Pokazywanie postów oznaczonych etykietą commision. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą commision. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 kwietnia 2014

Powrót do AWI - milicjant | Return to AWI - militiaman

Na blogu notki pojawiają się ostatnio nieco rzadziej, mam nadzieję, że to już koniec tego okresu. Mam sporo pomalowanych nowych figurek, głównie z okresu wojny o niepodległość USA, kolejna dwunastka milicjantów amerykańskich. Nie pokazywałem ich jeszcze, choć gotowi są od ponad dwóch tygodni... Nie mogę jakoś dojść do ładu ze swoją cyfrową debilkamerką. Nie jestem w stanie zrobić zdjęć, które mnie satysfakcjonują, stąd też lekkie przetrzymanie figurek... Na swoją kolejkę czeka też Land Raider, wywiad z jedną z polskich firm i co najmniej pięć kolejnych recenzji i inboxów...
Mniejsza z tym - bohaterem dzisiejszej notki jest kolejny Amerykanin, milicjant ze stanów północnych produkcji braci Perry. Podobnie jak wcześniej pokazywani, tak i ten malowany jest na zamówienie... I tak się jakoś złożyło, że pierwszą z figurek "drugiej serii" jest ten sam wzór, który otwierał serię pierwszą. Można sobie porównać nieco dokładniej... 
Obowiązkowa autopromocja - pod tym adresem można skontaktować się ze mną w sprawie zamówienia malowania figurek.

Blog is updated slightly less frequently lately but this is the end of this period I hope. I have some new miniatures to show, mainly from the AWI, another dozen of commissioned American militiamen. Whole batch wasn't showed yet as I'm really, really unsatisfied with my simple digital camera. I just can't make pictures which I like... There are some other miniatures to show too, finished Land Raider amongst them... And then I have another interview with one of the Polish miniatures companies and at least five new inboxes/reviews...
Anyway - hero of the today's note is yet another American patriot, Northern States militiaman produced by Perry bros. As the ones already shown, this one is commissioned too. And, by strange coincidence, the first miniature of the "second series" is exactly the same as the first one of the "first series". Easy to compare...
Mandatory self-promotional note - drop me a mail if You are interested in commissioning painting of some miniatures.






wtorek, 25 marca 2014

Ostatni strzelec i cała szóstka | The last rifleman and all six of them


Chyba bardziej banalnego tytułu nie mogłem wymyślić. Jakoś jednak brak mi dziś weny. Nie przedłużając zatem, obok widoczny jest ostatni z sześciu malowanych na zamówienie riflemenów z okresu amerykańskiej wojny na niepodległość produkcji Perry Miniatures. Jest to, jednocześnie, figurka, która najbardziej przypadła mi do gustu pod względem samej rzeźby. Wszystkie sześć miniaturek strzelców oceniam znacznie wyżej pod tym względem, niż pokazywaną wcześniej szóstkę milicjantów - choć broń nadal jest bardzo kiepska. Niezależnie jednak od moich zastrzeżeń, malowanie ich było przyjemnością.
Zdjęcia całej szóstki są znacznie większe - można je obejrzeć dokładniej po kliknięciu.
Jeśli chciałbyś zamówić malowanie modeli - skontaktuj się ze mną pod tym adresem.



It is hard to imagine worse title of the note but - sorry - I won't try harder this time, I'm dead tired. So, to make things a little shorter. This is the last of the six commissioned riflemen by Perry bros. At the same time it is the miniature I like the most from the whole commissioned batch, sculptwise at least. All six miniatures of riflemen were better sculpted (and casted) then previously shown militiamen. Well, weapons were really bad too. But, despite my bitching, painting all of them was a real pleasure.
Photos of all six riflemen are much bigger, you can see them in bigger size after clicking on them.
If you would like to commission painting of some miniatures - write to me.












piątek, 21 marca 2014

Biegnący ranger | Running ranger

Przedostatni  z malowanych rangerów z okresu Amerykańskiej Wojny o Niepodległość produkcji braci Perry. Jeden z dwóch najbardziej mi - osobiście - podobających się wzorów (oba zostawiłem na sam koniec). Fajna, dynamiczna poza, niezła rzeźba. I - co ważne - dobrze się malowało. Szkoda tylko, że pochylenie w przód niezwykle skutecznie utrudnia oświetlenie przodu figurki... lepiej już nie dałem rady.
Podobnie jak pokazywane wcześniej miniaturki tego rodzaju, malowana na zamówienie.

