Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LOTRO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LOTRO. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 października 2018

Umarli Numenorejczycy | Undead Numenoreans

Pomalowałem tych trzech Numenorejczyków dla mojej rosnącej armii Angmaru, ale równie dobrze będą walczyć w szeregach Mordoru. To trzech dzielnych ludzi Zachodu, którzy zginęli pod koniec Drugiej Ery w bitwie na przedpolach Doliny Udun, w miejscu, gdzie, o ile się nie mylę, w Trzeciej Erze rozciągały się Brunatne Pola. W jaki sposób dotarli na północ, nie wiem. Może przyzwał ich Król Upiorów.

Malowanie odrobinę różne od zaproponowanego przez producenta. Zamierzam grać nimi również w Dragon Rampant, gdzie będę ich wykorzystywał jako zombie, stąd też trochę krwi na mieczach i buźkach - dodatki, dla których zdaje mi się nie ma uzasadnienia w świecie Mistrza JRR Tolkiena.

I painted those three Numenoreans for my growing Angmar army, but they can also serve in Mordor's forces. Miniatures represent three brave man of the West, who died at the end of Second Age in the battle of Udun's foreground, where - if I'm right - there were Brown Lands of the Third Age. How they came to the North - I do not know, maybe Witch King of Angmar has called them.

Painting is slightly different then the one proposed by GW. I want to use those miniatures in Dragon Rampant too, they will be zombies, so I painted some blood on swords and faces too.









piątek, 19 października 2018

Eteryczny Rycerz Morgulu | Ethereal Morgul Knight

Ten rycerz Morgulu, robi u mnie za konnego umarłego z Dunharrow.

Po długiej przerwie, na fali uniesienia pojawieniem się nowego pudła z grą do LOTRa (jestem aż stary, że pamiętam pierwszą wersję i pierwotną nazwę gry), wyciągnąłem z pudła z wyrzutami sumienia niedokończony model rycerza Morgulu. Dwa wieczory później był gotów do walki w szeregach mojej rosnącej powolutku armii Angmaru. Z zazdrością obserwuję efekty malowania strachów przez Inkuba, niestety kiedy zacząłem malować swoich nieumarłych albo jeszcze tej techniki nie znałem, albo coś poszło nie tak, a potem już trzymałem się schematu malowania kilku pierwszych figurek. W każdym razie ten konny duch jest prawie gotowy - z rozpędu nie pomalowałem tarczy. Mam jednak niejasne wrażenie, że do czasu jakiejś potyczki z Rohanem zdążę uzupełnić jego braki w uzbrojeniu.
-Mormeg


This Morgul Knight is my proxy for mounted Dead of Dunharrow miniature.

After a long break, inspired by a new boxed set game for LOTR (I'm so old that I clearly remember first edition of the game and its original name), I decided to finish one of the miniatures which was sitting half-painted for ages it seems - knight of Morgul. Two evenings later he was ready to join my slowly growing Angmar army. I really like how Inkub has painted his late Nighthaunts, unfortunately, when I started to paint my dead this painting scheme was unknown yet or I changed something and after the first few miniatures I decided to keep my scheme.

Anyway, this horseman is almost finished, I just forgot to paint his shield. But, to be honest, it seems that I will have plenty of time for this as the skirmish with Rohan forces of my brother seems very distant possibility.
-Mormeg








wtorek, 31 lipca 2018

Cień | Shade

Mormeg pokazywał tę figurkę dość dawno temu, moja natomiast przestała bardzo długo na półeczce, pomalowana Nihilakh Oxide i zostawiona na później. Stałaby pewnie jeszcze dłużej, gdyby nie dwie nowe farby Citadel, wypuszczone na rynek z okazji premiery nowej frakcji ożywieńców w Age of Sigmar, Nightgaunts - Nightgaunt Gloom i Hexwraith Flame. Pierwsza to kolor przygaszony, sinoniebieski, druga natomiast to dość przeźroczysty, jaskrawy zielony.

Pomyślałem sobie, że to niezła okazja do przetestowania tych kolorów - w końcu i tak trzeba tego cienia kiedyś skończyć. Okazało się, że obie nowe farby są naprawdę fajne - na miniaturce widać cienie porobione Gloomem i rozjaśnienia i włosy nową zielenią. Patrząc na zdjęcia widać, że mógłbym chyba pobawić się jeszcze w jaśniejsze krawędzie, na szczęście na żywo są one wyraźniej widoczne. 

Teraz czas na nowe plastikowe upiory, nie mogę się doczekać ich malowania, ale - póki co - auro totalnie nie sprzyja.

Mormeg has shown his version of this miniature a long time ago here on the blog, my own has been sitting on the work shelf for a very long time though. It was basecoated and washed with Nihilakh Oxide only and left for later. With the release of two new technical paints from Citadel, Nightgaunt Gloom and Hexwraith Flame, which were produced specifically for new undead faction in Age of Sigmar, there was a perfect oppurtunity to finish my shade.

