Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I/22. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą I/22. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 27 sierpnia 2013

Moje rydwany | My chariots

Kilkanaście dni temu, przy okazji wpisu z którymś z rydwanów perskich, pojawiła się propozycja pokazania wszystkich dotychczasowych moich rydwanów w skali 15 mm. Akurat jest niezła okazja - jestem na wakacjach, a mimo to mogę wrzucić coś na blog:) 
Dotychczas pomalowałem dwa rydwany perskie, trzy rydwany do armii Galów (nieco przerabiane w stosunku do oryginalnych), oraz cztery rydwany do armii Nowego Państwa Egipskiego - te też doczekały się pewnych przeróbek. Producenci to - odpowiednio - Xyston, Corvus Belli oraz Venexia Miniatures.
Rydwany nie są moimi ulubionymi modelami do malowania, sporo przy nich roboty, niemniej jednak z pewnością przyciągają wzrok na stole do gry.

Some time ago, there was a request for showing all my painted 15 mm scale chariots in one note. As it turns out, it is really good time now for such kind of post - I'm on my holidays and still I'm able to publish something:)
I managed to paint two Persian chariots, three chariots for my Gaul army (slightly converted) and four chariots for New Kingdom Egyptian army (converted a little bit too). Models are produced by Xyston, Corvus Belli and Venexia Miniatures respectively.
Chariots are definitely not my favourite models to paint, it is a lot of work to clean and paint them, but they certainly are eye-catching units.





poniedziałek, 30 stycznia 2012

Armia Nowego Państwa Egipskiego 1/22 do DBA

Obiecane fotki całej armii Nowego Państwa Egipskiego do DBA. Figurki produkcji Venexia Miniatures, część odrobinę skonwertowana, żeby nadać nieco większej różnorodności pozom miniaturek. Czas malowania - niestety, blisko rok. Najważniejsze, że ten projekt już za mną - mam nadzieję, że na najbliższym turnieju DBA w Warszawie pojawię się właśnie z tą armią.
Na początek cztery rydwany, teoretycznie główna siła uderzeniowa armii. W jednym z nich jedzie dowódca armii, faraon. Wszystkie cztery rydwany są elementem obowiązkowym w obu wariantach tej armii. Armia Egiptu zaczęła w tym okresie zyskiwać znaczną przewagę nad swoimi wrogami właśnie dzięki rydwanom - lekkim, wytrzymałym, potrafiącym dość sprawnie manewrować w czasie jazdy. Historycznie był to bodajże najważniejszy element całej armii.



Druga fotka to cztery elementy przedstawiające łuczników egipskich, oddziały chętnie wykorzystywane w armii tego państwa. Łucznicy stanowili zawsze znaczną część jednostek egipskich, powszechnie wykorzystywano najemników z rozmaitych ościennych terytoriów, niemniej jednak także Egipcjanie używali - z dobrym skutkiem - prostych łuków. W mojej wersji armii widoczne są oddziały łuczników obu rodzajów - zarówno najemni, jak i krajowi. Liczbę elementów 4Bw mogę nieco zmieniać - w jednym z wariantów listy armii są trzy takie oddziały, zamiast czwartego używany jest element 3Wb, widoczny na kolejnej fotografii.



Trzecie zdjęcie przedstawia dwa elementy lekkiej piechoty egipskiej. Harcownicy i słabo zorganizowane oddziały, w DBA traktowane jako warband, o którym wspomniałem wyżej. Nie miałem, niestety, odpowiednich miniaturek do tych ostatnich, najchętniej w tej roli widziałbym bowiem libijskich najemników - z ich braku zadowoliłem się figurkami pieszych Egipcjan, co jest również poprawne historycznie.



Na czwartym zdjęciu widać trzy oddziały traktowane w zasadach identycznie - są to jednostki 4Bd. W mojej interpretacji jednym z takich oddziałów jest - nieco anachronicznie - Królewska Gwardia złożona z przedstawicieli ludu Szerden. Kolejny element to egipski generał i jego świta - nie jest to jednak oddział dowódczy w rozumieniu zasad, zastosowałem takie figurki, by całość armii nie wyglądała jak wyjęta z tej samej sztancy. Ostatni oddział to ciężka piechota, uzbrojona w masywne topory z brązu. W rzeczywistości tak uzbrojeni wojownicy wchodzili w skład formacji uderzeniowych - u mnie to taki sam oddział jak dwa wcześniejsze.



Czego mi brakuje... Lista armii w podręczniku DBA nie przewiduje jakichkolwiek jednostek konnych, a w tym okresie Egipcjanie używali już oddziałów tego rodzaju, zapewne głównie do zwiadu. Zachowało się kilka reliefów przedstawiających takich wojowników. Zapewne nie było ich wielu, niemniej jednak chętnie widziałbym jednostkę 2LH.



sobota, 28 stycznia 2012

I oto koniec (Egipcjan)

Stało się. Dokonało się. Rzecz skończona. W końcu. Minął prawie rok od rozpoczęcia prac nad armią Nowego Państwa Egipskiego. Chciałem szybko zrobić jednocześnie dwa projekty - Egipt i Persów, przeciwników Aleksandra Macedońskiego. Potem, trochę z rozpędu, zacząłem też malowanie Normanów. I zamiast przyspieszyć, wszystkie trzy armie wpadły w grząski piasek, skutecznie uniemożliwiający ich dokończenie. Ale przynajmniej Egipcjanie są już skończeni. Ostatni element, czwarty rydwan, jest właśnie gotowy. W sumie gotowy był od prawie tygodnia, niewykończona była tylko podstawka, jakoś nie bardzo miałem ochotę się za nią wziąć. Szczerze powiedziawszy, mam lekki kryzys pędzlowania, na szczęście chyba już mi przechodzi.
Malowanie jak w przypadku poprzednich sztandarów, znalazłem jednak w końcu jakiś artykuł na temat uzbrojenia egipskiego z tego okresu. Autor twierdzi w nim, że istniały zarówno pancerze z "łusek" skórnych, zachodzących na siebie, jak i podobne z łusek wykonanych z brązu, różnych wielkości zresztą. Przytacza też znaleziska archeologiczne. W świetle tego postanowiłem dać woźnicy pancerz wykonany ze skóry, natomiast łucznik dostał ciepłe wdzianko z brązu...
Ha... Dopiero na zdjęciach zauważyłem, że zeszła trochę farba z lejc, zrobionych z taśmy dentystycznej. To świetny materiał, gotowy do wykorzystania w takiej właśnie roli, ma jednak dwie wady - czasami się rozwarstwia, przynajmniej ta taśma której używam, czasami farba też nie chce się jej trzymać, trzeba wówczas pociągnąć pędzlem raz jeszcze. I dla pewności jeszcze raz. Co też zrobiłem już po wstawieniu fotek na blog.
Foty całej armii wrzucę na blog jeszcze w styczniu, jeśli tylko oświetlenie dopisze. A teraz, na jakiś czas, "Warhammer" i "Ogniem i Mieczem".

