Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2LH. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2LH. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 kwietnia 2013

Baktryjczycy jeszcze raz | Bactrians again

Druga z podstawek lekkiej jazdy baktryjskiej, służącej w armii Późnych Achemenidów II/7 do gry DBA. Malowanie niespecjalnie odbiegające od wcześniej pokazywanego elementu tego rodzaju - no, z wyjątkiem jednego konia, pomalowanego jaśniejszymi kolorami. Figurki Xystona są naprawdę znakomite. Wiele osób narzeka na nie, że są sporo za duże jak na skalę 15 mm. Fakt - są spore, zwłaszcza ich legiony rzymskie. Niemniej jednak i moi wcześniejsi żołnierze Aleksandra Macedońskiego, i Trakowie i malowani teraz Persowie są praktycznie identyczni. A to, że figurki są nieco większe niż 15 mm, pozwala na osiągnięcie świetnej rzeźby. Jest co malować. Gdyby ktoś chciał zaczynać swoją przygodę z tą skalą, polecałbym właśnie Xystona. Do końca tego miesiąca będę malował wyłącznie Persów, mam nadzieję jeśli nie skończyć tej armii, to przynajmniej mieć ją niemal gotową. Wobec tego na warsztat wskakuje kolejny element 4Sp w postaci perskich żołnierzy walczących na sposób grecki - jako swoiści hoplici.

Second of the Bactrian light horsemen elements, which are part of the Later Achaemenid Persian II/7 army for DBA. Painting is no different then previously shown unit - well, one horse is painted in brighter colors. Xyston's miniatures are truly magnificient. I know that many people don't like them, as they are, in their opinion, much too big for 15 mm scale. It's true, they are on the large side, especially Xyston's Romans. Nevertheless when I compare my earlier Alexander's soldiers, Thracians and these Persians, they are all almost exactly the same size. And I don't really care about this one or two milimeters of scale difference, as their size allows for nice detailing. Simply - they are fun to paint. I would recommend them for anyone wanting to start their 15 mm scale adventure.
As I will paint only Persians till the end of the month, I hope that I will be able to finish this army, or - at the very least - to have all of them almost painted. So, next in line, waiting for some paint coat, is another 4Sp element, Persian warriors fightning in Greek manner - as a kind of Persian hoplites.



czwartek, 11 kwietnia 2013

Lekka jazda baktryjska | Light Bactrian horsemen

Pierwsza z dwóch podstawek lekkiej jazdy armii Późnych Achemenidów - pasowałaby zarówno jazda z Paflagonii, jak i widoczna tutaj jazda z Baktrii, jednak długość obszernych czap, czy też zawojów, wskazuje jednak na tę drugą. Obie figurki przedstawiają raczej dość dowolnie wygląd takich jeźdźców - z tego co się orientuję, obaj powinni być uzbrojeni w lekkie oszczepy (zapewne dwa) i łuki. Można powiedzieć, że rzeźby pokazują, po prostu, wybrane elementy uzbrojenia. Ta dwoistość uzbrojenia była, według Herodota, cechą charakterystyczną perskiej ciężkiej kawalerii i lekkich jeźdźców służących w armiach perskich, takich jak właśnie jeźdźcy z Baktrii. Utrzymała się ona ponoć aż do czasów Aleksandra Macedońskiego, jednak już wyłącznie w przypadku jazdy lekkiej z wschodnich prowincji imperium achemenidzkiego, gdzie najczęstszym przeciwnikiem byli uzbrojeni w łuki nomadowie ze stepów.
Początkowo zamierzałem pomalować te figurki nieco skromniej, w końcu stwierdziłem jednak, że - primo - i tak są nieco mniej kolorowi od reszty armii, secundo - burasy za bardzo odstawaliby od reszty oddziałów...

First of the two elements of light horsemen of Later Achaemenid Persian army for DBA. Both Paphlagonian and Bactrian horsemen would fit nicely in this slot, but lenght of the cap indicates that those miniatures represents Bactrians. Both miniatures visible here are - I think - a rather vague representation of true such horsemen. As far as I know they should be armed with both javelins (probably two) and bows. This kind or dual arms was characteristic for heavy Persian cavalry and light horsemen serving in Persian armies - according to Herodotus. The Persian heavy cavalrymen discarded bows before times of Alexander the Great, but both bows and javelins were still in use in units of light cavalrymen from eastern provinces of the Persian empire, for example Bactria. Reason for that was simple - usual enemy there were nomad horse archers.
I wanted to paint these horsemen in rather plain colors and with no ornaments first, but finally I came to the conclusion that - primo - they are less colourful then other units anyway and, secundo, they would be sticking like a sore thumb amongst other elements...



