czwartek, 23 lutego 2017

Gdzie jest moja twarz? | Where is my face?

Wśród stworów z serii Night Horrors były mocno zróżnicowane figurki - rezultat zarówno rozłożenia w czasie całej serii, jak i pracy kilku artystów. Wartość "artystyczna" części tych miniaturek jest dość dyskusyjna i do takich właśnie, stosunkowo słabszych wzorów zaliczam pokazywanego dziś wraitha, opisywanego w momencie wydania w połowie lat osiemdziesiątych jako "wraith with scythe".

Miniaturka jest jednak dość interesująca z jednego powodu - to jeden z nielicznych stworów tego rodzaju w katalogu Citadel pokazany jako istota rzeczywiście eteryczna - nie ma dłoni trzymających kosę, nie ma czaszki czy twarzy - zamiast tego rzeźbiarz umieścił pod kapturem dwa małe punkciki, zaznaczające "oczy" tej istoty. Przyznam szczerze, że gdybym miał znaleźć wśród produktów GW coś podobnego, miałbym problemy ze wskazaniem takiej figurki.

Amongst creatures shown in Night Horrors range were miniatures of dubious 'artistic' quality - I think this is the result of both lengthy release period and a work of many various sculptors. The one miniature shown today is, in my opinion, one of such inferior designs. It was released in a first batch of C18 range in mid eighties and was described as 'wraith with scythe',

This particular miniature is quite interesting though - this is one of the very few undead ethereal creatures in Citadel's catalogue showin without actual body - there are no hands holding the scythe, there is no skull or face hidden behind the hood - instead the sculptor made there two small points serving as "eyes". To be honest, I'would have a problem finding something similar amongst other GW's releases.










4 komentarze:

  1. Rzeczywiście bardziej "widmowe" to widmo od zwyczajnych trupów w sukienkach. Brak twarzy daje niesamowity klimat. Drugą jego połowę stanowi malowanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten upiór ma czerwone oczka! Prawie ich nie widać, ale fajnie, że są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano ma:) Czerwone punkciki w ciemności:)

      Usuń
  3. No nie jest to najpiękniejsza figurka na świecie, aleee... ma naprawdę fajny, oldskulowy klimat. Ja tam nawet lubię takie ulepce :)

    OdpowiedzUsuń

Z wielką przyjemnością czytam zawsze wszystkie komentarze - pozytywne i negatywne, choć co do tych ostatnich wolałbym, by były merytoryczne. Zostaw ślad swojej obecności komentując lub dodając blog do listy obserwowanych.

I always read all comments with great pleasure - both positive and negative ones. Speaking about negatives - please be constructive and let me improve my blog. Comment or follow my blog.