czwartek, 5 stycznia 2012

Przedostatni rydwan egipski

Cieszę się, że ten znacznie rozciągnięty w czasie projekt zrobienia armii egipskiej z okresu circa about bitwy pod Kadesz zbliża się do wyraźnego końca. Zrobiłem przedostatni element całej armii, jeden z dwóch pozostałych jeszcze rydwanów. Nadal nie mogę pojąć, jak bardzo nie przystają do siebie poziomy wykonania figurek koni i ludzi. Konie są naprawdę fajne. Proporcjonalne, z niezłą rzeźbą, przyzwoicie oddane detale. Figurki ludzi... ech, szkoda gadać. Pewne jest, że Hetytów nie kupię z tej firmy. Może ktoś z was zna firmę produkującą dobre jakościowo i zróżnicowane pod względem póz figurki Hetytów z tego okresu?
Sam rydwan i jego załoga odzwierciedlają normalne rydwany - stąd nie bawiłem się w żadne zdobienia, kolorystykę mają też nieco odmienną od obu wcześniej prezentowanych pojazdów egipskich tego typu. Miniaturki woźnicy i wojownika mają spiłowane podstawki - oczywiście, nogi były tak delikatne, że ułamały się w trakcie. Stąd do rydwanu obie figurki przytwierdzone są za pomocą drutów. Trochę je widać ale trudno - wolę solidne mocowanie niż konieczność przyklejania załogi przed każdą rozgrywką.
A skoro już mowa o klejeniu i mocowaniu. W jaki sposób malujecie takie kilkuelementowe modele, jak rydwany, wozy taborowe, itp? Czy gotowe, w całości sklejone, czy też każdy element malowany jest oddzielnie i przyklejany do gotowego, pomalowanego elementu głównego? Pytam, bo sam stosuję tę drugą metodę, często jednak się zdarza, że taki pomalowany element po prostu odpada. Cyjanoakryl niszczy w jakiś sposób warstwę farby, a połączenie obu fragmentów figurki nie jest specjalnie mocne. W przypadku rydwanów najsłabiej zamontowane są oba kołczany, przyklejone po bokach rydwanu...
Mam nadzieję, że zaledwie kilka dni dzieli mnie od końca prac nad tą armią. Ostatni rydwan jest już oczyszczony i czeka na malowanie, jednak wcześniej drobna zmiana tematu - powrócę na moment do krainy fantazji...

piątek, 23 grudnia 2011

Egipski warband | Egyptian warband

Trochę rzutem na taśmę wrzucam tu jeszcze przed Świętami wynik mojej ostatniej grzebaniny - element 3WB do armii Nowego Państwa Egipskiego. Chciałem, co prawda, by oddział ten przedstawiał grupę najemnych Libijczyków służących faraonowi, jednak z braku odpowiednich figurek przerobiłem trochę standardowych Egipcjan, kupionych "na zapas" wraz z resztą figurek armii. Na szczęście w armii egipskiej interesującego mnie okresu służyło sporo formacji lekkiej piechoty rdzennie egipskich - moja interpretacja nie jest więc jakoś szczególnie niezgodna z historią. Na podstawce widać dwóch oszczepników i jednego łucznika. Tego ostatniego przerobiłem z figurki zastawiającej się włócznią i tarczą przeciw atakowi wroga - z uwagi na odlanie włóczni razem z figurką, skutkującego tym, że broń przypominała powyginany zgodnie z konturami ciała makaron, nie wykorzystałem żadnej takiej figurki na wcześniejszych podstawkach. Dorobiłem tylko z greenstuffu kołczan z pasem, w dłoni - zamiast tarczy - znajduje się toporek czy też maczuga - dokładnie tak wyglądali niektórzy łucznicy z kraju faraonów. Oszczepnicy teoretycznie mogli też mieć kołczany z oszczepami, jednak w praktyce zazwyczaj nosili je specjalni tragarze, nie zawracałem więc sobie głowy ich modelowaniem. W sumie mogłem zrobić jeden i przykleić go leżący do podstawki.
Malowanie... Hmmm... Nazwę to łagodnie, cała armia prezentuje poziom raczej średnio tabletopowy, a dzisiejszy oddział nie odbiega od niego w górę;). Dzisiejszy warband kończy pracę nad elementami pieszymi armii egipskiej, do pomalowania zostały już tylko dwa rydwany...

As I have had few hours of relatively free time in the pre-Christmas heat, I've decided to paint last foot element for my New Kingdom Egyptian DBA army. I wanted to make this element representing Libyan mercenaries in pharaoh's service but - as I don't have any suitable miniatures - I've decided to use standard native Egyptians, bought as "spares" with rest of the army miniatures. Fortunately, in Egyptian army from Quadesh period there were quite a few native Egyptian light infantry units. My interpretation of this element is relatively historical I think. The are two javelinmen and archer on the base grouped together. Archer is converted from spearmen miniature. I have had four such miniatures but decided to not use them at all as spear was casted with the body and closely resembled very soft and bended spaghetti. So, after some cutting and bending I've got passable archer pose. All that was left to do was to add quiver made from greenstuff and some belt to hang it. Archer holds small axe or mace in hand - it is accurate with historical sources too. Javelinmen could - theoretically - have quivers for javelins too, but as this piece of equipment was carried to the battle by special bearers, I've decided to not make tem.
Painting... Well, let's say that this army is definitely middle level table-top painted, and element visible here represents the same level;) This warband is the last foot unit of my NKE army, all what is left to paint are two chariots...




A tak wygląda cała część piesza armii Nowego Państwa Egipskiego.

