piątek, 21 kwietnia 2017

Eteryczny szefuńcio | Ethereal champion

I jeszcze jeden i jeszcze raz, chciałoby się rzec... Kolejna ze zmór gotowa. Zawsze wyobrażałem sobie ten konkretny wzór jako jakiegoś czempiona czy też wybrańca - oczywiście, ze względu na jego wygląd, odbiegający nieco wielkością i pozą od pobratymców z serii. Sprzedawany był, rzecz jasna, jako normalny wraith, ale jeśli mnie pamięć nie myli, przewinął się w White Dwarfie kilkukrotnie w roli nieco mniej anonimowej, właśnie jako dowódca oddziału wraithów czy jakiś nienazwany bohater.

Malowanie było dość upierdliwe - rzeźba nie jest przesadnie szczegółowa, ale te wszystkie zwisająca fałdki niby-całunu są pełne obłości, słabo zdefiniowane. Namęczyłem się próbując porządnie pocieniować płaskości, a efekt jest taki sobie. Trudno.

And one more time... Yet another ethereal wraith is finished. I always imagined this particular design to be some kind of champion - due to its slightly different design, imposing stance and size bigger then rest of its range. It was sold, of course, as an ordinary wraith, but if my memory serves me right, it actually was some kind of champion or unnamed hero in few battles presented on the pages of White Dwarf 25 years ago.

Painting this miniature was a bit tedious - it is not very detailed but robes are very soft and bulgy and they simply don't take washing and drybrushing very well, so I had to blend colors on large, flat surfaces and final effect is not that good. Well, it happens.







środa, 19 kwietnia 2017

Trzy po trzy (7) | Three times three (7)


Zacznijmy od zbiórek społecznościowych:
The Drowned Earth Miniature Game - przyszłościowy skirmish sci-fi, miasto w dżungli, zaginione technologie, wieloczęściowe figurki z metalu.
NATO 86/South Flank Spanish Army - kończąca się, od dawna udana, kampania hiszpańskiej firmy Totentanz Miniatures, w której ufundowano historyczne figurki żołnierzy i sprzętu armii hiszpańskiej w skali 15 mm. Bardzo przyjemne figureczki.
I mój ulubiony projekcik społecznościowy z ostatnich dni - fajnie wyglądające brukowane drogi - Streetscape: 28mm Cobblestone Road Sections.

Obrazki:
Wampirzyca Neferata i jej kotek Bastet, skonwertowani z zestawów GW.
High Elf Sea Lord autorstwa Garetha Nicholasa.
Titanicus Jamesa Wappela

Poradniki:
Budowa klasycznej podstawki fantasy - autorstwa znanego malarza, byłego członka 'Eavy Metal Jakoba Rune Nielsena.
Stosunkowo prosty i dający bardzo fajny efekt poradnik malowania NMM ostrzy stworzony przez Crooked Eye Studios.
Ponownie prosta rzecz - budowa części stołu do gry. Moją uwagę zwrócił szczególnie sposób budowy rzeki:)

I jako bonusik - Osprey Games w kooperacji z North Star Military Figures wyda zestawy plastikowych figurek fantasy w 28mm. Na początek krasnoludy, będą też gobliny i elfy. Jak nie przepadam za krasnoludami, to pomalowane wzory wyglądają bardzo fajnie. Pierwsze wzory w sprzedaży na Salute, oficjalna premiera - jeszcze nie wiadomo.

Let's start with crowdfunding:
The Drowned Earth Miniature Game - futuristic sci-fi skirmish set in a jungle city full of treasures of lost civilisation, multi-part metal miniatures.
NATO 86/South Flank Spanish Army - soon to be ended, successful campaign by Spanish company Totentanz Miniatures, which will release a set of Spanish army's soldiers and vehicles in 15mm scale from the 80s. Really nice sculpts.
And my favourite crowdfunding project from last days - very nice looking wargaming roads - Streetscape: 28mm Cobblestone Road Sections.


Tutorials:
Building classic fantasy base by known former 'Eavy Metal painter Jakob Rune Nielsen.Relatively simple and giving very nice effects How to paint NMM blades tutorial by Crooked Eye Studios.
And another simple tytorial showing how to build part of the game board. I really like how river was created here:)

And a small bonus - Osprey Games and North Star Military Figures will release sets of plastic 28mm scale fantasy figures - starting with Dwarves. Goblins and Elves are being made too. I'm not a big fan of Dwarfs, but I really like painted examples shown. Prerelease at Salute show, no official release date yet.

czwartek, 13 kwietnia 2017

Na potęgę czerepu! | By the power of skull!

