poniedziałek, 12 maja 2014

Kolejni milicjanci amerykańscy | Further American militiamen


Kolejna dwójka amerykańskich milicjantów walczących o niepodległość Stanów Zjednoczonych, figurki braci Perry, 28 mm, malowanie na zamówienie. Obie miniaturki były już pokazywane - dwukrotnie (ta z lewej jest do zobaczenia tu i tu, prawą zaś można obejrzeć także tutaj i tutaj). Starałem się urozmaicać i zmieniać kolory, nie chcąc jednak nadmiernie wychodzić poza dość ubogą paletę naturalnych barw, siłą rzeczy niektóre elementy powtarzają się. Szkoda tylko, że fajne w sumie figurki są dość mocno popsute kiepskimi odlewami twarzy i broni...
Jeśli ktoś czeka na "Wybrane z tygodnia" - kolejne zestawienie pojawi się na blogu w środę.


Further two American militiamen fightning for independence of United States. Miniatures by Perry twins, 28 mm scale, painted for commission. Both figures were already on the blog - twice - but in different colours of course (the left one is here and here, right miniature is visible here and here). I tried to vary colors of the miniatures staying still inside of the rather limited palette of natural tones... So, some of the elements of the figures look probably similar to the ones which were shown earlier. It is a pity that these really nice miniatures are spoiled by bad casts of the faces and weapons...
If someone is waiting for "Chosen from the week" - next issue will be published here on the blog on Wednesday.





wtorek, 6 maja 2014

Władca błyskawic | Lord of lightnings

Już miałem zatytułować notkę "Kolejny nocnik", obawiam się jednak, że Mormeg mógłby nie docenić mojego wyrafinowanego poczucia humoru, a przecież to jego figurka. Nazwijmy go zatem władcą błyskawic, co jest, chyba, odpowiednie dla przedstawiciela tego Legionu... Mój brat sprostował mnie po publikacji wcześniejszej notki z Night Lordem - figurki złożone są wyłącznie z bitsów produkcji Forge World. A moim ulubionym elementem są nabijane guzami osłony nóg. Przypominają mi trochę oldskulowe naramienniki wczesnych figurek marines...

Second Night Lord of the first tactical squad built from entirely Forge World bits (as my brother Mormeg pointed it out after reading a last note about his miniature). I especially like the leg armour with large bulbous lumps. I think they resemble old-school shoulder pads of the first marines miniatures...






niedziela, 4 maja 2014

Ładuję naprawdę spokojnie... | Steady loading...


Ostatnio, przy okazji lektury jakiegoś dzieła historycznego opisującego, między innymi, skuteczność ognia broni palnej z końca XVIII w., zastanawiałem się nad tym, jak wyglądała wtedy walka ogniowa... Chodziło mi o małe detale, w stylu obsługi muszkietu pod ogniem. Kiedy uświadomiłem sobie, że zwykłe przeładowanie broni wymagało wymagania kilkudziesięciu czynności, w sumie koniecznie w postawie stojącej, przeszły mnie ciarki. Nic to, że skuteczność ognia była bardzo niska... Mimo wszystko, stoickie ładowanie w obliczu strzelającego nieprzyjaciela wymagało zapewne i odpowiednio solidnie wbitego szkolenia, i niemałej odwagi. Cóż, ja się na to nie piszę...
A takie właśnie spokojne ładowanie prezentuje kolejna, szósta figurka z "drugiej" serii malowanej na zamówienie. Jej poprzedni wariant kolorystyczny można zobaczyć tutaj. Podoba mi się w niej ten właśnie spokój, skupienie, widoczne w całej postawie...
Pod zdjęciami figurki widoczna jest też fotka zbiorowa całej prezentowanej ostatnio szóstki. Kolejna jest już zresztą od dawna gotowa, niestety - są to te same wzory. Będę je prawdopodobnie pokazywał w grupach liczących po trzy miniaturki, wpisy pokazujące amerykańskich milicjantów z okresu wojny o niepodległość nie są, ku memu ubolewaniu, specjalnie popularne...
Przypominam, że w sprawach związanych z malowaniem figurek na zamówienie można się ze mną skontaktować pod tym adresem.