And here it is a group photo of whole foot part of New Kingdom Egyptian army.


czwartek, 10 listopada 2011

Ostatni element 4Bd Egipcjan | Last Egyptian 4Bd element

Powolutku, pomalutku, prace nad Egipcjanami docierają do momentu, w którym widać już "światełko w tunelu". Tym razem przygotowałem przedostatni element pieszy, a jednocześnie ostatni oddział 4Bd. Prawdę mówiąc, byłem trochę w kropce. Z zamówienia zostało mi sporo włóczników, jednak jestem ortodoksem - jak "blades" to ma być "blades", a nie "spears". Postanowiłem, wobec tego, przeprosić się z figurkami panów z toporami, które nie podobają mi się z powodu pozy i wykorzystać ich jednak podczas prac. Wpadłem jednak na pomysł, jak wykorzystać też włóczników. Topory egipskie miały długie trzonki, w zasadzie można byłoby je pewnie nazwać krótkimi berdyszami. W odpowiednio zmodyfikowane rączki dwóch włóczników wsadziłem topory mojej własnej produkcji i - tatadam - mam dwóch kolejnych facetów z toporami, i to jeszcze w ciut różnych pozach. Co prawda, już po zrobieniu ostrzy toporów dotarłem do wizerunków takowych egzemplarzy historycznych (robiłem je wzorując się na toporach figurek) i okazało się, że wyglądały ciut inaczej ale mam nadzieję, że w tej skali zostanie mi to wybaczone. Więcej problemów miałem z głowami włóczników. Mają na nich... coś. Tak naprawdę, nie wiem co to jest. Jest to zbyt gładkie jak na peruki lub włosy (mimo że pomalowałem je w ten sposób), ma też jakieś zdobienia w dolnej części. Na moje oko wygląda to na jakiś hełm. Sęk w tym, że w żadnym z dostępnych mi źródeł nie znalazłem niczego podobnego. No i mam. Nie dość, że moja pierwsza "konwersja" w skali 15 mm, to jeszcze element ma jakąś tajemnicę, którą mam nadzieję kiedyś wyjaśnić. A może ktoś z Was wie, co spoczywa na czarnych głowach tych dwóch Egipcjan?

Slowly, my work on Egyptian army is getting to the stage when "the light in the tunnel" is visible. This time I've decided to paint second to last foot element - and last 4Bd unit at the same time. To be honest I've had a dillema of sort. My order contained some spearmen but I'm really orthodox here - blades must have blades, not spears. Finally I've decided to use some axemen figures which I dislike due to this horrendous pose. But... I've noticed that I can use some spearmen too. Egyptian axe was rather large, it looks almost as a short poleaxe. So i drilled hands of two spearmen miniatures, bend them a little, sculpted over all damages done and put inside axes made my my nimble fingers (hehe). And voila - suddenly I have two more "bladesmen", with slightly different poses too. Well, in reality after sculpting axes' blades I've noticed that they looked a little different in real but - let's face it, it's 15 mm scale and noone really sees it on the game table, right?:) More problematic were former spearmen heads. They wear... something. It is not wig or hair (but they are painted black as ones) - they are too smooth for that. Additionally, there are some details on the bottom edge. I think that this is kind of helmet but I couldn't find anything even close to this. Well, here it is. My first 15 mm unit with "conversion" of sort and with a mystery waiting to be solved at the same time. Do You know what my Egyptians here wear?


sobota, 5 listopada 2011

Ostatni element 4Bw armii Nowego Państwa | Last 4Bw element of New Kingdom army

Postanowiłem, że w listopadzie skończę w końcu armię Egipcjan. Najwyższa pora, bo pracuję nad nią powoli już od lutego. Do skończenia nie zostało już wiele - z oddziałów pieszych jeden element 4Bw, jeden element 4Bd i element Wb wariantu (b) tej armii, a także dwa rydwany. Pomalowałem na początek ostatni oddział łuczników. Tym razem to rodowici Egipcjanie, nie zaciężni lub niewolni Nubijczycy. Podobnie jak w przypadku poprzednich oddziałów rdzennie egipskich, tak i teraz najwięcej problemów sprawiły paski na okryciach głowy. Malując je uświadomiłem sobie zresztą, że maluję je błędnie ale trudno. Zostaną jak są, niezorientowani się raczej nie zorientują, a ci którzy wiedzą co mam na myśli będą mieli z tego powodu satysfakcję;)


I decided to finish my DBA New Kingdom Egyptian army this month. I've started to paint them back in February and more then half a year for few 15 mm elements is really too long. There is not that much to paint left - one 4Bw element, one 4Bd and one warband from (b) sublist. And two light chariosts of course. Archers were finished first. Native Egyptians this time, as I have two elements of Nubian archers already and just one of Egyptians. As with previously painted native elements the most troublesome part was painting these thin lines on their headgears... What's more, I noticed this time that I paint them in totally wrong way.... Well, it's a pity but I will leave them as they are as the error is rather subtly and is not that visible...




A tutaj zdjęcie grupowe wszystkich oddziałów łuczników Nowego Państwa...
And here it is a group photo of all elements of archers of New Kingdom Egyptian DBA army...



środa, 28 września 2011

Faraon | Pharaoh

Trzecia i zarazem ostatnia praca malowana na konkurs forum Strategie. Oczywiście, przy okazji jest to jeden z oddziałów mojej armii egipskiej Nowego Państwa. Tym razem to faraon w rydwanie, czyli element dowódczy. Malowany podobnie jak wcześniejszy rydwan, tym razem zrezygnowałem jednak z wycinania podstawek figurkom woźnicy i faraona - wcześniejsze doświadczenia przekonały mnie, że miniaturki Venexii wykonane są z dość kruchego materiału i bardzo łatwo jest stracić całą nogę figurki. Podobnie jak w przypadku wcześniej malowanego rydwanu, bardzo fajne konie i sam pojazd, mocno średni natomiast woźnica. Faraon nie jest najgorszy, miał jednak fatalnie poprowadzoną linię podziału formy, wprost przez twarz - nie dałem rady zlikwidować jej do końca. Kolor pancerza faraona i jego woźnicy to złoto. Chciałem, żeby wyróżniał się spośród pozostałych, odzianych w brązowe pancerze żołnierzy swojego królestwa. Swoją drogą, skoro faraon to Ramzes II, to jego woźnica nosi imię Menna, natomiast konie nazywają się dość poetycko - Zwycięstwo w Tebach oraz Mut walcząca. Do zrobienia jeszcze dwa rydwany i dwie lub trzy podstawki oddziałów pieszych.

