niedziela, 19 stycznia 2014

Wybrane z tygodnia 88 | Chosen from the week 88

Witam w kolejnym wydaniu "Wybranych z tygodnia". Za oknem wieje, pada śnieg, a więc pogoda idealna do posiedzenia przed komputerem - zapraszam na wycieczkę po fajnych wargamingo-figurkowych znaleziskach z ostatnich dwóch tygodni.

Galerie, pokazy i podobne:
- Na początek coś polskiego. Forum Mithril.pl, grupujące miłośników gier bitewnych w tolkienowskim Śródziemiu. Tu można zobaczyć armię Isengardu pomalowaną przez Ganjalfa, a tutaj jego krasnoludy i elfy.
- Skoro o elfach mowa... ItalianDracula i jego armia Elfów Wysokiego Rodu.
- Kolejne dziełko z Polski - Redav i jego czempion Chosenów Czarnego Legionu. Świetne cieniowanie i rozjaśnienia czarnego pancerza. Czempiona widać przy anglojęzycznej części notki.
- Pokazywałem już kiedyś figurki z tej armii Mrocznego Mechanicum, jednak od tego czasu uległa ona zdecydowanej rozbudowie. Wyznawcy spaczonej wersji Boga-Maszyny w interpretacji GuitaRasmusa (cały wątek wart jest dokładnego przejrzenia, jest tam także armia wyznawców Khorne'a i Death Guard - na obu można zawiesić oko). A zresztą... fragment jego Death Guard ma swój osobny wątek na Bolter and Chainsword. 
- Teraz odległa galaktyka, dawno, dawno temu. Zdjęcia modeli-zabawek z "Gwiezdnych Wojen", zrobione tak, że wydają się prawdziwe. Na dodatek, w scenerii ziemskiej. Autor to fiński artysta Vesa Lehtimäki.
- Śliczna "Konkubina" malowana przez C'tana, z bardzo pomysłowym wykorzystaniem lustra. Piękna, niewielka praca.
- Olbrzym Nurgla pomalowany przez Rafała Maja. Świetna praca polskiego malarza wykorzystująca model olbrzyma z firmy Scibor Monstrous Miniatures. Olbrzym ten widoczny jest przy polskojęzycznej części wpisu. Na blogu autora warto prześledzić wcześniejsze wpisy, dotyczące tego projektu. Można tam znaleźć i więcej zdjęć, i opis sytuacji, widocznej na tej dioramce.
- Mała armia bardzo kolorowych Wysokich Elfów pomalowana przez River.
- A na sam koniec perełka - nieoficjalny, pełnometrażowy, aktorski film w realiach Warhammera 40.000, zrealizowany przez fanów. Nosi tytuł "Damnatus: The Enemy Within". Co prawda, nagrany w języku niemieckim, ale z angielskimi napisami. Obejrzałem, dramatu nie ma, choć trzeba być świadomym ograniczeń budżetowych autorów.

Poradniki:
- Zacznijmy od obszernego poradnika wykonywania modeli architektonicznych, napisanego przez Davida Neata i opublikowanego na jego blogu. Pokazuje narzędzia, materiały i opisuje sposób wykonania modeli, które bezpośrednio nadają się do gier w skalach mikro, ale przydatne też są przy robieniu modeli do gier wykorzystujących większe figurki.
- Na blogu Coloured Dust ukazał się tekst Arbala, w którym opisuje w jaki sposób można czyścić aerograf używając myjki ultradźwiękowej.
- Frederik Noordhuis opisał na łamach strony Modelling Armour wykonywanie makiet terenu za pomocą specjalnego materiału modelarskiego, pianki (balsa foam).
- Volomir opisał na swoim blogu malowanie, krok po kroku, modelu Achillesa, bohatera z gry "Infinity".
- W agregatorze Bitewne Wroga ukazał się tekst Fireanta, drugi z serii dotyczącej zwiększenia popularności własnego bloga.
- A tutaj, na blogu Wargames News and Terrain, krótki poradnik dotyczący zrobienia barki lub łodzi z tacki na mięso...
- Androsch opublikował na swoim blogu poradnik traktujący o własnoręcznym odlewaniu podstawek z żywicy.
- I - na koniec - krótki poradnik dotyczący samodzielnego rzeźbienia łańcuchów, opublikowany na blogu Underthecouch.

Inne:
- Dziś wyjątkowo krótko - artykuł o mało znanym epizodzie II wojny światowej, w którym wojska amerykańskie, wspomagane przez świeżo wyzwolonych więźniów francuskich i oddziały Wehrmachtu, broniły średniowiecznego zamku przed jednostkami SS. Świetny materiał na scenariusz gry.

Na zakończenie, tradycyjnie, chciałbym serdecznie polecić podobne zestawienie, może ciut bardziej ukierunkowane na linki warhammerowe, jakie co tydzień na swoim blogu publikuje Quidamcorvus. Myślę, że warto też sprawdzić, o czym pisałem w ramach tego cyklu w 14. odcinku "Wybranych...", niemal dokładnie trzy lata temu.
Zapomniałbym - na sam koniec, pod notką, jeszcze coś dodatkowego. W ramach cyklu będę zamieszczał grafiki związane ze światami Games Workshop, na które natknąłem się w sieci, i które, z różnych powodów, wywarły na mnie wrażenie. Będą to grafiki raczej nieoficjalne, niestety - nie zawsze będę w stanie podać ich autora - z góry za to przepraszam.

Welcome to "Chosen from the week" issue 88. It is snowing outside, wind is very stron, excellent time for a reading about wargaming and miniatures painting I think. Let's roll.

