death" and additional foot command group with miniatures more interesting then ones I already have. "Victory and death" blister pack contains miniatures with severed heads and some casualties, I will use them to make some bases more interesting.
I painted one 3Wb element of naked warriors first. They represent Gaesatae, free-roaming elite warriors fightning naked except shield and helmet. Another element of Gaesatae, in more relaxed poses, is in the works.