Third and last of my entries for Strategie forum competition. This is, of course, element for my New Kingdom Egyptian army too. Pharaoh himself riding his war chariot which means it have to be general element. It was painted in similar way to previously finished chariot, I've decided to not remove bases from chariot driver and pharaoh, as the Venexia's figures metal is rather brittle and it is very easy to brake off leg of miniature. And again, just as with previously painted chariot, vehicle itself and horses are very nice, driver is below average I think. Pharaoh is nice but mould line was (and still is) very visible running straight through his face. I couldn't remove it wholly. Pharaoh's armor and armor of his servant are painted with gold as I wanted to differentiate this base from ordinary soldiers and brazen armour of theirs. Reading some books before I've started to paint I found names for Rameses II driver and horses - Menna for driver and Victory-in-Thebes and Mut-is-contented for horses. So... Rameses II is ready for war. Still two chariots and two or three infantry bases left to do.


I oba dotychczas skończone rydwany.... And both chariots finished so far...


środa, 17 sierpnia 2011

Wojownicy z kraju Ta Sety | Warriors from Ta Sety

Pod tym tajemniczym tytułem kryje się drugi element 4Bw nubijskich łuczników do mojej armii Nowego Państwa. Mianem Ta Sety Egipcjanie określali przez jakiś czas właśnie Nubię, można tę nazwę przetłumaczyć jako Kraina Łuku - daje to wyobrażenie, jaką estymą cieszyli się pochodzący z tego kraju łucznicy. Malowanie zbliżone do wcześniejszego oddziału, zbudowanego z takich samych figurek. Zmieniłem tylko lekko kolor niektórych elementów, by wystawione obok siebie na stole nie sprawiały wrażenia zbyt jednolitych. Oczywiście, wszystkie miniaturki były identyczne, pozmieniałem więc lekko położenie rąk z łukami, poprzeginałem pióra, lekko skręciłem korpusy, by zlikwidować ten znienawidzony przeze mnie wygląd hordy identycznych robotów. Szkoda wielka, że figurki tych łuczników w praktyce niewiele różnią się od łuczników egipskich. Na ilustracjach w zeszycie Osprey'a, poświęconemu bitwie pod Kadeszem, Nubijczycy odziani są w skóry dzikich zwierząt a ich uzbrojenie nieco odbiega od tego, jakie widoczne jest na miniaturkach. Wolałbym właśnie taki nieco bardziej dziki wygląd...
Do zrobienia całości oddziałów pieszych listy I/22 w wersji (a), historycznie pokrywającej się z działalnością Ramzesa II pozostało mi jeszcze pomalowanie kolejnego takiego oddziału. W wersji (b) muszę dorobić jeszcze oddział 3Wb, przedstawiający libijskich najemników. Niestety, odpowiednich figurek nie zamówiłem z resztą armii i pewnie trochę oddział ten poczeka na swoją kolej.

This mysterious title covers second element of Nubian 4Bw archers for my army of New Kingdom. Ta Sety was an Egyptian name for a Nubia, it can be translated roughly as a "Land of the Bow". It clearly shows that archers from this land were widely renowned and held in a very high esteem. Painting is close to the first element of this kind, built from exactly the same miniaturs. Changes were minor and cosmetic - some colors are different to break uniform look when the units will be put on the table. As all miniatures are identical, I slightly bent hands and legs, twisted torsos and feathers to break this hated by me look of the horde of identical robots. It's a pity that miniatures of Nubian archers produced by Venexia are almost the same as Egyptian archers. In one of the Osprey's book describing battle of Kadesh there is great illustration of archer from Nubia, clad in animal skins... I'd prefer such look to be honest...
I still have to paint one more 4Bw unit to have all foot elements of I/22 (a) variant made. (B) list has one more element too, 3Wb (Libyan mercenaries warband). Unfortunately, I didn't order miniatures for this unit so that one will have to wait...



czwartek, 4 sierpnia 2011

Szerden straż królewska | Sherden Royal Guard

Po dłuższej bezczynności "w temacie" powrót do piasków gorącego Egiptu. Drugi element 4Bd armii zdecydowałem się wykonać z figurek nieco odmiennych niż proponowane przez producenta. Mój wybór padł na miniaturki przedstawiające żołnierzy z ludu Szerden, należącego - być może - do tzw. Ludów Morza. Przez dość długi czas napadali oni na wschodnie i południowe wybrzeża Morza Śródziemnego, samemu zamieszkując - ponownie być może -  Sardynię. Późniejsi faraonowie egipscy wykorzystywali ich jako zaprawionych w bojach najemników, a nawet straż osobistą. I właśnie taki oddział przedstawia ten element. Figurki tej samej firmy co moi wcześniej pomalowani Egipcjanie - Venexia Miniatures - niemniej jednak mam wrażenie, że znacznie przewyższają jakością poddanych faraonów. Po pierwsze - są dwa wzory. Po drugie, mają bardzo dobrze zrobione ciała i pancerze. Po trzecie, nawet twarze są do przyjęcia, z wyjątkiem może zbyt wyraźnie zaznaczonych, znacznie za dużych oczu. Miniaturki przedstawiają doskonale uzbrojenie i wyposażenie tych żołnierzy, tak jak widoczne jest na płaskorzeźbach w świątyni grobowej Ramzesa III Medinet Habu. Szczególnie fajne są tarcze - zastanawiam się, ile musiała ważyć taka ochrona, wykonana z kilku warstw brązowej blachy i jeszcze wyposażona w takie guzy... Na pewno zbyt lekka nie była. Pancerze pomalowałem, w sumie bez zastanowienia, jak wykonane z brązu. Tymczasem tak naprawdę nie jest pewne, czy były one metalowe, czy też z płatów skóry. Osobiście sądzę, że raczej jednak ze skóry - trudno jest mi wyobrazić sobie bieganie w upale czy walkę na morzu w pancerzu z metalowych łusek... No, ale może się mylę...

