Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przemek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 grudnia 2017

Inceptor

Tym razem coś w miarę nowego - Primaris Inceptor z zestawu Dark Imperium. Skusiłem się jakiś czas temu na pudło nowej 40-ki, głównie ze względu na figurki Primaris Marines, które są naprawdę świetnie wykonane (choć niespecjalnie jestem przekonany do wystawiania ich w grze - nowy kodeks do Dark Angels trochę to chyba zmieni :-)). Pod względem modelarskim (wycinanie, gratowanie, dopasowywanie i klejenie) to niemalże sama przyjemność - może poza dwoma miejscami na plecaku odrzutowym, w których trochę się nie popisałem (lenistwo ...).

Jedyna nieprzemyślana przez GW kwestia to mocowanie do podstawki - po dłuższych oględzinach i paru próbach doszedłem do wniosku, że nie ma opcji żeby  przezroczysty plastikowy pałąk miał szansę na dłużej połączyć się z figurką. Zrezygnowałem więc ze standardu i zastosowałem spinacz biurowy (zazwyczaj stosowany przeze mnie jako usztywnienie połączeń typu ręką - tułów).

Co do malowania to nic odkrywczego, trzymam się wymyślonego schematu kolorystycznego bez specjalnych fajerwerków. Na naramiennikach niezbyt udany "freehand" i całkiem udana kalkomania :-). Malowanie jak na moje ostatnie osiągnięcia poszło mi całkiem sprawnie, a na fali nowego kodeksu na biurku leżą już trzy kolejne rozgrzebane ludki - może jakiegoś uda się skończyć przed nowym rokiem!
Przemek

This time something relatively new - Primaris Inceptor from 'Dark Imperium' set. I bought this box of new WH40K mainly for new Primaris Marines, which are really, really good as miniatures, but I'm not entirely keen on using them in a game (I think new Dark Angels codes will change my attitude eventually). From the modelling point of view, Primaris Marines are very nice to work with - maybe with an exception of two spots on the jump pack, which are visible not filed enough - sorry, I'm being lazy.

The only part of this miniature which I don't like is the clear plastic base - after a bit of thinking I decided that the joint between miniature itself and the plastic rod is too delicate to be able to withstand rigors of tabletop battles (and transport) and decided to use paperclip wire instead (which I usually use to strengthen some joints).

Painting was standard, my invented color scheme without any special techniques. Not very good freehand on the shoulder pads and quite good decal there too;) Painting was really fast, especially considering my latest achievements on this field. Three more miniatures are on my painting desk already and who knows, maybe I will paint them till the end of this year!
Przemek






czwartek, 30 listopada 2017

Wybraniec boga zarazy | Champion of Pestilence God

Przeglądając starocie na półkach w poszukiwaniu czegoś, co mógłbym podrzucić Inkubowi, trafiłem na niedokończony model, opisywany w jednej z ksiąg armii chaosu jako "Lord of Nurgle on Daemonic Mount". Pomyślałem, że niezłym pomysłem może być jego dokończenie i pstryknięcie kilku fotek. Armię Chaosu do WFB zacząłem zbierać gdzieś w okolicach 5. edycji (a może to była szósta?) - wtedy, kiedy zwierzoludzie pojawili się jako osobna armia (na początku w WD, a następnie jako normalna księga armii).

Na początku wszedłem w posiadanie sporego zestawu rogatych koleżków, nieco później rozszerzyłem kolekcję o wojowników chaosu i ich sprzymierzeńców różnej maści. Cóż, ze zwierzoludzi pomalowałem raptem kilka modeli, trochę lepiej poszło mi swego  czasu z wojownikami - a teraz dorzuciłem do listy pomalowanych jeszcze jeden jeden model.