I read some history book lately and one of the things mentioned in this text was very low effectiveness of shooting during late XVIII firefights. I knew this of course before, but I couldn't stop to wonder... Just loading a musket under fire took tremendous effort of will... It involved more then a dozen separate moves, most of them could be done only when standing still. Well, just tiny percentage of fired bullets actually hit something then but still... I think it was a matter of excellent training and courage to load slowly your own weapon next to the enemy. Nothing I would like to do myself.


Miniature visible next to this note shows just this kind of things - this American militiaman is slowly loading his own musqet, oblivious to the dangers of the battlefield. This is the sixth miniature from the "second series" of commissioned miniatures, you can see this figure painted in different colors here.
I really like the stoic calmness visible in the pose of this miniature.

You can also see the group photo of the last six militiamen under this note. Another batch of six of them is completed for quite a long time too, unfortunately those are the very same miniatures. I will, probably, show them in two groups of three figures, as notes about AWI are not really popular on the blog. It's a pity I think...
I'd like to remind that you can reach me here to talk about commissioning some painting.










czwartek, 1 maja 2014

Wolność lub śmierć! | Liberty or death!

Powoli przestaję mieć jakiekolwiek pomysły na tytuły notek związanych z amerykańską milicją z czasów wojny o niepodległość USA... Stąd też wykorzystanie tego popularnego hasła amerykańskich patriotów. Figurka widziana obok tej notki to piąty wzór z drugiej serii malowanej na zamówienie. 28 mm, bracia Perry. Tu można zapoznać się z wcześniejszym malowaniem tej samej miniaturki...


I'm slowly out of any ideas for titles of notes involving American militiamen from the AWI period... So I decided to use this popular slogan of American patriots.
Miniature visible next to this note is yet another 28 mm scale sculpt from Perry brothers, again commissioned work. Here you can compare it to the same miniature painted some time ago for the same person.






wtorek, 29 kwietnia 2014

Powrót Władców Nocy | Return of the Night Lords

Tytuł może trochę na wyrost, bo Mormeg zdążył pomalować tylko dwóch kolejnych Władców Nocy, z których pierwszy pokazywany jest obok. To produkt FW, zdaje się, że mieszanka bitsów standardowych i z czasów Herezji Horusa, ale głowy nie dam sobie za to uciąć. Mój brat wspomniał, że przy malowaniu zrezygnował ze stosowania niebieskiego glaze'a. Ja wspomnę, że jego brak powoduje, że kolor figurki podoba mi się bardziej.

Well, the title is a little misleading, as Mormeg has managed to paint just two more Night Lords, first of them is visible here. This is FW miniature, mix of the current "era" and a Heresy bits (at least I think so, but I may be mistaken). My brother has also mentioned that he didn't use blue glaze this time. I think that colors of the miniature are more vibrant and - simply - better without it.






niedziela, 27 kwietnia 2014

Wybrane z tygodnia 94 | Chosen from the week 94

To wydanie powinno być, chyba, zatytułowane "Wybrane z miesiąca", ale nie bądźmy zbyt drobiazgowi;). Bez zbędnych wstępów zatem, zapraszam do lektury kolejnego zestawienia najciekawszych, moim subiektywnym zdaniem, materiałów wargamingowo-figurkowych, na jakie natknąłem się w sieci w ciągu kilkunastu ostatnich dni.

