Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1:72. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1:72. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 listopada 2017

Dodatek do gry Pierwsza Wojna Światowa - Legiony Polskie

Firma Green Miniatures i autorzy gry "Pierwsza Wojna Światowa" przygotowali miłą niespodziankę z okazji Święta Niepodległości. Dostępny jest bowiem pierwszy podręcznik dodatkowy do ich dzieła - dodatek pod nazwą "Legiony Polskie 1914. Bitwy pod Laskami i Anielinem".

Dodatek jest, podobnie jak sama gra, całkowicie darmowy, dostępny do pobrania ze strony producenta. Znajduje się w nim krótkie opowiadanie wprowadzające w atmosferę walk, rys historyczny przedstawionych bitew i opracowane na ich podstawie scenariusze zawierające różne fazy opisywanych walk. Scenariusze ilustrowane są czytelnymi mapkami, pokazującymi rozmieszczenie elementów tereny i miejsca rozstawienia sił, tabelami organizacji oddziałów, a dużą część dodatku stanowią karty poszczególnych jednostek, zawierające wszelkie informacje niezbędne podczas rozgrywki.

Bitwy opisane w podręczniku to stosunkowo mało znany epizod działań Legionów Polskich z początkowego etapu ich działalności, z walk w okolicach Warszawy jesienią 1914 r. Przedstawiono w nim relatywnie niewielkie starcia z wojskami rosyjskimi, prezentujące jednak zróżnicowane cele do wykonania - od zdobycia fortyfikacji polowych i wsi, do zablokowania odwrotu jednostek rosyjskich.

Oprócz podręcznika w sklepie producenta dostępne są też odpowiednie, metalowe figurki w wybranej przez autorów na "firmową" skali 20 mm (1:72), przedstawiające kolejno Dowództwo Legionów Polskich, Karabiny Maszynowe Legionów Polskich i Piechotę Legionów Polskich.

A na sam koniec - niewielki udział w powstaniu dodatku miałem i ja:)


poniedziałek, 23 października 2017

Wielka wojna w miniaturze - uzupełnienie

Skontaktował się ze mną Marcin Zahorowicz, autor gry Wielka Wojna, udostępniając zdjęcia części z gotowych figurek i pojazdów i informując o zmianach wprowadzonych do podręcznika, który jest już obecnie w całości dostępny za darmo, do pobrania z fanpage FB producenta. Przygotowywany jest również dedykowany sklep mający zawierać figurki do gry, będzie on odpalony w najbliższym czasie, najprawdopodobniej do końca miesiąca.

Marcin przekazał mi również informacje dotyczące zmian wprowadzonych w podręczniku pod wpływem kolejnych gier testowych i opinii graczy, którzy mieli okazję zapoznać się z rozgrywką na konwentach. Zmiany to, między innymi, wprowadzenie tabel zbiorczych, ułatwiających orientację w przepisach, żetony pozwalające na rozegranie pierwszego scenariusza bez wykorzystywania figurek, dokładne wyjaśnienie sposobu podstawkowania figurek.

Greenminiatures planuje również wydanie podręcznika w języku angielskim, a do istniejących już figurek armii carskiej i niemieckiej dojdą, już wkrótce, figurki armii austro-węgierskiej. Z kolei na Święto Niepodległości, przypadające już za parę tygodni, szykowana jest jakaś niespodzianka.















wtorek, 4 lipca 2017

Wielka wojna w miniaturze po polsku

Wargaming w Polsce nie jest może hobby specjalnie popularnym, zwłaszcza jego odmiana historyczna, nie można jednak powiedzieć, że jesteśmy pod tym względem pustynią wydawniczą. Po doskonale przyjętym "Ogniem i mieczem" Wargamera, po nowatorskiej "Hind Commander" Assault Publishing, po "Bogowie Wojny: Napoleon" GM Boardgames i zapowiedziach innych, historycznych tytułów figurkowych tych wydawców nadszedł czas także na debiut kolejnego okresu historycznego i kolejnego wydawnictwa.

Nowym graczem na rynku jest Green Miniatures, a zapowiadany projekt, w którego wersję niemal ostateczną mnie zaopatrzono, to gra "Pierwsza Wojna Światowa - strategiczna gra figurkowa". Autorami podręcznika są postaci dobrze znane polskim wargamerom - to Marcin Gerkowicz (właściciel Assault Publishing) i Marcin Zahorowicz, znany między innymi jako rzeźbiarz figurek do "Ogniem i mieczem".