Galleries and similar stuff:
- Let's start with something Polish. Mithril.pl is a Polish-language forum dedicated to Middle-earth wargames. You can see here Isengard army painted by Ganjalf and here his Dwarves and Elves.
- Speaking about Elves - ItalianDracula and his army of the High Elves...
- ... and River and her small but colorful army of High Elves again.
- Another miniature painted by Polish painter, Redav and his Black Legion Chosen champion. Excellent highlights of the black armour. This champion is visible next to English part of this note.
- Many months ago I've already posted link to the army of Dark Mechanicum by GuitRasmus. Since that time army has grown considerably. You can see his followers of warped Machine-God here (in the same thread there is also his Khornate army and Death Guard)...
- Well, part of his Death Guard warband is here too, enjoy.
- And now distant galaxy, long time ago... "Star Wars" toys on the pictures looking very real. Photos by Finnish artis Vesa Lehtimäki.
- Great "Concubine" by C'tan, with very nice mirror idea. Great looking and small in size.
- Nurgle Giant painted by Rafał Maj. Excellent work of another Polish painter with a giant by Scibor Monstrous Miniatures. You can see photo of this work next to the Polish part of the note. It is worth to check earlier Rafał's blog entries too, to see more photos of the giant and to read about depicted scene.
- And small gem. Full length feature movie set in WH40K universe, made by German fans (with full English subtitles) -  "Damnatus: The Enemy Within". Worth to view but remember that this is a fan movie with a small budget...

Guides:
- First will be long and detailed guide about building architectural models in kraft board, written by David Neat and published on his blog. It shows materials, tools and describes methods of building models, which are particulary suitable for using in micro scale games, but are useful for making models for games with larger miniatures too.
- Arbal has published on his Coloured Dust blog a tutorial about using ultrasonic cleaner for cleaning your airbrush.
- Frederik Noordhuis has written excellent tutorial about making buildings from special modelling material balsa foam.
- Step-by-step guide for painting Achilles, Aleph fraction here from "Infinity" game, written by Volomir.
- And here, Wargame News and Terrain blog and simple tutorial about building simple boat from meat foam tray.
- Androsch has written about making your own resin bases.
- Julien Casses wrote excellent guide about maintaining our most important tools - brushes.
- And last link in this section - sculpt your own chains, guide published on the Underthecouch blog.

Other:
- Just one link today - relatively unknown part of the 2WW - US Army backed by former French prisoners and Wehrmacht soldiers, defending a medieval castle against invading SS units. Excellent idea for a wargaming scenario I think.

And, once more I'd like to heartily recommend similar series of notes (well, maybe slightly more warhammerocentric) published - every week - on Quidamcorvus' blog. And it is always worth to check what did I wrote in this series three years ago - "Chosen from the week 14".

Almost forgot...one more thing. I will publish one art from GW's universes in every note from this series starting today. Arts are found on the Web and all of them are personally chosen by me - some I like, some of them are disturbing, others are excellent screenshots from games, etc. Arts will unofficial mainly. Unfortunately, I don't know authors of many of them - sincere apologies for them. I will try to find this information whenever possible.


piątek, 17 stycznia 2014

Ponownie karolińska jazda | Carolingian cavalry again

To druga z podstawek karolińskiej kawalerii, jaką przygotowywałem na konkurs forum "Strategie". Malowałem je wszystkie hurtowo, po trzy sklejone figurki konnych i wierzchowców, przymocowane do jednej długiej listewki. Nie lubię takiego malowania, ale przy dziewięciu miniaturkach miałem przynajmniej pojęcie, która figurka trafi do którego oddziału, no i jednocześnie malowałem detale na od razu trzech wzorach, a potem kolejnej i jeszcze jednej trójce. Nie jestem zadowolony, jak zwykle, z firmowych lanc. Dotarły do mnie wygięte, pogięły się jeszcze potem już u mnie, a próby prostowania okazały się połowicznie skuteczne. Na szczęście na żywo, oglądane z odpowiedniej, wargamingowej perspektywy, ich krzywizny nie są widoczne. Zadowolony, za to, jestem z tarcz - zwłaszcza tego środkowego jeźdźca. Z perspektywy czasu powiem, nieco nieskromnie, że freehandowe malowanie tarcz do 15 mm wychodzi mi już całkiem... średnio:) Co jest i tak sporym postępem w stosunku do moich pierwszych prób. Najważniejsze jednak, że malowanie tarcz sprawia mi naprawdę sporo frajdy.

Przypominam też, że maluję na zamówienie - jeśli jest ktoś zainteresowany, proszę o kontakt.

Second of my Carolingian cavalry bases, which were painted for "Strategie" forum painting contest but - finally - didn't participate in the competition. I painted all nine miniatures at the same time, with every base attached to long strip of balsa (horses with riders glued on), to speed up the painting a little and choose right colors for the same base. I don't like to paint like that as it is much less precise then painting every miniature standing on its own temporary, painting base, but this way I was able to quickly paint details on figures from the first base, then second, then third at last. I'm not satisfied with stock lances, of course. I've received figures with already bended lances, they were bended more at my home and despite efforts to make them straight - they are visible curved. Fortunately, looking at them on the table, from wargamer's perspective, it is unnoticable. I'm really glad how the shields turned out - especially shield on the middle guy. I think I can say that my freehand shields are improving steadily - from really bad to... mediocre:) But they are improving, and that is most important (especially considering my first efforts). And - which is equally important - I'm really enjoying painting them.

And I would like to remind that I'm taking commisions now - send me e-mail if you are interested.