GW wydało do Chaosu mnóstwo bardzo fajnych modeli, ten na zdjęciach szczególnie przypadł mi do gustu. Dość długo przeleżał w szafce na półce z modelami rozgrzebanymi i nieskończonymi - tym razem udało się osiągnąć mały sukces ;-) Samo malowanie było dość przyjemne, odcienie  brązu i zieleni maluje się w miarę łatwo. Do tego ten metalowy wzór miał  wyraźną rzeźbę i jedynie naprawdę nieliczne niedoróbki. Nabrałem ochoty na dokończenie jeszcze kilku rzeczy do Nurgla, gdyby tylko dało się jakoś rozciągnąć czas lub zrezygnować ze snu ...
Przemek

Searching through my old models sitting on the shelves, looking for something I could take photos for Inkub's blog, I found an old, unfinished model, described in one of the Chaos army books as 'Lord of Nurgle on Daemonic Mount'. It came to me that it would be nice to finally finish him. I started to collect Chaos army somewhere during 5th edition (or was it 6th?), when beastmen were introduced as a separate army - first in White Dwarf, then with its own, regular army book.

Initially, I bought a lot of horned fellows, then i bought some Chaos warriors and various allies. Well, I managed to paint just a few beastmen but it was a different story with Chaos warriors - I painted much more those miniatures - and this is another one.

GW released a lot really cool Chaos miniatures, but one I like the most is the one shown today. It was left unfinished for a long time, but finishing it was a really enjoyable experience. Painting itself was very fun, greens and browns are easy to paint. Additionally, metal miniature was of excellent quality. In fact, painting this champion was so fun that I want to finish few more Nurgle models. If only I could sleep no more...
Przemek





wtorek, 14 listopada 2017

Krasnoludzka królewska gwardia | Dwarven king's guard

Tym razem kilku królewskich gwardzistów. Większość tych modeli krasnoludów jest naprawdę dość wiekowa - mam tu na myśli hammererów pochodzących gdzieś z początku lat 90., a dobosz jest jeszcze chyba trochę starszy. Z tego co kojarzę, mam wszystkie wzory młotodzierżców Maraudera, jakie zostały wydane w okolicach przełomu 3. i 4. edycji. Pomalować udało mi się tylko kilka (przy okazji powrotu do grania gdzieś w okolicach 6/7 edycji).

Brakowało mi sensownego modelu na chorążego dlatego zdecydowałem się na drobną konwersję. Kolorystyka jest zdecydowanie oldskulowa, wzorowana na mocno archiwalnych fotkach z White Dwarfa. Darzę te modele sporym sentymentem, ale jakoś nie mogę się zebrać do dokończenia pozostałych kilkunastu figurek z oddziału.
Przemek

Few King's Guardsmen this time. Most of these Dwarf miniatures is rather old, hammerers from the early 90s, drummer is even older I think. I'm pretty sure that I have all Marauder's hammerers released at this time, during transit period from 3rd to 4th edition of WFB, but only a few are painted - I managed to do that during my return to playing, somewhere between 6th and 7th edition.

As I lacked a good standard bearer miniature, I decided to make a small convertion. Colors are definitely old school, inspired by photos from old issues of White Dwarf magazine. I really like these models but I really can't bring myself to paint a rest of them.
Przemek





niedziela, 5 listopada 2017

Czempion Iron Breakerów | Iron Breaker Champion

Wywołany do tablicy przez Mormega oraz za namową Inkuba odgrzebuję trochę rzeczy, którymi już nie gram i raczej grać nie będę (może skuszę się na pomalowanie czegoś ot tak hobbystycznie...). 

Mam całkiem sporo krasnoludów do WFB - to moja pierwsza armia w ogóle!  Modele są w większości niepomalowane, ale coś tam kiedyś udało mi się skończyć. Pokazywany na obrazkach model służył w mojej armii jako dowódca oddziału Iron Breakers. Trudno mi jest określić z jakiego okresu działalności GW pochodzi ten model (zadanie domowe dla Inkuba, który chyba lubi tego typu archeologię ;-) Na wezwanie, Lord with Great Weapon, 2008 - Inkub)) - w porównaniu do większości moich krasnoludów jest dość "młody", raczej z XXI wieku. Jego towarzysze broni (pewnie pokażę parę sztuk niebawem) są znacznie starsi.
Cóż, jak ktoś lubi oldskull - proszę bardzo.
Przemek

Well, Mormeg and Inkub pushed me into showing some of my older miniatures, the ones which I no longer play with - and most probably won't be (but it is possible that I will paint some more such miniatures, just for fun...).

