Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3Wb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3Wb. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 grudnia 2011

Egipski warband | Egyptian warband

Trochę rzutem na taśmę wrzucam tu jeszcze przed Świętami wynik mojej ostatniej grzebaniny - element 3WB do armii Nowego Państwa Egipskiego. Chciałem, co prawda, by oddział ten przedstawiał grupę najemnych Libijczyków służących faraonowi, jednak z braku odpowiednich figurek przerobiłem trochę standardowych Egipcjan, kupionych "na zapas" wraz z resztą figurek armii. Na szczęście w armii egipskiej interesującego mnie okresu służyło sporo formacji lekkiej piechoty rdzennie egipskich - moja interpretacja nie jest więc jakoś szczególnie niezgodna z historią. Na podstawce widać dwóch oszczepników i jednego łucznika. Tego ostatniego przerobiłem z figurki zastawiającej się włócznią i tarczą przeciw atakowi wroga - z uwagi na odlanie włóczni razem z figurką, skutkującego tym, że broń przypominała powyginany zgodnie z konturami ciała makaron, nie wykorzystałem żadnej takiej figurki na wcześniejszych podstawkach. Dorobiłem tylko z greenstuffu kołczan z pasem, w dłoni - zamiast tarczy - znajduje się toporek czy też maczuga - dokładnie tak wyglądali niektórzy łucznicy z kraju faraonów. Oszczepnicy teoretycznie mogli też mieć kołczany z oszczepami, jednak w praktyce zazwyczaj nosili je specjalni tragarze, nie zawracałem więc sobie głowy ich modelowaniem. W sumie mogłem zrobić jeden i przykleić go leżący do podstawki.
Malowanie... Hmmm... Nazwę to łagodnie, cała armia prezentuje poziom raczej średnio tabletopowy, a dzisiejszy oddział nie odbiega od niego w górę;). Dzisiejszy warband kończy pracę nad elementami pieszymi armii egipskiej, do pomalowania zostały już tylko dwa rydwany...

As I have had few hours of relatively free time in the pre-Christmas heat, I've decided to paint last foot element for my New Kingdom Egyptian DBA army. I wanted to make this element representing Libyan mercenaries in pharaoh's service but - as I don't have any suitable miniatures - I've decided to use standard native Egyptians, bought as "spares" with rest of the army miniatures. Fortunately, in Egyptian army from Quadesh period there were quite a few native Egyptian light infantry units. My interpretation of this element is relatively historical I think. The are two javelinmen and archer on the base grouped together. Archer is converted from spearmen miniature. I have had four such miniatures but decided to not use them at all as spear was casted with the body and closely resembled very soft and bended spaghetti. So, after some cutting and bending I've got passable archer pose. All that was left to do was to add quiver made from greenstuff and some belt to hang it. Archer holds small axe or mace in hand - it is accurate with historical sources too. Javelinmen could - theoretically - have quivers for javelins too, but as this piece of equipment was carried to the battle by special bearers, I've decided to not make tem.
Painting... Well, let's say that this army is definitely middle level table-top painted, and element visible here represents the same level;) This warband is the last foot unit of my NKE army, all what is left to paint are two chariots...




A tak wygląda cała część piesza armii Nowego Państwa Egipskiego.

And here it is a group photo of whole foot part of New Kingdom Egyptian army.


sobota, 9 października 2010

Szał berserkerów | Berserkers' rage

Pomalowałem chyba najbardziej charakterystyczną część armii wikingów, a mianowicie oddział berserkerów (wg. DBA to element 3Wb). Miniaturki Bauedy trzymają klimat - wojownicy noszą wilcze skóry, świecą gołymi torsami i prężą muskuły. Choć akurat gołe klaty nie są, w świetle obecnie uznawanych poglądów historycznych wierne realiom, wyglądają naprawdę nieźle. Co ciekawe, do dziś w zasadzie nie wiadomo wiele pewnego na temat tych norsmeńskich wojowników. Naukowcy spierają się o sposób w jaki wpadali w bitewny szał, o to czy walczyli w pojedynkę czy też w grupach, nie do końca pewna jest zresztą sama etymologia ich nazwy. Jak widać wikingowie do dziś są mocno tajemniczy. Figurki Bauedy przedstawiają ulfhednarów - wojowników noszących wilcze skóry, o których mówiono, że w szale bitewnym stają się synami Odyna. A skoro już o nich mowa - serdecznie polecam utwór "Sons of Odin" grupy Manowar z albumu "Gods of War". To jedna z moich ulubionych płyt, idealnie dopasowana nastrojem i tematyką do malowanej armii (podlinkowana tubka oprócz muzyki Manowar prezentuje zmieszane intra gier ze świata Warhammera i WH40K, warte obejrzenia po raz n-ty).