Do recenzji otrzymałem wstępną wersję składu podręcznika w formie pliku pdf. Podręcznik liczy, przynajmniej w tej wersji, 18 stron. Zawiera bez zbędnego wodolejstwa wszystkie informacje konieczne do rozpoczęcia gry - od ustalonych konwencji, takich jak wymiary podstawek i pomiar odległości, do elementów, jakie powinny zawierać scenariusze rozgrywki.

Autorzy opisują zasady jako nadające się do przedstawienia starć z okresu I wojny światowej i wojen następujących krótko po jej zakończeniu, jak wojna polsko-bolszewicka. Domyślną skalą gry jest 1:72 mm (20 mm). Gra wykorzystuje specjalne kości (można też korzystać z kostek K10), generujących efekty od Krytycznej Porażki, przez Porażkę, Sukces do Krytycznego Sukcesu.



Oddziały

Podstawową jednostką w grze jest kompania, podzielona na plutony, symbolizowane zapewne przez pojedyncze podstawki. Zapewne, ponieważ w podręczniku brak jest fragmentu, omawiającego to zagadnienie. Przydałoby się, choćby skrótowe, graficzne pokazanie w jaki sposób powinny być bazowane figurki - ile ich mieści się na podstawkach piechoty, ile kawalerii, ile podstawek piechoty wchodzi w skład kompanii, jak wyglądają przykładowe kompanie poszczególnych armii. Podejrzewam, że informacja taka znajdzie się w końcowej wersji podręcznika, gdyż jest, po prostu, użyteczna.

Same podstawki mają wielkość najbardziej chyba rozpowszechnioną w wargamingu historycznym - piechota 4x3 cm, kawaleria 3x4 cm, artyleria 4x4, czołgi i pojazdy opancerzone są bez podstawek, a dowództwa i oddziały wsparcia podstawki okrągłe o średnicy 3 cm.

Oddziały charakteryzowane są przez sześć cech - są to Typ (piechota, kawaleria, itp.); Wartość Bojowa (określa zarówno liczbę Akcji, jakie może wykonać oddział, jak i jakie straty może ponieść do momentu utraty sprawności bojowej lub eliminacji); Wytrzymałość (liczba trafień, jakie oddział może otrzymać do utraty punktu Wartości Bojowej); Morale (sprawność reorganizacji); Liczebność (liczba plutonów w kompanii); ewentualne Zasady Specjalne.

Nieco inaczej wygląda to w przypadku dowództw - są to Sprawność Dowodzenia (liczba punktów używanych do aktywowania plutonów); Kompetencja (liczba typów rozkazów, jakie może wydać dowództwo); Zasięg Dowodzenia; ewentualne Zasady Specjalne.



Przebieg gry


Tura gry podzielona jest na cztery fazy - Inicjatywy, Rezerw, Akcji i Końcową.
W fazie inicjatywy określana jest kolejność ruchów oddziałów graczy, gracz mający Inicjatywę może zdecydować kto, jako pierwszy, aktywuje swoją jednostkę.

W Fazie Rezerw na pole bitwy wprowadzane są jednostki dodatkowe, przewidziane przez scenariusz gry.
W fazie Akcji rozstrzygane są działania poszczególnych dowództw - gracze wykonują aktywacje naprzemiennie (tu przydałoby się jasne wskazanie, który z graczy robi to jako pierwszy - zakładam, że gracz mający Inicjatywę wskazuje oddział, którego dowództwo wykonuje działania). W podręczniku dokładnie omówiono rodzaje Akcji (Ruch, Ostrzał, Szturm, Ogień Pośredni, Oczekiwanie, Reorganizacja, Przegrupowanie), łącznie z przykładami i Reakcjami - Ogniem Zwrotnym, Ogniem Defensywnym i Kontratakiem. Reakcje te pozwalają na ingerencję w działania przeciwnika, mogąc zakłócić jego plany. Są zależne od bliskości dowództwa lub otrzymania odpowiedniego rozkazu, zużywają też punkty akcji zarówno reagującego oddziału, jak i jego dowództwa. Zastosowana mechanika sprawia, że w fazie Akcji uczestniczą obie strony gry.



