Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania dunharrow, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania dunharrow, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 października 2018

Eteryczny Rycerz Morgulu | Ethereal Morgul Knight

Ten rycerz Morgulu, robi u mnie za konnego umarłego z Dunharrow.

Po długiej przerwie, na fali uniesienia pojawieniem się nowego pudła z grą do LOTRa (jestem aż stary, że pamiętam pierwszą wersję i pierwotną nazwę gry), wyciągnąłem z pudła z wyrzutami sumienia niedokończony model rycerza Morgulu. Dwa wieczory później był gotów do walki w szeregach mojej rosnącej powolutku armii Angmaru. Z zazdrością obserwuję efekty malowania strachów przez Inkuba, niestety kiedy zacząłem malować swoich nieumarłych albo jeszcze tej techniki nie znałem, albo coś poszło nie tak, a potem już trzymałem się schematu malowania kilku pierwszych figurek. W każdym razie ten konny duch jest prawie gotowy - z rozpędu nie pomalowałem tarczy. Mam jednak niejasne wrażenie, że do czasu jakiejś potyczki z Rohanem zdążę uzupełnić jego braki w uzbrojeniu.
-Mormeg


This Morgul Knight is my proxy for mounted Dead of Dunharrow miniature.

After a long break, inspired by a new boxed set game for LOTR (I'm so old that I clearly remember first edition of the game and its original name), I decided to finish one of the miniatures which was sitting half-painted for ages it seems - knight of Morgul. Two evenings later he was ready to join my slowly growing Angmar army. I really like how Inkub has painted his late Nighthaunts, unfortunately, when I started to paint my dead this painting scheme was unknown yet or I changed something and after the first few miniatures I decided to keep my scheme.

Anyway, this horseman is almost finished, I just forgot to paint his shield. But, to be honest, it seems that I will have plenty of time for this as the skirmish with Rohan forces of my brother seems very distant possibility.
-Mormeg








środa, 9 listopada 2016

Upiór kurhanu | Barrow Wight

Schemat malowania tej figurki jest bardzo podobny do malowanych wcześniej umarłych z Dunharrow. Z dwoma wyjątkami - figurki zostały jednak pomalowane białą farbką jako podkład. Te wcześniejsze były tylko "drybrushowane" białą farbą. Drugim wyjątkiem jest rzucająca się w oczy (przynajmniej taką mam nadzieję) zbroja - figurki mają przedstawiać przecież bohaterów, a raczej antybohaterów w LOTR albo jednostkę elitarną w Dragon Rampant, stąd pomysł, żeby jednak wyróżnić ich nieco od szarej, eee... tzn. zielonej piechoty, chociażby poprzez bardziej kanoniczne pomalowanie pancerzy i mieczy.

Aha, ponieważ na potrzeby War of the Ring - jednej z gier, w którą pewnie nigdy nie zagram - do wystawienia jednostki potrzebuję aż ośmiu modeli Barrow Wights, więc będę katował czytelników bloga kolejnymi modelami tego rodzaju.
Mormeg

This miniature is painted in a similar way to earlier shown Dead of Dunharrow, with two exceptions. First, it was undercoated white, DoD were just drybrushed white over black. Second exception is striking (at least I hope it is striking) armour - as miniatures are supposed to depict heroes for LOTR game or some kind od elites for Dragon Rampant. Hence the idea to distinguish them from the ranks of grey... errr... green infantry, by painting their armour in a more traditional way.

And, as I need eight such miniatures for War of the Ring (yet another game which I likely won't play) - I will punish readers with more such wights in a near future.
Mormeg








środa, 20 kwietnia 2016

Koniec... na czas jakiś | The end... for a time being

Niniejszym wpisem na czas jakiś żegnam Umarłych z Dunharrow. Mormeg z pewnością przygotuje jeszcze co najmniej kilku pieszych, parunastu konnych i jakieś zjawy, niemniej jednak zanim zawitają na blog upłynie nieco czasu. Oczywiście, w najbliższym czasie postaram się również zamieścić parę zdjęć pokazujących wiarołomców w większej grupie... A tymczasem zapraszam do obejrzenia ostatniej czwórki.

This is official "good-bye" note for Dead Men of Dunharrow... for a time being. Mormeg most certainly will paint few more footmen, about a ten horsemen and some other miniatures for this army, wights most likely. But... It will take some time before they will be shown here.


Of course, I intend to show some group shots of Oathbreakers painted so far... But today - enjoy last four of them.











środa, 13 kwietnia 2016

Ponownie eterycznie | Ethereal again

Część z domalowywanych piechociarzy armii Angmaru, Martwych Ludzi z Dunharrow czy też - po prostu - ożywieńczych umrzyków mojego brata. Powtórzę się, ale podobają mi się te miniaturki...Wkrótce coś ździebko innego, a ja - przyznam się - zwalczam chęć pomalowania czegoś historycznego w 15 mm... 

