wtorek, 13 czerwca 2017

Chorąży | Standard bearer

Mimo dość powolnego tempa prac nad kolejnym oddziałem starych szkieletów z czasów 3. edycji, i tak w końcu nadszedł czas zabrać się za grupę dowodzenia, kończącą ten projekcik. "Jednogodzinne" szkielety nie znikną, rzecz jasna, do pomalowania mam ich obecnie jeszcze ze 30 wzorów z tamtych czasów, niemniej jednak jedna z faz, dość umowna, zostanie zamknięta.

O ile z dowódcą oddziału i muzykiem nie ma żadnych problemów - tych pierwszych mam nienaruszonych pędzlem jeszcze kilka wzorów, a muzyka, ostatni brakujący wzór z lat osiemdziesiątych niedawno kupiłem, o tyle problem mam z chorążym. Brakuje mi nadal jednego z wzorów z tamtego okresu, pojawił się nawet niedawno na ebayu, ale w absolutnie nieakceptowalnej cenie. Duplikaty już pomalowanych wzorów też mi się skończyły... Jednak rzut oka na półeczkę wstydu, z rozpoczętymi dawno temu figurkami, wybawił mnie z problemu.

Stały tam rozpoczęte dwie figurki chorążych armii undeadów. O ile wight z Forge World byłby pewną przesadą, o tyle chorąży grave guard z końca lat 90. czasowo będzie się nadawał.

Pomalowałem go kolorami, jakich dawno temu użyłem na figurce konnego wighta z tego samego okresu. Sztandar wzorowany na oryginalnym dizajnie Games Workshopu, malowałem go powolnie i w mękach - cóż, freehand nie jest moją mocną stroną, ale ogólnie jestem zadowolony.

A sama figurka jest fajna, do tego stopnia, że chyba pomaluję oddział tej gwardii... Mam ich ze 30...

Despite rather slow progress of painting of my another 3rd edition unit of skeletons, it is time to paint a command group. Champion, standard bearer and musician will mark an end to this project. I will still paint more old school skeletons, of course, I still have about 30 more of them to paint currently, but this will be the end of certain phase of this project.

Well, I have at least five of six different skeletal champions from 3rd edition WFB still to paint, I managed to grab the only missing musician miniature recently but I don't currently have any standard bearers from this era to paint. I miss only one design and it was available on ebay recently but its price was way above my treshold (I like my miniatures cheap, You know;)). I also don't have any unpainted duplicates anymore.... But, fortunately, my shelf of shame, with miniatures started but finished, contained two standard bearers.

Forge World's wight standard bearer is certainly too ornate for this unit, but grave guard standard bearer from the end of nineties will do nicely, for a time being.


I painted it with colours used long time ago for painting my black knight from the same release period. Standard was painted with original GW design in mind - it was slow and painful, as my freehand skills are zero but generally speaking I'm rather pleased how it looks.

And miniature itself is really nice, I think I will paint the rest of this unit soo, just about 30 of them in the box are waiting to be painted for a long time...








4 komentarze:

  1. Bardzo ładny model, wszystko mi się w nim podoba; i rzeźba i malowanie. Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością czytam zawsze wszystkie komentarze - pozytywne i negatywne, choć co do tych ostatnich wolałbym, by były merytoryczne. Zostaw ślad swojej obecności komentując lub dodając blog do listy obserwowanych.

I always read all comments with great pleasure - both positive and negative ones. Speaking about negatives - please be constructive and let me improve my blog. Comment or follow my blog.