Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eldar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eldar. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 sierpnia 2014

Exarcha Skorpionów | Exarch of the Scorpions

Kolejną figurką świątyni Skorpionów, jaką pomalował Mormeg, jest ich Exarcha. Miniaturka równie stara, jak poprzednio pokazywane Skorpiony. Nieco dwuwymiarowa, jak większość ówczesnych figurek, niemniej jednak ma swój urok. Cóż, trudno ukryć - ja, po prostu, naprawdę lubię te stare produkty Citadel.
Exarcha uzbrojony jest w specjalną broń o nazwie Skorpioni Pazur - rodzaj rękawicy energetycznej połączonej z katapultą shurikenów. Podobnie jak wcześniejsze figurki tych zaciekłych wojowników, ich dowódca nosi pancerze w ciemnych kolorach zieleni, odpowiednich dla światostatku Ulthwe.

Another Scorpion miniature from collection of my brother Mormeg. Striking Scorpion Exarch. Miniature as old, as previously shown Scorpions. A little flat and two-dimensional, as most of the old Citadel miniatures, but it is really cool, for me anyway. Well, it is easy to guess that I really like old GW stuff:)
Exarch is armed with a special kind of combi-weapons - Scorpion's Claw, kind of power fist with shuriken catapult. Painting is exactly the same as previously shown miniatures of this kind - dark colors suitable for Ulthwe fierce warriors.






czwartek, 7 sierpnia 2014

Uderzenie Skorpiona | Striking of the Scorpion

Trzeci z Uderzających Skorpionów mojego brata Mormega, jak poprzednie pomalowane w dość ciemne odcienie zieleni, pasujące klimatem do barw armii Ulthwe, ulubionego przez Mormega światostatków Eldarów. Malowanie zostało dość dokładnie opisane tutaj, ja pozwolę sobie dodać tylko, że - biorąc pod uwagę, iż większość figurki pomalowana została techniką suchego pędzla - muszę poważnie przemyśleć swoje podejście do tego coraz chyba mniej popularnego sposobu malowania.

Third of the Striking Scorpions painted by my brother Mormeg. As two previously shown, this one is painted in dark shades of green too, suitable for army of Ulthwe, favourite craftworld of my brother. Painting itself was described in details here, I will just add that - considering that most of the miniature was drybrushed - I have to rethink my opinion about this painting technique...






wtorek, 10 czerwca 2014

Ścieżka Skorpiona | Way of the Scorpion

Drugi z wojowników aspektu Uderzającego Skorpiona pędzla Mormega. O malowaniu mój brat dość obszernie pisał w poprzednim wpisie, pokazującym pierwszą figurkę tego rodzaju, nie będę się więc powtarzał. Od siebie dodam jedynie, że takie ciemniejsze od firmowego malowanie bardzo mi się podoba, brak mu tej cukierkowej słodkości, charakterystycznej dla jasnych i czyściutkich skorpionów Games Workshop. Myślę że niezłą ilustracją tego, jak może w rzeczywistości wyglądać wojownik ścieżki skorpiona jest ilustracja na samym końcu wpisu.

Second of the warriors of the Striking Scorpions warriors painted by Mormeg. My brother described painting in great details, so I won't reapeat that. I just would like to add that I like such darker, more sinister colours, different then GW Studio's version. It lacks this candy sweetnes, so characteristic for Eavy Metal paintings. I think that graphic that is shown at the very end of the note shows Striking Scorpion in a "realistic" way.







środa, 4 czerwca 2014

Striking Scorpion

Pierwszy z dwóch Skorpionów, jakie pomalowałem dla odpoczynku od Night Lords, częściowo żywiąc również nadzieję, że będę mógł ich użyć w fanowskich grach skirmishowych, osadzonych w realiach WH40k. Może kiedyś:). Zresztą zbyt długo kurzyły się w jakimś pudle niezrealizowanych planów, zamiarów, czy innych marzeń. W każdym razie figurki pochodzą, jeśli mnie pamięć nie myli, z końca lat 90-tych ubiegłego wieku, a mam zamiar pomalować jeszcze kilka wzorów z początku lat 90. Czas, na szczęście, im nie zaszkodził, malowały się przyjemnie i w miarę, jak na mnie, szybko. Ponieważ stanowić mają część armii Ulthwe, uznałem, że figurki powinny być utrzymane w ciemnej kolorystyce. Poza tym ciemne kolory bardzo pasują do stylu walki preferowanego przez Skorpiony, a przynajmniej tak mi się wydaje.

