Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bow. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 października 2011

Łucznicy normańscy | Norman archers

Łucznicy byli ważnym elementem armii Normanów. W poprzednim wpisie wspominałem o alegorycznej zapewne przyczynie śmierci króla Anglo-Sasów pod Hastings, dziś, przy okazji wrzucenia na blog kolejnego elementu związanego z łukiem, nieco szerzej o samej tej broni i jej związkach z Normanami. Związkach na tyle znaczących, że kronikarze uznawali za istotne wspomnieć, że sam książę Normandii Wilhelm, późniejszy król Anglii Wilhelm I, zwany Zdobywcą, był znamienitym łucznikiem.
Tkanina z Bayeux pokazuje łuczników księcia w kilku miejscach, jednak tak naprawdę znaczenie ma raczej podział tych żołnierzy na dwie, dość chyba odmienne grupy, niż częstotliwość ich występowania. Pierwsza to łucznicy odziani w dość bogate stroje lub nawet noszący pancerze - tych pokazywałem wczoraj. Widoczni są oni na głównym panelu tkaniny, a historycy uważają zazwyczaj, że przedstawiają zawodowych żołnierzy, ludzi miecza i łuku żyjących z wojny. Stąd ich relatywnie drogi ekwipunek. Druga to banda niemalże obszarpańców,  uważanych przez naukowców za przedstawicieli swoistego germańskiego pospolitego ruszenia wszystkich wolnych ludzi, anachronicznego już w czasach Wilhelma. Tych przedstawia podstawka łuczników pokazywana obok. Na tkaninie jest jeszcze jeden łucznik, tym razem konno ścigający uciekającego Sasa. Kusiło mnie, by do elementu 2Ps dołożyć właśnie jedną figurkę konnego łucznika, niestety nie znalazłem odpowiedniej figurki, wszystkie jakie mam, a pasowałyby pod względem stroju, uzbrojone są we włócznie. Niektórzy historycy na podstawie tego wizerunku uważają, że zawodowi łucznicy Wilhelma byli, tak naprawdę, łucznikami konnymi, zsiadającymi w razie konieczności ostrzału przeciwnika. Nie ma na to jednak innych dowodów. Pewne jest jedno. Łuk był ważną bronią w arsenale Normanów, a podbicie przez nich Anglii z pewnością miało wpływ na rozwój angielskiego łucznictwa, którego apogeum przypadło kilkaset lat później, a miało miejsce na polach Agincourt.

Archers were important part of Norman army. I've mentioned already probably allergolical cause of death of Anglo-Saxon king at the Hastings - today, as another bow-related element for my Norman DBA army is ready, I will try to tell something more about bow and its connection with the Normans. Connections important enough that we know that duke of Normandy William, later king of England William the Conqueror, was renowned bowman.
The Bayeux tapestry shows duke archers in various places so we know that they were numerous. More important thins though is, that they are clearly divided in two distinctive groups. First of these group is visible on the main tapestry panel. They are well dressed, maybe even armoured - my previous DBA elements represents them. Historians think that they are proffesional soldiers, living from sword and bow, hence relatively expensive equipment. Second group has definitely more ragged look. They can be representatives of old Germanic levy of all free men. These are represented by element of bowmen visible below. There is one more archer on the tapestry though, mounted and pursuing defeated Saxon. I was very tempted to use some mounted miniature for this 2Ps element, unfortunately I don't have suitable one - all my Dark Age mounted miniatures are armed with spears. Some historians think that this mounted archer indicates, that professional bowmen of duke William's army were - in fact - mobile mounted infantry. One thing is certain though. Bow was important weapon in Normans' arsenal and conquest of England led to increase in the use of bow in the Isles, with a moment of triumph coming few centuries later at the fields of Agincourt.