Dobra, to nie jest He-Man, a czacha w dłoni to czerep, ale nie posępny. Niemniej jednak tytuł sam się nie wymyśli;) To już bodajże piąty wraith z serii tych stworów wydanych za czasów 4. edycji WFB, kiedy to na rynku pojawiło się osiem takich wzorów. Brak mi dwóch figurek z tej serii, są jednak dość łatwo dostępne, więc myślę, że z czasem pojawią się w kolekcji. Jedną nawet miałem, zdecydowałem się jednak lata temu wykonać drobną konwersję. Na bazie górnej części figurki z dodatku do 5. edycji WFB "Catacombs of Terror" i dolnej części brakującej obecnie zmory zrobiłem sobie tego licza (w notce widać zresztą też przemalowanego już wraitha z opisywanej teraz serii oraz już wcześniej przemalowaną banshee - przemalowaną zresztą dwukrotnie).

Pomalowałem już całą posiadaną siódemkę (jeden z wzorów pojawia się dwukrotnie), więc wkrótce przestanę katować wiernych czytelników istotami eterycznymi. Zostało mi ich ledwie parę do pokazania. Dla urozmaicenia postaram się jednak wrzucić też coś innego zarówno umarłego, jak i całkiem żywego.

Pozwolę sobie jeszcze tylko przypomnieć, że na Instagramie pojawiają się odmienne od blogowych fotki "klimatyczne" z nowych notek, można też więc zerknąć i tam;)

Ok, this is not He-Man and the skull in hand is not exactly Greyskull. But really, coming up with titles showing yet another ethereal wraith is getting harder and harder;) This is fifth wraith from the range of these ethereal creatures released for 4th edition of WFB. I miss two miniatures, as I have two miniatures of the same design and one other figure was used for conversion years ago, when I built my liche using upper part of the liche from 'Catacombs of Terror' expansion from 5th edition and a lower part of currently missing wraith (link shows not only this liche but also repainted wraith from the range being described here and a banshee - which was repainted twice already).

All seven miniatures which I own are already painted, so soon I will stop this rather long ethereal series of posts. There are but few to be shown, but in the meantime there will be some other miniatures to show - both undead and quite alive.

And let me remind that You can see different 'climatic' new photos on my Instagram account.







środa, 12 kwietnia 2017

Zręczny wojownik | Ambidextrous skeleton warrior

Ostatni z pomalowanej właśnie piątki szkieletów, mój ulubiony. Rzeźba to kolejny kościej z serii C17, wydany w 1987 i wyrzeźbiony przez Aly'ego Morrisona - mi podoba się ze względu na dwa elementy - oburęczność i interesujące bronie. Dziwny miecz sprawia, że równie ten model równie dobrze prezentowałby się w oddziale Władców Grobowców, co i w mojej armii poddanych krwiopijców.

Malowanie, podobnie jak wcześniejszej czwórki, błyskawiczne, sporo mniej niż godzinę, myślę że efekt, jak na poświęcony czas, całkiem ok.

W planach kolejne szkielety, tym razem ciut bardziej odziane. A na zakończenie fotki zdjęcie grupowe całej piąteczki i stwora odpowiedzialnego za ich powstanie. Hmmm... Czyżbym tak bardzo schudł?:)

The last of the recently painted skeletons and a favourite of mine. Sculpt is yet another C17 model, sculpted by Aly Morrison and released back in 1987. I really like it due to interesting pose and two much different weapons. Strange shape of his sword makes this skeleton equally fine in Vampire Counts and Tomb Kings armies I think.

Painting was really fast, well under one hour. I think that the final effect is nice considering how fast it was painted.

Some more skeletons in the painting queue, more armoured this one. And at the end of the note a group photo of all five skeletons and the creature responsible for raising them... Hmmm... Am I really so thin?;)










niedziela, 9 kwietnia 2017

Kosiarz | Scyther

Szczerze mówiąc, nie przepadam za figurkami szkieletów uzbrojonych w kosy - takie zwyczajne, standardowe narzędzia polowe. Z tego powodu lata temu przerobiłem jeden z najwcześniej pomalowanych przeze mnie oddziałów tego typu na jednostkę uzbrojoną w zwykłą broń ręczną.

