Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Khorne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Khorne. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 lutego 2014

Czerń i czerwień | Black and red


Czerń i czerwień, kolory boga krwi, Khorne'a, na przedostatnim z moich berzerkerów Czarnego Legionu, Psów Abaddona. Pomalowałem go już jakieś trzy tygodnie temu, wraz z ostatnim żołnierzem z oddziału, ale dość długo zwlekałem z symbolem Chaosu. Chciałem go wykonać w formie kalkomanii, po kilku próbach poddałem się jednak - moje decalsy sprzed 20 lat odmówiły ostatecznie współpracy, wielokrotnie kawałkując się podczas nakładania i odmawiając współpracy przy właściwym przyleganiu na obłej powierzchni naramiennika, nawet mimo zastosowania odpowiednich środków do kalkomanii. Nie pozostało mi nic innego, niż wziąć pędzel w dłoń i spróbować swych sił we freehandzie. Idealnie nie jest, ale do przyjęcia...

Black and red, colours of god of blood, Khorne, clearly visible on the second to last of my Black Legion berzerskers, Hounds of Abaddon. Actually, this one was painted about three weeks ago, together with the last berzerker, but I've waited a little bit with a Chaos icon. Initially I wanted to use transfer but I gave up after few tries - my 20 years old decals finally refused to cooperate, fragmenting itself and not sticking properly to the shoulder pad even despite using Micro Sol. So, I have had just one option - brush, some paint and freehand. It is not perfect, I know, but I think it will do...







wtorek, 15 października 2013

Ogar Abaddona | Hound of Abaddon

Kilka dni temu pomalowałem widocznego obok berzerkera Czarnego Legionu, tym razem wyglądającego nieco inaczej od wcześniejszych. Zamiast czerwonego hełmu otrzymał czerwony naramiennik, inspirowany ilustracją z dodatku "Black Legion". Jedną stronę poświęcono w nim opisaniu wyznawców Khorne'a służących w Czarnym Legionie, a ja bezczelnie zerżnąłem - z lekką modyfikacją - schemat malowania. Choć w sumie w przypadku żołnierzy Abaddona schemat to chyba za dużo powiedziane... Sama figurka malowana raczej błyskawicznie, choć w czasie co najmniej czterech wieczorów. Nie mogłem, po prostu, jakoś do niej przysiąść i skończyć za jednym posiedzeniem. Najbardziej zadowolony jestem z chyba czaszkowego hełmu.
Mam trochę mieszane odczucia dotyczące samej pozy, w jakiej skleiłem tę miniaturkę. Z jednej strony wygląda mocno dynamicznie, z drugiej, z tej samej przyczyny, trochę groteskowo. Pocieszam się tym, że na żywo nie jest to aż tak zauważalne jak na fotografiach.

A few days ago I managed to put some paints on this Black Legion's berzerker. This one is looking a little different then previously painted berzerkers, as it has red shoulder pad instead of helmet. I was inspired by a illustration from "Black Legion" supplement. One page of this book is dedicated to followers of Khorne fightning in ranks of Abaddon's legion and there is one of the Hounds of Abaddon, as they are known, shown there. Miniature was painted really fast but during at least four sessions. I have some kind of difficulties painting lately, as I can't really paint anything longer then 20, maybe 30 minutes... Painting burnout probably... I like skull helmet most, it is the best part of this miniature and painting I think.
I have mixed feelings about pose of the miniature. It looks really dynamic I think but... on the other hand it is a little grotesque at the same time. Fortunately it is not that visibile on the table...