Walka

Standardowo w grze do określenia wyników ostrzału używa się rzutów dwoma kostkami - czasami jest to modyfikowane ze względu na obecność broni specjalnych, warunków scenariusza, itp. Osiągnięty rezultat oznacza liczbę trafień, modyfikowaną przez rzuty obronne (uzależnione np. od terenu, w jakim przebywa ostrzeliwany oddział). Przy wystarczającej liczbie trafień spada Wytrzymałość oddziału, co może doprowadzić do utraty Wartości Bojowej i - w konsekwencji - zniszczenia. Oczywiście, opisuję to jedynie skrótowo, w walce mają bowiem zastosowanie rozmaite bonusy i modyfikatory.

Walka wręcz rozstrzygana jest w podobny sposób, podobne są też jej rezultaty - z wyjątkiem wycofania się strony przegranej.

Kolejne punkty poświęcone są omówieniu dowództw i ich zachowaniu podczas walki, możliwościom przekazywania punktów akcji, zachowaniu odległości dowodzenia i - ogólnie - łańcuchowi komend. Ogólnie widać, że kluczem do sukcesu w grze będzie umiejętne dowodzenie - co w grze w tej skali jest jak najbardziej słuszne.

Zasady dodatkowe

Na kolejnej stronie omówiono specjalne wyposażenie niektórych oddziałów bądź przydzielone do kompanii oddziały specjalne - granaty nasadkowe, miotacze ognia, broń ciężką, medyków, snajperów, zwiadowców. Ich uczestnictwo w grze jest symboliczne, są to bowiem - jak mniemam - zasady specjalne poszczególnych oddziałów, a ich działanie w grze jest mechaniczne. Przykładowo, oddział ze zwiadowcami nie bierze pod uwagę negatywnych modyfikatorów ruchu w niektórych rodzajach terenu, snajperzy pozwalają uznać wynik Sukces i Krytyczny Sukces za dwa Sukcesy Krytyczne, itp.



Pojazdy opancerzone/mechaniczne

Kolejna część zasad poświęcona jest udziałowi pojazdów. Mają one te same cechy, co pozostałe oddziały, a oprócz tego jeszcze Siłę Ognia i Szybkość. Część zasad dotyczących normalnych jednostek nie ma do nich zastosowania, odmienne są też wyniki walk i efekty trafień.

Inne
Pozostała część podręcznika to opis terenów, ich ograniczeń i bonusów, przedstawienie elementów scenariusza gry i spis treści.

Po kilkukrotnym przeczytaniu zasad mam wrażenie, że gra będzie łączyć dwie pożądane cechy - stosunkową łatwość/szybkość rozgrywki z relatywnym skomplikowanym dowodzeniem, stawiając gracza na - z grubsza oczywiście - miejscu rzeczywiście dowódcy, zmagającego się z ograniczeniami własnych oddziałów, a nie intendenta zastanawiającego się, czy w danej sytuacji lepiej jest użyć karabinów 7,92 mm, czy karabinów maszynowych. W podręczniku brakuje mi jednak kilku elementów - takich jak tabele zbierających w jednym miejscu wszystkie informacje w rodzaju zasięgów ruchu; wyjaśnienia sprawy "podstawkowania" figurek, itp. Po paru rozgrywkach nie będzie to jednak sprawiało problemów, zwłaszcza że podręcznik do obszernych nie należy.


Figurki
Autorzy gry podesłali mi zdjęcia figurek, powstających specjalnie na potrzeby gry, miałem też okazję widzieć je na żywo podczas niedawnego konwentu Gladius. O ile na zdjęciach prezentują się, moim zdaniem, średnio, o tyle na żywo zrobiły na mnie naprawdę doskonałe wrażenie. W chwili wydania gry dostępne będą zestawy pozwalające stworzyć kompanie niemieckie i rosyjskie z początkowego okresu wojny, artyleria, wozy opancerzone (dwa rodzaje, jeśli dobrze zapamiętałem), dowództwa, karabiny maszynowe itp. Figurki wyglądają naprawdę profesjonalnie.