I painted the most characteristic part of the viking army - berserkers (3Wb element in DBA). Figures by Baueda are really characterful, they are wrapped in wolven pelts, with bare torsos, etc. Well - bare torsos are not really historically accurate as far as I know but they do look nice. Interestingly, not many things are known for sure about these norsemen warriors. Scientists argue about how do they worked themselves into a battle frenzy, if they fight alone or in groups, even etymology of name "berserker" is not clear. Vikings are mysterious even today. Baueda's miniatures represents ulfhednars - warriors with wolves pelts, which were known as sons of Odin during their rage. Speaking about sons of Odin - here it is great song "Sons of Odin" by Manowar from the album "Gods of War". It is one of my favourite records. Link has some rather nice video of Warhammer and WH40K game intros intertwined together, with song being played as a kind of music track.  



piątek, 10 września 2010

Wodzowie Galów | Gallic chieftains


Po warbandach galijskich nadszedł czas na jeden z opcjonalnych elementów dowódczych. Lista armii II/11 przewiduje możliwość wystawienia albo oddziału 3/4Wb (Gen), albo oddziału LCh (Gen). Na pierwszy ogień poszło dowództwo piesze, choć docelowo będzie i opcjonalny rydwan. Ten ostatni przedstawia oddział dowódczy wojsk galijskich przed rozpowszechnieniem się kawalerii. W późniejszym okresie bowiem oddziały konne wyparły u Galów rydwany. Dodatkowo można było wybrać element składający się z 3 lub z 4 miniaturek. Wybrałem 4, wskutek czego głębokość elementu zmieniła się z 20 na 15 mm. Podczas malowania tego oddziału starałem się zwrócić szczególną uwagę na zdobienia i szczegóły - w końcu wodzowie powinni się czymś wyróżniać. Miniaturka samego wodza otrzymała płaszcz skopiowany bezpośrednio z jednej z grafik Angusa McBride'a, opublikowanej w albumie "Barbarians" wydawnictwa Concord. Sama figurka została zresztą wybrana z dodatkowego zestawu "Celtic Foot Command", uznałem że jest ciekawsza od tej, jaką Corvus Belli zaproponował w zestawie armijnym. Pozostałe miniaturki na podstawce to te z pudełka armii, ich malowanie oparte jest na wspomnianym już albumie. Do zagrania armią galijską brakuje mi jeszcze dwóch elementów 3Cv - właśnie nimi będę się teraz zajmował. Potem dorobię jeszcze trzy lekkie rydwany - jeden dowódczy i dwa, którymi można opcjonalnie zastąpić elementy kawaleryjskie.


After finishing gallic warbands it's time for one of the optional command elements. II/11 army list shows two options - foot 3/4 Wb (Gen) or LCh (Gen). I decided to paint foot command element first - light chariots will be painted after cavalry. Army list shows that one have to decide - cavalry or chariots, as these two kinds of unit weren't available historically at the same time. Chariots gave way to cavalry, they were seldom used by Gauls after I c BC. Last noted records was at the battle of Mons Grapius in Caledonia in 84AD but they were used as a kind of show of strenght there and didn't participated in fights. They role in the battle was fulfilled by mounted cavalry. As I could choose between 3 or 4 miniatures on the base I opted for denser formation thus, according to the rules, base depth was changed from 20 to 15 mms. I tried to be very precise during painting, taking special care with highlights and shadows and spending additional time painting things like trousers and cloaks. Chieftain's cloak, for example, is directly copied from one of the color plates by Angus McBride from the book "Barbarians" by Concord. Miniature itself is from the "Celtic foot command" blister as I think it is more interesting that one provided by Corvus Belli in army deal boxed set. Rest of the figures on this base came from the boxed set, they look is influenced by the book mentioned above. I'm still two elements short to be able to field DBA Gallic army - I have to paint 2 x 3Cav elements and they are on my painting table right now. Optional light chariots will be last.



niedziela, 5 września 2010

Galowie | Gauls


Malutki update dotyczący skończonych warbandów galijskich. Tak prezentują się zestawieni razem na blacie stołu. Myślę, że efekt jest dość przyjemny. Pewne jest też jedno - to armia dla kogoś, kto lubi dużo kolorów na swoich oddziałach.