czwartek, 24 listopada 2011

Ponownie Chaos | Chaos again

I raz jeszcze berzerker Khorne'a Czarnego Legionu - ostatni na jakiś czas. Tym razem składany i malowany od podstaw. Sama figurka pochodzi z okresu, w którym ukazały się chyba pierwsze plastikowe multizestawu do Marines Chaosu, czyli pewnie sprzed dobrych 15 lat. Jedno trzeba powiedzieć - w tym czasie GW poczynił olbrzymie postępy w produkcji plastikowych figurek. Wystarczy spojrzeć na nogi tego berzerkera, na jednej z nich wisi łańcuch - olbrzymie ogniwa, ze względu na ograniczenia technologii prawie zlewające się z pancerzem. Czegoś takiego nie ma w nowych zestawach... A sama figurka... Machnięta raczej na szybko, zdecydowanie na poziom stołowy, choć prawdę mówiąc trochę się nią znudziłem, malowałem ją a "w tle" przygotowywałem kilka kolejnych miniaturek. Starałem się utrzymać ogólną kolorystykę zgodną z wcześniej pomalowanymi berzerkerami, stąd też zdobienia pancerza malowane kolorami, których generalnie już nie wykorzystuję do tego - Burnished i Shining Gold produkcji GW.

And Khorne berzerker of Black Legion one more time - the last for some time I think. This time it was fully assembled and painted in last few days. Miniature itself is taken from the box which I think is one of the earliest plastic mulitpart Chaos Space Marines box - at least 15 years old I think. I'd like to say one thing. GW technology of production of plastic figures is now much, much better. Just look at the leg of the miniature, that one with chain hanging. Large chain links are casted together with armor, with very little hard, defining edges. It looks just like a blob of plastic in some places. No such things in new boxes. Miniature itself...  Painted quickly, definitely tabletop level, I became a little bored with it, so I prepared some other miniatures at the same time. I wanted to have coherent look between new miniatures and older ones, so to paint ornaments I used some colors which rarely use nowadays, especially on such large areas - Burnished and Shining Gold by GW.




sobota, 19 listopada 2011

Na chwałę boga krwi | For the glory of god of blood

Kilka tygodni temu pisałem, że pomalowałem ostatniego z wcześniej złożonych i podmalowanych berserkerów Chaosu. Kłamałem. Niechcący, ale kłamałem. Znalazłem jeszcze jedną figurkę w tym stanie i dziś pokazuję ją po dorobieniu brakujących elementów - plecaka, naramienników, podstawki i dokończeniu kilku innych drobiazgów. Ponownie berzerker Khorne'a Czarnego Legionu, ponownie dość stary zestaw plastikowy. Ponieważ nie wymagał zbyt wiele pracy w celu doprowadzenia go do jako takiego wyglądu "stołowego", a jednocześnie był dość monotonny, machnąłem na nim dodatkowo kilka symboli Chaosu... W sumie, kiedy już trochę opanuje się ich malowanie, nie są zbyt trudne do dokładnego nakreślenia na figurce. Malując zauważyłem też, że obecnie całkowicie inaczej robię efekt złotych czy też wykonanych z brązu ornamentów...


Few weeks ago I wrote about painting last Khorne berzerker built and painted to "almost finished" level few years ago. Well, I lied. Not purposefuly, but still, it was a lie. I've found one more such miniature and managed to paint it yesterday. There was only backpack, shoulder pads, base and some details missing, so it wasn't a lot of work. As it was almost ready to use on the tabletop, I've decided to add some additional Chaos icons. They are not hard to do once one knows how to paint them on the miniature and looks ok I think. I noticed that I paint golden/bronze ornaments in totally different way nowadays too...




sobota, 10 września 2011

Jestem wojną! | I am the war!