Od autorów otrzymałem też tekst pierwszej kampanii do gry, przedstawiającej bitwę pod Włocławkiem w 1914 r. Zawiera ona obszerny rys historyczny, prezentację uczestniczących w walce stron, opisy kompanii i scenariusze, wprowadzające liczne zasady specjalne. Wydawca gry przewiduje także wydawanie figurek specjalnych, takich jak widoczne powyżej popiersie.






czwartek, 15 maja 2014

Prosto z pudełka: PzKpfw I Ausf. B produkcji First to Fight | Straight from the box: PzKpfw I Ausf. B by First to Fight

Model niemieckiego czołgu lekkiego PzKpfw I Ausf. B w skali 1:72 ukazał się w ramach serii "Wrzesień 1939", w jej 8. numerze. Gazetka ma układ identyczny z wcześniej opisywanymi - znajdziemy w niej opis trzeciej części walk o Górny Śląsk, konkretnie opis bitwy pod Pszczyną, a także artykuł przybliżający szczegóły konstrukcji czołgu i jego zastosowanie bojowe. Nieco miejsca poświęcono również konstrukcjom pochodnym, powstałym na podstawie podwozia tego czołgu. Całości dopełnia zwyczajowy schemat malowania oraz krótki artykuł prezentujący malowanie krok po kroku. Tym razem wydawca dodał również miniporadnik, pokazujący jak w prosty sposób można samodzielnie wykonać rozmaite skrzynie i ładunki, widoczne często na pancerzach pojazdów fotografowanych w czasie działań bojowych.

Sam model dostarczany jest w kartonowym pudełku, z doskonałą, jak zawsze, grafiką ozdabiającą jego front. Wewnątrz, w niewielkim foliowym woreczku znajdują się dwie wypraski zawierające części składowe modelu, niewielki arkusik kalkomanii oraz klej i wykałaczka.


PzKpfw I Ausf. B to wersja dość znacznie różniąca się od wersji Ausf. A, której model dołączony był do drugiego numeru pisma. Z rzeczy najważniejszych - wskutek zmiany silnika wydłużeniu uległ kadłub czołgu, dodano dodatkowa koła jezdne i rolki powrotne. Bez zmian pozostała za to wieżyczka z uzbrojeniem. Dzięki sprytnemu podziałowi ramek modeli czołgu PzKpfw I Ausf. A i Sd.Kfz. 265 (wersja dowódcza, oparta właśnie na wersji Ausf. B), który ukazał się w numerze 4. kolekcji, i ich późniejszemu mieszaniu, wydawca zdołał uzyskać trzy różne modele - ramki, które otrzymujemy w pudełku z modelem są bowiem identyczne z tymi, które widzieliśmy wcześniej w modelach z numeru drugiego oraz czwartego. 

Model składa się łącznie z 16 części. Jak wiadomo, przeznaczony jest głównie do grania, zastosowane są więc pewne uproszczenia, widoczne najbardziej przy układzie jezdnym, odlanym w postaci gąsienic razem z kołami. Kadłub modelu PzKpfw I Ausf. B pochodzi z modelu Sd.Kfz. 265, natomiast wieżyczka z modelu PzKpfw I Ausf. A. Nic więc dziwnego, że jakość wykonania jest identyczna jak w przypadku obu wcześniejszych modeli - bardzo wysoka. Odlewy są staranne, praktycznie bez śladu podziału formy (widoczne są one na dwóch elementach - lufach uzbrojenia oraz gąsienicach), poszczególne płyty pancerne posiadają wyraźnie widoczne mocowania, dobrze oddane są detale układu jezdnego. 



Pamiętając, że mamy do czynienia z relatywnie prostym modelem wargamingowym, myślę że jest on jednak na tyle dobry, że zadowoli także nieco bardziej wymagających modelarzy redukcyjnych.


Model of the German PzKpfw I Ausf. B light tank in 1:72 scale has been released by First to Fight company as a part of "September 1939" magazine collection. It was bundled with the issue no. 8th. Magazine itself is very similar to the previous issues - short description of the one of the battles of the September (precisely, third part of the battle of the Upper Silesia, battle of Pszczyna), history and usage of the construction, full color spread with painting guide and some adverts for Polish wargaming clubs. Part of the article describing construction of this tank is dedicated to the various other vehicles built on the PzKpfw I Ausf. A chassis. Additionally, there is also a short guide showing how to build various storage boxes and crates, which are frequently visible lying on the backs of tanks on historical photos.


Model itself is supplied in cardboard box with full color cover with very nice art. Inside, there are two plastic sprues packed into foil box, small sheet of basic decals, glue and a toothpick (most basic modelling tool I know of;). 

