Pokazywanie postów oznaczonych etykietą III/51. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą III/51. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 lipca 2012

Szarża Normanów! | Normans' charge!

Od kilku ładnych dni mam coś w rodzaju bloku malarskiego. Siadam do malowania, biorę pędzel w rękę, maznę coś kilka minut i mam dość. W sumie dziwne, bo chęci do malowania przecież mam... Cała ta sytuacja sprawia, że tym bardziej zadowolony jestem z tych figurek Normanów. Po pierwsze, uważam - nieco nieskromnie - że wyglądają naprawdę fajnie. Po drugie, może ich ukończenie, a stali na biurku prawie dwa tygodnie, sprawi że dostanę malarskiego kopa...
Miniaturki to produkcja Bauedy, jedne z wzorów wypuszczonych w drugiej fali, po kilku miesiącach od ukazania się pierwszych zestawów Normanów tej firmy. Są to, chyba, najlepsze ich figurki, jakie miałem okazję malować. Pozbawione większych nadlewek, linii podziału formy, bardzo fajne pozy i relatywnie proste, mimo sporej liczby szczegółów, do malowania. Sklejeni i pomalowani prezentują się też całkiem bojowo, w czym duża zasługa ich charakterystycznej pozy, z lancami gotowymi do rzutu. Konnica normańska zasadniczo walczyła już w sposób typowy dla późniejszego rycerstwa, z lancami trzymanymi pod pachą, mocno oparta o strzemiona i wysokie łęki siodeł, jednak gdy napotykała zwarty mur obronny z tarcz, jak podczas bitwy pod Hastings, nie mogąc przełamać go frontalną szarżą uciekała się do robienia lancą i rzucania nimi w sposób właściwy kawalerii z wcześniejszych wieków.
Z dużą przyjemnością malowałem tarcze tych milites. Akurat te wzory nie posiadają umb na tarczach, o co zresztą trwają spory wśród historyków, dzięki temu jednak mogłem bez przeszkód pomalować ich migdałowate szczyty. Kiedyś nie przepadałem za tym etapem wykańczania figurki, ostatecznie jednak, nie spiesząc się, daję radę pomalować coś, co można już pokazać...

I have something like painting block for a few days. I sit at my desk, ready to paint, with brush in my hand... I paint here and there for a few minutes and I just have to call it a day. Strange, as I really want to paint some miniatures, just can't push myself into it. All this situation makes me especially glad from this Norman milites visible next to this note. First, I think that they turned out really nice. Second, finishing them will give me a painting boost...
Miniatures are Baueda's, one of the Norman blisters from the second wave of releases, which were sold few months later then first packs. I really think these are the best Baueda's miniatures I have ever painted. Almost no mould lines, with very few things needed to be cleaned before painting, many extra details, nice poses. They look really great once glued and painted. I think they look so fine thanks to the poses, dynamic, with lancec being ready to be thrown overarm. Norman cavalry generally fought as later knights would - with lances being held under arms, legs in stirrups, backs planted firmly in high saddles. But when they met shield wall, like at the battle of Hastings, when they weren't able to smash through it, they resorted to throw lances from afar, just like earlier cavalry did.
Painting shields of these miniatures was really pleasant. As shields on them doesn't have bosses (historians still argue if this is correct or not) it is especially easy to paint on some elaborate designs. I really didn't like painting shields once but now, when I'm older and a little more delicate and patient, I think they are ok, and I'm not ashamed of showing them off...