After rather long break in painting my Egyptian DBA army, time to return to the hot sands of this kingdom. This time I decided to make second 4Bd element for this army - miniatures for this unit are not axemen provided by producer but Sherden swordsmen. Sherden were - maybe - part of so called Sea People. They were known from harrasing eastern and southern boundaries of Mediterrean Sea, living on - again maybe - Sardinia. Later Egyptian pharaohs employed them as mercenaries and royal guards. This element is exactly that - Royal Guard. Miniatures used are Venexia Miniatures but I think they are much better then Egyptian line figures. First - two poses. Second - very nicely detailed armours and bodies. Third - passable faces (one pose has definitely too big eyes). Armour and armament is exactly as depicted at the mortuary temple of Ramesses III Medinet Habu. I especially like huge round shields - I'm curious how heavy it was, being made from few layers of bronze plating, wood... Well, it wasn't light, that's for sure. Armour is painted as bronze but I think it is not correct. Historians doesn't know if armour of theirs was metal or leather and my personal opinion is that it was leather... Running and fightning at the sea and under the hot sun in metal armour... I don't think so. But I can be wrong of course...



piątek, 27 maja 2011

Egipska grupa dowodzenia | Egyptian command group

Powoli dłubię też armię egipską. Niezależnie od wybranego wariantu armia Nowego Państwa I/22 posiada trzy elementy Blades. Gracz ma do wyboru jedynie kwestię estetyki - czy chce mieć trzy, czy też cztery figurki na podstawce. Zdecydowałem się na cztery. Ponieważ jednak figurki Venexii mają tylko jedną pozę odpowiadającą charakterystyce blades, dla urozmaicenia wyglądu armii postanowiłem jeden z elementów wykonać jako "grupę dowodzenia". Oczywiście, w grze nie będzie się ona różnić charakterystykami od innych elementów 4Bd, odbiegać będzie tylko wyglądem, a prawdziwym elementem dowódczym będzie lekki rydwan z faraonem. Figurki na podstawce są w zasadzie bez żadnych zmian w stosunku do wyglądu pierwotnego, jedynie sam sztandar ma drzewce ze szpilki, a nie oryginalne, znacznie grubsze, bardziej miękkie i nie dające się ładnie wyprostować. Trochę problemów miałem z samą głowicą sztandaru. Początkowo pomalowałem ją tak, że wyglądała na wykonaną w całości z brązu i złota. Poszperałem potem jednak w źródłach i doszedłem do wniosku, że jednak powinna być kolorowa, wykonywano ją z malowanego drewna, a zwężające się promienie symbolizowały strusie pióra. Nie do końca udało mi się równo pomalować promienie ale lepszego efektu już w tej skali nie zdołałem uzyskać. Pierwszy z trzech elementów 4Bd gotowy.

I'm slowly building I/22 egyptian army too. Both variant of this list have three blades elements. Player may just choose three or four figures per pase. Well, I think four miniatures look better (heavy hitting infantry, etc). As Venexia made just one suitable miniature, I decided to "cheat" a little and make one of the blades elements as a kind of command group. It will be ordinary 4Bd element in game of course, as general will be Pharaoh on light chariot. Miniatures on the base weren't changed at all, except banner pole. I decided to use small pin instead of soft, thick and not really straight one included in the package. I have had some problems with banner head. It was painted to simulate bronze and gold first but after checking some books I came to the conclusion that it was made from painted wood so it should be painted in different way. I painted some green and red triangles, simulating ostrich feathers. They don't look too straight I'm afraid but I'm unable to make them look better I'm afraid. First of the three 4Bd elements is ready. 


poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Nubijscy łucznicy | Nubian archers

Nubijczycy służyli w armiach Nowego Państwa jako najemnicy, choć prawdopodobnie byli to raczej jeńcy wojenni, wolący służbę wojskową od losu niewolnika. W każdym z czterech "korpusów" egipskich, walczących pod Kadesz, znajdowały się jednostki łuczników z tego kraju, walczące jako zwarte całości. Podstawka przedstawia właśnie taki oddział. Z malowania i samych figurek nie jestem zbyt zadowolony. Nie dość, że wszystkie figurki są identyczne, to na dodatek wbrew źródłom łucznicy są ubrani w egipskie przepaski biodrowe, choć powinni nosić raczej skóry. Pozmieniałem lekko ich pozycje, nawierciłem też otwory pod pasami od kołczanów - bez tych otworów wyglądali zdecydowanie gorzej. Rzeźba niestety dość płytka, ciężko malowało się szczegóły (nie było ich jednak aż tak wiele). Wyszli jak wyszli, w gotowej armii znajdzie się jeszcze jeden element tego rodzaju.

Nubians served in the New Kingdom armies as mercenaries, but - more then likely - they were just prisoners of war pressed into service and preferring it then slavery. In each of egyptian "corps" there were units of archers from Nubia, fightning as a coherent units. This element represents such a unit. I'm not entirely happy with both miniatures and painting. All of these figures are identical, they are wearing egyptian loinclothes (according to sources they should be wearing animal skins I think). I slightly changed they look, bending some arms and feathers. Sculpt is unfortunately very shallow, which makes painting them really hard. Well, they are ready, at least. I will make one more nubian archers element for New Kingdom army.