Jak nie lubię głupich konsolowych nawalanek, tak Space Marine - gra na PC i konsole osadzona w uniwersum WH40K, jaka ukazała się w miniony piątek w Polsce - mi się podoba. Oczywiście, głównie ze względu na świat. Super przyjemnie jest poszaleć chwilę w multiplayerze skacząc jako raptor z jump packiem na plecach, bolt pistolem i mieczem łańcuchowym w dłoni. Szkoda tylko, że wybór map i trybów gry jest tak niewielki, mam nadzieję, że to się zmieni. A na razie, by uczcić okazję do komputerowego przeniesienia się w ponury świat odległej przyszłości, miniaturka berserkera Khorne'a do mojego Czarnego Legionu. Znalazłem ją z dwoma innymi, na wpół sklejonymi i pomalowanymi w jakimś zapomnianym pudełku. Pewnie teraz zmontowałbym ją inaczej, jednak jako że nie lubię marnować figurek, trzeba ją było dokończyć. Przy malowaniu zauważyłem jak wielki postęp dokonał się w plastikach GW. Ten marine nie jest zły - ale jakość rzeźby, ich detale, możliwości montażu - nowe plastiki firmy z Nottingham zostawiają go daleko z tyłu...Malowanie mocno stołowe, brakowało mi jednak jakoś serca do pracowania nad tą rozpoczętą z osiem lat temu figurką.

I really don't like stupid console beat-em-ups and shooters. But I like Space Marine - console and PC game published last Friday in Poland. Mainly, of course, thanks to the game world. It is supercool to wreak havoc in multiplayer as a raptor with jump pack on backs, bolt pistol and chainsword in hands. It's a pity that maps are so few yet, there is not too much multiplayer modes too. It will change I hope. But for now, to celebrate this opportunity to play in a grim world of the dark future, miniature of Khorne berserker for my Black Legion army. I found it in some long-forgotten box together with two others half-glued and half-painted Chaos Space Marines. As I really don't like to waste miniatures, it was necessary to finish it. I found while painting that quality of plastic Games Workshop's kits is much, much better nowadays. This CSM is not bad by any means - but current generation of plastic models by Nottingham company is soooo improved.... Painting is heavily tabletop oriented as I lacked heart to put more work in this started about eight years ago miniature.



poniedziałek, 25 lipca 2011

Śmierć sługom fałszywego Imperatora! | Death to the servants of the false Emperor!

Ostatnia figurka Czarnego Legionu, jaką pomalowałem kilka lat temu, i która wejdzie w skład powstającej armii. Pisałem o niej i pokazywałem już ją rok temu, teraz troszkę ją odnowiłem. Pobawiłem się cieniowaniej pancerza - niestety, czarny to wyjątkowo niewdzięczny kolor. Nie przepadam za robieniem ostrych kontrastów, błyszczących krawędzi, itd., stąd delikatne cieniowanie - może nieco bardziej realistyczne, choć, rzecz jasna, nie tak widowiskowe jak zrobienie mocno skontrastowanych krawędzi czy kresek przy brzegach płyt. Odnowiłem pistolet, poprawiłem tu i ówdzie złocenia i drobne szczegóły, dorobiłem też, oczywiście, samą podstawkę. Wszystkie kolejne modele do Czarnego Legionu będą już malowane od podstaw, mam nadzieję że choć trochę lepiej.
I jeszcze słówko o samym modelu - to delikatnie skonwertowany jeździec starego juggernauta. Podoba mi się, w jaki sposób biegnie w kierunku wroga, wrzeszcząc na wyznawców Trupiego Imperatora.
Zmieniłem nieco sposób fotografowania modeli, inaczej ustawiona jest jasność obrazu i przesłona. Zmienione jest też tło. Jest lepiej czy to tylko moje myślenie życzeniowe?

Last miniature of Black Legion painted few years ago, which will be drafted into freshly painted army. I wrote about it a year ago, it is a little tided up and refreshed now. I toyed with highlights on the armour - black, unfortunately, is one of the hardest colors to highlight. I don't like very sharp contrasts, glowing edges, etc, thus my delicate shadows and highlights. It is a little more realistic, maybe, but - of course - doesn't look as good as very highly contrasted edges of the armour or light lines painted close to the edges of the armor plates.
I painted anew some parts of the pistol, golden ornaments were retouched here and there, base itself, of course, was completed. All next models of Black Legion will be new so I hope painting will be a little better too.
And few more words about model itself - it is slightly converted rider of the old juggernaut. I like the way how it turned out, running to the enemy, screaming at the Corpse-Emperor believers.
I changed a little the way how I make photos. Brightness and aperture are changed. Background is different too. Is it better or it is just my wishful thinking?



