środa, 23 kwietnia 2014

Milicjant w płaszczu | A militiaman in a coat


Trzeci z zamówionych milicjantów amerykańskich z "drugiej serii". Jedyna różnica między figurką z dziś, a jej wcześniejszą wersją - oczywiście poza samymi barwami wykorzystanymi przy malowaniu - jest nieco staranniejszy odlew samej twarzy figurki. Na tyle wyraźny, że można już było próbować coś tam podziałać barwami... Nadal jednak, ogólnie mówiąc, nie jestem specjalnie zachwycony jakością figurek Perrych.
Przypominam też, że w sprawach malowania figurek można się ze mną skontaktować pod tym adresem.



Third of the commissioned American militiamen from the "second batch". The only difference between miniature shown today and its earlier counterpart - besides colors of course - is slightly better cast. Face is much better so it was possible to actually paint something there. But, generally speaking, I'm quite dissapointed with the quality of Perrys' miniatures.
You can reach me with questions about commissioning some miniatures here.






sobota, 19 kwietnia 2014

Brodaty marine | Bearded marine


Wśród główek dostępnych na ramkach wyprasek żołnierzy amerykańskiej piechoty morskiej produkcji Warlord Games jest i brodata. Kiedy ją zobaczyłem, od razu stwierdziłem, że tak może wyglądać tylko weteran. Postanowiłem uzbroić go w strzelbę i nieco sponiewierać - widoczne jest to, mam nadzieję, zwłaszcza na spodniach, choć i twarz zawiera ciut więcej szarości (postarzających optycznie), niż poprzednie figurki. 
Sama głowa malowała się praktycznie sama, choć detale zarostu nie są jakoś specjalnie powalające. W znacznej mierze malowałem ją sam, bo odlew był, po prostu, mało szczegółowy. Z biegiem czasu zauważam, że malowanie twarzy wskoczyło do moich ulubionych etapów pracy nad figurkami. Spędzam nad nimi proporcjonalnie znacznie więcej czasu, niż nad jakimkolwiek innym elementem miniaturki. A malowanie oczu stało się proste, kiedy zmieniłem szkła w moich okularach modelarskich z powiększenia 1.8 na 3.5. Ta figurka ma jednak oczka malowane jeszcze przy starej optyce.
Zdjęcie przy początku notki nie jest zbyt skompresowane, może lepiej widoczne są na nim detale malowania.


There is one bearded head amongst many of them on the sprue of plastic US marines by Warlord Games. When I saw that one, I immediately decided to make one of the miniatures some kind of grizzled veteran. It was achieved with weathering pants of the uniform and using more greys on the face, which makes the miniature a little older.
Head itself was really fun to paint but beard has rather shallow details, most of them visible on the photo are just painted by myself. I noticed that painting faces is slowly becoming my most favourite part of the whole process. I even spent more time painting them then any other part of the miniatures. And painting eyes is easy again after changing lenses in my modelling glasses from 1.8 magnification to 3.5. This miniature was painted with old lenses though.
Photo visible at the beginning of the note is bigger then usual and not so compressed, so details are, maybe, a little more visible.







piątek, 18 kwietnia 2014

Powrót na Pacyfik | Return to the Pacific


Chwilowy powrót na Pacyfik, do moich malowanych żołnierzy amerykańskiej piechoty morskiej. Piąty żołnierz pierwszej drużyny, już w docelowym malowaniu kamuflażu. Doładowałem go trochę gratami, korzystając z dodatków na ramkach wtryskowych Warlord Games. W czasie walki marines zazwyczaj nie nosili plecaków, zdarzało się jednak, że niektórzy żołnierze mieli je ze sobą. W mojej "armii" żołnierze będą mieć mocno mieszane wyposażenie tego rodzaju. Chcę, po prostu, wykorzystać dodatkowe części, maksymalnie różnicując wygląd miniaturek.
Zdjęcie w końcu nieco przybliża wygląd figurek - ech, zalety aparatu fotograficznego żony;)


Temporary return to the Pacific, to mine rising force of American marines. Fifth soldier of the first squad, painted in the final version of the green camo. He is rather heavy loaded for actual fight, as most marines tended to leave their backpacks behind the lines but this is certainly not unheard of... The reason is simple - I just want to use all these goodies made by Warlord Games. So, my marines will have mixed loadouts, some with just ammo pouches and canteens, other with backpacks and similar heavier stuff. I want to fully utilise all bits to have really varied appereances of my miniatures.
Photo is, finally, close to the reality. Not exact, not really close, but close enough... Well, wife's camera is really much, much better then mine.









środa, 16 kwietnia 2014

Amerykanin! | An American!