Nic jednak nie poradzę na to, że mam całkiem sporo metalowych figurek uzbrojonych właśnie w ten sposób - i nawet bym nie chciał nic radzić, prawdę mówiąc. W 3. edycji WFB w armii ożywieńców jedną z jednostek obowiązkowych był oddział Grim Reapers, metale więc przydadzą się do roli, do której powstały. A w razie gier w późniejszych edycjach będą uzbrojone w broń dwuręczną.

Figurka to jeszcze jeden przykład bardzo licznych miniaturek do armii undeadów, wypuszczonych na rynek w drugiej połowie lat osiemdziesiątych - ta tutaj pojawiła się pod nazwą Kosiarz w serii C17 w roku 1987, a wyrzeźbił ją Aly Morrison.

To be completely honest, I'm not a big fan of miniatures of scythe armed skeletons - scythes looking like an ordinary field tool. It was one of the reasons I remade a whole scythed armed unit years ago into one-handed weapons unit.

But as I have quite a lot of metal skeletons armed with scythes (and I'm really, really glad that I do own them), I decided to rebuilt this old unit, as the 3rd edition of WFB makes it one of the mandatory ones in the army. So my metal miniatures will find a use as Grim Reapers - the task they were produced for. And if I will play in newer editions, two-handed weapons is a rather encompassing term.

This particular miniature is one more example of numerous skeletons released in second half of the eighties, being produced as a part of C17 series and released in 1987 as a Scyther. It was sculpted by Aly Morrison.







czwartek, 6 kwietnia 2017

Bardzo stara banshee | Very old banshee

Banshee będąca tematem dzisiejszego wpisu ma swoją historię. To najstarsza figurka przedstawiająca ten eteryczny stwór, jaka powstała w odlewniach Citadel - przynajmniej, jeśli mowa o okresie już bez integralnej podstawki, a wydaje mi się, że i wcześniej nie produkowano nic pod tą nazwą. W każdym razie banshee owa wkracza w świat Warhammera w listopadzie 1986 r., zaprezentowana na ulotce w serii C18 Night Horrors. Funkcjonuje tak czas jakiś, by po paru latach we wszelakich katalogach stać się generycznym duchem (zapewne dlatego, że w 3. edycji WFB nie było banshee), a następnie zniknąć w pomroce dziejów.

A szkoda, bo miniaturka ta, choć prosta, jest bardzo przyjemna, nieźle, moim zdaniem, zniosła próbę czasu i nadal dobrze prezentuje się na stole. Na jej niekorzyść zadziałała - zapewne - mikra postura, prawdziwa skala 28mm słabo prezentowała się obok gigantów z 4. i późniejszych edycji.

Malowanie tej banshee zamyka pewien rozdział w mojej kolekcji - niniejszym mam pomalowane chyba wszystkie figurki, opisywane przez Citadel jako tenże stwór:)

Today's banshee miniature has quite a history. This is - as far as I know - the oldest banshee miniature released by Citadel ever - at least in company's tab period, but I'm pretty sure that even before that there wasn't any miniature described officially as a banshee. Anyway, this banshee comes into Warhammer world in November of 1986, presented in a flyer as a part of C18 Night Horrors first releases. It functions as such for a few years then it becomes a generic spirit - probably becasue 3rd edition of WFB doesn't have banshees at all - and then it vanishes into a abyss of time.


It's a pity I think because this miniature - despite its simplicity - is really nice and still looks good. It has one potential flaw - it is really tiny, especially next to giant miniatures from 4th and later editions.


Presenting this particular banshee closes certain chapter in my collection too - I own painted all banshee miniatures released by Citadel:)







wtorek, 4 kwietnia 2017

Po prostu szkielet | Just a skeleton

Kolejny niczym specjalnym nie wyróżniający się szkielet, jeszcze jeden produkt GW z drugiej połowy lat osiemdziesiątych, jeśli dobrze znajduję, pojawił się po raz pierwszy w katalogu z roku 1988, choć na tabie ma datę produkcji o rok wcześniejszą. Rzeźbiarzem jest, najprawdopodobniej, Aly Morrison.

Jedynym wyróżnikiem, jeśli w ogóle można tak powiedzieć, jest jego nieco odbiegający od normy miecz, ciut bardziej ozdobny w formie od przeciętnej. Co z tego, skoro i tak niewiele go raczej widać.