Small gallic warbands update. Here they are, as they look on the gametable. I think final result is quite nice. One thing is certain - it is the army for someone who likes colourful units.








Ostatni element 3Wb II/11 | Last 3Wb element for II/11 army


Ostatni, ósmy element 3Wb do armii galijskiej. Malowany podobnie jak poprzednie, w dość ciemnych choć zróżnicowanych kolorach. Figurki Corvus Belli są dość zróżnicowane - niby pozy są podobne, jednak po bliższym przyjrzeniu się widać, że różnią się między sobą wieloma szczegółami. Z pewnym niepokojem śledzę tarcze - ich mocowanie do ramion pozostawia wiele do życzenia, w zasadzie nie trzyma ich nic, poza klejem. Mam nadzieję, że to wystarczy. Zacząłem już pracę nad kolejnym oddziałem, tym razem jest to jeden z dwóch opcjonalnych elementów dowódczych 3/4Wb (Gen).

I na marginesie... może ktoś ma jakieś fajne tłumaczenie słowa warband? Proponowana w nieoficjalnych tłumaczeniach gier zbitka "grupa bojowa" nie oddaje ani ducha, ani litery oryginału, nie mówiąc już o tym, że funkcjonuje w terminologii militarnej jako coś zupełnie innego. Osobiście, z pewnymi oporami tłumaczyłbym to jako "banda", "horda" lub "gromada"... choć żadne z tych tłumaczeń nie jest idealne... Natomiast słowo "horde", istniejące w listach armii wielu gier, tłumaczyłbym jako "pospólstwo", "czerń" albo "zgraję"... Ech, dość ubogi pod względem takich określeń "militarnych" jest ten nasz język.

Last, eight element 3Wb for gallic army. Painted in the same way as previous elements, dark but varied colors. Corvus Belli miniatures are really fine and varied too - they may seem similar but there are many small details and differencies between them. My only one major concern are shields. They are simply glued on hands and arms, I hope they won't fall off. Next in line is first optional command element 3/4Wb (Gen). 



środa, 1 września 2010

Przedostatni element 3Wb Galów | Second to last 3Wb gallic element

Zgodnie z zapowiedzią jeden z dwóch pozostałych elementów 3Wb Galów - uzbrojeni w miecze, w biegu. Fajne figurki, ładnie wyglądają, problem tylko w tym, że miałem jedynie dwie tak dynamiczne. Podobnie jak w przypadku wcześniejszego oddziału z pomocą przyszedł zestaw "Victory and death", z którego udało mi się wybrać umierającego Gala (a w zasadzie, zgodnie z nomenklaturą producenta, Celta) pasującego do dwóch "biegaczy". Trzyma się za brzuch - być może dostał strzałą, być może trafiło go pilum rzymskiego legionisty. W efekcie z martwiejących rąk wypadła tarcza, widoczna na ziemi...

According to earlier note one of the last 3Wb Gallic elements - running swordsmen. Very nice miniatures, nice poses. I had just one problem - only two such "dynamic" miniatures with swords left. Help came from the same source as before - very nice blister pack "Victory and death". I was able to pick one of the dying Gauls (or, according to producer tag Celts) similar in appearance to the running ones. He covers his stomach with hands... wounded by arrow or by pilum thrown by a Roman legionnaire. Shield slipped off from his numbing fingers, it is visible on the ground...