Second to last of the painted so far ranger from AWI period manufactured by Perry brothers. One of the two designs I like the most - both were saved to be shown last. Really nice, dynamic pose, nice sculpt. And - what is equally important - takes paint well. It's a pity that due to the figure being so leaned forward, it is so hard to properly show the face and front of the miniature. Well, I tried to do my best.
As all miniatures from AWI period shown here on the blog so far, this one was painted as a commission too.






czwartek, 20 marca 2014

Czwarty człowiek z lasu | Fourth man from the woods


Czwarta z malowanych na zamówienie figurek amerykańskich rangerów z okresu wojny o niepodległość Stanów Ameryki. Ten strzelec ubrany jest nieco inaczej, nie nosi myśliwskiej koszuli lecz rodzaj kurtki myśliwskiej, niemal równie zresztą popularnej, jednak dłuższej i wymagającej, prawdopodobnie, jakiegoś pasa, by nie rozchylały się jej poły. Cały zresztą jego strój i wyposażenie to mieszanina rzeczy cywilnych i wojskowych. Warto zwrócić uwagę na karabin - celny i śmiertelnie niebezpieczny w rękach wyszkolonego strzelca, pozbawiony jednak możliwości mocowania bagnetu. Z tego powodu często w pobliżu jednostek riflemenów w czasie walki rozstawiano oddziały tradycyjnej piechoty, wspierającej je w razie walki wręcz.
Dość charakterystyczny dla armii amerykańskiej z tego okresu, zwłaszcza dla oddziałów milicji i lekkich, jak rangerzy, jest okrągły kapelusz. Noszono go w rozmaity sposób - podwinięty z jednej strony tak jak na figurce lub z rondem jednolicie opadającym. Dość często zatykano weń pióro czy jeleni ogon. Widać to zresztą odpowiednio na przykładzie tej i tej figurki.


Fourth of the commissioned miniatures of American War of Independency rangers. This particular rifleman is dressed in a slightly different kind of hunting shirt, longer and probably requiring a waistbelt to fasten it closed. His all clothes and equipment are a mix of civilian and military items. One thing worth to note is his rifle - deadly in the hands of the skilled shooter. Unfortunately this weapon was unable to mount a bayonet, so in a proper battles units of riflemen were supported by musket armed units, which were able to fight in close combat more efficiently.
Other characteristical piece of American equipment from this era is the round hat. This kind of headgear was especially popular amongst militia and light units. It could be turned up on one side like on this miniature or could be weared flat. Sometimes it might have a feather or a bucktail tucked into the fold - you can see this here and here respectively.





niedziela, 16 marca 2014

Trafiony! | Hit!

Dziś nie będzie "Wybranych z tygodnia", pojawią się na blogu jutro. W ich zastępstwie pokazuję kolejnego strzelca amerykańskiego z okresu wojny o niepodległość. Oczywiście, to kolejny ulepek braci Perry. Od wszystkich malowanych dotychczas różni się pozą - właśnie dostaje kulkę. Osobiście nie przepadam za tego rodzaju pozami - kłóci mi się to jakoś z estetyką gry na stole, kiedy stoi sobie na nim (i niejednokrotnie hasa parę tur) taka właśnie "trafiona" postać. Trzeba jednak przyznać, że rzeźbiarz nieźle uchwycił sam moment trafienia kulą, widać to zarówno na twarzy rangera, jak i ogólnie, w pozie jaką przybrało uderzone z siłą ciało. Podoba mi się też sposób, w jaki trafiony upuszcza karabin... Trochę szkoda, że przez to pochylenie twarz kryje się w cieniu kapelusza...

No "Chosen from the week" today, new part of this series will be posted tomorrow. Instead, I'd like to show another American rifleman from the War of Independence period. Perry Miniatures, of course. This one is slightly different, as it is cleary somone who just bite the bullet. Personally, I don't really like such miniatures, as they tend to clash with my mind's imaginary tabletop battlefield... Seeing the same "hit" figure running around takes away my immersion I guess. One thing is certain - sculptor did a fine job capturing supriese on the ranger's face. it's a pity that face is hidden in the hat's shadow. I really like how this range drops his weapon too.





sobota, 15 marca 2014

Drugi ranger | Second ranger

Ten pan odziany w zieloną koszulę myśliwską i leginy w kolorze indygo (czyżby był jakimś przodkiem Levi'ego Straussa?) to drugi z rangerów amerykańskich, jakich malowałem na zamówienie. Cały zestaw tych uzbrojonych w karabiny ludzi lasu jest, moim zdaniem, zdecydowanie fajniejszy w malowaniu od poprzednich milicjantów. To, prawdopodobnie, kwestia nieco wyraźniejszej rzeźby (poza bronią, ta fatalna jak zwykle) i bardziej urozmaiconych póz. Nie są to, co prawda, jakieś super dynamiczne układy, niemniej jednak dobrze wyglądają na stole, nie są też przesadnie udziwnione.
Malując tego strzelca nieco więcej uwagi poświęciłem skórzanemu workowi na plecach - taki malutki bonus dla zamawiającego - poćwiczyłem na nim trochę malowanie faktury i postarzanie skóry.
A na koniec fotek - mała zapowiedź tego, nad czym obecnie pracuję dla siebie.

