Malowani wraz z figurkami pokazywanymi wczoraj. Podobnie jak już prezentowani harcownicy, również i ci dzisiejsi pomalowani są w kolory i prezentują wzory na tarczach przynależne północnym Frankom z okresu ciut wcześniejszego, niż karoliński. Miniaturki są dość typowe dla Bauedy. Stosunkowo nieźle zrobione, fajne pozy, których efekt końcowy pogorszony jest brakiem staranności w dopracowaniu masterów dla odlewanych figurek. Takie rzeczy jak ciżmy z których jedna jest dwa razy większa od drugiej, czy dłonie pozbawione kciuków, w których palce zaznaczone są, po prostu, nacięciami, są na porządku dziennym. Trochę szkoda, bo jakieś pół godziny więcej pracy nad masterem każdej figurki dałoby w rezultacie produkt naprawdę dobrej jakości. Tu i tam wygładzić trochę materiał, tam dodać jakiś element, poprawić najbardziej rażące niedociągnięcia (w rodzaju tych nieszczęsnych dłoni) i byłoby świetnie, a tak jest tylko dobrze. Na szczęście miniaturki tego producenta mają tę zaletę, że są bardzo odporne na użytkowanie na stole. Nie ma w nich jakichś drobnych, doklejanych elementów, które tylko patrzą, gdzie tu prysnąć na bok w czasie gry... Świetnie znoszą trudy transportu. Za każdym razem, gdy wiozę na turniej solidnie przecież opakowane armie Macedończyków, Traków czy Egipcjan, mam obawy czy przetrwają w nienaruszonym stanie. Wątpliwości takich brak w przypadku moich Wikingów... Tych chyba nic nie ruszy... Przetrwali już upadek pudełka z fotela, przetrwali zrzucenie ich na podłogę autobusu w czasie gwałtownego manewru... I po rozpakowaniu nadal byli jak nowi...
Malowanie figurek i gry wojenne | Miniature painting and wargames
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2Ps. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2Ps. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 21 czerwca 2012
środa, 20 czerwca 2012
Karolińscy harcownicy
Baueda w swojej linii figurek Karolingów produkuje także miniaturki harcowników. Opisane są one jako baskijscy lub gaskońscy oszczepnicy. Te same wzory nadają się również do armii Normanów, jednak ponieważ akurat oddziały 2Ps do tejże armii mam już gotowe, nowe figurki pomalowałem jako część armii karolińskiej. Wzory są dość mocno ogólne, gdyby nie pewne detale tarcz, spokojnie nadawałyby się na harcowników z terenów śródziemnomorskich także z okresu starożytności. Miałem pewne problemy ze znalezieniem wiarygodnych symboli na tarcze, w końcu zdecydowałem się na lekko anachroniczne podejście do tematu, na tarczach widać symbole plemion frankijskich z nieco wcześniejszego okresu, mniej więcej z piątego wieku. Nie mam pojęcia, czy symbole i kolory uległy zmianie do czasów Karolingów... Podejrzewam, że nie...
piątek, 14 października 2011
Łucznicy normańscy | Norman archers
Łucznicy byli ważnym elementem armii Normanów. W poprzednim wpisie wspominałem o alegorycznej zapewne przyczynie śmierci króla Anglo-Sasów pod Hastings, dziś, przy okazji wrzucenia na blog kolejnego elementu związanego z łukiem, nieco szerzej o samej tej broni i jej związkach z Normanami. Związkach na tyle znaczących, że kronikarze uznawali za istotne wspomnieć, że sam książę Normandii Wilhelm, późniejszy król Anglii Wilhelm I, zwany Zdobywcą, był znamienitym łucznikiem.