piątek, 6 lipca 2012

Konni łucznicy normańscy | Norman Mounted Archers

Widoczni obok jeźdźcy to jeden z nowych produktów firmy Baueda, przeznaczony dla armii karolińskich Franków. Ja doszedłem jednak do wniosku, że wykorzystam ich nieco nietypowo - będą u mnie stanowić element lekkiej jezdy 2LH, jeden z opcjonalnych oddziałów wymagany w armii III/51 West Frankish or Norman. Pokazanie ich jako konnych łuczników w armii normańskiej to sprawa nieco dyskusyjna. Materiałów pozwalających wysnuć wnioski, że byli oni obecni wśród wojsk normańskich w połowie XI wieku, jest niewiele, w zasadzie ograniczają się one do fragmentu tkaniny z Bayeux, pokazanego poniżej. Wśród normańskich jeźdźców ścigających uciekających z pola walki Anglosasów widoczny jest konny łucznik. Pewne jest, że Normanie pilnie ćwiczyli posługiwanie się łukiem, pisałem już zresztą na ten temat w jednej z notek o wcześniej pomalowanych łucznikach tej armii. W tym przypadku pozwoliłem więc sobie na sporą dowolność historyczną, aczkolwiek umotywowaną, w przynajmniej niewielkim stopniu, materiałami z epoki. Oczywiście, równie dobrze mogłem pomalować te miniaturki tak, by pasowały do armii karolińskiej - na to też przyjdzie czas, dwie takie postacie mam w zapasie.
Malowanie było przyjemne - postacie dobrze pasują do koni, obie figurki mają ładne pozy, wyposażenie jest dobrze widoczne i wyraźnie zaznaczone. By nowa podstawka nie odbiegała od wcześniej pomalowanych, elementy wykonane z metalu zostały pomalowane zwykłymi farbami niemetalicznymi. Jest to nieco bardziej pracochłonne ale efekt jest dość fajny. Szkoda tylko, że po awarii dysku straciłem plik ze swoimi zapiskami dotyczącymi malowania. Wskutek tego kolor na jaki pomalowany jest grunt na podstawce odrobinę odbiega od wcześniej malowanych.

Riders visible here are one of the new products by Baueda, they represent Frankish heavy horse archers. Here they are something entirely different and atypical - they are my 2LH element for one of the optional units for III/51 West Frankish or Norman army. It is a bit controversial to paint them as Norman mounted archers. There are very, very few sources indicating that they were present at Norman armies in the middle of 11 century, the most reliable - and to be honest the only really known to me - is part of Bayeux tapestry, shown above. Among the Norman riders pursuing fleeing Englishmen there is one mounted archer clearly visible. One thing is undisputable - Normans were very good with bow, I already wrote about it showing earlier painted Norman foot archers. So, painting mounted archers for Norman army was probably a little overstretching historical accuracy but hey - they do look fine, aren' they?;) And I have sources backing me up;). If not the base itself, different then my already painted Carolingians, I could perfectly use this unit in Carolingian army of course too. But they will get its own version, as I have spare two miniatures.
Painting was very pleasant - figures are tightly fit to the horses, both riders are in nice, poses, equipment is visible and cleanly cast. As I painted my Normans in pseudo-NMM way, I repeated this process here too. It takes a little longer but final effect is really nice. It's a pity that after my hard disc have crashed I lost my painting log. Color of the ground on the base is slightly different then in previously painted Norman elements, as I can't remember which exact paints were used.




piątek, 2 lipca 2010

Ostatni element trackiej lekkiej konnicy | Last element of thracian light cavalry

Rezultat pracy minionych dwóch dni - ostatni element 2LH armii Traków gotowy. Jego pomalowanie dostarczyło mi chyba najwięcej frajdy spośród wszystkich trzech oddziałów tego rodzaju, jakie znajdują się w armii I/48- pewnie ze względu na użyte farby, bogate w pigment, dobrze kryjące czarny podkład. Wzory na płaszczach fikcyjne, ornamenty na tarczach historyczne. Zdecydowałem się na takie małe fałszerstwo ponieważ płaszcze są mocno pozwijane - wzory nie byłyby dobrze widoczne, a te które wymyśliłem dają się zauważyć mimo wszystkich fałd materiału. Następnym elementem jako trafi pod pędzel będzie kolejny oddział 3Ax.

Result of painting of last two days - final element 2LH for Thracian army is ready. This unit was real pleasure to paint, probably due to chosen colors and paints, very pigment rich and with good coverage over black undercoat. Cloaks' ornaments fictional, shield designs historical. I decided to "forge" some ornaments because miniatures' cloaks are pleated - ornaments would not be visibile and mine designs are visible no matter what:) Next element in line is another 3Ax unit.