Wszelkiego rodzaju galerie:
- Na począek C'tan i jego dwie prace. Pierwsza to Baneblade. Nie tylko piękny model jako taki, lecz - dodatkowo - utrzymany w ciemnej tonacji. Wierzcie mi, czarny nie jest najwdzięczniejszym kolorem do postarzania;). Druga z jego prac to Scions Command Squad - nowe, jeszcze niespecjalnie opatrzone figurki, pomalowane, jak to u C'tana, ze sporymi efektami OSL.
- Skoro już jesteśmy przy nowej Gwardii... Scion w ujęciu Camelsona.
- A tutaj coś, z kim mogłyby walczyć te figurki - eldarski farseer i warlock na jetbike'u, pomalowany przez Nadię. Bardzo fajne malowanie maszyny, moim zdaniem. Efekciarskie, ale fajne.
- Lądowy okręt z Marienburga, pomalowany przez Sigurda z bloga Tale of Painters.
- Książę Wysokich Elfów na gryfie, model z boksa Island of Blood. Pokazywałem go już kiedyś w fazie malowania, tym razem skończony. Autorem jest Black Dagger. Figurka ta widoczna jest obok polskiej części wpisu.
- Marszałek Montgomery. Nowe popiersie firmy Life Miniature, ja jednak chciałbym zwrócić uwagę przede wszystkim na niesamowite malowanie autorstwa Myeng-Ha Hwang. Zdjęcie tego popiersia widać obok anglojęzycznej części notki.
- A na zakończenie taka ciekawostka autorstwa Bohuna. Kostka. 150 godzin malowania. Sztuka dla sztuki, rzecz jasna.

Poradniki:
- Strona ModelBrush i kilkanaście poradników, głównie dotyczących malowania figurek i pojazdów w skali 15 i 28 mm, z naciskiem na II wojnę światową. Szczególną uwagę chciałbym zwrócić na ten poradnik, zamieszczony również na stronie HeresyBrush, połączenie tekstu z filmem wideo, pokazującym malowanie twarzy w skali 28 mm. Świetna rzecz, napisana przez Rubéna.
- Budowa japońskiego domu, coś przydatnego dla graczy "Ronina". Artykuł należy do trzyczęściowego cyklu traktującego o tworzeniu scenariusza do gry. Bardzo fajna rzecz, podobnie jak ciut nowszy wpis o budowie prostych domów do gier. Obie notki pochodzą z bloga Pijlie's Wargames Blog.
- Wioska w dżungli. Trzy wpisy (dwa o budowie, tutaj i tutaj, i trzeci, przedstawiający efekt pracy), znalazłem szukając pomysłów na tereny do przyszłych gier. Autorem notek jest Rodger z bloga Rebel Barracks.
- Rzeżbienie owijaczy, czy też onuc. Przydatne w kontekście wydanego niedawno kodeksu gwardii... Strona talkwargaming.com, autorem jest Peter Harrison.
- Malowanie mocno zniszczonego kamuflażu zimowego na pojazdach - poradnik zamieszczony na goszczącym często w tym zestawieniu blogu Rust and the City.
- Piąta już część artykułu o malowaniu figurek Ellyrian Reavers autorstwa Volomira. Nie przestaje mnie zadziwiać, jak wiele przydatnych informacji zawierają te notki.

Inne:
- Przewodnik po modelach kosmicznych marines w skali Epic - świetne zestawienie modeli alternatywnych i całkiem oficjalnych. Blog Imperium Dominatus, napisał je Ian Logsdon.
- Ponownie Volomir i jego całkowicie nieoficjalny model sierżanta Kasrkinów w skali 54 mm.
- Spora galeria zdjęć armii, z jakimi gracze pojawili się na tegorocznym Adepticonie.
- A tutaj najlepsza armia... Studio GMM (znane z absolutnie odjechanych display boardów) i ich Król Robali.
- Kilka zdjęć ze spotkania fanów Warhammera w Czechach, wraz z linkami do chyba paru setek zdjęć pokazujących to wydarzenie w galeriach osobistych. Kostiumy, dobra zabawa i dziesiątki ludzi. Świetna sprawa.
- A na sam koniec - natarcia amfibijne w "Bolt Action" - oficjalne zasady ze strony Warlord Games.