środa, 17 sierpnia 2011

Wojownicy z kraju Ta Sety | Warriors from Ta Sety

Pod tym tajemniczym tytułem kryje się drugi element 4Bw nubijskich łuczników do mojej armii Nowego Państwa. Mianem Ta Sety Egipcjanie określali przez jakiś czas właśnie Nubię, można tę nazwę przetłumaczyć jako Kraina Łuku - daje to wyobrażenie, jaką estymą cieszyli się pochodzący z tego kraju łucznicy. Malowanie zbliżone do wcześniejszego oddziału, zbudowanego z takich samych figurek. Zmieniłem tylko lekko kolor niektórych elementów, by wystawione obok siebie na stole nie sprawiały wrażenia zbyt jednolitych. Oczywiście, wszystkie miniaturki były identyczne, pozmieniałem więc lekko położenie rąk z łukami, poprzeginałem pióra, lekko skręciłem korpusy, by zlikwidować ten znienawidzony przeze mnie wygląd hordy identycznych robotów. Szkoda wielka, że figurki tych łuczników w praktyce niewiele różnią się od łuczników egipskich. Na ilustracjach w zeszycie Osprey'a, poświęconemu bitwie pod Kadeszem, Nubijczycy odziani są w skóry dzikich zwierząt a ich uzbrojenie nieco odbiega od tego, jakie widoczne jest na miniaturkach. Wolałbym właśnie taki nieco bardziej dziki wygląd...
Do zrobienia całości oddziałów pieszych listy I/22 w wersji (a), historycznie pokrywającej się z działalnością Ramzesa II pozostało mi jeszcze pomalowanie kolejnego takiego oddziału. W wersji (b) muszę dorobić jeszcze oddział 3Wb, przedstawiający libijskich najemników. Niestety, odpowiednich figurek nie zamówiłem z resztą armii i pewnie trochę oddział ten poczeka na swoją kolej.

This mysterious title covers second element of Nubian 4Bw archers for my army of New Kingdom. Ta Sety was an Egyptian name for a Nubia, it can be translated roughly as a "Land of the Bow". It clearly shows that archers from this land were widely renowned and held in a very high esteem. Painting is close to the first element of this kind, built from exactly the same miniaturs. Changes were minor and cosmetic - some colors are different to break uniform look when the units will be put on the table. As all miniatures are identical, I slightly bent hands and legs, twisted torsos and feathers to break this hated by me look of the horde of identical robots. It's a pity that miniatures of Nubian archers produced by Venexia are almost the same as Egyptian archers. In one of the Osprey's book describing battle of Kadesh there is great illustration of archer from Nubia, clad in animal skins... I'd prefer such look to be honest...
I still have to paint one more 4Bw unit to have all foot elements of I/22 (a) variant made. (B) list has one more element too, 3Wb (Libyan mercenaries warband). Unfortunately, I didn't order miniatures for this unit so that one will have to wait...



poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Nubijscy łucznicy | Nubian archers

Nubijczycy służyli w armiach Nowego Państwa jako najemnicy, choć prawdopodobnie byli to raczej jeńcy wojenni, wolący służbę wojskową od losu niewolnika. W każdym z czterech "korpusów" egipskich, walczących pod Kadesz, znajdowały się jednostki łuczników z tego kraju, walczące jako zwarte całości. Podstawka przedstawia właśnie taki oddział. Z malowania i samych figurek nie jestem zbyt zadowolony. Nie dość, że wszystkie figurki są identyczne, to na dodatek wbrew źródłom łucznicy są ubrani w egipskie przepaski biodrowe, choć powinni nosić raczej skóry. Pozmieniałem lekko ich pozycje, nawierciłem też otwory pod pasami od kołczanów - bez tych otworów wyglądali zdecydowanie gorzej. Rzeźba niestety dość płytka, ciężko malowało się szczegóły (nie było ich jednak aż tak wiele). Wyszli jak wyszli, w gotowej armii znajdzie się jeszcze jeden element tego rodzaju.

Nubians served in the New Kingdom armies as mercenaries, but - more then likely - they were just prisoners of war pressed into service and preferring it then slavery. In each of egyptian "corps" there were units of archers from Nubia, fightning as a coherent units. This element represents such a unit. I'm not entirely happy with both miniatures and painting. All of these figures are identical, they are wearing egyptian loinclothes (according to sources they should be wearing animal skins I think). I slightly changed they look, bending some arms and feathers. Sculpt is unfortunately very shallow, which makes painting them really hard. Well, they are ready, at least. I will make one more nubian archers element for New Kingdom army.


środa, 22 września 2010

Drakkary są już blisko! | Drakkars are near!


Z dużą przyjemnością pomalowałem pierwszy element listy III/40b - Wikingowie 850-1280. Ponieważ chciałem sprawdzić, jak malują się figurki Bauedy, na pierwszy ogień poszedł niewielki, mało skomplikowany element 3Bw - czyli wikińscy łucznicy. Ze względu na głęboką rzeźbę miniaturek malowanie było całkowicie bezproblemowe - jedyne trudniejsze chwile były przy twarzy jednej z postaci, zniszczonej nieco przez przebiegającą przez nią linię podziału formy. Kolory raczej stonowane, jak to pewnie było u tych nie najbogatszych Wikingów. Choć malując nie kierowałem się jakimiś konkretnymi rysunkami czy opracowaniami, wcześniej zapoznałem się z licznymi pracami artystów ilustrujących zeszyty Osprey'a poświęcone Wikingom, dość długo w poszukiwaniu wzorów i inspiracji szperałem też w sieci. Element, ze względu na pewną statyczność miniaturek, będących wariacjami na temat jednej pozy, nie wygląda może specjalnie dynamicznie,  w rzeczywistości prezentuje się jednak bardzo fajnie. Podczas malowania dodawałem drobne elementy ozdobne, jak pasy innego koloru przy tunikach i na kołczanach. Dość dużo czasu spędziłem nad podstawką - chciałem, żeby odzwierciedlała zarówno skaliste ziemie Skandynawii, jak i nadawała się do gier, które będą toczyć się na wyspach brytyjskich czy północnych wybrzeżach Europy. Dlatego na podstawce znalazło się sporo "granitowych" skał, porośniętych mchami i porostami, a także trawa w różnych kolorach, opadłe liście, itp.