środa, 15 stycznia 2014

Wyszukiwacz z VIII Legionu | Seeker from the VIII Legion

Pierwsza z trzech figurek, które stopniowo pojawią się na blogu, złożonych wyłącznie z części Forge World. Kupuję je zresztą już od pewnego czasu, pełen nadziei, że uda mi się je kiedyś  - primo - pomalować, a secundo - zagrać nimi, nawet jeżeli nie w czasach Horus Heresy, to przynajmniej w WH40K. Model, w moim zamyśle, przedstawia pierwszego (z trzech gotowych) członka drużyny (pazura) wyszukiwaczy (Legion Seeker Squad [Claw]) - w języku angielskim brzmi to jakoś groźniej - claw, a nie jakiś tam pazur:). Co prawda jest to pewnie typ piechoty najbardziej charakterystyczny dla XX Legionu ale wydaje mi się, że z racji ich roli na polu walki, zbliżonej, w mojej opinii, do taktyki stosowanej przez VIII Legion, jest prawdopodobne, że relatywnie sporo tych jednostek walczyło w szeregach Władców Nocy.

Chciałbym dorobić się jeszcze siedmiu kolejnych Astartes, którzy wyposażeni w boltery ze specjalną amunicją posłużą mi do eliminacji piechoty przeciwnika mogącej stanowić zagrożenie dla moich oddziałów szturmowych. To będzie chyba też jedyna jednostka w armii, nie przeznaczona do walki wręcz, przynajmniej takie są na razie zamiary:)

Schemat malowania jest zgodny z planszami przedstawiającymi Legionistów VIII Legionu przedstawionymi na kartach drugiego tomu serii "The Horus Heresy" - "Massacre". Stąd też elementy wykończeniowe zbroi i symbole czaszek utrzymane są w kolorze metalicznym, a nie jak na moich wcześniejszych figurkach - brązu. Walczyłem ze sobą dłuższą chwilę jak je malować, czy wg dotychczasowego schematu, czy według kanonu z Masakry, ostatecznie zwyciężyło to drugie rozwiązanie - w książce nie było ani jednej planszy z elementami z brązu. Dopiero po pomalowaniu tej trójki, na stronie FW, pojawili się Raptorzy z wykończeniami zbroi z brązu. Uznałem jednak, że mleko, eee... farba się już rozlała i będę się trzymał kanonu, choć Raptorów niewątpliwie pomaluję z elementami wykończeniowymi z brązu.
- Mormeg

First of the three miniatures, which will be presented here on the blog, assembled from Forge World parts only. I'm buying these parts for a long time ti be honest, hoping that I will be able, primo, paint them, secundo, play with them, even if not Horus Heresy games, then ordinary WH40K. Model shown today is - according to my plan - first of the planned ten members of the Legion Seeker Claw. To be honest, this type of infantry is better suited for XX Legion I think, but considering their role on the battlefield, similar, in my opinion, to the VIII Legio's tactic, it is probable that relatively numerous units of such kind were fielded by Night Lords.

I already painted two more such miniatures and I would like to field ten such Astartes, equipped with bolters with special ammo, designed for eliminating enemy infantry dangerous for my assault units. This will be also the only unit in my army, which won't be designed for close combat - well, that's the plan anyway.

Painting is following color plates of VIII Legion warriors from second "Horus Heresy" book "Massacre" - hence both skulls and parts of the armour are painted in metallic steel color, not bronze, like on my previous miniatures of Night Lords. It was a hard decision on my part to paint them like that, but "Massacre" book is now canon and there isn't a single illustration of Night Lord with bronzed armour edges. Fate seems cruel for me, as when I finished to paint third such miniature, Forge World published photos of new Rapotrs with bronze shoulder guards. Well... to late for making changes now, rest of my figures will be painted with metallic steel, except Raptors of course.
- Mormeg











poniedziałek, 13 stycznia 2014

Dowódca karoliński | Carolingian commander

Dziś powrót do tematu, który ostatnio poruszyłem na blogu rok temu - Karolingowie. Chciałem ich pomalować na konkurs malarski forum Strategie, jednak choroba pokrzyżowała mi trochę plany. W każdym razie zaczęte malowanie nie zmarnowało się, armii Karolingów przybyła kolejna podstawka, przybliżająca mnie do zakończenia tego projektu. Figurki to, rzecz jasna, Baueda, ze wszystkimi przynależnymi tej firmie plusami i minusami. Figurki malowałem hurtowo, w większej liczbie niż ta dziś pokazywana, myślę że jednak nie wpłynęło to nadmiernie negatywnie na jakość pracy. Pewne problemy miałem ze sztandarem. Szukałem w źródłach rozmaitych chorągwi historycznych, jednak poza legendarnym przypisaniem Oriflame'a Karolowi Wielkiemu, nie znalazłem nic wiarygodnego. Zdecydowałem się, wobec tego, ciut przerobić sztandar widoczny na jednej z ilustracji osprey'owego Warriora "Carolingian Cavalryman AD 768 - 987" i tak powstał wzór widoczny na zdjęciach. Nie jestem do końca zadowolony z osiągniętego efektu, zwłaszcza z górnej poprzeczki chorągwi ale... mówi się trudno...
Lekki anachronizm popełniłem celowo na tarczy dowódcy. Ciekawy jestem, czy ktoś go dostrzeże i skojarzy co mam na myśli...:)

I'm returning to the Carolingians which were seen here, on my blog, about a year ago last time. I was preparing three bases of Carolingian cavalrymen for the Strategie forum painting contest, unfortunately i wasn't able to finish them due to my illness. But nothing is wasted of course, I still have some miniatures painted after all - my Carolingian army is growing and this is a good news of course, as this is one of the long overdue projects of mine... Miniatures are, of course, from Baueda, with all good and bad traits of this company. They were painted in a larger group but I think the final look is not very compromised because of that. I have had some problems with a banner. I was looking for some historical sources but I've found nothing, except a legend about Oriflame being presented to the Charlemagne by the pope. So I decided to tweak a little small banner visible on one of the illustrations from "Carolingian Cavalryman AD 768-987" by Osprey. I'm not entirely satisfied with the result, especially banner pole is lacking in my eyes, but... I will leave it as it is.
There is a small anachronistic error on one of the shields, which I made purposefully. I'm curious if anyone will answer what it is...:)










piątek, 10 stycznia 2014

Z otchłani czasu: Osnowa i jej tajemnice | From the abyss of time: Warp and its mysteries