Tkanina z Bayeux pokazuje łuczników księcia w kilku miejscach, jednak tak naprawdę znaczenie ma raczej podział tych żołnierzy na dwie, dość chyba odmienne grupy, niż częstotliwość ich występowania. Pierwsza to łucznicy odziani w dość bogate stroje lub nawet noszący pancerze - tych pokazywałem wczoraj. Widoczni są oni na głównym panelu tkaniny, a historycy uważają zazwyczaj, że przedstawiają zawodowych żołnierzy, ludzi miecza i łuku żyjących z wojny. Stąd ich relatywnie drogi ekwipunek. Druga to banda niemalże obszarpańców, uważanych przez naukowców za przedstawicieli swoistego germańskiego pospolitego ruszenia wszystkich wolnych ludzi, anachronicznego już w czasach Wilhelma. Tych przedstawia podstawka łuczników pokazywana obok. Na tkaninie jest jeszcze jeden łucznik, tym razem konno ścigający uciekającego Sasa. Kusiło mnie, by do elementu 2Ps dołożyć właśnie jedną figurkę konnego łucznika, niestety nie znalazłem odpowiedniej figurki, wszystkie jakie mam, a pasowałyby pod względem stroju, uzbrojone są we włócznie. Niektórzy historycy na podstawie tego wizerunku uważają, że zawodowi łucznicy Wilhelma byli, tak naprawdę, łucznikami konnymi, zsiadającymi w razie konieczności ostrzału przeciwnika. Nie ma na to jednak innych dowodów. Pewne jest jedno. Łuk był ważną bronią w arsenale Normanów, a podbicie przez nich Anglii z pewnością miało wpływ na rozwój angielskiego łucznictwa, którego apogeum przypadło kilkaset lat później, a miało miejsce na polach Agincourt.
Archers were important part of Norman army. I've mentioned already probably allergolical cause of death of Anglo-Saxon king at the Hastings - today, as another bow-related element for my Norman DBA army is ready, I will try to tell something more about bow and its connection with the Normans. Connections important enough that we know that duke of Normandy William, later king of England William the Conqueror, was renowned bowman.
The Bayeux tapestry shows duke archers in various places so we know that they were numerous. More important thins though is, that they are clearly divided in two distinctive groups. First of these group is visible on the main tapestry panel. They are well dressed, maybe even armoured - my previous DBA elements represents them. Historians think that they are proffesional soldiers, living from sword and bow, hence relatively expensive equipment. Second group has definitely more ragged look. They can be representatives of old Germanic levy of all free men. These are represented by element of bowmen visible below. There is one more archer on the tapestry though, mounted and pursuing defeated Saxon. I was very tempted to use some mounted miniature for this 2Ps element, unfortunately I don't have suitable one - all my Dark Age mounted miniatures are armed with spears. Some historians think that this mounted archer indicates, that professional bowmen of duke William's army were - in fact - mobile mounted infantry. One thing is certain though. Bow was important weapon in Normans' arsenal and conquest of England led to increase in the use of bow in the Isles, with a moment of triumph coming few centuries later at the fields of Agincourt.
środa, 30 marca 2011
Ostatni harcownicy armii II/7 | Last skirmishers of II/7 army
Trzeci, a zarazem ostatni element 2Ps dla armii II/7 Later Achaemenid Persian. W liście podręcznika armii DBA to element opcjonalny, wystawiany na stół zamiast rydwanu wyposażonego w kosy (który będzie się u mnie pojawiał dzięki miodności modelu). O malowaniu nie ma co w sumie pisać - proste kolory, przystające wojownikom z jakichś mało znaczących obszarów, choć - oczywiście - ze względu na strój raczej nadal z ziem leżących w centrum imperium perskiego. Zastanawiam się który element armii perskiej wziąć teraz na warsztat - czy 2LH, czy też 3Ax. Okaże się za czas jakiś.
Third - and last - 2Ps element of II/7 Later Achaemenid Persian army. It is optional element according to DBA rules, put on the table instead of scythed chariot - which I will use due to it's coolness factor. Nothing really to write about painting - simple colors, as some warriors from some forgotten areas of persian empire could wear. Areas close to the empire centre of course, as clothes indicates. I wonder which element of II/7 army to paint next - 2LH or 3Ax. Time will tell.
