piątek, 17 czerwca 2011

Zombie z rana jak śmietana | I love the smell of zombie in the morning

No dobra, nie do końca z rana, południe już minęło ale notka musi mieć jakiś tytuł. Połowę planowanej jednostki zombiaków opartej na figurkach z drugiej i trzeciej edycji już pokazałem, wczoraj weszliśmy w drugą połowę. Dzisiejszy zombie należy do tego typu, które podobają mi się najbardziej. Właściwie w tej figurce podoba mi się wszystko - od ustawienia ciała, poprzez głowę i minę zombie, do rąk i odrobinę przekręconej lewej nogi stwora. Dipowany, rozjaśniany, nie sprawił żadnych problemów - zmieniłem tylko nieco ustawienie ostrza kosy, by całość prezentowała się bardziej przestrzennie, w oryginale ostrze kończyło się nad głową figurki.
A z ciekawostek nie związanych z ożywieńcami. Zacząłem malowanie dwóch figurek w skali 1:72 z zestawu Rosjan Plastic Soldier Company, traktuję ich jednak wyłącznie jako ciekawostkę, nie zamierzam zbierać Rosjan. Z rzeczy, które ostatecznie trafią na stół, dostałem dziś przesyłkę od Claudio z Bauedy. W paczuszce były najnowsze blistry jego firmy - Normanowie. Więcej na ich temat prawdopodobnie jutro ale na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo, bardzo smakowicie.

Ok, they must smell horrible but I have to give some title, right? Half of the planned zombie unit from 2nd and 3rd edition of Warhammer miniatures was already shown here, yesterday marked entry into a second half. Zombie of today belongs to this broad type of old rotten-ones I like the most. To be honest I like this miniature totally - pose of the body, head and face, arms and twisted left leg. Miniature was dipped and highlighted, no problems at all. The only change to the original miniature was bending a scythe blade a little - it is more three dimiensional now.
And what's going on with my historical miniatures? Well, I just started to paint two 1:72 Russians from Plastic Soldier Company box. It is just for fun though, as I don't intend to expand into Russians. Another thing, most likely to end on the tabletop, is the newest product of Claudio from Baueda. I just received few blisters of his Normans. I will try to do a proper "in-box" tomorrow but at the first glance they look great. 



1 komentarz:

  1. Chyba sobie zrobie kalendarz z tymi twoimi zombiakami :-)

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością czytam zawsze wszystkie komentarze - pozytywne i negatywne, choć co do tych ostatnich wolałbym, by były merytoryczne. Zostaw ślad swojej obecności komentując lub dodając blog do listy obserwowanych.

I always read all comments with great pleasure - both positive and negative ones. Speaking about negatives - please be constructive and let me improve my blog. Comment or follow my blog.