Wrota Osnowy
Wrota Osnowy to miejsce w przestrzeni rzeczywistej, połączone z innym punktem przestrzeni rzeczywistej tunelem wiodącym przez osnowę. Tunel ten w jakiś sposób nie podlega normalnym zakłóceniom występującym w osnowie, przez co podróż w nim jest całkowicie bezpieczna i trwa określony czas. Wrota osnowy jako takie pozostają tajemnicą - czy są zjawiskiem naturalnym, czy też sztucznym konstruktem? Jeśli są sztuczne, kto lub co je stworzyło i w jakim celu? Niektóre z wrót z całą pewnością zostały sztucznie wzmocnione, ponieważ wejścia do nich są wyznaczone przez mechaniczne konstrukcje, których dokładne funkcje nie są znane. Inne z wrót osnowy są po prostu czarnymi dziurami w przestrzeni.

Istnieją wrota różnych wymiarów. Występują w głębi przestrzeni kosmicznej, na krańcach układów słonecznych, w ich wnętrzach i nawet na planetach. Największe z nich z łatwością pozwalają na przekraczanie ich przez statki kosmiczne, zazwyczaj znajdują się na obrzeżach układów słonecznych lub pośród planet leżących na skraju takich układów. Inne z wrót są na tyle małe, że mogą z nich korzystać wyłącznie niewielkie pojazdy, a czasem nawet jedynie istoty wielkości człowieka. Te występują najczęściej na powierzchniach planet, prowadzą zaś bezpośrednio do podobnych wrót znajdujących się na innych planetach. Choć wrota w ogóle występują rzadko, te planetarne są ekstremalnie rzadkie. Najczęściej są zamaskowane lub reagują wyłącznie na sygnał elektryczny, psychiczny lub inny, co może wskazywać, że ich twórcy działali w tajemnicy.
Wszystkie rasy zdolne do podróży kosmicznych są gotowe do skorzystania z wrót osnowy, w przypadku ich odnalezienia, choć zlokalizowanie miejsca, do którego prowadzą, może być niebezpieczne. Wiele wrót zdaje się być uszkodzone, w przypadku skorzystania z takowego statek kosmiczny może zostać losowo wyrzucony w Osnowę. Inne mogą prowadzić do miejsc, w których kiedyś znajdowały się gwiazdy lub planety, a które obecnie są jedynie pustką w otchłani kosmosu. Liczyć się także należy z tym, że wyjście z wrót może znajdować się na odległym terytorium pozostającym pod kontrolą wrogiego imperium gwiezdnego. Być może statki kosmiczne, które giną podczas podróży w Osnowie, zostają przeniesione poza obszar galaktyki. Wrota osnowy mają też inną wadę - cel podróży jest znany, a ona sama dokonywana jest po niezmiennej, ustalonej trasie. Co więcej, wrota są raczej powolnym środkiem komunikacji. Pokonanie odległości do 4 lat świetlnych trwa 2K4 godzin postrzeganego czasu i 2K6 dni czasu rzeczywistego. Większość wrót wydaje się prowadzić do miejsc leżących o jakieś 20-30 lat świetlnych dalej.

Portale Osnowy
Terminu "portal Osnowy" używa się często, by odróżnić te zakłócenia Osnowy/przestrzeni rzeczywistej od Wrót Osnowy. Portal jest, po prostu, wejście i wyjściem z Osnowy. Nie prowadzi do żadnego tunelu, a statek kosmiczny, który go użyje, zostaje rzucony w kapryśne prądy Osnowy. Dzięki zręcznemu manewrowaniu możliwy jest powrót do świata rzeczywistego, używając do tego tego samego portalu, tyle że z drugiej strony. Podobnie jak w przypadku Wrót, natura portali nie jest zrozumiała; nie jest wiadomym, czy są to zjawiska przypadkowe lub naturalne, czy też u źródeł ich istnienia tkwi jakiś tajemny cel.
Niektóre rasy obcych wykorzystują portale osnowy by przekraczać barierę między światem rzeczywistym i osnową, celują w tym zwłaszcza zamieszkujące Osnowę istoty, znane jako Zniewalacze. Podownie jak Wrota Osnowy, portale mają rozmaitą wielkość i występują w równie zróżnicowanych miejscach, mogą też pojawiać się na powierzchniach planet. Niektóre spośród nich mają jakieś elementy fizyczne, podczas gdy inne są niewidzialne lub są, po prostu, dziurami w ziemi.

Portale Osnowy bywają przydatne - istnieje wiele zachowanych świadectw załóg statków kosmicznych, których silniki wykorzystywane przy podróży w Osnowie uległy awarii. Zazwyczaj skazuje to taką jednostkę na uwięzienie w Osnowie i - ostatecznie - zniszczenie. Zdarzało się jednak, że załoga takiego statku zdołała nagle zlokalizować jakiś portal, dzięki czemu zdołali powrócić do normalnej przestrzeni.