Po nałożeniu czarnego podkładu, pomalowałem elementy pancerza kolorem Dark Angel Green. Kolejnym krokiem był drybrush - używałem Goblin Green ze zwiększającą się stopniowo domieszką Sunburst Yellow. Tak przygotowany model został obficie potraktowany rozwodnionym Imperial Primer, by następnie te elementy pancerza, na które miało padać światło, rozjaśnić Goblin Green i Sunburst Yellow. Elementy skórzane to drybrush przy użyciu Vermin Brown i Tallarn Flesh, broń rozjaśniałem Shadow Grey, z dodawaną coraz większą domieszką Skull White. Następnie nałożyłem warstwę bardzo rozwodnionego koloru czarnego, żeby złagodzić przejścia między kolorami. "Czarne" elementy hełmu zawdzięczają swój wygląd drybrushowi farbą Regal Blue, a następnie Shadow Grey. Ostateczne złagodzenie przejść pomiędzy kolorami zostało wykonane, jak wcześniej, bardzo mocno rozwodnionym czarnym.
Mormeg

First of two Scorpions, which I painted as a kind of rest from my Night Lords and in a hope of using them in some fan-made skirmish games set in WH40K universe. Well, maybe it will happen one day... Anyway, those miniatures were put aside in some box of unfinished plans or dreams for far too long. Figures were made, if my memory serves me right, in the second half of the nineties, they will blend nicely with some even earlier miniatures which I plan to paint soon. Time was gentle for them I think, as they are still very nice sculpts and they took paint well. Besides, painting them was a breeze, especially considering how slow painter I am. As both Scorpions, the one shown here and the one which will be shown later, will be part of my Ulthwe force, I decided to paint them in darker colors. And I think that dark colors suit well Scorpions' fightning style.

Miniature was basecoated in black, then armour was painted with Dark Angel Green. Next step was drybrush - Gobling Green with more and more Sunburst Yellow. Then whole model was washed with very watered down Imperial Primer. Highlights on the armour were painted next - with Gobling Green and Sunburst Yellow again. Leather part of the gear were drybrushed with Vermin Brown and Tallarn Flesh, weapon was highlighted with Shadow Grey and Skull White. Then layers were blended with watered down black paint. "Black" elements of the helmet were painted with drybrush too - Regal Blue with Shadow Grey. As before, layers were blended in with watered down black.
Mormeg





wtorek, 11 października 2011

Mroczni Eldarzy w kosmosie i coś jeszcze | Dark Eldars in space and something else

Mój brat ostatnio wziął się za malowanie okrętów do Battlefleet Gothic - ja zajmę się swoimi w bliskiej przyszłości. Jak zwykle, miał do wyboru Chaos albo uszastych w dwóch wariantach, a ponieważ na Chaos i ja byłem chętny, wybrał bladolicych Mrocznych Eldarów. Efekt jego pracy widać poniżej. Dwa eskortowce klasy Corsair. Mormeg pomalował je błyskawicznie, oba nie zajęły więcej niż 4-5 godzin. Jak sam stwierdził, malowanie ograniczyło się do koloru podstawowego, kilku rozjaśnień i zrobienia szczegółów. Ciekawe jak się sprawdzą na polu bitwy, mam nadzieję że będą świetnym łupem dla moich jednostek:)
Kosmos to jednak nie jedyne pole bitwy, jakim zajmuje się Mormeg. Oprócz pokazywanych wcześniej Galów przeznaczonych do armii Kartaginy do DBA, naszła go też chęc na Krzyżaków. Pierwszy jest już pomalowany. To figurka produkcji Mirliton Miniatures w skali 15 mm - z zestawu przeznaczonego do armii krzyżowców.

My brother has started to paint Battlefleet Gothic ships lately - I will paint my forces in the near future. As usual, he could choose Chaos or pointyeared Eldars in two variants. As Chaos was my first choice too, he kindly took Dark Eldars. His two first ships are shown here - Corsair class escorts. Mormeg has painted them really fast, especially considering that he paints even slower then me... 4-5 hours for both if I remember correctly. According to him painting was rather simple - basic colors, few highlights and details picked out in different color. I'm curious how they will fare on the battlefield.... (great targets for my ships, I hope;)).
Space is not the only battlefield interesting my bro though. He paints his Gauls for Carthage DBA army (shown here) and recently has started new army - Teutonic order. First miniature painted is visible below. This is 15 mm Mirliton Miniatures figure from Crusaders DBA set.