Druga seria, drugi milicjant-Amerykanin. Jeden z tych, którzy uważali, że "nie ma już różnić między Wirgińczykami, Pensylwańczykami, mieszkańcami Nowej Anglii. Nie jestem Wirgińczykiem ale Amerykaninem". Słowa te wypowiedział w 1774 po słynnym bostońskim piciu herbaty Patrick Henry, a mogłyby one stosować się do chyba wszystkich patriotów walczących o niepodległość Stanów...
Figurka, rzecz jasna, Perrych, malowana na zamówienie. A jako, że już wcześniej ten sam wzór pojawił się na blogu (i pojawi jeszcze co najmniej dwukrotnie), można łatwo porównać z wcześniej malowanym.

Second series of American War of Independence miniature by Perry bros. Another American militiamen. One of those who believed in these words: "The distinctions between Virginians, Pennsylvanians, New Yorkers, and New Englanders are no more. I Am Not A Virginian, But An American!" Patrick Henry said this in 1774 after the Boston Tea Party but I think these two sentences could serve as a kind of motto of all patriots fightning for the independence of United States...
This is, of course, another commissioned miniature. And as the same miniature was already shown here (and it will be at least two times more), it is easy to compare both versions.






wtorek, 15 kwietnia 2014

Powrót do AWI - milicjant | Return to AWI - militiaman

Na blogu notki pojawiają się ostatnio nieco rzadziej, mam nadzieję, że to już koniec tego okresu. Mam sporo pomalowanych nowych figurek, głównie z okresu wojny o niepodległość USA, kolejna dwunastka milicjantów amerykańskich. Nie pokazywałem ich jeszcze, choć gotowi są od ponad dwóch tygodni... Nie mogę jakoś dojść do ładu ze swoją cyfrową debilkamerką. Nie jestem w stanie zrobić zdjęć, które mnie satysfakcjonują, stąd też lekkie przetrzymanie figurek... Na swoją kolejkę czeka też Land Raider, wywiad z jedną z polskich firm i co najmniej pięć kolejnych recenzji i inboxów...
Mniejsza z tym - bohaterem dzisiejszej notki jest kolejny Amerykanin, milicjant ze stanów północnych produkcji braci Perry. Podobnie jak wcześniej pokazywani, tak i ten malowany jest na zamówienie... I tak się jakoś złożyło, że pierwszą z figurek "drugiej serii" jest ten sam wzór, który otwierał serię pierwszą. Można sobie porównać nieco dokładniej... 
Obowiązkowa autopromocja - pod tym adresem można skontaktować się ze mną w sprawie zamówienia malowania figurek.

Blog is updated slightly less frequently lately but this is the end of this period I hope. I have some new miniatures to show, mainly from the AWI, another dozen of commissioned American militiamen. Whole batch wasn't showed yet as I'm really, really unsatisfied with my simple digital camera. I just can't make pictures which I like... There are some other miniatures to show too, finished Land Raider amongst them... And then I have another interview with one of the Polish miniatures companies and at least five new inboxes/reviews...
Anyway - hero of the today's note is yet another American patriot, Northern States militiaman produced by Perry bros. As the ones already shown, this one is commissioned too. And, by strange coincidence, the first miniature of the "second series" is exactly the same as the first one of the "first series". Easy to compare...
Mandatory self-promotional note - drop me a mail if You are interested in commissioning painting of some miniatures.






sobota, 12 kwietnia 2014

Z pompką do akcji | With shotgun into firefight

Czwarta figurka amerykańskiego żołnierza piechoty morskiej produkcji Warlord Games. Trudno ją, w sumie, nawet nazwać testową. To kolejna miniaturka, na której sprawdzałem dopasowanie rąk do uzbrojenia. Mundur to najbardziej typowa wersja uniformu USMC, zwłaszcza z początkowego lub końcowego okresu wojny. Całość w jednolitym, szarozielonym kolorze. Kolorów już nie będę ruszał, w przypadku tego jednolitego munduru zostaną takie jakie widać je na fotografii. Trochę szkoda, że tak dynamiczne ułożenie figurki sprawia, że jednocześnie jest ona mocno niefotogeniczna. Twarzy, po prostu, najzwyczajniej w świecie nie widać spod daszku marineski... Miłym akcentem rzeźbiarza było włożenie peta w zaciśnięte zęby żołnierza. Wyobrażam go sobie jako jakiegoś O'Neala czy McIntosha, twardego potomka twardych Irlandczyków, idącego ze strzelbą w akcję. Stąd też kolor włosów...