Wszystkie elementy 2LH armii trackiej po pomalowaniu.
All Thracian 2LH elements ready.

niedziela, 20 czerwca 2010

Powrót do Tracji | Return to Thracia

Maluję trochę na przemian - tu chlapnie mi farba na Traków, tam w międzyczasie suszy się kolejny amerykański wojak, a oczy już spoglądają na stertę fragmentów plastiku i metalu, która skończy jako M113 dla Amerykanów. W tym całym chaosie udaje mi się jednak czasami coś skończyć - na przykład dzisiejszy kolejny element do trackiej armii do DBA.  Poczytałem sobie trochę więcej o Trakach, wychodzi na to, że zgodnie z jednym z komentarzy pod wcześniejszym postem, ubiór moich wojaków wskazuje jednak raczej na przedział czasowy VI-IV wiek  p.n.e., a nie okres aleksandryjski, gdyż w czasie wojen Aleksandra Macedońskiego Trakowie walczący w jego armii byli praktycznie całkowicie zhellenizowani. Trudno, włosów rwać z tego powodu nie będę.  Nad malowaniem tego oddziału spędziłem nieco więcej czasu, inspirację czerpiąc z Osprey'a poświęconego Tracji - z niego pochodzi część elementów widocznych na płaszczach i tunikach. Niebieskie włosy i zarost jednego z jeźdźców to nie moje widzimisię - szlachta tracka, zwłaszcza północna, farbowała ponoć włosy na ten właśnie kolor. Wyszło to trochę bajkowo ale broni się jako urozmaicenie. Wzory na tarczach zgodne z historycznymi, włócznie ponownie własnej roboty. Muszę powiedzieć, że maluje się je i wkleja znacznie łatwiej, niż metalowe produkty Northstara, dodatkowo jestem w stanie osiągnąć nieco bardziej zgodny z realiami kształt samego ostrza.

I'm painting few different things right now - Thracians, another american soldier is drying up in the corner, I'm slowly preparing to re-build and paint diecast model of M113 APC for Americans too. Sometimes I'm able to finish something too  - like today's element of my DBA Thracian army for example. I've read more about Thracians and it seems that Xyston miniatures are correct for earlier period, say VI-IV century B.C. During wars of Alexander The Great Thracians were already hellenised. Well, it's a pity but I won't despair, miniatures will end as a allies of Macedonian army no matter what:). I've spent a little more time then usual painting this unit - especially blending coats and painting patterns on them and on tunics. Most of the patterns are from Osprey. Blue hair on one of the miniatures is no fantasy of mine - thracian nobles, northern especially, dyed theirs hairs blue as a sign of nobility. It looks a bit fantasy but such things will liven up whole army. Shield patterns are historical, spears self-made again. Painting and gluing them is much easier then metal pikes from Northstar, and I can shape blades to look like historical ones.





czwartek, 10 czerwca 2010

Tracka lekka konnica | Thracian light cavalry


Na warsztat trafiła pierwsza z trzech jednostek lekkiej konnicy, w której - w rzeczywistości - służyła szlachta tracka. To dało mi już okazję do użycia pełnej gamy kolorów, czego nie omieszkałem uczynić. Samo malowanie, jak zazwyczaj, łatwe i przyjemne. Dochodzę powoli do wniosku, że rzeźba figurek w armii trackiej jest lepsza niż tych w macedońskiej. Zwłaszcza twarze i dłonie są wykonane o wiele lepiej. To prawdopodobnie kwestia tego, że chyba wszystkie miniaturki w armii macedońskiej miały hełmy, niemniej jednak efekt wizualny malowania głów tych figurek odpowiada mi zdecydowanie bardziej.

Malując silnie inspirowałem się Ospreyem opisującym Traków, do tego stopnia, że jedna z postaci - konny łucznik - jest praktycznie identyczna z ilustracją w Man-at-Wars. Elementy stroju drugiego, wzór na płaszczu i tarczy także pochodzi z tego samego źródła.

First of the three elements of thracian light cavalry is ready. I've painted these miniatures in colors much more vivid then psiloi elements because it in reality there were nobles fightning as horsemen. Painting as usual with Xyston - fast and pleasant. I slowly realize that these miniatures are better sculpted then macedonian ones - especially faces and hands. I think helmets on macedonians are to blame but - regardless - visual effect of Thracians is, in my opinion, much better.
I was strongly inspired by Osprey's Man-at-arms book while painting. So much, in fact, that bowman is painted exactly like book illustration. Patterns on cloak, tunic and shield of second miniature are copied from Osprey too.