Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marauder miniatures. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marauder miniatures. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 maja 2017

Marauderowy szkielecik | Skeleton by Marauder

Prezentowany stworek to część dziedzictwa firmy Marauder, szkielet oznaczany jako MM50/4A. Uzbrojony w sporawy topór, jest dość nietypowy - to szkielet, przypuszczam, orka, choć pewności nie mam. Na korzyść tej teorii świadczy uzbrojenie, stopy i wygląd czaszki stwora, natomiast przeciwko niej brak charakterystycznych orczych kłów. Niemniej jednak uważam, że bliżej tej rzeźbie do szkieletu orka, niż do szkieletu człowieka.

Today's creature is a part of Marauder's heritage, skeleton referenced in catalogues as MM50/4A. Armed with large axe, it's a slightly unusual - I suspect that this is skeleton of the orc albeit I'm not 100% sure about this. It is armed with orcish looking weapon, it has orcish feet and orcish skull but at the same time it lacks orc tusks. Nevertheless I think that this sculpt is much closer to orc skeleton then human.







piątek, 25 września 2015

Wilk Maraudera w przebraniu psa | Marauder's wolf in the guise of war hound

Pomalowany dosłownie w 15 minut (aerograf i trochę drybrushu) wilk produkcji Maraudera dołączył do mojej drużyny śmiałków penetrujących miasto Kältegrab (moją staroświatową, wyimaginowaną wersję miasta z gry "Frostgrave"). Wilk znalazł się w moim posiadaniu niestety bez jeźdźca - nie wiem już, czy tenże wywędrował gdzieś, czy też nigdy go nie było. W sumie nieważne - idealnie wpisuje się bowiem w klimat mojej drużyny - jest wystarczająco oldskulowo oldhammerowy:) Sama miniaturka to jeden z wzorów wilków oznaczonych w katalogu Maraudera symbolem MM32/1.

Very fast painting job, approximately 15 minutes long (airbrush and drybrushing) and Marauder's wolf joins my team of brave Kältegrab adventurers (Kältegrab is my imaginary oldworldish setting of my "Frostgrave" game). Initially I was sure that I don't own any suitable old miniature which could be used as a warhound in the game. Then I found this old, riderless Marauder's wolf (MM32/1 in company's catalogue) in my bits box. I don't remember, if I got this wolf without rider or rider went to someone else in exchange for other miniature - it is perfect warhound in my team though. Old school and oldhammer enough;)




środa, 17 grudnia 2014

Kosynier | Scytheman

Za starych, dobrych czasów 3. edycji WFB, jedną z jednostek armii ożywieńców, byli ponurzy kosiarze. Oddział szkieletów, uzbrojonych w kosy, był jednostką niemalże ikoniczną. Oczywiście, była to, w kategoriach gry, broń dwuręczna. Niespecjalnie jednak lubiłem wygląd plastikowych szkieletów uzbrojonych w kosy, jakie można było zbudować z modeli dostępnych w pudle Skeleton Army. Kosy były dość mikre, zgodne wielkością ze szkieletami, nie prezentowały się zbyt okazale. Co innego w przypadku figurek metalowych. Te wyglądały znacznie lepiej, sęk w tym, że miałem ich niewiele, z pewnością nie tyle, by złożyć z nich cały oddział.

Nadrabiam to po wielu latach, malując stare metalowe figurki. Pokazywana dziś to kolejny przykład działania Marauder Miniatures, tym razem figurka z zestawu MM50/4. Jak to z figurkami marauderowych ożywieńców bywa, szkielet jest z tych solidnie zbudowanych, grubokościstych, kosa również nie należy do maleństw. W przeciwieństwie do większości przedstawień tego narzędzia na figurkach produkcji GW, ta osadzona jest na sztorc. Nic, tylko ciachać!

In the old, good days of 3rd. edition of WFB, one of the iconic undead units was named Grim Reapers. Well, name tells everything - skeletons armed with scythes. Of course, scythes were counted as two-handed weapons. As I wasn't too keen on plastic skellies wielding scythes, which could be built from Skeleton Army boxed set, I built just a few of them then, and they were rebuilt as swordsmen later on. Scythes were too flimsy for my liking, they looked as perfectly in scale with plastic skeletons - thing, not imposing at all and looking stupid being held with one hand (I built my skellies with shields too). Metal miniatures of scythes wielding skeletons were different and much better, of course, but I have had just a few of them, not enough to make any unit.

Fast forward 20 years and I'm painting some of them now. Miniature shown today comes from Marauder Miniatures, it is part of MM50/4 pack. As most Marauder's undeads, this one is really big too, with thick bones, scythe is really big too. And it stands on end, which I really, really like. Just imagine some skeleton swinging it in your direction!







czwartek, 11 grudnia 2014

Szkielet z półtorakiem | Skeleton with a bastard sword

Mój projekt "godzinowych" szkieletów ma się całkiem, całkiem. Pan widoczny obok został pomalowany, rzecz jasna, właśnie w jego ramach. To jeden ze szkieletów Maraudera, wyprodukowanych pod koniec lat 80., czy też może nawet na samym początku lat 90. minionego wieku, jeden z pięciu z paczki MM.1. Niestety, chyba jedyny z tego zestawu, jakiego posiadam. Bardzo podobają mi się te marauderowe szkielety, choć wiele osób uważa, że są kiepskie - za duże, za toporne. Może i tak, niemniej jednak chętnie przygarnę ich więcej:)

My "one hour per skeleton" little project is still running of course, mostly silently, in the background. The skelly shown in this post is part of this project. This is one of Marauder's skeletons, released in very late 80s., or maybe very early 90s., I don't remember precise year now. One of the five skeletons from MM.1 pack, sadly - the only one in my possession. I really like those skellies from Marauder but I know that many collectors and players don't like them - they are much bigger then earlier skeletons, they are lacking any significant details too. Still - I like them and I will gladly collect more.








czwartek, 11 września 2014

Godzinowy szkielet | An hourly skeleton


W ramach odpoczynku od innych robótek malarskich, postanowiłem pomalować - w końcu - całą, duża grupę starych, metalowych szkieletów. Różnią się one znacząco od współczesnych wzorów, nie przeszkadza mi to jednak. Planuję wykorzystać je w dwojaki sposób. Po pierwsze, będą wykorzystywane jako jednostka przyzwana. Po drugie, z ciężej opancerzonych, których jest, zdaje się, większość, zrobię oddział Grave Guards.
Założenie jest proste - maluję każdego w czasie zbliżonym do godziny. Ten widoczny poniżej zajął mi jakieś 50 minut. To produkt Marauder Miniatures, dość naiwny w rzeźbie, ale ja lubię takie... Postanowiłem, że dla dalszego odróżnienia od moich pomalowanych szkieletów, każdy z tych nowych będzie miał oczodoły rozjarzone magicznym blaskiem nekromantycznej magii.



I finally decided to paint a whole large group of old metal skeletons which I own inbetween of other painting jobs. These old miniatures are significantly different from modern version, but I like it. I plan to use them in two ways. First as a summoned unit. Second, more heavily armored ones, and I think this is most of my group, will form Grave Guards unit.
There is one additional assumption - I will paint every one of them in just one hour. This one took about 50 minutes to finish. This is old Marauder Miniatures product, simple and slightly naive sculpt, but - as I said - I have a soft spot for such miniatures. I decided to paint all these "hourly" skeletons with eye sockets glowing with necromantic magic, to further differentiate them from my older figures.