The main difference between PzKpfw I Ausf. B and Ausf. A version was the engine. Due to mounting larger engine it was necessary to lenghten the hull of the tank and add one pair of wheels. Turret with armament was unchanged. As the model of the Ausf. A was already released in the second issue of the series, sprue with a turret is taken from this model. On the other hand, hull of the Ausf. B version was already released too. Thanks to cleverly dividing parts of the Sd.Kfz 265 model, which was a command version built on Ausf. B chassis, publisher was able to make one and the same sprue with the hull for both command tank and a Ausf. B model. So, in short - we have two plastic sprues with parts from earlier models.



There are 16 parts total, they are casted in rather hard, dark-grey plastic. As we know, First to Fight's models are mainly produced for wargaming, so there are some simplifications - the most visible one are tracks casted as a one piece with wheels, rollers, etc. Anyway. quality of the parts and the cast is very high. All details are really sharp and perfectly visible - there are even very tiny bolts mounting armour plates. Mould lines are delicate but, unfortunately, running straight through the middle of the tracks. It is necessary to thoroughly remove them before painting.

Very nice model for wargaming purposes and I think it is accurate and detailed enough to be of use for plastic modellers too.










piątek, 7 marca 2014

Prosto z pudełka: samochód pancerny wz. 34 produkcji First to Fight | Straight from the box: armoured car wz. 34 from First to Fight

Bohaterem siódmego numeru kolekcji "Wrzesień 1939" jest chyba najbardziej wyczekiwany model plastikowy w skali 1:72 polskiego sprzętu wojskowego w historii naszego modelarstwa - samochód pancerny wz. 34. Ale... zacznijmy ab ovo.
Pismo wygląda standardowo - dwanaście stron, z których część poświęcona jest historii konfliktu (w tym wypadku artykuł jest kontynuacją tematu z numeru poprzedniego, czyli opisywana jest dalsza część bitwy o Górny Śląsk), kolejna zajmuje się opisem samochodów pancernych wz. 28 i 34, a ostatnia poświęcona jest malowaniu tego drugiego pojazdu. Całości towarzyszą, rzecz jasna, znane też już biografie dowódców. Mam wrażenie, że na dobre wychodzi dzielenie artykułów historycznych, związanych z walkami. Dzięki temu przestają być li tylko suchą wyliczanką faktów i dat. Warto też dodać, że temat walk na Górnym Śląsku będzie jeszcze kontynuowany.
Drugim tekstem, który również został podzielony, jest opis historii powstania samochodu wz. 34. Autor zdecydowaną większość tekstu poświęcił, moim zdaniem słusznie, genezie pojazdu oraz jego bezpośredniemu poprzednikowi - samochodowi pancernemu wz. 28, będącym bazą dla swojego młodszego potomka. Dokończenia tego tekstu możemy spodziewać się, zapewne, w numerze wraz z którym wydany zostanie samochód pancerny wz. 34 z drugim typem kadłuba.
Instrukcja malowania modelu nie odbiega poziomem od znanych już materiałów tego typu z poprzednich numerów. Dobrej jakości rzuty z przodu, tyłu, góry i jednego boku, uzupełnione tekstem opisującym malowanie, wykazem farb (Vallejo) oraz krótkim poradnikiem malowania - dokładnie to, do czego zdążyliśmy się już przyzwyczaić.
Model, jak poprzednie, zapakowany jest w kartonowe pudełko opatrzone świetną grafiką (jak wszystkie poprzednie). Wewnątrz dwie ramki, klej, niezbędna wykałaczka. Plastik ramki wtryskowej jest identyczny jak w przypadku opisywanych wcześniej modeli TKS, TK-3 czy C2P - szarozielony, dość miękki (ale nie przesadnie).
Producent zapowiadał opisywany model jako samochód uzbrojony w karabin maszynowy, jednak - tak naprawdę - dostajemy model z oboma wersjami uzbrojenia, karabinem maszynowym i działkiem 37 mm. Jest to, zresztą, różnica jednej części - jarzma z bronią. Nic nie stoi więc na przeszkodzie budowie pełnego plutonu samochodów pancernych - jednego wozu uzbrojonego w działko, dwóch w karabiny maszynowe. Oczywiście, będzie to wymagało kupna kolejnych modeli, gdyż kadłub w ramce jest tylko jeden. Przedstawia on wcześniejszą wersję nadwozia, z prostym tyłem, poszerzonym nieco nad tylną osią i dwoma wizjerami kierowcy.