Part of recently painted infantry for the army of Angmar, Dead Men of Dunharrow force or - simply - generic undeads. Miniatures painted, of course, by my brother. I will repeat myself but I really, really like those miniatures.  Soon there will be something other shown here and I'm currently trying to squish my sudden desire to paint something historical in 15mm scale...









wtorek, 22 marca 2016

Bez litości, znowu duchy | No mercy, ghosts again

Nie ma lekko, nie ma litości, Mormeg znowu pokazuje duchy (a w zasadzie ja, ale nie mam specjalnego wyboru, mój brat nie pomalował nic innego - poza pokazywanym paręnaście dni temu Alexisem Poluxem). W kolejce czeka jeszcze z dziesiątka, może tuzin piechoty, a także kawaleria i róźne upiory. Po ich skończeniu Armia Umarłych będzie, jak mi się zdaje, gotowa.

No mercy again, Mormeg shows dead men of Dunharrow again. Well, to be precise, I show them, but my brother paints only Dead for quite a long time - with small exceptions, like Alexis Polux, which was shown here some time ago. There is about a dozen more foot ghostly soldiers, some cavalry and wights or wrights. Then Army of Dead project will be complete, I think.








wtorek, 15 marca 2016

Tym razem bez niespodzianek... | No suprises today...

Zgodnie z tytułem, dziś ponownie Umarli z Dunharrow w interpretacji Mormega. Powoli zbliżam się do końca serii notek o tych umarlakach, choć mój brat ma w zanadrzu, zdaje się, jeszcze co najmniej kilka niepomalowanych modeli z tej linii.

Co jeszcze lepsze, po obejrzeniu swoich pomalowanych figurek, doszedł do wniosku, że może już spokojnie wystawić 1000 punktową, w pełni pomalowaną armię Angmaru do "War of the Ring" - umarli, orki i Nazgul. Szacunek. Nie będę nawet wspominał swojego Rohanu, który - owszem - rośnie liczebnie, ale jedynie w postaci gołego metalu i plastiku...

Samo malowanie jest zrobione identycznie z wcześniej pokazywanymi figurkami Dead Men of Dunharrow, muszę jednak powiedzieć, być może powtarzając się, że naprawdę miniaturki wyglądają świetnie... Bardzo mi się podobają.

As the title says, today it's time for Dead Men of Dunharrow painted by my bro Mormeg again. Slowly I'm coming to the end of painted miniatures from this range, but I'm pretty sure that Mormeg still has about a dozen or so unpainted figures to do...

What is better, he came to the conclusion, that he is able to field 1000 points strong, fully painted Angmar army for "War of the Ring" game - undead, orcs and Nazgul. Respect. I won't even mention my Rohan army, which is growing in size too, but only in grey plastic and silvery metal...

Painting was done exactly like before, but I want to express it once more - I really like this ethereal effect on those Undeads. I like them much.







wtorek, 1 marca 2016

Niespodzianka - wardancerzy | Suprise - Wardancers

Dziś przerwę nieco względną monotonię eterycznych Umarłych z Dunharrow, pokazując tancerzy wojny Mormega, przywiezionych w tym celu ładnych parę miesięcy temu, po którejś z naszych gier. Wydaje mi się, że figurki mają jeszcze moje malowanie, aczkolwiek pewny nie jestem. Nie mam jednak wątpliwości, że jedna z nich, elf w kapturze i z toporem, jest z nieco innej bajki. Niestety, pojęcia już nie mam w ramach której z linii wyprodukowała go Citadel...

Jeden z tych tancerzy pojawił się już na łamach bloga. Pozostałe tworzą ładną, wesołą gromadkę. Jestem pewny, że ich rzeźbiarz, Jes Goodwin, mocno inspirował się wyglądem zespołów muzycznych takich jak W.A.S.P, Motley Crue czy Kiss. To chyba widać... Mormeg dokupił ostatnio parę figurek starych tancerzy wojny, jest więc szansa, że te zostaną odnowione, a cała grupa powiększy się o nowych towarzyszy.

Today a little break from a somewhat monotonous ethereal Dead from Dunharrow miniatures. I'd like to show Mormeg's Wardanders, which were brought to my home from one of the games, few months ago, specifically to be shown on the blog. I think (but I'm not sure) that all of them are painted by myself. I'm sure though, that one of the miniatures, the one in the hood and axe wielding, is from entirely different range. Unfortunately, I can't remember which one...

One of these wardancers was already shown on the blog. They form a nice, merry band together. I'm pretty sure that their sculptor, Jes Goodwin, was heavily influenced by some rock bands imagery from the 80s - bands like W.A.S.P, Motley Crue or Kiss. I think it is pretty obvious. Mormeg has bought some old school wardancers lately, so there is a chance for those miniatures being renewed a little and for a whole warband being bigger a little bit in the future.