Istoty z Osnowy
Wspomniano już, że istoty znane jako Zniewalacze żyją w Osnowie. Nie są jedyne, jak się wydaje Osnowa jest naturalnym miejscem zamieszkania wielu innych stworzeń. Niektóre spośród nich czują się doskonale w obu rodzajach przestrzeni lub też mają ograniczone możliwości przekraczanie dzielącej je bariery. Wspólnym czynnikiem, łączącym dwa rodzaje rzeczywistości wydają się moce psioniczne - istoty z Osnowy są z nimi ściśle powiązane. Wiele spośród nich w rzeczywistości żywi się energią psioniczną lub energią życiową stworzeń żywych, inne są przyciągane przez emisje energii tego rodzaju. Wszystkie takie istoty są zagrożeniem dla ras zamieszkujących galaktykę, lecz najgroźniejsze są dla ludzi. Ludzie nie są w pełni wykształconą rasą psioników, znacznie częściej występują one u Slannów lub Eldarów. Ludzkość przechodzi obecnie jednak ewolucyjną zmianę, przeistaczając się w gatunek o znacznie większych możliwościach psionicznych, gwałtownie narasta więc liczba manifestacji mocy tego rodzaju. Do dziś ludzie nie potrafią jeszcze w pełni kontrolować swych mocy, zwłaszcza, że ujawniają się one w okresie dojrzewania. Wywołuje to lokalne, silne zakłócenia psioniczne, o wiele mocniejsze niż jakiekolwiek zakłócenia wywoływane przez w pełni dojrzałego ludzkiego, czy też obcego psionika. Zakłócenia te przyciągają istoty z Osnowy wyczulone na emanacje energii psionicznej niczym światło świecy wabi ćmy. Różnica jest taka, że te ćmy to często śmiertelnie groźne drapieżniki, pożeracze dusz. Wiele obcych istot potrafi stworzyć czasowe portale Osnowy, wykorzystując do tego psioniczne połączenie rzeczywistości, wytworzone przez dorastającego psionika. Obcy mogą wtedy pojawić się w naszej rzeczywistości. Jeszcze inne istoty przyciągane są do świata rzeczywistego wbrew ich woli, mimo to ich pojawienie się i tak jest źródłem wielu problemów.

Fragment podręcznika głównego gry Warhammer 40, 000 Rogue Trader", 1987.

Warp gate
A warp-gate is a point in real space which is linked to another point in real space by a tunnel through warp space. The tunnel somehow avoids the normal disturbances of warp space, allowing a journey to be made within a fixed time and in perfect safety. The existence of warp gates represents something of a mystery; are they a natural feature or artificial. If arrtificial, who or what craeted them and for what purpose. Some warp gates have certainly been artificially enhanced, beacuse their entrances are delineated by mechanical constructions whose exact function can be only guessed at. Other warp gates are mere black holes in space.

Warp gates occur in different sizes. They occur in the depths of space, at the boundaries of solar systems, within solar systems and even on planets. The largest are easily big enough to permit the passage of spacecraft, and are usually situated at the edge of a solar system, or amongst its outer planets. Other gates are only large enough to permit the passage of small vehicles, or perhaps human-sized creatures. These occur mostly on planet surfacecs and lead directl to other gates on the surfacees of other planets. All gates are rare, the smaller ones extremaly so. Planetary gates are often disguised, or respond only ot electrical, psychic, or other signals, which would seem to indicate a certain amount of intended secrecy on the part of their builders.
All space-going races are prepared to utilise warp gates when they find thenm, although discovering where they lead can often be hazardous. Many gates appear to be defective, and can dump a ship randomly into warp space. Other can lead to places which may once have been stars or planets, but which are now no more then empty tracts of space. The possibility of emerging into distant, hostile alien star empire also has to be considered. It may be that craft vanishing into warp space have been transported beyond the galaxy itself. Warp gates have the disadvantage of being pre-determined, permitting travel only withing the fixed lane. They are also quite slow, taking 2D4 hours of perceived time and 2D6 days of real time to traverse distances up to 4 light years. Most warp gates appear to be within the region of 20-30 light years apart.

Warp portals
The term warp portal is often coined to differentiate these warp space/real space interfaces from warp gates. A warp portal is simply an entrance into, ,and exit from, warp space. It does not lead to a tunnel, and a spacecraft entering a portal is cast to the chance currents of warp space. With careful manoeuvring it may be possible to reenter normal space using the same portal from the other side. Again, the exact nature of the portals is not understood; are they mere accidents or natural occurences, or have they some secret purpose? Some aliens use warp portals to travel betwewen warp space to real space, specifically the creatures known as enslavers which live within warp space itself. Like warp gates, portals occur in all sizes and places and may appear on a planet's surface. Some have a definitive physical constituent, whilst others are invisible or a mere hole in the ground.

Warp portals do have their use, for there are many recorded instances of spacecraft with damaged warp drives, trapped inside warp space and doomed to destruction, suddenly locating a warp portal enablong them to return to real space.

Warp creatures
It has already been mentioned that the creatures known as Enslavers actually live in warp space. Enslavers are not alone in this, and many other creatures appear to have their natural homes in warp space. Some creatures seem comfortable in either type of space, or have limited abilities to transcend both. The linking factor between the two sorts of realities seems to be psychic, the creatures of warp space are closely associated with psychic power. Many of them actually feed on psychic energy, or the natural life-energy of living creatures, or are drawn to feed by emissions of such energy. All these creatures are a threat to the races of the galaxy, but especially to humans. Humans are not a developed psychic race, the Slann and Eldar are more likely to have psychic powers. However, humanity is undergoing a serious evolutionary change into a far more psychically capable race, and so the incidence of these powers is becoming increasingly common. To date, humans lack the ability to properly control their powers, especially as they are first developed in early adulthood. This causes profound, localised psychic disturbances, far greater then anything associated with a fully mature human psyker or any psychic alien. These disturbances attract psychically-attuned warp creatures like moths to a candle, except that these moths are often deadly carnivores, soul feeders and highly dangerous. Using the psychic link established by the emergent psyker, many aliens are able to open up temporary warp portals and push their way into the real universe. Others are simply drawn against their will, but still cause problems once they are in real space.

Excerpt from "Warhammer 40,000 Rogue Trader" rulebook, 1987.