Both paints are excellent I think. Deep shadows on the miniature were painted with Gloom color, which was gradually blended to more greyish and white then, and some of those lighter areas were then glazed with thinned down Hexwraith Flame. The same method was used on hair of the ghosts.

Looking at the pictures, edges could be more highlighted maybe, fortunately they seem just fine in the reality...

Not time for new Nightgaunts, I can't wait to paint them. Unfortunately, it is so hot and humid here in Poland that I just have to wait more...








środa, 25 lipca 2018

Ork ze Śródziemia | Middle-Earth orc

Niewiele można o nim napisać, poza tym, że kolejna figurka dołączyła do bandy orków, którą mam kiedyś nadzieję użyć przeciwko Rohirrimom. Podoba mi się całkiem dynamiczna poza w jakiej rzeźbiarz przedstawił tego orka, zupełnie jakby uchwycił go w walce na ostre.

Odkąd kupiłem farbkę GW o wdzięcznej nazwie Blood for the Blood God lubię popaprać nią tu i ówdzie figurki. Stąd też odrobina krwi na ostrzu i plama na podstawce. 
- Mormeg

Not much to say about this miniature, except that this is yet another orc for my warband which I hope, one day, to field against my bro's Rohirrim. I really like the dynamic pose of this miniature, sculpted as in the middle of the swordfight.

Since I bought GW technical 'Blood for the Blood God' paint, I like to splash it here and there - hence the bloodied sword and the blood on the base.
- Mormeg







czwartek, 7 grudnia 2017

Ork Saurona | Sauron's orc

Figurka, jak zwykle, zyskała czarny podkład, a potem poleżała kilka tygodni czekając na przypływ weny. Pomalowałem ją w jeden wieczór, ot, wziąłem figurkę z zestawu rozpoczętych i zacząłem malować. Miniaturka okazała się nadspodziewanie łatwa do pomalowania, kiedy już pomalowałem wszystkie części zbroi.

Wielokrotnie już pisałem, że figurki GW do LOtRa bardzo mi się podobają, uważam, że są jednymi z lepszych kiedykolwiek wypuszczonych przez GW. Ten ork też ma coś w sobie, nie wiem może to poza, może buźka, w każdym razie jest super. Koniec, końców jestem zadowolony z tego jak wyszedł.

Na horyzoncie czai się Middle-earth Battle Companies, które może nakłoni kogoś do pomalowania kilku Rohirrimów. Moje orki już czekają.
Mormeg

Miniature, as usual, was cleaned and primed and then left for good few weeks, awaiting for my painting muse to come. Once I was in a mood for painting, I simply took a first miniature I saw and finished it in one evening. Figure was suprisingly easy and fast to paint, once all armour parts were done.

As I said many times already, I really think that LotR miniatures by GW are one of the finest ever Citadel produced. This particular orc is no exception, I like him a lot. Maybe it is a pose, maybe his face, anyway - it he is really cool. I'm also glad how he turned out.

And, as Middle-earth Battle Companies rulebook is just around corner, it may be enough for someone to - finally - paint some more Rohirrims. My orcs are waiting...
Mormeg









wtorek, 19 września 2017

Krasnoludek | A dwarf

Wiecie, że w pierwszym wydaniu polskim "Władcy Pierścieni" (ukazało się na początku lat 60., jako trzeci przekład na język obcy, nieźle, co?:), krasnoludy były jeszcze krasnoludkami? I właśnie takiego krasnoludka dziś pokazujemy. Pokazujemy, bo to dzieło Mormega.

Muszę powiedzieć, że krasnoludy były - dawno, dawno temu - moją "drugą" armią w planach. Plany zmieniły się, kiedy postanowił zbierać je Przemek. W każdym razie od czasu do czasu nadal duszę w sobie nagłą potrzebę kupienia starych krasnali. Co za dużo, to nie zdrowo. 

Niemniej jednak podobają mi się krasnoludy, ich wygląd, wymyślony przez Jacksona dla potrzeb filmu. W książkach, jakie ukazały się na rynku z okazji kolejnych premier filmowej trylogii przedstawiano, między innymi, sposób projektowania i produkcji rekwizytów do filmu. Wszystko było świetnie przemyślane, miało odniesienia do kultury i historii poszczególnych ras... Na mnie szczególne wrażenie zrobiła "geometryczność" pancerzy i broni brodaczy...

Do You know that Polish translation of Lord of the Rings was published on the very beginnings of the 60s? It was actually third translation of this book, with somewhat childish names for differrent races, dwarves, for example, translated as krasnoludki, which literally means small gnomes wearing reds. And such little krasnoludek is being shown today, painted by Mormeg.

I must say that long time ago dwarves were my second planned army. Well, plans got changed when Przemek decided to collect them. Anyway, I still have sudden urges to buy old dwarves. But enough is enough.

Still, I really like dwarves, how they look, which were invented for Jackson's movies. When the movie trilogy was released, it was accompanied by many books presenting details of production. Everything, and I mean everything was well designed, very thought off and had deep connection with particular race's culture and history. I especially like 'geometric' designs of dwarves' armours and weapons.