A tutaj jeszcze zdjęcia pojedynczych figurek, pokazujące je zaraz po pomalowaniu.
And here some photos of single miniatures, showing them just after being painted.


piątek, 6 lipca 2012

Konni łucznicy normańscy | Norman Mounted Archers

Widoczni obok jeźdźcy to jeden z nowych produktów firmy Baueda, przeznaczony dla armii karolińskich Franków. Ja doszedłem jednak do wniosku, że wykorzystam ich nieco nietypowo - będą u mnie stanowić element lekkiej jezdy 2LH, jeden z opcjonalnych oddziałów wymagany w armii III/51 West Frankish or Norman. Pokazanie ich jako konnych łuczników w armii normańskiej to sprawa nieco dyskusyjna. Materiałów pozwalających wysnuć wnioski, że byli oni obecni wśród wojsk normańskich w połowie XI wieku, jest niewiele, w zasadzie ograniczają się one do fragmentu tkaniny z Bayeux, pokazanego poniżej. Wśród normańskich jeźdźców ścigających uciekających z pola walki Anglosasów widoczny jest konny łucznik. Pewne jest, że Normanie pilnie ćwiczyli posługiwanie się łukiem, pisałem już zresztą na ten temat w jednej z notek o wcześniej pomalowanych łucznikach tej armii. W tym przypadku pozwoliłem więc sobie na sporą dowolność historyczną, aczkolwiek umotywowaną, w przynajmniej niewielkim stopniu, materiałami z epoki. Oczywiście, równie dobrze mogłem pomalować te miniaturki tak, by pasowały do armii karolińskiej - na to też przyjdzie czas, dwie takie postacie mam w zapasie.
Malowanie było przyjemne - postacie dobrze pasują do koni, obie figurki mają ładne pozy, wyposażenie jest dobrze widoczne i wyraźnie zaznaczone. By nowa podstawka nie odbiegała od wcześniej pomalowanych, elementy wykonane z metalu zostały pomalowane zwykłymi farbami niemetalicznymi. Jest to nieco bardziej pracochłonne ale efekt jest dość fajny. Szkoda tylko, że po awarii dysku straciłem plik ze swoimi zapiskami dotyczącymi malowania. Wskutek tego kolor na jaki pomalowany jest grunt na podstawce odrobinę odbiega od wcześniej malowanych.

Riders visible here are one of the new products by Baueda, they represent Frankish heavy horse archers. Here they are something entirely different and atypical - they are my 2LH element for one of the optional units for III/51 West Frankish or Norman army. It is a bit controversial to paint them as Norman mounted archers. There are very, very few sources indicating that they were present at Norman armies in the middle of 11 century, the most reliable - and to be honest the only really known to me - is part of Bayeux tapestry, shown above. Among the Norman riders pursuing fleeing Englishmen there is one mounted archer clearly visible. One thing is undisputable - Normans were very good with bow, I already wrote about it showing earlier painted Norman foot archers. So, painting mounted archers for Norman army was probably a little overstretching historical accuracy but hey - they do look fine, aren' they?;) And I have sources backing me up;). If not the base itself, different then my already painted Carolingians, I could perfectly use this unit in Carolingian army of course too. But they will get its own version, as I have spare two miniatures.
Painting was very pleasant - figures are tightly fit to the horses, both riders are in nice, poses, equipment is visible and cleanly cast. As I painted my Normans in pseudo-NMM way, I repeated this process here too. It takes a little longer but final effect is really nice. It's a pity that after my hard disc have crashed I lost my painting log. Color of the ground on the base is slightly different then in previously painted Norman elements, as I can't remember which exact paints were used.




poniedziałek, 19 grudnia 2011

Kawaleria normańska | Norman cavalry

Ostatnia podstawka do armii normańskiej do DBA stworzona na bazie dotychczasowych unikatowych wzorów produkcji Bauedy. Jedną lub dwie kolejne podstawki jazdy pomaluję używając dotychczasowych figurek, kolejne zrobię po uzupełnieniu linii nowymi miniaturkami, przedstawiającymi jeźdźców z włóczniami trzymanymi nad tarczami lub głowami. Pokazywana podstawka to oddział 3Cav, których maksymalnie mogę wystawić dwa, albo zamiast jednego z elementów Knights, albo zamiast Knights lub Light Horsemen. Figurki przedstawiają towarzyszy milites (późniejszych giermków czy pocztowych). Nie noszą kolczug, ich uzbrojenie ochronne to grube kurty lub skórzane kaftany. Sami jeźdźcy podobają mi się najbardziej z dotychczas malowanych Normanów Bauedy - to chyba właśnie sprawa zróżnicowanych pancerzy. Chciałem jakoś pokazać także malowaniem, że nie są to najbogatsi członkowie armii - stąd brak zdobień, proste symbole na tarczach utrzymane w jednakowej kolorystyce i konie o zbliżonej maści.