Jakość odwzorowania drobnych detali jest doskonała - podobnie jak we wcześniejszych produktach wyraźnie widoczne są linie podziału blach, zawiasy, przetłoczenia, śruby i nity. Co ciekawe, tym razem są one także oddane na bocznych ścianach kadłuba i bocznych dolnych powierzchniach wieżyczki.
I - na koniec - słowo o uzbrojeniu. Oba warianty uzbrojenia obecne na ramkach przedstawiają broń osadzoną w jarzmach kulistych, czyli, troszkę dla zabawy, można powiedzieć, że model produkcji First to Fight przedstawia samochód pancerny wz. 34 z wcześniejszym (a jednocześnie zdecydowanie popularniejszym) typem kadłuba i z uzbrojeniem montowanym w nowocześniejszym jarzmie, stosowanym w później przebudowanych samochodach. Reasumując - już teraz możemy zbudować najbardziej rozpowszechniony rodzaj samochodu wz. 34 (szeroki kadłub, jarzmo kuliste), a samo uzbrojenie osadzone w jarzmie kulistym będzie także doskonale nadawać się do modelu z wąskim kadłubem.

Według zapowiedzi na tylnej stronie okładki, w kolejnym numerze ukaże się model niemieckiego czołgu PzKpfw I Ausf. B.

"Hero" of the seventh issue of the "September 1939" collection is one of the most anticipated 1:72 scale plastic models in the history of Polish modelling - wz. 34 armoured car. Obsolete, poorly armed and armoured, yet being one of the iconic Polish vehicles of the war in 1939. But... let's start from the beginning.

Magazine itself looks exactly the same as all previous issues. There are three usual articles, first about historical battle from the September of 1939, second describes history of the vehicle and a third shows how to paint a model. All of them are accompanied by short bios of some mentioned Polish and German commanders.
Historical article continues descriptions of the fights between invading Germans and Polish army in Upper Silesia region. I think, that dividing historical articles makes them better. They are no longer simple list of dates and facts and I think the one in the 7th issue is much more enjoyable to read. Battles of Upper Silesia region theme will be continued in a next issue.


Second article is the first part of the longer text describing history and construction of Polish armoured car wz. 34. As this car is a reconfigured and rebuild older wz. 28 armoured car, text describes history of wz. 28 in much detail and just small part of the text is dedicated to wz. 34 itself. Newer armoured car will be described in more details in the second part of the article, which will be published in a issue with a model of wz. 34 with different hull (more on this later).
Painting guide looks like all previous articles of this kind in the "September 1939" magazine. There are drawings showing camouflaged vehicle (top, left side, front and rear view), list of recommended Vallejo paints, short step-by-step tutorial. All drawings are top notch quality.

Model itself is packed inside very nice cardboard box with great color artwork (I really like these artworks). Inside there are two small sprues, glue and a necessary toothpick;). Plastic of the model is the same as in models of TKS, TK-3 or C2P - grey green, medium hard.
Producer decribed this model previously as the version armed with machine gun, but it is simply labelled as wz. 34 (there were two versions of armament - MG and 37 mm gun). We actually receive both versions of weapons. 37 mm gun and machine gun are just two parts, both are casted on the main sprue. So, we can built whole historically accurate platoon of armoured cars with one 37 mm gun car and two 7.92 mm machine guns. Of course, buying two next models will be necessary, as we have just one hull.
Speaking about hull. Polish wz. 34 armoured car had two main versions of the hull. Earlier one was so called "straight" one. This is the one we got in the box - straight rear armour plate, wide hull above rear axle and two driver's vision ports. Second version of the hull had narrow hull and diagonally shaped rear plate. We will receive model with this version of the hull later - I'm pretty sure of that as the photos of the frames with a second hull are already known.
Quality of details is very good, especially considering that this is primarily fast-assembly wargaming model. As with all previous models all small details, like rivets, screws, etc are clearly visible and small. Interesting thing - this time rivets are present of sides of the hull too.
And few more things about armament - both weapons which we got on the sprues show them mounted in the ball mantlets. We can, thus, say, that the model offered by First to Fight is a representation of the wz. 34 armoured car with earlier (and much more numerous) hull type and with weapons mounted in newer mantlets, which means that it was one of the later built cars. So, to conclude - we can right now built most numerous version of the wz. 34 (ball mantlet, wide hull) and both machine gun and 37 mm gun mounted in ball mantlets are correct for narrow hull version of the car too, the one which will be released at a later date.
According to the info from the backside of the cover, we will get German PzKpfw I Ausf. B model in the next issue.