I to by było na tyle w tym wydaniu. Dzięki za przeczytanie, zachęcam jednocześnie do zapoznania się z archiwalnymi wydaniami "Wybranych" - ponad trzy lata temu napisałem, przykładowo, notkę numer 20. Zerknijcie sami, na ile zmieniła się formuła tej serii.
Warto również zajrzeć na blog Quidamcorvusa, publikującego podobne zestawienie nieco częściej ode mnie. Zaczął później, ale już dawno przegonił mnie w numerach notek;)

This particular issue of my series should really be titled "Chosen from the month" but let's not be too picky;). So, without unnecessery intros, I'd like to present another listing of most interesting wargaming and miniatures links which I came across the Net in the last few weeks.

Galleries of all kinds:
- Let's start with C'tan and his two new works. First of them is this great Baneblade. This is not only great model but - additionally - a black one. Believe me, this is the hardest color to weather. Second of his new works is this Scions Command Squad - new, fresh models, painted, as usual with C'tan, with large OSL effects.
- Speaking about new Guard... Scion painted by Camelson.
- And here two opponents for guardsmen - eldar farseer and warlock on jetbikes, painted by Nadya. Excellent painting - very colourfull and flashy, but great nonetheless.
- Landship from Marienburg, painted by Sigurd from Tale of Painters blog.
- High Elves Prince on griffon - plastic model from the Island of Blood boxed set. It was once featured here in work-in-progress stage, not this is fully finished miniature. Painted by Black Dagger, this miniature is visible next to the Polish part of this article.
- Marshall Montgomery. New bust from Life Miniature company. Bust itself is really good but just take at the painting (by Myeng-Ha Hwang). Photo of this 1:9 scale bust is visible next to the English part of this note.
- And last masterpiece today  - the cube painted by Bohun. 150 hours of work. Just for shows of course.

Guides:
- ModelBrush website and about twenty different guides, mostly about painting WW2 wehicles and miniatures in 15 and 28 mm scales. I particulary like this tutorial, posted on subpage HeresyBrush, which is a mix of videoguide and a article about painting 28 mm scale faces. Excellent thing written by Rubén.
- Building Japanese large house - something of particular interest for all "Ronin" players. This is actually third part of the series about writing scenario for the game. Very good modelling skills. You may also check this newer article about making simple wargaming houses. Both notes were posted on Pijlie's Wargames Blog.
- Jungle village. Three entries (two about actual building the houses, here and here, and a third, showing finished village). I stumbled upon these notes looking for some terrain ideas for my future USMC "Bolt Action" army. Written by Rodger from Rebel Barracks blog.
- Sculpting leg wraps. Especially useful for all these new Imperial Guard miniatures. Talkwargaming.com, written by Peter Harrison.
- Painting winter whitewash camo - guide published on Rust and the City blog.
- Fifth part of the series about painting Ellyrian Reavers miniatures, by Volomir. I'm still in awe, how many excellent ideas these articles contain.

Other:
- Excellent Space Marines miniatures in Epic scale guide, written by Ian Logsdon from Imperium Dominatus website.
- Volomir one more time and sculpted by him unofficial 54 mm scale model of Kasrkin sergeant.
- Large gallery of armies from this year Adapticon...
- ... and the winning army, made by GMM Studios (again;)). Rise of the Worm King.
- Some photos from the Warhammer Fantasy Battle battlefield in Czech Republic. Lots of people, and lots of fun I think. Inside there are links to some personal galleries with dozens of pictures.
- And last thing for today - amphipious assaults in "Bolt Action" - official rules from Warlord Games website.

So... That's it, this is the end of the current issue. Thanks for reading, I also urge you to read one of the older "Chosen of the week" articles", like this one, issue no. 20 written more then 3 years ago. Just take a look and see changes to the series which I gradually introduced.
It is also worth to take a look here. Quidamcorvus runs similar series on his blog. He has started later then I but - publishing weekely - he has much larger issues count;)



piątek, 25 kwietnia 2014

Pasiaste spodnie | Striped pants

Czwarty milicjant z "drugiej serii malowania". Poprzednią wersję można zobaczyć tutaj. Postanowiłem pomalować mu słynne pasiaste gacie, będące, tak naprawdę - przynajmniej w przypadku amerykańskiej milicji z początków wojny - raczej anachronizmem. W rzeczywistości były to bowiem, najczęściej, spodnie szyte z taniego, powszechnie dostępnego materiału pościelowego, idealne rozwiązanie w przypadku braku sortów mundurowych. Ale... to dość ikoniczny widok, postanowiłem więc nagiąć nieco historię...
To kolejna z figurek Perrych malowanych na zamówienie.