Last element of Norman DBA army made from Baueda miniatures produced so far. Next element or two elements of horsemen will be built using miniatures shown previously, next ones will be made from yet-unrealeased poses of milites charging with spears holded over heads. Element next to this note is a 3Cav unit, I can field max two of such elements in III/51 army. One instead of Knights, second instead of Knights or Light Horsemen. Miniatures represents poorer horsemen, later known as serjants or squires I think. They don't have chainmail hauberks, armour consists of leather or padded jerkins. I like those miniatures the most from the current Baueda range - I think they look the best. As I wanted to show that they are not the wealthiest part of Norman society, I have painted them in similar, natural colors, without ornaments, with simple shield devices and with similar colors on the shields.



piątek, 28 października 2011

Normańscy Milites | Norman Milites

Element armii normańskiej do DBA - opancerzony młot uderzeniowy armii Wilhelma Zdobywcy, milites, którzy - już za kilkanaście lat przeistoczą się w rycerzy. Figurki przedstawiają ich jeszcze przed walką, z włóczniami spoczywającymi w dłoniach u boku. W czasie bitwy pod Hastings milites atakowali, prawdopodobnie, jako główna, rozstrzygająca starcie siła uderzeniowa najeźdźców, już po ostrzake lekkich łuczników i kuszników i kilkugodzinnym najprawdopodobniej starciu pedetes z Sasami - housecarlami i fyrdem. Teren uniemożliwiał atak zgrupowanej masy konnicy, milites atakowali więc w pojedynkę, najwyżej niewielkimi grupami -  zasłaniali się charakterystyczną migdałowatą tarczą i robili włócznią trzymaną nad głową (Baueda kończy właśnie prace nad takimi figurkami Normanów). Starcie zależało od umiejętności wojowników - z jednej strony miecz i włócznia, z drugiej straszliwy dwuręczny topór. Jak bardzo groźna była to broń świadczy tapeta z Bayeux, na której widać powalone nim konie i zmasakrowanych jeźdźców...

Next element of Norman army for DBA - armored hammer of the army of the William The Conqueror, milites, which - in just another few dozen years - will become knights. Miniatures represent them before battle, with spears hold upright. During battle of Hastings milites attacked, most probably, after archers and crossbowmen exchanged missiles, after the clash of infantry - pedetes on Norman side and housecarls and fyrdmen on Saxon's. Terrain was in Saxon favour, it made cavalry massed charge impossible, so milites were attacking alone or in single-line formation. They ducked behind shields and attacked Saxon shield-wall with spears in over-handed fashion (Baueda just finished appropriate models I think). Outcome of fight depended on the personal skills of warriors involved and fair bit of luck - sword and spear on one side, fearsome two-handed axe on the other side. How terrible it was is shown on Baueux Tapestry, where many horses and milites are dead massacred by this fearsome weapon... 