I have quite a few old dwarves for WFB - this is my first army after all! Most of them is unpainted, but I managed to paint a few of them. Today's dwarf was used in my army as an Iron Breaker champion. I don't really know when it was released (let's say this is Inkub's work to do, as he seems to like this kind of archeology;) - Lord with great weapon, 2008 - Inkub) - in comparison to most of my dwarves he is pretty young, I bet it was released in XXI century. His companions of arms, which I intend to show in the future, are much older.

Well, if someone likes oldschool - here it is.
Przemek





czwartek, 19 października 2017

Drong


Ciąg dalszy odgrzebywania staroci (choć z punktu widzenia mojego stażu w hobby ten model jest w wieku średnim :-) )


Lord Drong (wydaje mi się, że przedstawiany również jako Drong The Hard) wprowadzony przy okazji kampanii "The Grudge of Drong", gdzieś w okolicach piątej edycji WFB. W mojej armii "zdegradowany" do roli dowódcy oddziału Hammerers. Wzór bardzo prosty (a to przecież lord...), bez zbędnych dodatków i - z tego co kojarzę - pomalowałem go bardzo szybko. To mi się wtedy podobało - mały nakład pracy i model gotowy do grania.

Zupełnie odmienna stylistyka w porównaniu do obecnie preferowanej przez GW, natomiast która jest fajniejsza - to kwestia gustu. Ja w każdym razie nie pogodziłem się z zamordowaniem WFB i (póki co) z AoS nic wspólnego nie mam. A z punktu widzenia przedsiębiorstwa (którego, według praw ekonomii, celem podstawowym jest przynoszenie jak największych zysków !) to kto się nie rozwija, może się pakować.
Przemek

Let's dig some more oldies. Lord Drong, sometimes referred as Drong The Hard if my memory serves me right, released for 'The Grudge of Drong' campaign, somewhere in the 5th edition of WFB time. In my army 'degraded' to the role of commander of Hammerers unit. Very simple sculpt (and this is Lord!), without virtually any ornaments and - if I remember correctly - it was painted really, really fast. I like it back then - minimal amount of work and decent model ready to be fielded.

It's not to see that the design of this miniature is totally different then AoS as well. I don't want to argue which is better, as this is simply a matter of taste. As for me - I still prefer the Old World and WFB and I have nothing to do with AoS (so far). But let's remember that the company simply has to make money, it is the main reason of existance for a company - especially a stock one!
Przemek




sobota, 14 października 2017

Kapelan drugiej kompanii Dark Angels | Dark Angels' 2nd Company Chaplain

Dzisiejszy model kupiłem nie tak dawno w ramach "Made to order" - akcji, w której GW jednorazowo wskrzesza pewien zestaw zapomnianych dawno figurek. Cóż, uległem nostalgii i sile marketingu zapominając, że przecież GW nie zrobiło nowej formy tylko odlewa z czegoś co od dawna leży zapomniane w magazynie.

Odlew był słabej jakości - rzeźba niewyraźna, wymagająca dość dużego nakładu pracy przy obróbce. Do tego metalowy kierowca w ogóle nie pasował do plastikowego motocykla - co bym nie robił wyglądał jakby stał w strzemionach. Sprawdziłem - na oryginalnym zdjęciu z pudełka GW tego nie widać (widać jak się dobrze przyjrzeć ...) bo model jest sfotografowany z odpowiedniego kąta. Na zdjęciach "z internetów" za to wyraźnie widać, że coś poszło nie tak - kapelan ni to stoi ni to siedzi, stopy nie trafiają tam gdzie ich miejsce, porażka ...

Nie pozostało mi nic innego jak uciąć górną połowę i dosztukować do plastikowego motocykla, bodajże z "Dark Vengeance". Od tych wszystkich nieplanowanych prac modelarskich odechciało mi się malować - najpierw kapelan poleżał trochę na półce a potem zepchnąłem go tak szybko jak tylko mogłem.
Efekt widać na zdjęciach.
Przemek

This model was bought recently, during 'Made to order' weekend, when GW offered some of its older, metal models. Well, I succumbed to the forces of nostalgy and power of marketing, forgetting that this is not a new model casted from a new mould but an old miniature, casted from very old, forgotten mould, rotting slowly somewhere deep in the dark corner of company's warehouse.