środa, 6 kwietnia 2011

Łucznicy egipscy | Egyptian archers

Pierwsza podstawka łuczników do armii I/22. Lista, w zależności od wariantu armii, nakazuje zrobić trzy lub cztery elementy tego typu, wybór istnieje tylko między wstawieniem trzech lub czterech figurek na podstawkę. Ze względów estetycznych wydawało mi się, że cztery figurki są lepszym rozwiązaniem, byłoby to też usprawiedliwione historycznie, armia Nowego Państwa zawsze posiadała liczne oddziały łucznicze. Po przyklejeniu figurek na podstawkę nie jestem jednak pewien, czy to rzeczywiście jest dobrze. Po pierwsze, wszystkie figurki to dokładnie ten sam wzór, co prawda poddany lekkim zabiegom mającym zlikwidować tę "klonowatość", której nie cierpię, niemniej jednak jest to widoczne, a przy trzech miniaturkach nie rzucałoby się to aż tak w oczy. (Na marginesie, pamięta ktoś okropny oddział identycznych plastikowych starych beastmenów GW, pokazywany przez nich w raportach bitewnych w White Dwarfie?). Po drugie, malowanie samej podstawki, robienie jej miedzy przyklejonymi dość gęsto figurkami jest mocno utrudnione. Być może zdecyduję się na kompromis, następny element łuczników z figurkami Egipcjan wykonam też jako 4Bw, natomiast dwa następne, wykorzystujące figurki łuczników nubijskich, obsadzę trzema miniaturkami.
Samo malowanie było dość szybkie, natomiast raczej monotonne. Eksperymentowałem nieco z różnymi odcieniami skóry i z malowaniem białych pancerzy, używając różnych kolorów washy, w końcu doszedłem do wniosku, że najlepiej wygląda biały pokryty Gryphonne Sepia, Devlan Mud jest za ciemny. Oczywiście, i tak rozjaśniałem potem washowane elementy. Ogólnie jednak malowanie białego uważam za dość trudne. Ponieważ kolorystycznie nie miałem jak poszaleć, zdecydowałem się pomalować choć kołczany na strzały w sposób indywidualny - każdy jest inny. Jest jeden wykonany ze zwykłej skóry w kolorze skóry;), następny ze skóry antylopy (brąz pokryty cętkami), kolejny ze skóry krowy i ostatni ze skóry zebry.
Najtrudniejszym elementem wszystkich figurek było namalowanie równych pasków na ich okryciach głowy...

First base of Egyptian archers for I/22 army. Army list has got two variants, first calls for four, second for three such elements, one have just freedom to choose between three or four miniatures per base. I thought, from purely esthetic reasons, that four miniatures per base will look better and it would be more historically accurate as army of the New Kingdom was known from fielding large archery units. After gluing my miniatures onto the base, I'm not so sure anymore. First, all miniatures are exactly the same. They look a little different but this is due to my "bending" skills;) as I hate this cloned look on the tabletop (anyone remembering this old chaos beastmen regiment in White Dwarf battle reports, made from cheap plastic beastmen with halbards?). With three miniatures on the base this "cloned" look would be, hopefully, not so much visible. Second, painting base itself after glueing miniatures in rather dense formation is really hard. I will decide on some sort of "between" solution perhaps, making another base of 4Bw with Egyptian archers and two 3Bw bases with archers from Nubia. Painting itself was rather fast but boring. I experimented a bit with skin tones and with painting of white linen armours, using different amounts and colors of washes. Finally I concluded that I like Gryphonne Sepia, not Devlan Mud here the best. Devlan Mud turned out much too dark. I highlighted washed areas too, of course. Well, I still find painting good looking white as one of the most challenging tasks. As the miniatures itself are a bit uniform in colors, the only area where I could paint something differently were quivers. So I painted all of them in different leather colors. First, there is one painted in "ordinary" leather color. Three next are made from skin and they are: cow, antillope, zebra.
But the hardest thing to paint were stripes on the headgear...



czwartek, 17 marca 2011

Lekki rydwan egipski | Egyptian light chariot

Oj, strasznie długo zeszło mi się z tym modelem, muszę jednak powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z efektu końcowego. Długi czas pracy to częściowo moja wina, nie dość że ułamałem nogę kierowcy rydwanu, którą potem musiałem zrekonstruować (a umiejętności rzeźbienia brak mi zupełnie), to stwierdziłem, że model będzie wyglądał ciekawiej z oszczepnikiem, biegnącym obok i z lejcami. Same lejce to ładnych parędziesiąt minut dodatkowej roboty ale chyba warto.
Podczas montażu i malowania kierowałem się ilustracjami zawartymi w jednym z zeszytów cyklu Campaign wydawnictwa Osprey, poświęconemu bitwie pod Kadesz, ilustracjom znalezionym w sieci, przedstawiającym rydwany egipskie a pochodzącym z okresu Nowego Państwa (jest tego naprawdę sporo) oraz zdjęciami modeli Wargames Foundry:). Kolorystyka rydwanu jest zbliżona do rysunków z Osprey'a ale nie mam tak naprawdę pojęcia, czy odpowiada rzeczywistości. Obaj członkowie załogi rydwanu wyposażeni są w pancerze łuskowe. Źródła twierdzą, że wykonywano je zarówno z metalu, jak i z odpowiednio przyciętych fragmentów skóry - dla tych modeli wybrałem wariant wykonany z metalu - zaszalałem trochę, wykorzystując po raz pierwszy od jakichś 15 lat bardzo starą farbę Citadel o nazwie Polished Blue. To metaliczny niebieski. Efekt nie jest najgorszy. Co ciekawe, pancerz łuskowy znaleziony w grobie Tutenchamona wykonany był ze skóry barwionej na różne kolory, prawdopodobnie był znacznie wygodniejszy od ciężkiego i bardzo, bardzo gorącego pancerza metalowego. Tarcze przy obu figurkach wykonałem od podstaw - w przypadku woźnicy chronił on nią łucznika - w zasadzie powinienem zamienić załogę miejscami ale zorientowałem się w tej drobnej pomyłce już po solidnym przyklejeniu figurek, nie chciałem już bawić się w ich odklejanie. Oszczepnik, biegnący obok wozu bojowego przedstawia żołnierza zabijającego nieprzyjaciół zszokowanych uderzeniem rydwanu, jego zadaniem była także dodatkowa ochrona załogi pojazdu. Figurka jest identyczna jak w przypadku obu miniaturek z wcześniejszej podstawki 2Ps - odpowiednio powyginałem tylko kończyny i ułożyłem trochę inaczej ciało. Na szczęście figurki Venexii wykonane są z bardzo miękkiego, jak na dzisiejsze standardy stopu i łatwo poddają się tego rodzaju modyfikacjom bez łamania się, jeśli tylko zachowana zostanie pewna ostrożność. Niestety, przy okazji wyszukiwania miniaturki przekonałem się, że dwie z odpowiednich figurek są wybrakowane, nie mają odlanych prawych dłoni.
Doskonałe są konie - jakość o parę klas przewyższa figurki piesze Venexii. Malowało się je bardzo dobrze, mają fajne pozy, dość głęboką rzeźbę. Koszmarem natomiast były koła. Nie dość, że niezbyt przypominają cienkie, smukłe koła znane z zachowanych rydwanów i ich przedstawień, to na dodatek musiałem je w praktyce wycinać z bardzo licznych nadlewów i fragmentów metalu wypływającego spomiędzy form. Niestety, wszystkie koła do pozostałych rydwanów egipskich prezentują ten sam, mierny poziom.
Tak czy siak uważam, że gotowy model jest jedną z moich lepszych prac i wygląda w rzeczywistości bardzo fajnie - sporą rolę odgrywają w tym pewnie żywe, jaskrawe kolory.
Ostatnia sprawa - podstawka. Jej wielkość jest zgodna z przepisami DBA ale uważam że 40x40 mm to za mało w przypadku rydwanów i słoni. Modele, po prostu, nie mieszczą się na niej, wiszą zarówno z przodu, jak i z tyłu. Montując kolejne rydwany być może zrobię niestandardowe podstawki 40x50 mm.
Podczas prac nad podstawką wykorzystałem nowe gotowe kępki traw firmy Fredericus Rex. Niestety, nie są one tak dobre jak produkt Silfora - są tańsze ale ich jakość pozostawia nieco do życzenia, co daje się zauważyć zwłaszcza na etapie montowania ich na podstawce.