piątek, 14 października 2011

Łucznicy normańscy | Norman archers

Łucznicy byli ważnym elementem armii Normanów. W poprzednim wpisie wspominałem o alegorycznej zapewne przyczynie śmierci króla Anglo-Sasów pod Hastings, dziś, przy okazji wrzucenia na blog kolejnego elementu związanego z łukiem, nieco szerzej o samej tej broni i jej związkach z Normanami. Związkach na tyle znaczących, że kronikarze uznawali za istotne wspomnieć, że sam książę Normandii Wilhelm, późniejszy król Anglii Wilhelm I, zwany Zdobywcą, był znamienitym łucznikiem.
Tkanina z Bayeux pokazuje łuczników księcia w kilku miejscach, jednak tak naprawdę znaczenie ma raczej podział tych żołnierzy na dwie, dość chyba odmienne grupy, niż częstotliwość ich występowania. Pierwsza to łucznicy odziani w dość bogate stroje lub nawet noszący pancerze - tych pokazywałem wczoraj. Widoczni są oni na głównym panelu tkaniny, a historycy uważają zazwyczaj, że przedstawiają zawodowych żołnierzy, ludzi miecza i łuku żyjących z wojny. Stąd ich relatywnie drogi ekwipunek. Druga to banda niemalże obszarpańców,  uważanych przez naukowców za przedstawicieli swoistego germańskiego pospolitego ruszenia wszystkich wolnych ludzi, anachronicznego już w czasach Wilhelma. Tych przedstawia podstawka łuczników pokazywana obok. Na tkaninie jest jeszcze jeden łucznik, tym razem konno ścigający uciekającego Sasa. Kusiło mnie, by do elementu 2Ps dołożyć właśnie jedną figurkę konnego łucznika, niestety nie znalazłem odpowiedniej figurki, wszystkie jakie mam, a pasowałyby pod względem stroju, uzbrojone są we włócznie. Niektórzy historycy na podstawie tego wizerunku uważają, że zawodowi łucznicy Wilhelma byli, tak naprawdę, łucznikami konnymi, zsiadającymi w razie konieczności ostrzału przeciwnika. Nie ma na to jednak innych dowodów. Pewne jest jedno. Łuk był ważną bronią w arsenale Normanów, a podbicie przez nich Anglii z pewnością miało wpływ na rozwój angielskiego łucznictwa, którego apogeum przypadło kilkaset lat później, a miało miejsce na polach Agincourt.

Archers were important part of Norman army. I've mentioned already probably allergolical cause of death of Anglo-Saxon king at the Hastings - today, as another bow-related element for my Norman DBA army is ready, I will try to tell something more about bow and its connection with the Normans. Connections important enough that we know that duke of Normandy William, later king of England William the Conqueror, was renowned bowman.
The Bayeux tapestry shows duke archers in various places so we know that they were numerous. More important thins though is, that they are clearly divided in two distinctive groups. First of these group is visible on the main tapestry panel. They are well dressed, maybe even armoured - my previous DBA elements represents them. Historians think that they are proffesional soldiers, living from sword and bow, hence relatively expensive equipment. Second group has definitely more ragged look. They can be representatives of old Germanic levy of all free men. These are represented by element of bowmen visible below. There is one more archer on the tapestry though, mounted and pursuing defeated Saxon. I was very tempted to use some mounted miniature for this 2Ps element, unfortunately I don't have suitable one - all my Dark Age mounted miniatures are armed with spears. Some historians think that this mounted archer indicates, that professional bowmen of duke William's army were - in fact - mobile mounted infantry. One thing is certain though. Bow was important weapon in Normans' arsenal and conquest of England led to increase in the use of bow in the Isles, with a moment of triumph coming few centuries later at the fields of Agincourt.



czwartek, 13 października 2011

Harold Rex Interfectus Est

Normanowie to nie tylko milites w kolczugach za kolana, dosiadający bojowych destrierów. To także piesi wojownicy, pełniący role może mniej chwalebne, lecz równie potrzebni w czasie bitwy, jak i na wojnie. Przedstawicieli tych mniej chlubnych Normanów widać właśnie na zdjęciu. To łucznicy, ludzie czujący się równie dobrze na polach otaczających normańskie wsie, jak i w gęstwie leśnej. To na nich spoczywał główny ciężar natarcia na zamek skłóconego z panem sąsiada, to oni stanowili szary tłum wojowników, wśród których błyszczały hełmy i proporce konnych. Ubrani w ciemne, naturalne barwy, uzbrojeni w łuki (część normańskiej piechoty pod Hastings wykorzystywała już zapewne i kusze), stanowili ponoć większość z armii Wilhelma Zdobywcy - starczy powiedzieć, że w popularnej, choć najprawdopodobniej nie mającej wiele wspólnego z rzeczywistością wersji śmierci Harolda Godwinsona, zabitego w tej bitwie, umiera on ze strzałą w oku. Najprawdopodobniej jednak król Anglo-Sasów zginął zabity w walce z czterema rycerzami normańskimi. Fragment tkaniny z Bayeux, przedstawiającą śmierć Harolda, widać poniżej - historycy uważają jednak, że postać ze strzałą w oczodole to jeden z hausecarlów przeciwnika Harolda, a on sam leży już pod kopytami widocznego obok konia...