Third - and last - 2Ps element of II/7 Later Achaemenid Persian army. It is optional element according to DBA rules, put on the table instead of scythed chariot - which I will use due to it's coolness factor. Nothing really to write about painting - simple colors, as some warriors from some forgotten areas of persian empire could wear. Areas close to the empire centre of course, as clothes indicates. I wonder which element of II/7 army to paint next - 2LH or 3Ax. Time will tell.
środa, 2 marca 2011
Persowie z procami | Persian slingers
Drugim elementem powstającej armii perskiej z okresu końca imperium, podbitego przez Aleksandra Macedońskiego, jest następny element 2Ps, tym razem procarze. Ubrani w tradycyjne stroje medyjskie, to prawdopodobnie lokalne wojska z centrum mocarstwa - gdyby pochodzili z jednej z satrapii granicznych, byliby to raczej przedstawiciele ludów lokalnych lub najemnicy, tacy jak procarze z Krety. Malując te miniaturki chciałem, żeby nie były tak bogato ubrani, jak wcześniej pomalowani łucznicy. Stąd w miarę naturalne kolory i w zasadzie brak jakichkolwiek zdobień na ubraniach. Zmieniłem też trochę sposób malowania, znacznie ograniczam używanie washy - na tych figurkach zastosowałem je tylko na widocznych częściach ciała, czyli twarzach i dłoniach, oraz na skórzanych elementach ekwipunku. Pozostała część malowana jest zgodnie z bardzo starą metodą, od najciemniejszego podkładu, poprzez warstwy przejściowe (będące głównym, bazowym kolorem danej części) do warstwy rozjaśnień. Dzięki temu miniaturki wyglądają nieco czyściej, jakby skąpane były w słońcu Bliskiego Wschodu. Przynajmniej takie mam wrażenie:).
Second element of my Persian army from the very end of this empire, conquered by Alexander The Great, is next 2Ps element, slingers this time. They are clad in traditional Medes clothes, probably some local unit from the centre of the kingdom - if they were from one of the border satrapies, they would be drawn from local people or mercenaries, like Cretan slingers or archers. Painting these miniatures I wanted them to look far more ordinary then previously painted archers - so colors are much more toned down and natural and there are no ornaments on the clothes. I've changed a way I paint too, washes are very sparingly used on them - mainly on skin and leather equipment. Rest of the miniature is painted in very traditional, old fashioned way - first very dark tone of the basic color (representing shadows), then some blended layers for main color and highlights next. I think miniatures look a little "cleaner" that way, as if they would be bathed in The Middle East sun. Or so I hope:)
czwartek, 24 lutego 2011
Ku chwale Ra i Amona! | For glory of Ra and Amon!
Starożytny Egipt. Cywilizacja tak, zdawałoby się znana, jedna z najlepiej poznanych wielkich kultur starożytnych, a jednocześnie nadal pełna niewiadomych, zagadek, tajemnic... Od pewnego czasu fascynuje mnie okres, zwany umownie "czasów rydwanów" - liczy ładne kilkanaście wieków, ma w sobie fascynujące wzloty i upadki kultur i cywilizacji, wielkie wojny, opowieści. Idealne tło fabularne do nowej armii. Ponoć przychodzi taki czas, że każdy wargamer robi dwie armie - Rzymu i Egiptu. Jako pierwszą wybrałem armię egipską.