środa, 8 stycznia 2014

Recenzja terrorizerów produkcji Hi-Tech Miniatures | Review of terrorizers models by Hi-Tech Miniatures

Rzadko która armia marines Chaosu może obyć się bez wsparcia broni ciężkiej w postaci obliteratorów. Postanowiliśmy, wraz z Mormegiem, wzmocnić nasze siły kolejną trójką tych potężnych, zmutowanych wojowników. Problem tylko w tym, że niespecjalnie podobają nam się modele wydawcy oficjalnego. Są bardzo do siebie podobne i, co tu dużo mówić, niezbyt udane. Rozwiązaniem naszych dylematów okazały się figurki produkcji polskiej firmy Hi-Tech Miniatures. To producent żywicznych miniaturek, przygotowywanych z myślą o mającym się ukazać w ciągu kilkunastu miesięcy systemie "Warhell". Spora część produktów HTM nadaje się jednak idealnie jako zamienniki figurek GW. Zdecydowaliśmy się kupić trzy zestawy polskiego producenta: Fleshera, Mantasa oraz Sadusa.

Miniaturki dotarły do nas zapakowane w duże, znacznie szersze od standardowych blistry, umieszczone wewnątrz koperty bąbelkowej. Blistry wykonane są z dość odpornego plastiku, wewnątrz, oprócz samych odlewów, znajduje się kartonik z logo producenta oraz wyściółka ze sztucznej gąbki, chroniąca elementy modeli. Całość jest sztywna, nic się nie przesuwa i jest doskonale zabezpieczona przed uszkodzeniami w transporcie. Każdy z otrzymanych modeli składa się z kilku części - korpusu, dwóch ramion z różnego rodzaju broniami i żywicznej podstawki scenicznej. Dodatkowo jeden z modeli, Flesher, ma dwie dodatkowe ramki z częściami - pas z amunicją i magazynki. Same blistry wykonane są w sposób pozwalający na ich wielokrotne otwieranie i zamykanie.

Odlewy wykonane są z jasnoszarej żywicy - jest ona na tyle miękka, że pozwala na bezproblemowe usunięcie drobniutkich błon w miejscu podziału formy, a jednocześnie wytrzymała tak, by uniknąć przypadkowego zniszczenia samego modelu. Jakość odlewu jest dość wysoka - na niektórych elementach zauważyłem pewne uszkodzenia, wynikające z dostania się bąbelków powietrza do żywicy (rury na Sadusie, pas amunicyjny Fleshera), są one jednak umieszczone w miejscach, gdzie ich wypełnienie i uzupełnienie nie będzie stanowić większego problemu. Przed rozpoczęciem montażu konieczne będzie jednak dokładne wyszczotkowanie wszystkich części - na wielu krawędziach pozostały wspomniane drobniutkie pozostałości żywicy. Nie zauważyłem za to żadnych wykrzywień czy złamań. Z jakości odlewów jestem zadowolony.

Bardzo spodobał mi się przemyślany sposób umieszczenia grubych ramek doprowadzających żywicę do ramion z rozmaitym uzbrojeniem. Z jednej strony wlew umieszczono pod spodnią stroną broni, z drugiej, od wewnętrznej strony naramiennika, w miejscu które i tak wymaga dokładnego dopasowania do korpusu.

Figurki podobają mi się także od strony wizualnej. Są wystarczająco "chaotyczne" w charakterze, bez odwoływania się do ikonografii GW, pełno na nich wyszczerzonych w udręce twarzy, mutującego ciała, macek. Jednocześnie, o co dość trudno w przypadku modeli tego rodzaju, są stosunkowo dynamiczne - a przynajmniej o wiele bardziej, niż obliteratory producenta z Nottingham. Osiągnięto to dzięki wykonaniu ramion dostosowanych do konkretnego korpusu. 

Bardzo dobrze wyszły szaty wojowników - początkowo obawiałem się, że bardzo cienkie miejscami odlewy wierzchnich okryć będą się łamać - na szczęście, mimo prób ułamania w palcach, żywica tylko lekko wygięła się, co pozwala żywić uzasadnioną nadzieję, że figurki zniosą w dobrym stanie zarówno transport, jak i chwytanie w czasie gry.

Pewną wadą obarczone są podstawki żywiczne - ich średnica jest minimalnie - 2,3 mm - mniejsza niż 40 mm. W normalnej grze nie stanowi to jednak chyba dużego problemu. Na szczęście "zmniejszenie" wymiarów nie dotyczy samych figurek - wielkością dopasowują się idealnie do rozmiarów oryginalnych obliteratorów.

Zdjęcia ilustrujące artykuł są mojego autorstwa, oprócz trzech pobranych ze strony producenta, pokazujących wygląd zmontowanych modeli.

Chaos Space Marines army without obliterators' heavy weapons is a rare sight. My brother, Mormeg, and I have decided to strenghten our forces with a three such mighty, mutated warriors. The only problem is... we don't really like current obliterators produced by Games Workshop. We do own some metal models of them but they are truly pain in the ass - miniatures are too heavy and imbalanced, they have a lot of potentially easy to broke off pieces and they are, simply, rather ugly. Our decision was simple - we decided to buy some stand-ins from other manufacturer - in our case Hi-Tech Miniatures. This is a Polish manufacturer of resin 28 mm "heroic" scale miniatures mostly, produced for its upcoming "Warhell" game. Fortunately, most of their models are suitable for Games Workshop games as well. We bought three terrorizers - Flesher, Mantas and Sadus.

Miniatures were received just three days after placing the order. They were packed in a thick plastic blisters. Inside the blisters parts of the miniatures were additionally protected by a strip of foam. Everything was very secure and didn't move inside at all. Risk of damaging in transport was really small I think. Every model comes in few parts - torso, two arms with different weapons and scenic, resin base. Additionally Flesher model has some more bits too - ammo feed belt and some ammo magazines. 

Parts of the models are casted in light grey resin - soft enough to be easily cleaned from flash and at the same time rigid enough to prevent accidental damage. Quality of casting is good. I've noticed some minor cavites (most notable and biggest on some Sadus' pipes and Flesher's ammo belt) but all of them will be easy to fill with greenstuff. Nothing is warped, nothing is damaged. All models would need a thoroughly cleaning as there is a lot of very thin resin foil on most of the hard edges - tootbrush will get rid of it.