Unfortunately, the cast is very poor - sculpt is very soft, it required a lot of sanding and filing. Additionally, metal miniature didn't fit to the plastic bike - no matter what I tried, it looked wrong. So I thoroughly checked official photo and... Well, it is not obvious first, as the photo is taken from the angle which doesn't show how badly miniatures fit to each other. But photos of miniatures painted by gamers, available on the net, show this very poor fit clearly.

The only option was to cut through the miniature and use its upper half only, glued on to some plastic bike - mine comes from 'Dark Vengeance' box, if my memory serves me right. Unfortunately, when the miniature was finally ready to be painted, the will to paint left me... So, first, chaplain was left on the shelf for a time being, and then I speedpainted him. And it shows...
Przemek





sobota, 7 października 2017

Krasnoludzki strzelec | Dwarf thunderer

Figurki krasnoludzkich strzelców uważałem za jedne z bardziej klimatycznych, przynajmniej w "starych czasach" Warhammera. Mam kilkanaście modeli, w większości niepomalowanych, które służyły mi gdzieś tak od czasów czwartej edycji WFB (a może piątej ? nie pamiętam :-( )


Pogrzebałem trochę w sieci żeby spróbować zlokalizować je jakoś w czasie - i znalazłem je w katalogu z 1990 roku. Do mnie te figurki trafiły na pewno trochę później, ale jeszcze w latach 90-tych. O ile mnie pamięć nie myli, większość przywiózł mi kolega prosto z fabryki GW.


Model na zdjęciach został pomalowany przez mnie relatywnie nie tak dawno (za czasów ósmej edycji WFB), w ramach odpoczynku od figurek do WH40K. Pomimo iż zarówno wzór, jak i odlew mają swoje lata, malowało się bardzo przyjemnie. Spróbuję odgrzebać gdzieś te starocie i pomalować ich trochę więcej.

I always thought highly about miniatures of dwarf thunderers, at least the one produced in the 'old times' of Warhammer. I have few dozen of them, mostly unpainted, which are in my service since the times of fourth edition of the game (or maybe it was fifth? I don't remember :-().

Searching on the net I found them in a 1990 catalogue. I'm certain that I get them alter then that but still in nineties. If my memory serves me right, a colegue of mine brought them for me straight from the GW's factory. 

Miniature on the photo was painted relatively not too long ago, in times of eight edition of WFB, during rest from painting WH40K miniatures. Despite both the sculpt and the model itself being really old, painting this figure was really nice. I'll try to find rest of them and paint at least some of them soon.





piątek, 29 września 2017

Motocykl szturmowy Mrocznych Aniołów | Dark Angels' Attack Bike

Motocykl szturmowy Mrocznych Aniołów. Służy jako mobilna ciężka broń, głównie do zwalczania czołgów przeciwnika (o ile uda się oddać strzał zanim przeciwnik zdoła go wyeliminować). Malowanie standardowe - zielony pancerz, czerwone hełmy. Przynależność do drugiej kompanii ma symbolizować kolor naramienników oraz ręcznie (u mnie to rzadkość - nie potrafię i nie lubię) namalowane na naramiennikach oznaczenia "kruczego skrzydła". W trakcie sklejania i malowania daje się odczuć, że wzór modelu ma już swoje lata - momentami słabo wyraźne detale i pojawiające się kłopoty ze spasowaniem poszczególnych elementów. Cóż, może GW zdecyduje się odświeżyć ten model przy jakiejś okazji, np. nowej edycji kodeksu Mrocznych Aniołów?
Przemek