wtorek, 16 sierpnia 2011

Warwalker



Przyszła dzisiaj kolej na stary model warwalkera. Znacznie mniej dynamiczny od plastików które można nabyć obecnie od mojej ulubionej firmy. Malowany również, podobnie jak wraithlord, przed laty, bodajże 6. Podkład to Chaos Black, rozjaśniany - nie wiem czy na zdjęciu będzie to widać, ale zapewniam, że model jest rozjaśniany - Dark Angel Green, a następnie, stopniowo z coraz większą domieszką Sunburst Yellow. Uczciwie przyznać jednak należy, że dzisiaj rozjaśniłbym go mocniej. Wraithbone jest pomalowany Bronzed Flesh, a następnie rozjaśniany Skull White. Jak zwykle podstawka woła o pomstę do nieba, ale postanowiłem, że podstawki zrobię dopiero jak będę miał pomalowaną większą liczbę modeli. Nieskromnie dodam, że pomimo fatalnej podstawki i niezbyt wyrazistego rozjaśnienia, figurka wygląda w rzeczywistości całkiem fajnie.

Mormeg

Time for an old warwalker model. It's pose is much more stiffer then the pose of the current plastic model of this vehicle available from my favourite company. Painted, as wraithlord shown few notes below, about six years ago. Base colour is Chaos Black highlighted with progressively more and more Dark Angel Green. It is hard to notice these highlights on the photo as they are not very contrasting ones. Final highlight was done with Dark Angel Green mixed with Sunburst Yellow. I would made these highlights much more contrasting now to be honest. Wraithbone painted with Bronzed Flesh as a base color and then highlighted to Skull White. Base - as usual - is very basic but I will change it to proper one when more models for my Eldar army will be ready. And... It won't be modest but I think that even with this plain base and delicate highlightning model - in reality looks really fine indeed.
Mormeg



    

wtorek, 2 sierpnia 2011

Wraithlord

Mormeg stwierdził, że nie ma o czym pisać, bo model pomalowany jest tak, jak wcześniej wraithguard. Hmm, no i spadło na mnie. Malowanie może identyczne ale model inny. Przyznam się bez bicia - niezwykle podoba mi się ten model. I sama figurka, i malowanie. Metalowy staroć, a jednak do dziś trzyma klasę, o co w przypadku modeli do "czterdziestki" coraz trudniej, bo nowe figurki podwyższają poziom. Sztandar gotowiec, z pudełka z modelem, jakoś tutaj mnie specjalnie nie razi, choć zazwyczaj wolę malowane ręcznie. Może to kwestia skali, niknie między nogami tego drednota. Sporo problemów sprawiło zrobienie zdjęcia - raz, że figurka jest na tyle duża, że ciężko ją w całości dobrze wyostrzyć, dwa, że ze względu na tonację kolorystyczną kościsty kolor wychodzi mocno biały. Cieniowanie od ciemnej kości jest nieco bardziej wyraźne w rzeczywistości, na zdjęciu dodatkowo wymyło je światło.

Mormeg said, that there is nothing to write about, as this model is painted in exactly the same way as wraithguard earlier. Well, I have to write something then, I guess. Painting is made in the same way, that's true, but model is totally different. I confess - I love this miniature - both model and how it's painted. Old metal miniature, still of very high quality, which is harder and harder, as new WH40Kmodels are getting better and better. Banner is ready-made, straight from the box. It looks ok to me here even that I don't really like using printed banners as they tend to look out of place. It is maybe scale related, here it is dwarfed by model itself. 
I have had some problems with making photos. First, wraithlord is really tall, it is hard to get it wholly in focus. Second, highly contrasting paint scheme tends to wash out light and shadows painted on the canopy and arms. Shadowing especially is better visible in reality, then here on the photo.


wtorek, 5 lipca 2011

Wraithguard

Od razu widać pewnie dwie rzeczy:): figurka pasuje do armii Ulthwe i to, że zaczynałem od czarnego podkładu (wspominałem wcześniej, że znakomicie skraca czas malowania?:)). Mało dynamiczna poza, a jednak jakoś zawsze miałem słabość do tych figurek. Pewnie miało to coś wspólnego z tym, że żaden pojazd przeciwnika nie zbliżał się do nich na odległość strzału... przynajmniej w czasach, kiedy grałem w 40K, czyli jakieś 10 lat temu, jeśli mnie pamięć nie myli była to druga edycja. Mam nadzieję, że szósta edycja będzie w pewnym stopniu powrotem do korzeni i z przyjemnością znowu sobie pogram, tyle, że na początek Astartes VIII Legionu. Podkład, jak pisałem wcześniej, to Chaos Black, rozjaśnienia robiłem drybrushem przy użyciu Dark Angel Green, druga warstwa z niewielką domieszką Sunburst Yellow. Kable to fiolet, nieznanej nazwy, używam tej farby od lat ale pojemniczek ma zdartą nalepkę z nazwą, która zaginęła w pomroce dziejów. Elementy wraithbone to Bronzed Flesh stopniowo rozjaśniany Skull White. Ogólnie schemat malowania, który stosowałem również przy malowaniu warwalkera i wraithlorda (wówczas był to jeszcze eldar dreadnought), jakieś 6 lat temu. Malując niedawno gwardzistę nieco go zmodyfikowałem. Efekt można porównać tu.
Mormeg