Od pewnego czasu maluję broń swoich truposzy mocno pordzewiałą i spatynowaną, a także pochlapaną krwią. Nie wiem jeszcze, czy zostanie tak "na zawsze", czy to chwilowy kaprys. Czas pokaże.

Yet another ordinary skeleton, one more GW product from the productive second half of the eighties, first time shown in 1988 catalogue though tab reads 1987. Sculpted, most likely, by Aly Morrison.

The one non-standard detail is the sword, slightly more ornamented then usual. Unfortunately, due to the pose, it is not really visible.

I started to paint weapons of my undead rusty and bloodied from some time. I don't know if it will stay or it is just for a few miniatures... Time will tell.







niedziela, 2 kwietnia 2017

Trzy po trzy (6) | Three times three (6)

Czas na kolejny, krótki przegląd rzeczy fajnych i przydatnych dla wszystkich miłośników figurek wszelakich. Zaczynamy od galerii.

Galeria
- Diorama "Tribute" autorstwa Michała Pisarskiego "Lana", drugie miejsce na tegorocznym Crystal Brush i mój osobisty faworyt. Nie będę się rozpisywał, mam nadzieję, że uda mi się napisać osobną notkę na temat tego dzieła.
- Pająk pomalowany przez C'tana. Łukasz zrobił tu kawał świetnej roboty (a pomagała mu żona).
- Zdradziecki Kharn - tym razem nie pomalowany, ale wyrzeźbiony. Piękna, duża figurka autorstwa Vlada Foxa.

Społecznościówki
- Władcy krasnoludów mogą dostać orgazmu zerkając na projekt The Iron Crows of Kazhuk Izril firmy Durgin Paint Forge. Nie są to figurki w stylu GW, ale wyglądają bardzo ładnie.
- Pograniczny Fort - projekt Jeremy'ego Gossera, nic rewolucyjnego, ale wygląda ładnie, jest modularny i oferuje również pliki do samodzielnego druku 3D.
- I coś z pogranicza estetyki francuskiego, wysmakowanego komiksu i ładnych figurek - Świat Jeana-Baptisty Monge'a firmy Blacksmith Miniatures. To nie jest mój ulubiony styl, ale przypuszczam, że zawodowi malarze znajdą tu dużo ciekawych propozycji. Skala 54 mm.

Poradniki
- Malowanie pancerzy na przykładzie figurek do Infinity.
- Malowanie pierzastych skrzydeł - poradnik filmowy kanału Hobby Cheating.

I -dodatkowo - darmoszki.
- Świetnie opracowana, nieoficjalna księga armii Władców Grobowców do Age of Sigmar autorstwa Tylera Mengela z Mengel Miniatures.
- Projekt Companiona do kampanii Wewnętrzny Wróg do WFRP autorstwa Gideona. Olbrzymia księga, zerknijcie bo warto.

Time for yet another short compilation of all things nice and useful for ethusiasts of miniatures - both for wargaming and painting. Let's start with gallery.

Gallery
- 'Tribute' diorama by Michał Pisarski "Lan", second overall place at this year's Crystal Brush competition and my personal favourite one. I won't go in too much details here, as I hope to write something longer about this piece of art.
- A barrow spider by C'tan. Łukasz has painted a very realistic and terryfying spider (with a little help from his wife).
- Kharn the Betrayer - this time a sculpt, not a paint job. Beautiful, large miniature scuplted by Vlad Fox.

Crowdfunding
- Dwarf Lords may have an orgasm looking at The Iron Crows of Kazhuk Izril project by Durgin Paint Forge. Not really in Citadel style yet very, very nice and full of character.
- Stronghold on the Borderlands by Jeremy Gosser. Not revolutionary, for certain, but looks goo, it is modular and offers both resin and 3D printing files.
- And something bordering between artistic French comic and faerie tales - The world of Jean-Baptist Monge by Blacksmith Miniatures. This is not my preferred look but I'm pretty sure that it will be a very popular amongst professional painters. 54 mm scale.

Guides and tutorials:
- Ballistic armour painting for Infinity miniatures.
- How to paint detailed feathered wings by Hobby Cheating channel.

And some extras:
- Excellent, unofficial battletome for Tomb Kings army for Age of Sigmar by Tyler Mengel from Mengel Miniatures.
- The Enemy Within Companion - a large and very nice project by Gideon, designed for WFRP players running this excellent rpg campaign.