sobota, 14 maja 2011

Czempion berzerkerów | Berzerker champion

Dowódca drużyny berzerkerów Khorne'a, którzy za jakiś - mam nadzieję niedługi - czas, będą zabierać czaszki zdradzieckim Night Lordom i Eldarom mojego brata. Model pomalowany kilka lat temu, teraz dostał tylko leciutki lifting obszarów kości. Znak Chaosu malowany ręcznie... widać to, niestety, gdyż jak wiadomo, freehand nie jest moją mocną stroną. Ponieważ tak naprawdę mam dwóch czempionów berzerkerów (pierwszy widoczny jest tutaj, pokażę go jeszcze dokładniej po zrobieniu podstawki), ten będzie czasami wykorzystywany jako zwykły berzerker.

Leader of the Khorne berzerker squad, which will - soon I hope - take skulls for Blood God from traitorous Night Lords and alien Eldars of my brother. Figure was painted few years ago, I merely retouched some bone areas now. Chaos sign on the shoulder is painted by hand. Unfortunately this is clearly visible, as good freehand is certainly beyond my skills:). As I have two champions of Khorne (you can see first here, I will show him one more time after base will be ready), that one will be fielded sometimes as an ordinary berzerker. 



niedziela, 8 maja 2011

Berzerker Khorne'a | Khorne Berzerker

Jak wspomniałem w notce na blipie, mój brat namówił mnie na dokończenie niewielkiej "armii" Chaos Space Marines do WH40K. Część modeli mam gotowych od ok. 10 lat, malowałem je dla przyjemności, teraz mają szansę robić coś innego niż stanie na półce. Oczywiście, nie pamiętam zasad - zresztą zmieniły się bodajże dwa razy. Pamiętam tylko trochę tła fabularnego (też zresztą zmienionego). Przepisy poznam w trakcie gry, na razie opieram się na wstępnej rozpisce przygotowanej przez Mormega. Niezależnie od jej wariantu mam w niej oddział berzerkerów Khorne'a. Malując wcześniej swoich marines zdecydowałem się na Czarny Legion. Nawet berserkerzy - w mojej wersji - nie są wędrownymi wyznawcami boga krwii, lecz należą nadal do najdumniejszego z legionów Horusa. Stąd malowanie w czarnych pancerzach. Figurka poniżej należy do grupy pomalowanych właśnie kilka lat temu - nie ukończyłem jej jednak wtedy, więc domalowałem brakujące elementy, przykleiłem naramienniki i plecak. Zdecydowałem się też na wygląd podstawki - postanowiłem nie bawić się w nic specjalnie wymyślnego. Stonowana czerwień nieźle będzie grać z głównie czarnymi pancerzami moich legionistów, a i wygląda "obco". Początkowo sądziłem, że moje malowanie ze stosunkowo wyeksponowanymi obszarami jasnego, metalicznego brązu jest odstępstwem od obecnego kanonu, jednak rzut oka na stronę GW pozwolił mi zorientować się, że Czarny Legion właśnie tak wygląda teraz "oficjalnie". W starym podręczniku CSM jaki mam przed sobą w podobny sposób malowany jest tylko Abaddon, reszta jego żołnierzy ma akcenty w kolorze pancerza lub metalicznej czerni koloru gunmetal. Malowanie raczej z gatunku tych dających się zrobić szybko - detale podkreślone dwoma czy trzema maźnięciami szarości, część akcentów w kolorze kontrastującym... Proste i wygląda dość fajnie. Figurka, oczywiście, nie jest dipowana - nie będę używał dipa, ponieważ chcę utrzymać spójny wygląd wszystkich miniaturek w "armii".