Two things are clearly visible :): miniature is from Ulthwe army and it was painted over black basecoat (did I mention that black basecoat cuts considerably painting time?:)). It is hardly a dynamic pose but I have a soft spot for this miniature. Probably so that all vehicles tried to stay outside shooting range... at least back when I played 40k, some 10 years ago... Second edition if I remember correctly. I hope that sixth edition will be some kind of "going back to the roots" so to say, partially at least. I will play again with pleasure but this time with Astertes of VIII Legion, for the beginning at least. Basecoat, as I already mentioned, was done with Chaos Black. Highlights were drybrushed with Dark Angel Green, second coat was drybrushed with small amount of Sunburst Yellow added. Cables are painted with some kind of purple - unfortunately I don't know name of this paint as the label peeled off years ago. Wraithbone was painted with Bronzed Flesh first, and then gradually highlighted with Skull White. It was my usual paint scheme for Ulthwe, I painted in exactly the same way warwalker and wraithlord too (called Eldar dreadnought then), some six years ago. When I painted Eldar guardian some time ago, it was changed a little bit. You can see difference here.
Mormeg



niedziela, 3 lipca 2011

Swooping Hawk

Jedna z pierwszych figurek, które pomalowałem (pierwszą, nie licząc kilku eldarskich gwardzistów była figurka championa do Sword Masters of Hoeth) pewnie przed dziesięciu laty. Swooping Hawk'a odkurzyłem wczoraj i cóż... bardziej podobał mi się przed dekadą. Dziś wydaje się pomalowany zbyt jaskrawo i z pewnością nie pasuje do armii Ulthwe, którą powolutku, mimo rosnącego zainteresowania Mrocznymi Eldarami, maluję, od lat zresztą:) Nowe wzory Swooping Hawk są fajniejsze w porównaniu do tych, które mam. De gustibus non disputandum est, jak to mawiali starożytni Rosjanie, ale to chyba jedyni aspect warriors, których nowe wzory są ładniejsze w porównaniu do "starych". Niestety ze wzgledu na upływ czasu nie pamiętam kolorów, których użyłem. Na pewno jednak podkład był biały, co również ma wpływ na odcień końcowych kolorów. Obecnie stosuję wyłącznie czarny podkład, który znakomicie, według mnie, skraca czas malowania.
Mormeg

One of the very first miniatures which I'd painted (first one, not counting few eldar guardians, was miniature of Sword Masters of Hoeth champion) at least 10 years ago. I dusted him off yesterday and... well, let me say that I liked him more all these years ago. It is painted in too bright colors for my liking now and doesn't fit in Ulthwe army I paint, for years. New miniatures of Swooping Hawks are much better anyway. De gustibus non disputandum est, as ancient Russians said, but Hawks are the only aspect warriors with new miniatures better then old ones. Unfortunately, due to time passed, I don't remember any colors used. Basecoat was white, that's for sure, this is clearly visible in final colors. I use only black basecoat nowaday, as it cuts painting time considerably.
Mormeg


wtorek, 24 maja 2011

Drugi Warlock Eldarów | Second Eldar Warlock

Następna miniaturka z kolekcji mojego brata, drugi z jego warlocków (pierwszego można zobaczyć tutaj). Warlock Eldarów, jeden ze starszych wzorów, chyba nadal w produkcji. Malowanie nie skrzy może feerią barw, jednak ma w sobie sporo fajnych elementów. Przede wszystkim podoba mi się ostrze broni i kamyki - jakoś w moim wykonaniu mają w sobie mniej życia. Bardzo przyjemnie wygląda też torba - "robi ją" kilka strategicznie umieszczonych cieni i rozjaśnień. Warto też zwrócić uwagę na fałdy szaty - Mormeg preferuje, podobnie jak ja, rozmyte cienie, a nie ostre kontrasty. Tu są zrobione, moim zdaniem, całkiem porządnie:).