Painting of first element from the III/40b Viking 850-1280 army list was a real pleasure. As I wanted to check how Baueda's miniatures "reacts" to my style of painting, I choose small, easy element of 3Bw as a test subject. Due to deep, fine sculpt of figures painting was a breeze - no problems at all except one face, a little disfigured as the mould line was running there. I choose a little subdued colors, viking bowmen weren't rich warriors...  I didn't copy any existing drawings or color plates from myriad of books dealing with Vikings but I carefully studied Osprey's books on this subject and spend a lot of time online looking for inspiration. Ready element isn't very dynamic - all miniatures have similar pose but it really looks nice. I tried to add some little ornaments to tunics and quivier too. Making base took me relatively long time, as I wanted to do something appropriate both for Scandinavia and most other places "visited" by Vikings. I decided to make large areas of "granite" rocks" on dark ground, with static grass of varied colours, fallen leaves, etc.  



czwartek, 10 czerwca 2010

Tracka lekka konnica | Thracian light cavalry


Na warsztat trafiła pierwsza z trzech jednostek lekkiej konnicy, w której - w rzeczywistości - służyła szlachta tracka. To dało mi już okazję do użycia pełnej gamy kolorów, czego nie omieszkałem uczynić. Samo malowanie, jak zazwyczaj, łatwe i przyjemne. Dochodzę powoli do wniosku, że rzeźba figurek w armii trackiej jest lepsza niż tych w macedońskiej. Zwłaszcza twarze i dłonie są wykonane o wiele lepiej. To prawdopodobnie kwestia tego, że chyba wszystkie miniaturki w armii macedońskiej miały hełmy, niemniej jednak efekt wizualny malowania głów tych figurek odpowiada mi zdecydowanie bardziej.

Malując silnie inspirowałem się Ospreyem opisującym Traków, do tego stopnia, że jedna z postaci - konny łucznik - jest praktycznie identyczna z ilustracją w Man-at-Wars. Elementy stroju drugiego, wzór na płaszczu i tarczy także pochodzi z tego samego źródła.

First of the three elements of thracian light cavalry is ready. I've painted these miniatures in colors much more vivid then psiloi elements because it in reality there were nobles fightning as horsemen. Painting as usual with Xyston - fast and pleasant. I slowly realize that these miniatures are better sculpted then macedonian ones - especially faces and hands. I think helmets on macedonians are to blame but - regardless - visual effect of Thracians is, in my opinion, much better.
I was strongly inspired by Osprey's Man-at-arms book while painting. So much, in fact, that bowman is painted exactly like book illustration. Patterns on cloak, tunic and shield of second miniature are copied from Osprey too.


poniedziałek, 7 czerwca 2010

Drugi oddział trackich psiloi | Second element of thracian psiloi



 
Drugi element trackich psiloi gotowy - tym razem łucznicy, co - oczywiście - w DBA nie ma akurat w przypadku psiloi żadnego znaczenia, chodzi wyłącznie o efekt wizualny. Podobnie jak figurki z poprzedniego oddziału również i tutaj doskonała rzeźba i świetne twarze. Malowanie banalnie proste, żadnych specjalnych kolorów ani ozdób - to nadal najbiedniejsi Tracy. Moim ulubieńcem jest koleś w czapce z krowiej skóry - bezczelnie skopiowałem go z ilustracji w Osprey'u. Siadam teraz do prac nad pierwszym elementem lekkiej konnicy.

Second element of thracian psiloi is ready. This time miniatures are armed with bow - in DBA it doesn't have any effect of course but it's nice for variety. As with previous unit miniatures are superbly casted, with very fine faces. Colors somewhat muted - this unit represents poorest Thracians again. My favourite is guy with a hat made from cowhide - I stolen this idea from Osprey's artwork. Light horse element will  be next.