Well, this model took a long time to complete, much longer then I anticipated but I have to say I'm really glad how it turned out. I'm partly responsible for such a long delay as I broke a leg of chariot driver first and had to sculpt it from the beginning (and I truly suck with greenstuff), then I decided that model would be much more interesting with reins added to the horses and runner next to the chariot (which is historically accurate I think). Reins itself are about 2 more hours of work...
My main source of inspiration while making and painting this model were Campaign 22 "Battle for Qadesh" by Osprey, some photos of ancient Egyptian reliefs found on the Web and photos of miniatures by Wargames Foundry from the official site of this company:). Colours of the chariot are close to pictures from Osprey but I don't know if they are historically valid. Chariot crewmen wear scale armour. Sources indicates that this kind of armour was made from metal or leather scales. I chose to represent metal and for the first time in 15 years used very old Citadel paint called "Polished Blue" - it is basically blue with nice metal shine. Result is not bad. Scale armour found in Tutenkhamon grave was made from leather - wearing metal one under the hot egyptian sun surely wasn't comfortable. Both shields visible on the model are made from scratch (I especially like the zebra one;)). Chariot driver was equipped with a shield to protect archer. Miniatures on the model should change places to be honest but I noticet it too late to make any adjustments. Well, I will have to live with it I guess. Chariot runner visible next to the vehicle represents soldier running alongside chariots to kill any enemies shocked with chariot attack. His other role was protection of chariot crew. I used javelinmen miniature (the same which is visible on the 2Ps base). Fortunatelly Venexia Miniatures are cast in relatively soft alloy and it is possible to bend legs and arms carefully. Unfortunately, looking for right miniature for a runner I noticed that two of my javelinmen are casted without right hands.
Both horses are excellent. They are much, much better then other Venexia miniatures. Sculpt is very realistic and relatively deep, poses are lifelike, they painted very well. Wheels of the chariot, on the other side, were true nightmare. They are much too thick for egyptian chariots I think and they were very badly casted. I have had to literally carve them out of the flash.
Nevertheless I think that final model looks really good, I think it is one of my best 15 mm works. Bright, strong colors really help I think.
One more thing - base. It is 40x40 mm as per DBA rules but I think it is much too small. Models of chariot and elephants just doesn't fit on such base, they have to be positioned diagonally (which sucks) or "hanging" partially outside the base (which sucks too). I will probably make some larger, 40x50 mm base for other egyptian chariots. Dry grass tufts visible on the base are made by Fredericus Rex company. Unfortunatelly they are not as good as Silfor ones but they are cheaper. 


sobota, 12 marca 2011

Na szybko | Fast one

Mała fotka, żeby pokazać, żem nie całkiem zleniwiał;) Rydwan Egipcjan okazał się znacznie bardziej pracochłonny, niż początkowo sądziłem. Zwłaszcza konie są dość szczegółowe, jakością nie odbiegają od koni Corvus Belli. Pomalowałem załogę (dorobię jeszcze tarczę woźnicy) i jednego z koni pociągowych. Podoba mi się zestawienie kolorów żółtego i niebieskiego. Drugi koń może będzie gotowy dziś, a jutro, jak dobrze pójdzie, sam rydwan. Postanowiłem też troszkę podkręcić historycznie samą jednostkę, dlatego oprócz samej bryki, na podstawce będzie też biegnący obok niego wojownik - tego muszę jeszcze pomalować.

Small photo to prove that I'm not THAT lazy;) Egyptian chariot is much more detailed then I thought and takes a lot longer to paint then I thought. Horses especially are detailed, they are equal in quality to Corvus Belli I think. I painted chariot crew (shield still to be made and attached to the charioteer) and one of the horses. I really like yellow and blue scheme. Second horse will be probably ready today and tomorrow, if everything goes well, I will finish chariot itself. I decided to "pimp" this unit a little, to make it more historically accurate, so there will be a chariot runner on the base too - still have to paint this one. 

czwartek, 24 lutego 2011

Ku chwale Ra i Amona! | For glory of Ra and Amon!