Normans are not only milites in chain hauberks, riding heavy destriers. Large part of Norman army was infantry. Their role was certainly less glorious but they were necessary both in pitched battles and at wars. Some of these less glorious Normans are pictured below. Archers, men feeling equally at home on the fields surrounding some Norman village, as in the depths of the woods. It was their responsibility to assault a castle of the feuded neighbour of their lord, they were the grey mass allowing helmets and banners of milites to shine. Dressed in dark, natural colors, armed with bows (part of the Wilhelm's infantry was armed with crossbows probably), they constituted large part of Wilhelm Conqueror's army. Let's remember that popular (but most probably untrue) version of death of Harold Godwinson tells, that Anglo-Saxon king died struck by the arrow in the eye. In reality, he probably died killed by four Norman knights. Part of the Bayeux Tapestry visible here shows this very moment. Historians argue that knight struck by the arrow is just housecarl of Godwinson, and that he is visible dead, lying under the horse's hooves...




sobota, 3 września 2011

Normańska grupa dowódcza | Norman command group

W trwającym na forum Strategie konkursie figurkowym zdecydowałem się wystawić, w pierwszej kategorii, normańską grupę dowodzenia produkcji Bauedy. Skrótowy opis malowania i kilka towarzyszących mu zdjęć dostępne są w tym wątku, natomiast tutaj widać końcowy efekt moich starań. Oddzialik ten jest dość nietypowy - po pierwsze, kontynuowałem próby malowania tych figurek metodą NMM, po drugie, malowałem jeźdźców przyklejonych już na konie, chyba po raz pierwszy w życiu. Moje pseudoNMM chyba się sprawdza, przynajmniej ja jestem zadowolony z wyglądu obszarów metalicznych na figurkach, a przyklejenie jeźdźców było strzałem w przysłowiową dziesiątkę. Nie tylko daje to lepsze, trwalsze połączenie lecz dodatkowo skraca czas malowania i chyba je ułatwia. W każdym razie konne figurki 15 mm będę malował właśnie w ten sposób.
Słowo o użytych kolorach - wygląd miniaturek wskazuje na raczej północnoeuropejski teren działań, X, może XI wiek, jednak z uwagi na charakter figurek pozwoliłem sobie użyć nieco bogatszej palety barw. W końcu to pan feudalny ze świtą. Figurki Bauedy były bardzo przyjemne w malowaniu, zwłaszcza jeźdźcy. Sporo poprawnych historycznie szczegółów, w rodzaju mieczy zawieszonych pod kolczugami, z głowniami wystającymi przez rozcięcia w kolczudze, odsłoniętych fragmentów kapturów kolczych, itd. Również rzeźba jest ładna i proporcjonalna. Jeźdźcy okazali się znakomicie spasowani do koni - do tego stopnia, że pasowali idealnie tylko do jednego wierzchowca. Nie wiem czy to zabieg celowy ze strony producenta, nawet jeśli nie, to dopasowanie było naprawdę doskonałe.