Od samego początku wiedziałem, że interesuje mnie okres, który w podręczniku do gry określony jest jako New Kingdom Egyptian (czyli Nowe Państwo) 1543 - 1069 BC - armia I/22). Jest to, mianowicie, armia z czasów panowania Ramzesa II, czyli bitwy pod Kadesz. Zacząłem poszukiwania jakichś fajnych figurek i - niestety - totalna klapa. Ujmę to dyplomatycznie - nie znalazłem producenta ani linii figurek, nie tylko egipskich ale w ogóle z okresu "czasu rydwanów" który rzuciłby mnie na kolana. Z reguły większość dostępnych miniaturek wyglądała tak, jakby ich mastery powstały 30 lat temu. Wiele całych linii rozmaitych producentów nie ma żadnych fotografii, nie sposób stwierdzić jak wygląda "heavy swordsman, kopesh, advancing" albo trzeba się porządnie naszukać w sieci. Ostatecznie, dzięki rekomendacji kolegów z forum Strategie, zdecydowałem się na kupno "w ciemno" figurek produkcji Venexia Miniatures. Widziałem niektóre z ich wzorów w sieci, mówiąc delikatnie nie zachwycały mnie, postanowiłem jednak dać im szansę. W miniony wtorek odebrałem paczuszkę. Na początek to co złe - figurki tego samego rodzaju mają, w praktyce, tylko jedną pozę. Z wyjątkiem żołnierzy uzbrojonych we włócznie, które występują w dwóch wariantach, wszystkie pozostałe są identyczne. Szczegółów za dużo nie ma. Broń drzewcowa odlana jest oddzielnie ale jest tak gruba, że raczej ciężko będzie ją wykorzystać. Po sprawdzeniu w nie dającej się przecenić co do wartości ściągawce, czyli książeczce WRG "Armies and Enemies of Ancient Egypt and Assyria" stwierdziłem też, że większość miniaturek nie do końca zgodna jest z interesującym mnie okresem i ilustracjami z tej publikacji. Trudno. Coś się z tym może zrobi na etapie malowania. Z plusów - bardzo ładne twarze, niezłe szczegóły muskulatury i ciała (choć bardzo płytkie), wyraźne dłonie i stopy, dość dobrze odtworzone pancerze (choć ponownie bardzo płytkie). Dobre konie i rydwany.
Na początek, jak zwykle, element 2Ps żeby wczuć się w klimat. Poszło szybciutko, bo i malowania niewiele. Ot, ciało, skrawek płótna wokół bioder i broń. Elementem 2Ps w interesującej mnie armii będą oszczepnicy. W rzeczywistości w tej roli wykorzystywano oddziały najemne, często nubijskie, zdarzały się jednak i jednostki czysto egipskie. Ja postanowiłem przedstawić Egipcjan, choć o bardzo ciemnym kolorze skóry. We wspomnianej książce opisani są oni jako pozbawieni osłon głowy, zastępowała ją odpowiednio upięta fryzura. Moje figurki noszą osłony z płótna - postanowiłem zostawić je bez zmian. Miniaturki nie miały tarcz - wykorzystałem dwie tarcze włóczników. Kilkadziesiąt minut malowania, podstawka i pierwszy element armii I/22 jest gotowy. Przyznam, że spodziewałem się gorszego rezultatu, widząc "gołe" miniaturki. Chcąc uniknąć jednakowych póz, przed malowaniem pobawiłem się trochę odnóżami figurek, stąd zdawałoby się na pierwszy rzut oka, ich odmienny wygląd. Ciekawy jestem, jak będą wyglądać pozostałe miniaturki, zwłaszcza rydwany... Może jeden z nich (w armii są aż cztery) wezmę na warsztat jako kolejny element.
Ancient Egypt. Civilisation so known, one of the best researched great ancient cultures, and - at the same time - still full of mysteries, questions without answers and unknowns. I'm fascinated by "age of chariots" for some time - it is a long period of history, full of great tales, ancient civilisations rising and falling, filled with big wars and great deeds. Ideal background for new army. I heard that every wargamer eventually builds two armies - Rome and Egypt. Well, I chose to build Egypt first.