sobota, 28 sierpnia 2010

Nadzy fanatycy | Naked fanatics

Mam nadzieję, że za kilka dni uda mi się w końcu wrócić do poprzedniej częstotliwości aktualizacji. Niemniej jednak dziś udało mi się dokończyć rozgrzebanych niemal tydzień temu kolejnych gaesatae. Uczciwie powiedziawszy, oceniam ich jako jednych z najgorzej pomalowanych elementów 15 mm, jakie do tej pory zrobiłem. Trochę może to wina braku weny, trochę samych figurek. Rzeźba muskulatury na nich, mimo że głęboka i wyraźna, jest mocno uproszczona i pozostawia wiele do życzenia. Z korzyści - praktycznie niewidoczny, ale jednak zaznaczony na jednej z figurek jest torque - niezwykle charakterystyczny element stroju galijskiego i celtyckiego, czyli obręcz na szyi lub ramionach, wykonana z cennego kruszcu. To pierwsza miniaturka Corvus Belli, na jakiej dostrzegłem tą ozdobę. Ponieważ wojownicy tego elementu są dość statyczni, a nie miałem trzeciego, odpowiadającego im stylem, dodałem jedną z figurek zestawu "Victory and death" - również nagiego wojownika, tyle że trzymającego w dłoni odciętą głowę wroga. Nie chcąc pozbawiać elementu spójności uzbrojenia, jego tarczę i włócznię widać na ziemi, gdzie położył je na moment pozbawiając głowy pokonanego przeciwnika. Delikatne przybrudzenie ciemną czerwienią na ostrzu miecza dopełnia obrazu całości. Z ośmiu oddziałów 3Wb przewidzianych w liście armii II/11 gotowych jest sześć. Dwie ostatnie, nad którymi będę teraz pracował, będą przedstawiały wojowników uzbrojonych w miecze.

In a few days I should be able to publish blog notes more often I hope. Meanwhile I was able to finish one long overdue 3Wb element, started week ago. It is a second - and last - unit of gaesatae. I think they are amongst the worst 15 mm elements I painted so far to be honest. It is partly due to lack of afflatus (is it right word?), partly due to miniatures. They sculpt is deep and crisp but muscles are more of fantasy type then being reflection of real anatomy. There are some positives though - one of the miniatures bears torque - popular celtic and gallic personal adornment, neckring or bracelet - made from precious metal. This is the first Corvus Belli miniature where I can see it clearly sculpted. It is near invisible but I know that it is there;) Since I had only three more naked fanatics miniatures and two of them were of relaxed pose, I decided to add one miniature from "Victory and death" blister pack, with another static, naked miniature, holding head of the fallen enemy. This warrior just put his shield and spear on the ground (added to bring him on par with his mates) to free hands to chop off head from his opponent. Slightly red tinted blade of the sword is the final touch. I have six 3WB ready from eight total in II/11 army. Last two elements of this kind, being painted now, are swordsmen.     


sobota, 21 sierpnia 2010

Gaesatae

Kilka dni minęło bez aktualizacji bloga. Niestety, sprawy zawodowe niemal całkowicie oderwały mnie od hobby. Łącznie w całym tygodniu miałem zaledwie kilka godzin, które mogłem poświęcić na malowanie.
W złożonym przez producenta zestawie armii galijskiej do DBA brakuje mi kilku istotnych - moim zdaniem - figurek, uwypuklających charakter tych "barbarzyńców". Nie ma w nim ani jednej figurki z odciętą głową przeciwnika, brak jest wojowników walczących nago, nie ma też postaci młodych wojowników, walczących oszczepami. W sumie to trochę dziwne, bowiem miniaturki przedstawiające takie postaci Corvus Belli produkuje. Postanowiłem więc samodzielnie uzupełnić armię, dodając jej trochę charakteru. Zrezygnowałem z kupna młodych oszczepników, na stole pojawiły się za to zestawy "Nagich fanatyków" oraz "Zwycięstwo i śmierć". Ten ostatni zawiera kilka figurek z głowami wrogów troczonymi do włóczni lub pasów i kilka miniaturek przedstawiających zabitych Galów/Celtów. Wykorzystam parę z nich do urozmaicenia podstawek. Kupiłem też dodatkowy zestaw dowódczy, są w nim miniaturki ciekawsze troszkę, moim zdaniem, od tych, które dostałem w zestawie armii.
Na pierwszy ogień poszła podstawka 3Wb składająca się z trzech wojowników Gaesatae. To właśnie owi "nadzy fanatycy". Byli to wolni wojownicy, wędrujący swobodnie po terenie Galii, walczący właściwie nago. Ich jedynym uzbrojeniem ochronnym były tarcze i hełmy. W warsztacie znajduje się druga podstawka przedstawiająca gaesatae w troszkę bardziej zrelaksowanych pozach.