As I mentioned in the short note on the blip (Polish only unfortunately), my brother persuaded me to finish my small Chaos Space Marines "army" for WH40K. I've got some models painted for about 10 years, I did them more for pleasure of painting, not for gaming itself, but finally they will do something else then standing in the back of the shelf. I don't remember the rules of course - they changed at least twice anyway. What I remember is a little fluff - changed for sure too. Doesn't really matter - I will learn rules during actual game, my army is based on list prepared by Mormeg for now. In every variant of it I will field a squad of Khorne Berzerkers. 10 years ago, when I have had painted my CSM I chose Black Legion. Even berzerkers in my army  - in my version of course as I have no idea how fluff "tells" this story now - are not wandering group of Khorne worshipping crazies, they still belong to the Legion, their armour is black and only helmets red. Miniature shown below was painted long time ago but was never finished. I just added few details, shoulder pads and backpack now. Base was made yesterday too. I finally settled on easy to paint scheme for that. Just black highlighted with two or three tones of red. Easy to make, sufficiently alien and works great with dark armour. When I painted my CSM I decided to use shiny metallic bronze on many areas, Black Legionnares were painted mostly black officially then. Well, they use a lot of such bronze nowadays, which suits me fine. Painting was done rather fast, as the scheme color is simple, just details are highlighted with two or three layers of grey, some areas are painted in contrasting color. Simple and looks fine in my opinion. Miniature wasn't dipped of course - I won't use dip in this case as I want to keep uniform look in my "army".


czwartek, 25 marca 2010

Stary krwiopuszcz Khorne'a

Prowadząc rozgrywki Warhammera RPG chętnie używałem figurek do przedstawienia sytuacji i lepszego uzmysłowienia graczom odległości, wzajemnego ustawienia postaci, itp. Z tego powodu pod pędzel trafiły rozmaite figurki z WFB, takie jak pokazywany dziś Bloodletter Khorne'a (przetłumaczony przeze mnie na potrzeby polskiej edycji WFRP jako krwiopuszcz). Stary model znacznie różni się od wprowadzonego kilka lat później wzoru wyprodukowanego dla potrzeb już wyłącznie gry bitewnej. Jest - moim zdaniem - po prostu fajniejszy, bardziej klimatyczny, wygląda rzeczywiście jak jak demon, istota nie z tego świata i z obcej rzeczywistości, a nie jak przerośnięty, czerwony kulturysta z rogami.

środa, 17 marca 2010

Champion Khorne'a

Jakoś tak się złożyło, że nigdy nie pomalowałem całej armii do Warhammera 40k. Zawsze bardziej - z czysto wizualnego punktu widzenia - bardziej podobały mi się figurki do WFB, niż do czterdziestki, niemniej jednak posiadam sporo rozmaitych miniatur do tego systemu. Bardzo lubię też cały fluff, background tej gry. Jedyną armią, którą potraktowałem poważniej, była armia Chaosu. Kupiłem nawet tyle figurek, że licząc ze sprzętem starczyłoby pewnie na wystawienie - wg. starych zasad - około 3000 armii. Pomalowałem jednak tylko niewielką część. Jednym z tych pomalowanych szczęściarzy jest czempion Khorne'a, w oryginale dosiadający obrzydliwie brzydkiego juggernauta - drugiego wyprodukowanego przez GW i jedynie nieznacznie ładniejszego od pierwszego wzoru. Na juggernauta planowałem posadzić coś innego, została mi więc dodatkowa figurka, w sam raz pasująca na dowódcę jakiejś niewielkiej drużyny berserkerów... Jej wadą była jednak mało dynamiczna poza - zero animacji i pałąkowate nogi przystosowane do dosiadania bestii Chaosu. Ale od czego są obcążki, klej i trochę wyobraźni - zrobienie całej "konwersji" zabrało mi zaledwie kilka minut a efekt - przynajmniej pod względem dynamiki - okazał się lepszy niż oczekiwałem.