I really like how the sprues are designed, especially the ones on the arms. One sprue is connected with the lower side of the weapon, the other sprue connects to the part on the inside of the shoulder pad. This place needs carefull cleaning and sanding anyway.

I like the visual aspect of the miniatures too. They are "chaotic" enough withoug using GW's iconography, full of tormented faces, screaming mouths, tentacles, and - at the same time - they have this distinct, technical look. It is worth to take a note that the poses are quite dynamic too - certainly much more then the original obliterators. It was achieved by carefull posing of unique arms I think and much more dynamic overall look of the torsos.

I really like excellent robes covering most of the lower parts of the miniatures. Initially, I thought that very thin folds will easily break but fortunately this is not the case. Even after applying a relatively large force (trying to break a fold between my fingers) resin just yield a little. It is great as it means that models will be safe in the transport boxes and during gameplay.

All bases are slightly smaller - 2,3 mm - then 40 mm in diameter. Fortunatelly terrorizers are not smaller then GW's counterparts and they have almost the exact height and bulk.

Pictures next to this entry were made by myself with the exception of three photos taken from Hi-Tech Miniatures used for illustrating final look of models.




















niedziela, 5 stycznia 2014

Wybrane z tygodnia 87 | Chosen from the week 87

Jedno wydanie "Wybranych..." umknęło gdzieś, zgubione między Świętami i moim choróbskiem. Postaram się to w miarę w niedługim czasie nadrobić, publikując pierwsze zestawienie tematyczne, a dziś przechodzę od razu do meritum rzeczy, czyli do wygrzebanych ciekawych rzeczy wargamingowo-figurkowych.

Galerie:
- Zaczynamy, tradycyjnie, od rzeczy przeznaczonych do oglądania. Na pierwszy ogień idzie tutaj coś mało typowego, bo - w zasadzie - nawet nie figurkowego, a raczej już lalkarskiego. Imperator Ludzkości w skali 1:6 zrobiony na podstawie ilustracji Adriana Smitha przez Damiena Thevenina. Dwa lata pracy, ponoć. Jak dla mnie, świetna sprawa. Zdjęcie Imperatora widoczne jest obok polskiej części dzisiejszego zestawienia.
- Dwa materiały znalezione na stronie Davida Deabreau. Pierwsza to galeria Dzieci Imperatora, druga to galeria przedstawiająca dioramę krasnoludzkiej fortecy morskiej Barak Var. Wyznawcy Slaanesha nigdy specjalnie nie odpowiadali mi pod względem palety kolorów, dominujących u tych kultystów, muszę jednak powiedzieć, że ci widoczni na tych fotografiach są wyjątkiem - ze względu na spłowiałe kolory właśnie. A forteca... no cóż, sami zobaczycie... Dla mnie niesamowite. (Po wczytaniu strony naciśnijcie na górze zakładkę Modelisme, pojawią się dwie opisywane galerie).
- Mały akcent polski - bardzo fajna galeria armii Królów Grobowców w skali 10 mm, czyli Warmasterowej, pomalowana przez Dentona. Piękne, klimatyczne miniaturki.
- Modele pomalowane w GMM Studios gościły już kilkakrotnie na łamach "Wybranych...", dziś chciałbym zwrócić Waszą uwagę na ten wątek na forum DakkaDakka, gdzie studio to przedstawiło jedną ze swoich ostatnich prac - przedherezyjną armię Dusk Raiders. Nie jest to może poziom supermasterpro ale chciałbym zwrocić uwagę na fakt, że jest to cała armia - kompletna z pojazdami, droppodami, tytanem...
- A teraz nie galeria jako taka, a galerie... Zestawienie prac Johna Papoulakosa, kilkukrotnego zdobywcy Golden Demona. W galeriach prace związane z oboma Warhammerami, a także historyczne. Szczególną uwagę radzę zwrócić na freehandy, obecne na licznych pracach. Ale, w sumie to nawet nic dziwnego. Ten twórca jest z wykształcenia konserwatorem malarskim i naprawdę zna się na tym, co robi... Cała strona jest warta przejrzenia, można tam znaleźć sporo prawdziwych perełek (jak choćby te sztandary Ultrasmerfów i Imperial Fists).
- I - na koniec tej części - galeria nowej pracy Sergieja Popowiczenko, ukraińskiego malarza figurkowego, obecnego już wcześniej w kilku zestawieniach. Dziś jego "Konkwiskadorzy", praca wykonana dla firmy Tartar Miniatures, skala 75 mm. Zdjęcie przedstawiające fragment tego dzieła widoczne jest przy anglojęzycznej części wpisu.