Quite a few days since last entry on my blog - unfortunately I have had a lot of urgent work to do in my company. There were only few hours in the whole week I could spare to paint.
In the Corvus Belli ready made DBA II/11 army deal there are few missing things I think. There isn't any miniature with severed opponent's head, there is complete lack of naked warriors, young warriors with javelins are missing too. It's a bit strange as all of such miniatures are in CB catalogue. I decided to buy these miniatures on my own, to add some flavour to my growing gallic army. I decided against buying young warriors as I have plenty of javelinmen now, but I bought three another blisters. "Naked fantatics", "Victory and death" and additional foot command group with miniatures more interesting then ones I already have. "Victory and death" blister pack contains miniatures with severed heads and some casualties, I will use them to make some bases more interesting.
I painted one 3Wb element of naked warriors first. They represent Gaesatae, free-roaming elite warriors fightning naked except shield and helmet. Another element of Gaesatae, in more relaxed poses, is in the works.



niedziela, 15 sierpnia 2010

Oszczepnicy galijscy | Gallic javelinmen

Czwarty element 3Wb armii galijskiej - oszczepnicy. Choć przekazy mówią, że jako oszczepnicy walczyli głównie młodzi wojownicy, figurki Corvus Belli nie różnią się specjalnie wyglądem od tych uzbrojonych w miecze. W sumie, w chaosie walki, na pewno i za oszczep i za miecz chwytał każdy, kto musiał. Nie będę wybrzydzał, tym bardziej, że malowało mi się ich przyjemniej. W ramach ćwiczeń przed malowaniem pieszego oddziału generalskiego pobawiłem się trochę wzorami na ubraniach. Jeden z wojowników ma spodnie i tunikę w pasy, drugi spodnie we wzór dający (mam nadzieję) wrażenie romboidalnego, ostatni zaś jest ubrany z spodnie z wzorem z dużej kraty. Podobnie jak przy poprzednich figurkach podobają mi się małe, ledwo widoczne szczegóły - stopa wojownika rzucającego oszczepem jest oderwana od ziemi i lekko przekręcona, tak jakby broń już, już wylatywała mu z dłoni... Drugi w widoczny sposób celuje do kogoś... Ładnie, realistycznie układające się fałdy na ubraniach także pomagają w malowaniu.

Fourth 3WB element for Gallic army - javelinmen. Sources indicates that as javelinmen fought young, unproven warriors, Corvus Belli miniatures have the same look as swordsmen. Well, I'm pretty sure that in the chaos of actual fightning one grabbed any weapon he could lay his hands on. I won't complain especially that painting this group was a true pleasure. As I want to practice my skill a little bit before painting foot command element for this army, I experimented a little painting clothes. One warrior has stripped trousers and tunic, second has trousers with diamond checkered pattern, last one has trousers painted with yet another squared pattern. As with earlier miniatures by CB I like some small details - they are hardly visible on the table but they add a nice touch of realism - one warrior's foot is slightly twisted and off the ground, javelin seems to fly from his hand in mere second... Another warrior takes carefully aim... Nice, realistic clothes' creases help in painting too.   



piątek, 13 sierpnia 2010

Nadal Galowie | More Gauls

Osiem podstawek tego samego rodzaju to nie w kij dmuchał, nie ma lekko. Na szczęście trzy mam już gotowe, czwarta w stanie zaawansowanego malowania. Dotychczas udało mi się tak dobierać figurki, żeby nie powtarzały się z już pomalowanymi. Także i ci panowie są pomalowani w znacznie ciemniejszej tonacji niż Macedończycy i Trakowie, kontrast kolorów jest wyraźniejszy. Cała trójka została zrobiona w nietypowej dla miniaturek pozycji - nie dość że biegną, to jeszcze oś podziału formy dzieli ciało na połowy wzdłuż piersi i pleców, a nie zgodnie z obrysem sylwetki widzianej z przodu. Zawsze to coś innego, dodaje też trochę dynamiki.

Eight elements of the same kind are tedious to work with, fortunately three of them are ready by now, fourth is in final stages of painting. I was able to chose miniatures of entirely different poses so far, it makes whole army much more natural looking. This element is painted in darker colors then Macedonians and Thracians, contrast is much more visible. All three miniatures are cast in relatively rare pose - with mould line running via chest and back, and not on the outline of the miniature. Thanks to it miniatures look like they were truly running.