I mentioned Strategie forum miniature painting competition some time ago. I decided to paint 15 mm Norman command group by Baueda in 15 mm category. Short description of painting progress is written here (in Polish of course), there are some step by step photos too. Final effect of my painting is visible below. This element is slightly atypical for my style. First, all metallic areas were painted in NMM. Second - I glued horsemen and horses before painting. I painted them separately so far but gluing them together and painting as one piece is much better. It is faster and easier, bond between rider and horse is much stronger too. I will glue all future 15 mm riders miniatures before painting in the future. I'm glad how my pseudoNMM turned out too.  Look of the miniatures seems to indicate northern Europe X-XI century heritage but I used bright colors to indicate social status of these men. This is feudal lord and his retinue and they have access to expensive dyes and clothes. Baueda miniatures, riders especially, painted easily and nicely. They are very detailed (for a 15 mm figures of course), there is a lot of correct historical details, as swords hidden under the mail hauberk, with hilt easily accessed through horizontal slit, or untied mail coifs, hanging under the helmets. Sculpt is nicely done and proportional too. Riders fit to the horses very tightly. So tightly, in fact, that there was just one combination of riders and horses with good fitting. I don't know if this was done on purpose or not during the production stage, but fit is really good. 


czwartek, 7 lipca 2011

Normański element 3Kn | Norman 3Kn element

Pierwszy element normańskich Milites gotowy i na podstawkach. Ich malowanie sprawiło mi sporo przyjemności, tym bardziej że nauczyłem się czegoś nowego. Wszystkie elementy metalowe na wszystkich figurkach na tej podstawce pomalowałem w technice NMM. Nie jest jeszcze idealnie ale mam wrażenie, że wygląda to dość przyzwoicie, i nawet na żywo sprawia dość estetyczne wrażenie. Oczywiście, malowanie trwało przez to sporo dłużej ale może uda mi się przenieść doświadczenia z tych figurek 15 mm na 28 mm.
W czasie malowania posiłkowałem się nieco fotografiami tkaniny z Bayeux i dwoma zeszytami Ospreya. Robiąc podstawkę wykorzystałem drobniutkie kawałki różnokolorowych gąbek, służące zazwyczaj do robienia listowia na drzewach. Efekt jest mocno odmienny od moich dotychczasowych "trawek", wygląda bardziej zabawowo, choć dość mi się podoba. Normanów zrobię właśnie w takiej konwencji.
Figurki Normanów Bauedy są fajne, znacznie lepsze od wikingów. Te widoczne na zdjęciach obok to odlewy jednoczęściowe, co zdecydowanie upraszcza malowanie. Jedynym problemem, na jaki się natknąłem, była pewna surowość rzeźby koni, mięśnie nóg na jednej z figurek są wyrzeźbione naprawdę głęboko, wyglądają nieco nienaturalnie. Podoba mi się też, że figurki te można wystawiać jako elementy przynajmniej kilku armii - normańskiej, Franków, Anglo-Normańskiej, z pewnymi ograniczeniami nadają się też na Normanów z terenów Italii i mogą też służyć za niektóre oddziały z czasów I krucjaty.
P.S. - tutaj można zobaczyć nieco więcej zdjęć pojedynczych figurek pomalowanych przeze mnie:)

First element of Norman Milites is ready and based. Painting of them gave me a lot of fun, as I learned something  new too. All metal elements of those three miniatures were painted as NMM. It is not ideal yet but I think it looks ok and I quite like a look of it on real miniatures. Painting took a lot longer of course then with metallic paints but I hope to learn something useful for painting 28 mm miniatures too. I based my painting on Bayeux tapestry and two Osprey's books. Normans by Baueda are really nice, much better then Vikings I think. All three miniatures here are one piece castings, which speeds painting much. One of the horses has very deeply sculpted muscles on the legs and it looks a little weird, as little hasty sculpting, but it is not visible once painted. Base is a little different then my previous bases as I used small fragments of "clump foliage" from Gale Force Nine range. It looks definitely more "toyish" but I quite like it. All my Normans elements will be based in exactly the same way.
I really like flexibility of those figures.One can use them in few armies - Norman, Franks, Anglo-Normans, they can be used as Normans in Italy too (especially in armies representing beginning of the conquest), they can be used as some units of first crusade too, I think.    
P.S. - few more photos of single figures of those milites are here :)