Tutoriale i poradniki:
- Poradnik malowania NMM - w przykładach wykorzystywana jest broń figurki w skali 54 mm, zasada działania jest jednak podobna niezależnie od skali i malowanego przedmiotu. Poradnik w wersji angielskiej i hiszpańskiej ukazał się na blogu firmy Eureka Miniature, przygotował go Zwo. Sama strona też warta jest przejrzenia, jest na niej kilka innych poradników i niezłe galerie.
- Prosty a jednocześnie dający świetne rezultaty tutorial malowania drewna ze słojami przy użyciu akrylowych washów Vallejo. Autorem jest Federico Collada.
- A tu coś historycznego - może nie poradnik, a relacja z budowy, niemniej jednak na pewno można nauczyć się czegoś nowego. Czołg FT-17 w skali 1:15 budowany od podstaw przez bigtanka. Nic tylko siąść i podziwiać.
- Wykorzystanie masy plastycznej SuperSculpey do wykonywania bruku. Opublikowane na stronie davidneat.
- Na stronie Dre4mit Miniatures pojawił się poradnik pokazujący sposób wykonania gruntu "demonicznego" lub marsjańskiego. Napisał go Dre4amit.
- HopeRiver podzieliła się na łamach bloga Serpentarium swoim sposobem na malowanie figurki Nemetisa z katalogu firmy Rakham.
- Mirko Cavalloni udostępnił na swoim blogu artykuł w języku włoskim, w którym pokazuje swój sposób na wykonanie realistycznego drzewa.
- Z kolei David Drage zamieścił na blogu Ironmammoth wpis, w którym pokazuje, jak zrobił teren pełen świecących kryształów. Coś w sam raz do grania w nocy;)
- Każdy, kto bawi się figurkami, prędzej czy później staje przed potrzebą zmycia figurek - czy to własnych, niezbyt udanych dzieł, czy też takich kupionych z drugiej ręki. Na blogu Spell's Bloody Brushes Spell dzieli się z nami swoim ultranowoczesnym sposobem rozwiązania tego kłopotu.
- Kolejny w dzisiejszym zestawieniu artykuł pokazujący krok po kroku malowanie figurki - tym razem to "Capitaine de la Garde" pomalowany i opisany przez Cesare "Trevisa" Trevisiola na łamach bloga Hysteriayard.
- Jak wykonać kamienne mury w skali 15 mm pokazał Cameron z bloga Rust and the City.
- I jeszcze kolejny polski autor, Wariax z bloga BlackBrushStudio i jego artykuł o malowaniu drednota Imperial Fistów.

Jak co dwa tygodnie chciałbym także przypomnieć, że podobne, nieco bardziej warhammerocentryczne zestawienie przygotowuje na łamach swojego bloga Quidamcorvus. Pragnę także zauważyć, że "Wybrane..." ukazują się od już ponad trzech lat... Zerknijcie o czym pisałem w trzynastym wydaniu kompilacji...

One issue of "Chosen from the week" has been lost between Christmas and my illness. I will try to publish first "special" themed issue of the compilation instead soon. So, let's not waste any more time and let's go straight to the business. 

Galleries:
- First galleries of all kind of course. And let me start by something not even belonging to the world of figures per se, as it is more akin to dolls... Emperor of Mankind in 1:6 scale built from the scratch and based on Adrian Smith's illustration by Damien Thevenin. Two years of work apparently. Great piece of work, if You will ask me. Picture of the Emperor is visible next to the Polish part of this compilation.
- Two galleries found on David Deabreau's website. First gallery presents Slaaneshi warriors, second shows dwarven fortress of Barak Var. I don't particulary like Slaanesh colors but I think that the ones painted by David are exception. Muted pink color works really well on them. And the dwarven fortress - well, I'm still looking for my jaw dropped to the floor. (To see revelant part of the website go to the Modelisme tab on the upper side of the page, two mentioned galleries will appear).
- Small Polish gallery - excellent army of the Tomb Kings in 10 mm (Warmaster) scale. Built by Denton and shown on his blog. Really great looking miniatures.
- GMM Studios' works were already featured here few times. I would like to show you one of the threads on the DakkaDakka forum, where you will see complete pre-heresy Dusk Raiders army. This is, maybe, not superduperpromaster level of painting, but the painting IS really good AND this is complete army - with vehicles of all kinds, drop pods, titan... 
- And now not a gallery but multiple galleries of the miniatures painted by John Papoulakos, winner of Golden Demon (actually, triple winner I think). Galleries contain work for both Warhammer and Warhammer 40K and historical too. Take a look at the freehands visible on many miniatures. They are simply amazing. No wonder, considering that mr. Papooulakos has a university degree in Art Restoration and Conservation and Byzantine Iconography. The whole website is well worth to take a look, you may find some other gems too (like Ultramarines and Imperial Fists banners).
- And - last but not least - gallery of the freshly painted miniatures by Sergey Popovichenko, painter from Ukraine. Today you can see his "Conquistadors", 75 mm scale miniatures painted for Tartar Miniatures. Photo of this diorama is visible next to the English part of this note.

Tutorials and guides:
- NMM painting tutorial - here 54 mm sword but the rules are universal of course. Tutorial is written both in Spanish and English, it was published by Zwo on Eureka Miniature's blog. Blog itself is worth to check too, it contains few other nice tutorials and galleries.
- Simple but very effective painting of grained wood with Vallejo acrylic washes. Published on Facebook by Federico Collada.
- Something historical... Not tutorial maybe, but definitely worth to check. Building FT-17 tank in 1:15 scale from scratch. Lots of things to learn from this thread on Polish modelling forum by bigtank.
- Using SuperSculpey to make some relief patterning. Published on davidneat website.
- Dre4mit Miniatures and how to make "martian" or "demonic" ground tutorial, written by Dre4amit.
- Serpentarium blog and HopeRiver's step-by-step tutorial on painting Nemetis miniature from Rakham.
- How to build realistic tree, Italian-language tutorial written by Mirko Cavalloni. Excellent result may I add.
- David Drage has written a note about building terrain using crystals. Definitely worth to check if you like to play at night;)
- Stripping paint from miniatures is a problem for many painters (I know that it is for me, that's for sure). You can check this short article on Spell's Bloody Brushes blog if you want to know how to remove pain in ultramodern way.
- And another step-by-step figure painting article in today's note - "Capitaine de la Garde" painted by Cesare "Trevis" Trevisola. Tutorial was published on Hysteriayard blog.
- 15 mm scale stone walls, by Cameron from Rust and the City blog.
- And one more Polish author, Wariax from BlackBrushStudio blog and his Painting Imperial Fists Dreadnought tutorial.

I'd like to remind that similar, maybe a little more warhammer oriented compilation is published weekly on Quidamcorvus' blog. And I would like to tell that my own "Chosen from the week" compilation series runs for more then three years now. Take a look here, this is 13th issue of the "Chosen...", published in January 2011...