Fourth militiaman from the "second batch". Previous version may be seen here. I decided to paint famous striped pants on this one which is, in reality, an anachronism - at least for an American militiaman from the first period of Independence War. In reality such striped pants were sewn from linen, which was ideal solution when the uniforms were damaged beyond repair. But... anachronism or not, with striped pants being such an iconic I decided to paint them anyway...

This is, of course, another commissioned Perrys' miniature.




środa, 23 kwietnia 2014

Milicjant w płaszczu | A militiaman in a coat


Trzeci z zamówionych milicjantów amerykańskich z "drugiej serii". Jedyna różnica między figurką z dziś, a jej wcześniejszą wersją - oczywiście poza samymi barwami wykorzystanymi przy malowaniu - jest nieco staranniejszy odlew samej twarzy figurki. Na tyle wyraźny, że można już było próbować coś tam podziałać barwami... Nadal jednak, ogólnie mówiąc, nie jestem specjalnie zachwycony jakością figurek Perrych.
Przypominam też, że w sprawach malowania figurek można się ze mną skontaktować pod tym adresem.



Third of the commissioned American militiamen from the "second batch". The only difference between miniature shown today and its earlier counterpart - besides colors of course - is slightly better cast. Face is much better so it was possible to actually paint something there. But, generally speaking, I'm quite dissapointed with the quality of Perrys' miniatures.
You can reach me with questions about commissioning some miniatures here.






sobota, 19 kwietnia 2014

Brodaty marine | Bearded marine


Wśród główek dostępnych na ramkach wyprasek żołnierzy amerykańskiej piechoty morskiej produkcji Warlord Games jest i brodata. Kiedy ją zobaczyłem, od razu stwierdziłem, że tak może wyglądać tylko weteran. Postanowiłem uzbroić go w strzelbę i nieco sponiewierać - widoczne jest to, mam nadzieję, zwłaszcza na spodniach, choć i twarz zawiera ciut więcej szarości (postarzających optycznie), niż poprzednie figurki. 
Sama głowa malowała się praktycznie sama, choć detale zarostu nie są jakoś specjalnie powalające. W znacznej mierze malowałem ją sam, bo odlew był, po prostu, mało szczegółowy. Z biegiem czasu zauważam, że malowanie twarzy wskoczyło do moich ulubionych etapów pracy nad figurkami. Spędzam nad nimi proporcjonalnie znacznie więcej czasu, niż nad jakimkolwiek innym elementem miniaturki. A malowanie oczu stało się proste, kiedy zmieniłem szkła w moich okularach modelarskich z powiększenia 1.8 na 3.5. Ta figurka ma jednak oczka malowane jeszcze przy starej optyce.
Zdjęcie przy początku notki nie jest zbyt skompresowane, może lepiej widoczne są na nim detale malowania.


There is one bearded head amongst many of them on the sprue of plastic US marines by Warlord Games. When I saw that one, I immediately decided to make one of the miniatures some kind of grizzled veteran. It was achieved with weathering pants of the uniform and using more greys on the face, which makes the miniature a little older.
Head itself was really fun to paint but beard has rather shallow details, most of them visible on the photo are just painted by myself. I noticed that painting faces is slowly becoming my most favourite part of the whole process. I even spent more time painting them then any other part of the miniatures. And painting eyes is easy again after changing lenses in my modelling glasses from 1.8 magnification to 3.5. This miniature was painted with old lenses though.
Photo visible at the beginning of the note is bigger then usual and not so compressed, so details are, maybe, a little more visible.