I knew since the very beginning that I'm interested in I/22 army, so called New Kingdom Egyptian 1543-1069BC, Egypt at the height of power, ruled by Ramses II, time of battle of Kadesh. So I started to look after suitable line of miniatures and... total failure. Let's say it gently... I didn't find any producer or any line of miniatures in 15 mm which were able to "thunderstrike" me with a loud bang and cry - BUY ME! Quite opposite. It seems that there is still a lot of manufacturers thinking we are still in early 80s, Internet doesn't exist yet, photos of miniatures are not really important and phrase "heavy swordsman, kopesh, advancing" is enough. Well, not for me at least. Finally, thanks to some opinions of my fellow collegues from Strategie forum, I chose Venexia Miniatures. I saw them earlier but photos on the webpage, showing some Egyptians, put me off. But the opinion on the forum was rather favourable so I decided to take a risk and ordered full army. I've got it last Tuesday (thanks Pablo one more time).
Bad things first - they are single pose - with one exception, two poses for spearmen (one kneeling, one standing). It's a big turnoff for me but well, I have to live with it I guess. Second thing - not too many details. Third - pole weapons are casted separately in some cases but they are so thick and out of scale that I won't use them. Some spearmen are casted with spears in hands and they are SO bended on purpose (to make casting easier) that it is impossible to straighten them - they are always bended to one side or the other). I HATE it. After checking in old WRG booklet "Armies and Enemies of Ancient Egypt and Assyria" I realised that most of the miniatures differs from illustrations there (different or no armour, lack of some details, etc). Well, I will live with it again. On the plus side - excellent faces. Nice hands and feet. Good proportions, details of musculature are visible (but they are not deeply sculpted), scale armour where appropriate is detailed too (and again details are not very deep). Nice chariots, horses are good too.
2Ps element went on my table first, as usual, to "feel new miniatures". I've had painted it really fast but there wasn't much to paint... Body, some clothes, weapons, shields and miniatures were ready. 2Ps element in my army are javelinmen. In reality there were merceneries, Nubian most often, but there were Egyptian units of javelinmen too apparently. I decided to paint my miniatures as Egyptians, as they have cloth covers on the head (WRG booklet and other books and preserved scultpures show such light infantry without such protection of the head). Javelinmen from Venexia lack shields so I added them from spearmen pack. First element is ready and... hmm... I quite like it to be honest, I expected much worse result. Miniatures are definitely better then producers photo suggests. They look as different poses but it is just an illusion - I bended and twisted arms and torso to make them unique but in reality this is the same pose. I'm really curious how the rest of the army will turn out, especially chariots. I think I will build one as a next element (there are four total in the list).
Still, I think if some producer make new, detailed scultps of some "age of chariot" era units, it will be a killer, winning line. Distinctive lack of good miniatures from this period - imho of course.
środa, 23 lutego 2011
Łucznicy perscy | Persian archers
Pierwszy element armii Later Achaemenid Persian, czyli II/7 skończony. Jakoś tak, chyba dla nabrania feelingu figurek, pierwsze oddziały które malują, to prawie zawsze mało liczebne psiloi. Nie inaczej jest w przypadku przeciwników Macedończyków. Przed malowaniem przejrzałem wszystkie dostępne dla mnie materiały, zarówno w sieci, jak i książkowe, pooglądałem rozmaicie pomalowane armie i znalazłem się w kropce. Ilość wzajemnie sobie przeczących informacji, rozmaitych wzorów malowań, omówień uzbrojenia i wyposażenia jest olbrzymia. Ponieważ, mówiąc szczerze, niewiele wiem na temat Achemenidów (przynajmniej na razie) postanowiłem zdać się na Osprey'a - a ściślej na zeszyt Elite 42 "Persian Army 560-330 BC" autorstwa Nicka Sekundy z ilustracjami Simona Chowa. Posiłkuję się też świetnym opracowaniem Duncana Heada "Achaemenid Persian Army" wydawnictwa Montvert z ilustracjami Richarda Scollinsa. Obie te książeczki razem powinny pomóc mi w doborze kolorów i wzorów malowania.