Next miniature from my brother collection, second of his warlocks (first is to be seen here). Eldar Warlock, one of the older figures but still in production I think. Painting is maybe not very bright, sparkling with colors, but it has plenty of nice small touches. I especially like weapon blade and gems - I can't really paint them looking that "live" personally. Pouch has some really good shadows and highligts too. Last but not least robe itself. Mormeg prefers - as I do too - gently blended highlights, not sharp, contrasting lines. They are quite ok here, I think.



wtorek, 10 maja 2011

Strażnik Ulthwe | Ulthwe Guardian

Jeden z nowych Eldarów Mormega. Niestety, mój brat lubuje się w ciemnych schematach kolorystycznych, na dodatek z bardzo subtelnym cieniowaniem.... Oj, ciężko się robi takim figurkom zdjęcia. Efekt sesji zdjęciowej widoczny niżej. Strażnik Eldarów z katapultą shurikenów, Ulthwe craftworld. Niespecjalnie widać to na fotografiach - poza bronią - model jest jednak ślicznie, delikatnie i bardzo precyzyjnie wycieniowany. Kiedy oglądam figurki brata, przestaję się dziwić, że nad jedną spędza po kilka dni. Oczywiście, podstawka czeka na decyzję jak ma wyglądać...

One of the freshly-painted Mormeg's Eldars. Unfortunately, my brother likes dark color schemes, with very subtle highlights and shadows. It is really hard to make good photos of such miniatures. Effect of the photo session is visible below. Eldar Guardian with shuriken catapult, Ulthwe craftworld. It is barely visible on the photos - except the weapon - but model is beautifully, delicately, very precisely highlighted. It's obvious why he spends so much time painting single models when one see them in person. Base, of course, still awaits final decision how it should looks...


wtorek, 7 grudnia 2010

Oddział Fire Dragonów | Eldar Fire Dragons


Pełny oddział Fire Dragonów w malowaniu mojego brata. Bardzo widowiskowa, moim zdaniem, jednostka, zyskałaby jeszcze przy trochę fajniejszych podstawkach, bardziej pasujących do rasy i charakteru oddziału.
Full squad of Fire Dragons painted by my brother. Very nice to look at, would be even better with bases more suited for it's character and race I think.

piątek, 3 grudnia 2010

Warlock Eldarów | Eldar Warlock

Kolejna figurka z walizki mojego brata. Jak większość jego figurek, albo Eldar, albo Elf... Tym razem padło na kosmicznego szamana, eldarskiego Warlocka z wiedźmim ostrzem. Dość stara figurka, wzór liczy sobie z pewnością co najmniej 15 lat. Oszczędne cieniowanie i rozjaśnienia, a jednocześnie kontrastowe kamienie i zdobienia. Szkoda tylko, że sam wzór jest tak bardzo statyczny.

Next miniature from my bro's case. As most of his miniatures, Eldar of Elf. Eldar apparently this time, space shaman, Eldar Warlock with Witch Blade. Old figure, at least 15 years old IIRC. Delicate highlights and shadows, contrasting gems and ornaments. It's a pity that miniature itself is so static. 





wtorek, 19 października 2010

A teraz coś z zupełnie innej beczki | And now for something completely different

Mała odskocznia od figurek historycznych - Fire Dragon Eldarów pomalowany przez mojego brata Mormega. Zapytany o samo malowanie, nie potrafił powiedzieć nic konkretnego poza tym, że z pewnością używał farb Citadel. Od siebie dodam, że jest malarzem chyba jeszcze wolniejszym ode mnie, o co naprawdę trudno. Mój brat, miłośnik wszystkiego co blade i ma długie uszy, choć jest aktywnym graczem od wielu, wielu lat, każdą swoją armię długouchych posiada w stanie rozgrzebanym. Figurki pomalowane podobnie jak ta na zdjęciu sąsiadują z gołymi metalami i plastikiem:) Co jakiś czas będę pokazywał malowane przez niego figurki, myślę że warto.


Something entirely not historical this time - Eldar Fire Dragon painted by my brother Mormeg. Asked about painting he couldn't remember anything specific except paints used - Citadels for sure. I'll add that he is REALLY slow painter (even slower then myself if it is possible at all). He is admirer of everything with pale skin color and pointy ears. Active wargamer for many, many years, all his armies of pointyeared elves and eldars are in state of eternal "unfinishing". Miniatures painted as the one shown here are intermixed with bare metals and plastics:) I will show Mormeg's miniatures sometimes, I think they are worth it.