czwartek, 12 sierpnia 2010

Drugi warband Galów | Second Gaulian warband



Tym razem Galowie uzbrojeni w tradycyjny dla nich oręż, z którego znani byli w całym świecie starożytnym - miecze, wykute z żelaza o składzie zbliżonym do stali. Polibiusz pisze, że wcale nierzadko galijskie miecze po kilkakrotnym uderzeniu wyginały się, czyniąc się niezdatne do walki. Prawdopodobnie, mimo dobrego surowca, obróbka pozostawiała sporo do życzenia. Figurki malowały się praktycznie same. W miniaturkach Corvus Belli drażni mnie tylko jedna rzecz - nieproporcjonalne, szerokie, spłaszczone głowy. Gdyby nie ten szczegół nie miałbym chyba żadnych zastrzeżeń. Doskonałe pozy, liczne drobne detale, zarówno w ustawieniu kończyn, jak i ubrań, składają się na naprawdę fajne zabaweczki. Malując tę grupę zmieniłem troszkę sposób kładzenia farby, wskutek czego postaci są zdecydowanie ciemniejsze. Zdaję sobie sprawę, że będą gorzej wyglądały na stole, jednak trudno - takie podobają mi się bardziej podczas oglądania.
Wprowadziłem też trochę zmian w podstawkach. Kamienie to pomalowany piasek do kocich kuwet. Malowany rozsypuje się, tworząc fajne, naturalistycznie wyglądające "wapienie". Dodatkowo pomiędzy kępkami trawy elektrostatycznej i krzaczków wykonanych z fragmentów gąbki produkcji Gale Force 9 wkleiłem gotową kępkę wyższych traw produkcji firmy Army Painter. Rezultat, jak dla mnie, wyśmienity.
I jeszcze ciekawostka. Miniaturka Gala widocznego po lewej stronie podstawki uzbrojona jest w dwa miecze. Jeden tkwi w dłoni, drugi jest w pochwie. Rzeźbiarz zapomniał chyba usunąć rękojeść doskonale widoczną w przypadku tej figurki.

This time Gauls armed with traditional weapons of theirs - swords. They were famous in whole ancient world as a swordsmen. Blades were forged from iron of such high quality, that it was almost a steel. Unfortunately some of the gaulian swords were cheaply made. Greek historian Polybus writes that "... they are effective only on first blow, thereafter they are blunt, and bend so that if warrior has no time to wedge it against the ground and straighten it with his foot, the second blow is quite ineffective". Although iron was a high quality, it seems forging was inferior. Miniatures were a joy to paint. There is only one thing I don't like in Corvus Belli figures - unproportional, flat and wide heads. If not that detail I wouldn't have any reservations. Great poses, many little details, both on clothes and anatomic, make these miniatures true gem. 
I changed my painting style a little for this group, they are much darker. I know that they will look bad on the tabletop but I really like how do they look now. 
I made some changes to the bases too. Rocks are made from cat litter. It's dissolves during gluing and painting making convicting limestone rocks. Additionally, between patches of static grass and small "bushes" made from Gale Force 9 clump foliage, there is a ready made high grass tuft made by The Army Painter. It looks great I think.
And a little curio. One of the miniatures, on the left side of the base, has two swords. One in hand, second in scabbard. Sculptor forgot to remove handle from the scabbard I think and it is very visible on the miniature.





poniedziałek, 9 sierpnia 2010

3Wb Galów | Gallic 3Wb

Pierwszy z ośmiu elementów 3Wb Galów. Figurki Corvus Belli mają sporą liczbę wariantów, choć niestety spora ich część jest do siebie podobna. Niespecjalnie odpowiada mi też odlanie oszczepów razem z figurkami ale mówi się trudno. Choć na zdjęciach może nie jest to specjalnie widoczne, miniaturki mają sporo drobnych szczegółów - klamry przy pasach, niektóre pasy mają odmiennie wyglądające "rapcie" do zawieszenia miecza, jakieś sznurowania kaftanów, itp. Fajnie wykonane są też pod względem samych póz - rzeźbiarz zadbał o takie drobne szczegóły, jak odpowiednie wygięcia stóp, ukształtowanie fałd spodni i kaftanów, układających się wiarygodnie na ciele. Trochę przeraża mnie liczba tych warbandów, na szczęście monotonię przełamie rozmaite uzbrojenie i wygląd wojowników. Fajnie też maluje się tarcze - z całą pewnością dodają życia i barwy całemu oddziałowi.

First of the eight elements of Gallic 3Wb. Corvus Belli miniatures have many different poses, unfortunately most of them is quite similar. I don't really like casting javelins together with a warrior. Miniatures are really detailed, there is a lot of small details, like belts' buckles, etc. Poses are really nice too - sculptor thought about many small but important details, like feet bend correctly, correctly shaped folds on clothes, etc. They look convincing, like stopped in the middle of the move. I'm a little scared by sheer number of warbands in this army, fortunately miniatures are varied. Shields are nice too, they paints well and give color to the whole element.