Fourth miniature of the American marine soldier by Warlord Games. It is hardly a test miniature anymore, as I'm pretty sure that the color of the non-camo uniform, the one visible on this miniature, will stay as it is now. It was just another figure I used to try fit between weapons and arms. I think that it looks ok.
It is a pity that the dynamic pose of the miniature makes it so damn hard to properly show. Face is entirely hidden by marine cap. A nice touch of sculptor is a cigarette... I imagine that this particular fellow is some O'Neal or McIntosh, tough descendant of Irish immigrants, the one not afraid to go with a shotgun into a firefight. Hence, the hair color...







środa, 9 kwietnia 2014

Strzelec BARa (US Marine) | Automatic rifleman (US Marine)

Trzecia z figurek testowych amerykańskich marine. Od razu powiem - nie wysilajcie oczu, w kwestii malowania nie różni się praktycznie niczym od poprzednio pokazywanego, jedynie wzmocniłem najciemniejsze plamy w brązowym camo. Nadal nie jest to jeszcze to, brakuje, moim zdaniem, większych plam jasnego, podkładowego materiału. Ale się poprawię, obiecuję;)
Jest to jednocześnie pierwsza figurka, która ma broń włożoną w ręce, a nie odlaną razem z nimi. W zestawie figurek znajduje się cała ramka z dodatkowym uzbrojeniem - od pistoletów, granatów i M1, do BAR-ów, bazooki, M3, Thompsona, Springfielda M1903 z celownikiem lunetkowym. Świetna sprawa. Dzięki temu można dopasować do swoich figurek dokładnie takie uzbrojenie, jakie się nam podoba. Część rąk w zestawie jest właśnie przygotowana do przyjęcia tych broni - ważne jest tylko, by dobrać odpowiednie łapki, do pasujących do nich odlewów. Przykładowo - w ręce, które przykleiłem tej figurce mogłem włożyć BARa i, prawdopodobnie, któryś z karabinów, ale strzelba bojowa już nie pasowała. Stąd też pewne ograniczenie całego zestawu. W teorii, można te części mieszać niemal dowolnie ze sobą. W praktyce, część wariantów zupełnie do siebie nie pasuje.

Third of the "test" US marines miniatures. Don't look too hard - it is almost identical, paintingwise, to the previously shown marine, the only difference is slightly darker darkest brown color in camo pants. It is still not the effect I'd like to get but I finally know what is missing - I have to leave more brightest spots of original background colour (and make it a little brighter too).
This is the first miniature with weapon glued inside hands too. BAR is not casted with arms. In the miniature boxed set there is one additional plastic sprue with just weapons - from granades and pistols, through knives and thompsons, to BARs, bazookas, grease guns, M1s and scoped Springfield M1903. Paradise! One can build his miniatures with exactly the right equipment - but there is one thing to remember. It is important to use correct hands for specific weapons. Some do fit, some don't fit at all. For example - I could use BAR (and probably M1s) with hands on this miniature but combat shotgun looked plainly wrong with them, as the grip was very unnatural. So, this is kind of "limitation" of the set. In theory, one can freely mix all parts. In reality, some mixes don't work at all. Still - it is a great set of figures. I love them.






poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Drugi żołnierz piechoty morskiej z PTO | Second marine from PTO

Drugi z malowanych na próbę, w celu ustalenia najbardziej mi odpowiadającego wyglądu kamuflażu i kolorów amerykańskich marines z Pacyfiku, z czasów II wojny światowej. Różni się paroma detalami od pierwszego. Najważniejszym jest ustalenia już ostatecznego koloru munduru w wersji bez kamuflażu (w tym przypadku spodnie). Zmieniłem również malowanie obu wersji plam samego maskowania. O ile z zielonego jestem już zadowolony i taki zostanie, o tyle wersja brązowa wymaga jeszcze dopracowania.
I, powtórzę się, naprawdę odpowiadają mi te plastiki Warlorda. Świetnie się malują, choć są nieco kłopotliwe w przypadku korzystania z pustych rąk i wstawiania w nie broni - wymagają wtedy sporej precyzji. Ale o tym w kolejnej notce o marines, gdzie pokażę żołnierza z BARem.

Second of the U.S. Marines from the Pacific Theatre of Operations of World War Two, which I paint as a kind of "test" miniatures for my Bolt Action army. I try to get a feel for rigth combination of colours and ways of painting camouflaged uniforms. The one shown today is different from the first one, the most obvious difference is correct color of non camouflaged uniform (pants on this one). I also changed both the way I paint camo spots and some colors. Green version I'm totally satisfied with and will use it in next miniatures, brown one is bettern then first version but I think it is not totally good yet.
I will repeat myself probably, but I really, really like these Warlord's plastic miniatures. They are great fun to paint. They are, at the same time, time-consuming to assemble and one need to pay special attention when using empty hands and separate weapons - this calls for a precision, as the grip has to be believeable... More on this subject in the next note about U.S. Marines, when i will show Automatic Rifleman.