Na pierwszy ogień poszli łucznicy - wyglądający bardzo, bardzo pstrokato. Malując ich opierałem się głównie na ilustracji której fragment zamieszczam obok. Oczywiście, ze względu na skalę musiałem nieco uprościć wzory i desenie, niemniej jednak efekt końcowy bije po oczach. Stonowałem troszkę, w stosunku do wzoru, intensywność i nasycenie barw. Według interpretacji Sekundy, łucznik widoczny na rysunku przedstawia członka elitarnego oddziału łuczników-strażników skarbca królewskiego. Autor uważa, że mogli oni nazywać się gazathan(u)-vabara. Nie mam zielonego pojęcia, czy ma rację ale brzmi fajnie. Łucznicy ci odpowiadali za bezpieczeństwo powierzonego im zwierzęcia pociągowego wraz z przewożoną na nim częścią skarbu królewskiego. Źródła z epoki mówią, że przed bitwą pod Issos w armii perskiej znajdowało się 600 mułów i 300 wielbłądów, wiozących złoto i srebro dla wojska, które chronili tacy właśnie żołnierze. Ponoć kontyngent zwierząt przewożących skarb nie zaliczał się wcale do specjalnie licznych w porównaniu do liczebności innych, znanych nam z tego okresu.
Figurki Xystona nie wymagają chyba żadnej rekomendacji, są idealne. Praktycznie zero nadlewek, niewielkie linie podziału formy (niestety, w jednym przypadku przebiega przez twarz). Świetne, łatwe w malowaniu, bardzo proporcjonalne i w realistycznych pozach. To zdecydowanie najwyższa półka w skali 15 mm.
First element of II/7 DBA Later Achaemenid Persian army is ready. I have had noticed that I tend to paint "light" elements of every army first, as they have small number of miniatures - Persians are no exceptions. Before painting them I checked all sources on Achaemenid Persians I have access too - both online and traditional. There is quite a lot of them. After reading it I came to the point of beginning - there are so many different, often contradicting theories and sources that I can only say - "I know that I still don't know anything". Well, to make life a little simpler for myself I'd decided to use two books as primary sources - first is Elite 42 by Osprey "Persian Army 560-330 BC" written by Nick Sekunda and illustrated by Simon Chow and second is great book by Duncan Head "Achaemenid Persian Army" published by Montvert with stunning artwork by Richard Scollins.
As a first, test element, I decided to paint bowmen (2Ps in DBA). Main source of inspiration came from the Osprey color plate shown above but I have had to simplify patterns of course due to scale limitations. I used slightly less vivid colors too. Sekunda thinks that this archer came from the elite bowmen unit called Royal Treasury Archers - soldiers guarding king's money basically. I have no idea if Sekunda is right or not but sounds great for me. Archers as that were responsible for safety of pack animals carrying gold and silver on campaigns. Sources mentions that before battle of Issos Persian army was accompanied by 600 mules and 300 camels carrying gold and silver for financing campaing, protected by archers as illustrated above. And this "mobile treasury" was rather small for era standards...
Xyston miniatures doesn't need any recommendations I think. They are close to being ideal. Almost no flash, faint mould lines (unfortunately, one of the miniatures has it directly on face). Very easy to paint, realistic and proportional, nice poses too. This is definitely one of the best 15 mm figures producer out there.
piątek, 24 września 2010
Harcownicy Wikingów | Viking skirmishers

Kolejnym elementem armii wikińskiej III/40b są harcownicy 2Ps - to drugi z trzech elementów opcjonalnych. Ponieważ w zestawie Baueda Miniatures były tylko czterej łucznicy (a trzech wykorzystałem do stworzenia elementu 3Bw), jako towarzysz łucznika występuje gratisowy Lombard, przesłany wraz z wikingami. W oryginale trzymał włócznię, ale krótkie dwa cięcia nożem i już trzyma oszczep - a że trochę niezbyt długi i dość sztywno - mówi się trudno. Tak naprawdę powinienem domówić zestaw wikińskich pieszych zwiadowców Bauedy, zawierający dokładnie takie postacie, jakie były mi potrzebne , nie chciałem jednak czekać kolejnych kilkunastu dni. Malowanie ponownie było bajecznie proste, ładna rzeźba figurek zdecydowanie ułatwia operowanie pędzlem, co też przekłada się bezpośrednio na szybkość malowania.