Dark Angels' Attack Bike, mobile heavy weapon used, mainly, for destroying enemy's tanks (if it will survive long enough, that's it). Painting is standard - green armour, red helmets. 2nd company attachement is shown with the colour of pads and hand-painted raven wing icon (this is actually something I do rarely, as I can't and don't like to paint freehands). This model shows its age during assembly and painting. Details are soft sometimes and some parts don't fit each other too well. Maybe GW will make a new version of this vehicle soon? New codex of Dark Angels seems like a good oppurtunity.
Przemek





sobota, 16 września 2017

Land Raider Mrocznych Aniołów | Dark Angels' Land Raider

Na zdjęciach bojowy wóz piechoty dla elitarnych jednostek kosmicznych marines, w wersji do bardzo bliskiego wsparcia szturmującej piechoty. W mojej armii przede wszystkim służy oddziałowi Rycerzy Deathwing, z jednej strony pozwalając szybciej dotrzeć mojemu kluczowemu oddziałowi do walki wręcz, z drugiej dając dodatkową ochronę przed ostrzałem wroga (zwłaszcza w najnowszej edycji, gdzie pojazdy stały się zdecydowanie mniej "porcelanowe"). Trzymając się ustalonej wcześniej konwencji kolorystycznej, pojazd nie jest pomalowany "kodeksowo" - przeważa zieleń z minimalnymi wstawkami, które mogą wskazywać na przydział do pierwszej kompanii.

Kusi mnie czasem w modelach pojazdów dodać więcej przybrudzeń, uszkodzeń itp. tak, żeby pojazd wyglądał bardziej bojowo, a mniej jakby zjechał prosto z taśmy. Może przy następnym modelu (stoi na biurku i czeka na przypływ weny twórczej).
Przemek

Here it is a fightning machine for elite units of Space Marines, geared for supporting assaulting infantry. Its role in my army is - mainly - to support attacking Deathwing Knights, allowing them to move into close combat relatively fast and protecting them from the shooting of the enemy (especially in the newest edition, as the vehicles are generally much more harder to destroy). This tank is painted with non-codex colors - mainly green with minimalistic accents, which may suggest that this vehicle belongs to the 1st company.

I'm tempted to paint some vehicle with much more weathering, with some damaged parts - to make it more 'battle worn' so to speak. Maybe next model, which is awaiting 'the right time' on my desk, I will try to weather it more.
Przemek




sobota, 9 września 2017

Librarian 2. kompanii Mrocznych Aniołów | Ravenwing Librarian

Gdzieś w okolicach 6. edycji WH40K wymyśliłem sobie, że moim motocyklistom Mrocznych Aniołów przydałoby się wsparcie bohatera. Kapitan odpadał - zasady kodeksowe zarówno 6., jak i 7. edycji nie pozwalały na wyposażenie w motocykl dowódcy kompanii (zapewne ze względu na postać Sammela). Został mi więc do wyboru kapelan lub czarodziej. Wygrała ta druga opcja ze względu na większe (w mojej opinii) możliwości w grze. Tak powstał składak widoczny na zdjęciach. Górna połowa to model z zestawu Dark Vengeance, dolna pochodzi z "Ravenwing Black Knights/Ravenwing Command Squad", do tego odrobina "green stuffu" i jest. Jak widać czarodziej przeszedł zaawansowane szkolenie  dla członków drugiej kompanii, albowiem bez problemu prowadzi motocykl bez użycia rąk ;)


Całość malowało się bardzo przyjemnie, niestety pośpiech w nakładaniu lakieru (za krótko mieszałem ...) spowodował lekkie zmatowienie kolorów, co trochę psuje końcowy efekt (burzy moje umiarkowane poczucie estetyki - zawsze nakładam lakier, ale preferuję satynowy, a nie matowy).
Przemek


Somewhere in the times of 6th edition, I wanted to support my Dark Angel bikers with a hero. Captain was out of question - both 6th and later 7th edition didn't allow to equip company's commander with a bike (probably because of Sammael). So I was left with a chaplain or librarian. This second option won, as personally I think, that psyker offers much more in the game. Next step was to build miniature. Upper half is taken from Dark Vengeance set, lower half comes from 'Ravenwing Black Knights/Ravenwing Command Squad' set. Add to this a bit of green stuff and here it is. One more thing - this librarian obviously took advanced training available only for 2nd company's members, as he drives his bike with no hands;)

Painting was very pleasant, unfortunately I was a bit too hasty with a coat (varnish wasn't shaken up enough), so colors are muted too much a little bit. I always protect miniatures with a varnish, but usually satin variant, not matt, as I simply don't like this look.







Przemek