Starożytny Egipt. Cywilizacja tak, zdawałoby się znana, jedna z najlepiej poznanych wielkich kultur starożytnych, a jednocześnie nadal pełna niewiadomych, zagadek, tajemnic... Od pewnego czasu fascynuje mnie okres, zwany umownie "czasów rydwanów" - liczy ładne kilkanaście wieków, ma w sobie fascynujące wzloty i upadki kultur i cywilizacji, wielkie wojny, opowieści. Idealne tło fabularne do nowej armii. Ponoć przychodzi taki czas, że każdy wargamer robi dwie armie - Rzymu i Egiptu. Jako pierwszą wybrałem armię egipską.
Od samego początku wiedziałem, że interesuje mnie okres, który w podręczniku do gry określony jest jako New Kingdom Egyptian (czyli Nowe Państwo) 1543 - 1069 BC - armia I/22). Jest to, mianowicie, armia z czasów panowania Ramzesa II, czyli bitwy pod Kadesz. Zacząłem poszukiwania jakichś fajnych figurek i - niestety - totalna klapa. Ujmę to dyplomatycznie - nie znalazłem producenta ani linii figurek, nie tylko egipskich ale w ogóle z okresu "czasu rydwanów" który rzuciłby mnie na kolana. Z reguły większość dostępnych miniaturek wyglądała tak, jakby ich mastery powstały 30 lat temu. Wiele całych linii rozmaitych producentów nie ma żadnych fotografii, nie sposób stwierdzić jak wygląda "heavy swordsman, kopesh, advancing" albo trzeba się porządnie naszukać w sieci. Ostatecznie, dzięki rekomendacji kolegów z forum Strategie, zdecydowałem się na kupno "w ciemno" figurek produkcji Venexia Miniatures. Widziałem niektóre z ich wzorów w sieci, mówiąc delikatnie nie zachwycały mnie, postanowiłem jednak dać im szansę. W miniony wtorek odebrałem paczuszkę. Na początek to co złe - figurki tego samego rodzaju mają, w praktyce, tylko jedną pozę. Z wyjątkiem żołnierzy uzbrojonych we włócznie, które występują w dwóch wariantach, wszystkie pozostałe są identyczne. Szczegółów za dużo nie ma. Broń drzewcowa odlana jest oddzielnie ale jest tak gruba, że raczej ciężko będzie ją wykorzystać. Po sprawdzeniu w nie dającej się przecenić co do wartości ściągawce, czyli książeczce WRG "Armies and Enemies of Ancient Egypt and Assyria" stwierdziłem też, że większość miniaturek nie do końca zgodna jest z interesującym mnie okresem i ilustracjami z tej publikacji. Trudno. Coś się z tym może zrobi na etapie malowania. Z plusów - bardzo ładne twarze, niezłe szczegóły muskulatury i ciała (choć bardzo płytkie), wyraźne dłonie i stopy, dość dobrze odtworzone pancerze (choć ponownie bardzo płytkie). Dobre konie i rydwany.
Na początek, jak zwykle, element 2Ps żeby wczuć się w klimat. Poszło szybciutko, bo i malowania niewiele. Ot, ciało, skrawek płótna wokół bioder i broń. Elementem 2Ps w interesującej mnie armii będą oszczepnicy. W rzeczywistości w tej roli wykorzystywano oddziały najemne, często nubijskie, zdarzały się jednak i jednostki czysto egipskie. Ja postanowiłem przedstawić Egipcjan, choć o bardzo ciemnym kolorze skóry. We wspomnianej książce opisani są oni jako pozbawieni osłon głowy, zastępowała ją odpowiednio upięta fryzura. Moje figurki noszą osłony z płótna - postanowiłem zostawić je bez zmian. Miniaturki nie miały tarcz - wykorzystałem dwie tarcze włóczników. Kilkadziesiąt minut malowania, podstawka i pierwszy element armii I/22 jest gotowy. Przyznam, że spodziewałem się gorszego rezultatu, widząc "gołe" miniaturki. Chcąc uniknąć jednakowych póz, przed malowaniem pobawiłem się trochę odnóżami figurek, stąd zdawałoby się na pierwszy rzut oka, ich odmienny wygląd. Ciekawy jestem, jak będą wyglądać pozostałe miniaturki, zwłaszcza rydwany... Może jeden z nich (w armii są aż cztery) wezmę na warsztat jako kolejny element.

Ancient Egypt. Civilisation so known, one of the best researched great ancient cultures, and - at the same time - still full of mysteries, questions without answers and unknowns. I'm fascinated by "age of chariots" for some time - it is a long period of history, full of great tales, ancient civilisations rising and falling, filled with big wars and great deeds. Ideal background for new army. I heard that every wargamer eventually builds two armies - Rome and Egypt. Well, I chose to build Egypt first.
I knew since the very beginning that I'm interested in I/22 army, so called New Kingdom Egyptian 1543-1069BC, Egypt at the height of power, ruled by Ramses II, time of battle of Kadesh. So I started to look after suitable line of miniatures and... total failure. Let's say it gently... I didn't find any producer or any line of miniatures in 15 mm which were able to "thunderstrike" me with a loud bang and cry - BUY ME! Quite opposite. It seems that there is still a lot of manufacturers thinking we are still in early 80s, Internet doesn't exist yet, photos of miniatures are not really important and phrase "heavy swordsman, kopesh, advancing" is enough. Well, not for me at least. Finally, thanks to some opinions of my fellow collegues from Strategie forum, I chose Venexia Miniatures. I saw them earlier but photos on the webpage, showing some Egyptians, put me off. But the opinion on the forum was rather favourable so I decided to take a risk and ordered full army. I've got it last Tuesday (thanks Pablo one more time). 
Bad things first - they are single pose - with one exception, two poses for spearmen (one kneeling, one standing). It's a big turnoff for me but well, I have to live with it I guess. Second thing - not too many details. Third - pole weapons are casted separately in some cases but they are so thick and out of scale that I won't use them. Some spearmen are casted with spears in hands and they are SO bended on purpose (to make casting easier) that it is impossible to straighten them - they are always bended to one side or the other). I HATE it. After checking in old WRG booklet "Armies and Enemies of Ancient Egypt and Assyria" I realised that most of the miniatures differs from illustrations there (different or no armour, lack of some details, etc). Well, I will live with it again. On the plus side - excellent faces. Nice hands and feet. Good proportions, details of musculature are visible (but they are not deeply sculpted), scale armour where appropriate is detailed too (and again details are not very deep). Nice chariots, horses are good too.
2Ps element went on my table first, as usual, to "feel new miniatures". I've had painted it really fast but there wasn't much to paint... Body, some clothes, weapons, shields and miniatures were ready. 2Ps element in my army are javelinmen. In reality there were merceneries, Nubian most often, but there were Egyptian units of javelinmen too apparently. I decided to paint my miniatures as Egyptians, as they have cloth covers on the head (WRG booklet and other books and preserved scultpures show such light infantry without such protection of the head). Javelinmen from Venexia lack shields so I added them from spearmen pack. First element is ready and... hmm... I quite like it to be honest, I expected much worse result. Miniatures are definitely better then producers photo suggests. They look as different poses but it is just an illusion - I bended and twisted arms and torso to make them unique but in reality this is the same pose. I'm really curious how the rest of the army will turn out, especially chariots. I think I will build one as a next element (there are four total in the list).
Still, I think if some producer make new, detailed scultps of some "age of chariot" era units, it  will be a killer, winning line. Distinctive lack of good miniatures from this period - imho of course.