This man wearing green hunting shirt and indigo blue leggins (hmm, some ancestor of the Levi Strauss maybe?) is a second American AWI ranger which I painted for a commission. All set of these armed with rifles men from the woods is, in my opinion, much funnier to paint then previously shown set of militiamen. This is, probably, due to better casting and sculpting (weapons still suck unfortunately) and better poses. They are not overly dynamic maybe but I think they look good on the table.
Leather sack on the back of the miniature was especially carefully painted - small bonus for a person who ordered miniatures:) Sack was used as a kind of excercise in painting weathered old leather.
Below all photos of the green rifleman you will find a small teaser of the thing I'm working on for myself currently.















środa, 12 marca 2014

Amerykański ranger (AWI) | American Ranger (AWI)


Pierwszy z kolejnej szóstki modeli malowanych na zamówienie, temat ten sam - Amerykańska Wojna o Niepodległość. Tym razem jednak figurka pochodzi z zestawu Perrych "Riflemen advancing". Różnica między pokazywanymi wcześniej milicjantami, a obecną szóstką, leży w uzbrojeniu, taktyce działania i pochodzeniu jednostek. Bez wnikania w szczegóły - ci rangerzy, jak zaczęto nazywać żołnierzy tego rodzaju, uzbrojeni byli w karabiny. Celne do ok 300 metrów, zdecydowanie przewyższały zasięgiem standardowe muszkiety, wymagały jednak więcej uwagi i nie można było mocować na nich bagnetów. Z tego powodu standardowym wyposażeniem części jednostek "riflemenów" były włócznie, używane do walki wręcz. Niestety, na figurkach Perrych ich nie ma...
Miniaturka widoczna obok ubrana jest w niezwykle charakterystyczny strój, koszulę myśliwską i leginy. Szyte powszechnie we wszystkich północnych stanach, koszule tego rodzaju były praktycznym ubiorem leśnym. Farbowano je na rozmaite kolory, ozdabiano frędzlami. Zdarzało się nawet, że część żołnierzy oddziałów nieregularnych nosiła na koszulach wypisane rozmaite hasła - jak "Liberty or Death". Na koszule tego rodzaju jeszcze się napatrzycie, drodzy Czytelnicy...:)

W sprawach malowania figurek na zamówienie można się ze mną skontaktować tutaj.


First of the another six commissioned miniatures, American War of Independence of course again. Miniature from Perry brothers - AW35 set "Riflemen advancing". The differences between earlier militiamen and riflemen are many - weapons, tactics and origins are most widely known. But, leaving history aside, those "rangers", as they started to be named, were armed with rifles. Rifles, though requiring much more care were deadly in the hands of the skilled shooter - deadly up to 300 yards... Big difference in comparison to standard muskets. Unfortunately, rifles couldn't be equipped with bayonets. Solution was simple... some of the riflemen units were equipped with spears too. Unfortunately, Perrys' miniatures doesn't have them...
Miniature visible next to this note wears very specific clothes - hunting shirt and leggins. Shirts of this kind were in common use in all northern states - they were very practical. Many American soldiers both militiamen and rangers - were wearing them. Some of them were even dyed on many colors - greens, black, blues, cream, etc. Some of the shirts were even emblazoned with mottos - like "Liberty or Death"....

If you would like to have some miniatures painted by myself - write here.









wtorek, 4 marca 2014

Pierwsza szóstka milicjantów | First six of militiamen


Pierwsza szóstka, ale żeby była szóstka, to trzeba najpierw przedstawić pana numer sześć. Druga z rzeźb z malowanego zestawu Perrych, która bardzo mi się podoba. Świetna poza, niezły detal (poza bronią). Bardzo, również, przyjemna w malowaniu.
Sporo poniżej natomiast widoczna jest pierwsza szóstka zamówionych milicjantów amerykańskich, mam nadzieję, że się podobają. Zdjęcia są sporo większe po powiększeniu, a ja pozwolę sobie też przypomnieć, że od pewnego czasu maluję figurki na zamówienie. Jeśli jest ktoś zainteresowany taką usługą, proszę o kontakt pod tym adresem.



First six of American patriots... Well, to present a six of them I actually have to post sixth of them first. Here it is, in all his glory. Perry Miniatures, of course, second pose I like a lot. Detail was very nice to paint too - except rifle that is.
Finished six commissioned militiamen are visible down below, I hope you like them. Photos are much bigger once clicked on and I'd like to remind that I'm accepting painting commissions now. If there is someone interested in my painting services out there, drop me a line here.