Next element of viking III/40b army - skirmishers (2Ps in DBA list) - is second from three optional units. As I got only 4 bowmen and none javelinmen in Baueda army deal, I decided to made this element from last archer and sample Lombard I've got in a package. Original miniature is armed with spear but after two fast knife strokes it holds javelin now - not very long and the grip is very tight but well... I'm not complaining:) I should order Baueda's viking foot scouts but I didn't want to wait another week or two. Painting, as with previous unit, was very fast and easy - deep sculpt helps enormously here.
niedziela, 8 sierpnia 2010
Galijski element 2Ps | Gallic 2Ps element
Pierwszy oddział armii Galów II/11 - jedyny element 2Ps w armii. Trochę żywsze kolory, niż w przypadku Traków. Jeden z Galów dostał też spodnie w charakterystyczne kratki, przypominające szkockie tartany. Figurki Corvus Belli są nieco mniejsze niż miniaturki Xystona, szczegółów mają równie dużo, tyle że są one mniej wyraziste, nieco bardziej w skali niż xystonowe. Niestety, sprawia to, że trochę giną, dodatkowo oczywiście trudniej się je maluje. Dotyczy to zwłaszcza twarzy i dłoni. Mimo tego malowanie nie było jakoś specjalnie uciążliwe. Jedyną denerwującą rzeczą były spore nadlewki, prawie niewidoczne były za to linie podziału formy.
Wykorzystałem też po raz pierwszy kupione gotowe podstawki z płyty mdf o grubości ok. 2 mm. Prezentują się chyba nieźle, a po utwardzeniu brzegów cyjanoakrylem dały się bardzo ładnie oszlifować na gładko. Mam nadzieję, że nie wypaczą się tak jak wcześniej wykorzystywany przeze mnie plastik o grubości 1 mm. Kolejną zaletą jest to, że nie muszę już ich wycinać samodzielnie;)
First unit of II/11 Gallic army - and the only 2Ps element at the same time. Colors are a little more vibrant then in Thracian units. One of the warriors get trousers with characteristic pattern, resembling Scottish tartan a little. Corvus Belli's miniatures are a little smaller then Xyston's but they are highly detailed too. Details are just a little less visible as they are more delicate and "in scale" then in Xyston's. Especially faces and hands are very delicate. Unfortunately it makes them hard to paint and they are not really visible. Anyway painting was a pleaser. One thing bad was the amount of flash around miniatures but mould lines were almost non existent at least.
I used ready made bases for the first time. They are made from 2 mm mdf. They look all right I think, edges are hardened with superglue and later smoothened. They won't warp I hope as my previously used 1 mm plastic bases. Another advantage is that I don't have to cut them off on individual basis;)
sobota, 24 lipca 2010
Zapomnieni Macedończycy | Forgotten Macedonians
Porządki to podstawa. Jak to mówią Niemcy, ordnung must sein. Bo jak go nie ma, to zdarzają się takie przypadki, jakich właśnie doświadczyłem. Sprzątając swoje biurko warsztatowe, wstawiając zbędne farby do pojemników do przechowywania, wyrzucając sterty śmieci, itd., natrafiłem na zagubiony pośród tych wszystkich szpargałów woreczek z dwoma figurkami Macedończyków. A już się zastanawiałem kiedyś, gdzie podziały się te figurki, widoczne przecież na opakowaniu pudełka. To zapomniany przeze mnie, opcjonalny element 2Ps. Nie było rady, trzeba było biedaków pomalować:)
Clean desk is really important. As Germans say "ordnung must sein". If work desk isn't properly cleaned off on regular basis, suprises will happen. During cleaning my desk where I paint (huge piles of paints necessary for long finished miniatures, old brushes, some trash, etc.) I found forgotten bag with 2 psiloi from macedonian army. This was forgotten by me, optional 2Ps element. I couldn't do anything but paint them as soon as possible:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















