Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Minas Tirith. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Minas Tirith. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 grudnia 2015

Ostatni z czwórki | The last of the four

Po takim tytule nikogo chyba już nie zdziwi, że dzisiejsza figurka to ostatni z czwórki łuczników Gondoru, pomalowanych w ostatnich tygodniach przez Mormega. Dzieli z nimi praktycznie wszystko - od wad i zalet rzeźby, po sposób malowania. Trochę żałuję (ale tylko trochę), że nie zrobiłem im zdjęć wykorzystując mój świąteczny prezent... No cóż, Wigilia dopiero za parę dni. Ciekawe, czy nowy sprzęt zmieni choć trochę na lepsze fotografie na blogu. Mam nadzieję, że tak.

With such a title noone will be suprised that today's miniature is the last of the four Gondorian archers recently painted by my brother Mormeg. It shares everything with previously shown miniatures from this batch - quality of the sculpt, painting, etc. I wish (but just a little), that Christmas is still few days off, as I think quality of the photos will be higher with the gift I will find in my socket, and those soldiers clad in shining armour are really difficult to be properly shown...







wtorek, 8 grudnia 2015

Strzałą w gęstwę wroga | With arrow into the enemy

To już przedostatni - przynajmniej na jakiś czas - gondorski łucznik z Minas Tirith. Jak widać, cały czas eksperymentuję z fotografowaniem, mam nadzieję, że w końcu, mimo ułomności mojego aparatu, coś będzie nieźle widać...

Malowanie, rzecz jasna, mojego brata Mormega, a tu i tu można zobaczyć jego pokazywanych niedawno kolegów.

This is second to last - at least for a time being - Gondorian archer from Minas Tirith. As you can see, I'm still experimenting a little bit with photos, as I hope to take decent picture at last despite shortcomings of my old and cheap camera...

Painted by my brother Mormeg, of course. You can see here and here previously shown archers of Gondor.







piątek, 4 grudnia 2015

Drugi łucznik z Minas Tirith | Second Minas Tirith archer

Drugi z ostatnio pomalowanych przez Mormega łuczników z Minas Tirith. Tym razem, mam wrażenie, ciut lepiej sfotografowany niż jego kolega pokazany parę dni temu. Poza inna, ale to, rzecz jasna, wciąż podstawowy zestaw plastikowych miniaturek tej frakcji.

Niestety, upływ lat nie był specjalnie łaskawy dla tych wzorów. Same z siebie nie wyglądają, rzecz jasna, źle. Kiedy jednak człowiek spojrzy na nie przez pryzmat ostatnio wydawanych plastików z podstawowych boksów... No cóż, technologia wyraźnie poszła do przodu....

Niemniej jednak mają te figurki swój urok. Osobiście bardzo podobają mi się naturalne pozy, osiągnięte mimo oczywistych ograniczeń związanych z produkcją miniaturek odlewanych w całości.

Second of the last batch of Mormeg's Minas Tirith archers. This time photo is a little better I think, you can compare it with the one previously shown here. It is, of course, still basic, plastic miniature from the standard box of miniatures for Gondor armies.

Unfortunately, passing of time wasn't easy on these figures. They still look decently, of course, but when one compares them with recent plastic releases from basic boxes... Well, technology was much improved lately, it is obvious.


Still, I think these miniatures still have good points. Personally, I really like natural feel of the poses, for instance, which is hard to achieve with monopose figures.












wtorek, 1 grudnia 2015

Gondorczyk z łukiem | Gondorian archer

Mormeg zmienia projekty nad którymi pracuje, poświęcając każdemu nieco uwagi. Ostatnio skoncentrował się na kolejnych figurkach do niewielkiego kontyngentu Gondoru. Na warsztat trafiło czterech plastikowych łuczników, z których pierwszego widać obok.

Wielce żałuję, ale przy pomocy posiadanego sprzętu nie jestem w stanie zrobić lepszych zdjęć. Te widoczne obok to rezultat blisko godzinnych prób. Nie są idealne, niemniej jednak są najlepsze z tych, które zrobiłem. Błyszcząca zbroja jest naprawdę paskudnie trudna do sfotografowania, przez co wychodzi płasko i niespecjalnie efektownie. Na żywo wygląda zdecydowanie lepiej.

Mormeg changes his painting projects every so often, working on all of them together. He concentrated on his Gondorian army project lately, painting some plastic archers, which will be part of a bigger unit. First of archers is visible below.

I'm really sorry though but I can't take better photos with my current setup. These visible here are the best pictures I took during about an hour of tries. They are far from being ideal still - they are the best I have. Shining armour is so hard to show properly, it looks just like a flat area of brightness. It looks much better "live" though...







wtorek, 3 listopada 2015

Żołnierz z Minas Tirith | Soldier from Minas Tirith

Mormeg powrócił ostatnio na pewien czas do Śródziemia, domalowując kilku żołnierzy Minas Tirith. Podobnie jak pokazywani wcześniej, tak i najnowszy, pokazywany obok nabytek, to plastikowa figurka z zestawu podstawowego - dzieli wszystkie wady i zalety swych towarzyszy, ale przynajmniej ma inną pozę. Trudno fotografuje się tak mocno kontrastowe miniaturki, gdzie obok siebie widać i wypolerowaną stal pancerza, i ciemne szaty, mam jednak nadzieję, że coś na zdjęciach widać - na żywo pancerz wygląda naprawdę doskonale.

Mormeg has returned to Middle-earth lately, painting few more Minas Tirith soldiers. As all previously shown, this one comes from plastic basic box too - it shares all virtues and flaws of its companions, but it has, at least, a different pose. It is really hard to take a photo of such higly contrasting miniature, with lots of gleaming steal and very dark clothes but I hope something is visible. Armour is particulary fine looking in real life, I think.






wtorek, 30 czerwca 2015

Szósty żołnierz ze znakiem Białego Drzewa | Sixth soldier of the White Tree

Szósty i - na jakiś czas - ostatni z prezentowanych żołnierzy Gondoru, obrońców miasta Białego Drzewa. Malowanie identyczne z poprzednio pokazywanymi. Ciekawe, czy gdzieś w zapasach mojego brata, spod którego pędzla, rzecz jasna, wyszła ta figurka, nie jakichś konnych rycerzy Gondoru.... Scena, pokazująca Faramira na czele skazanej na porażkę szarży rycerstwa gondorskiego na wojska Mordoru, należy do moich ulubionych. Zwłaszcza skontrastowana z pieśnią Pippina i widokiem Namiestnika przy obiedzie...

Sixth and - for a time being - last of Gondorian soldiers, defenders of the City of the White Tree. Painting is exactly the same as with previously shown five miniatures. I wonder, if my brother - who painted this miniature, of course - has some mounted Gondorian knights...The scene, where Faramir leads doomed charge of Gondorian chivalry against hordes of Mordor is one of my favourites. Especially seen together with Pippin singing his song and Denethor eating his dinner...






wtorek, 23 czerwca 2015

Partyzana | A partisan

Piąty żołnierz z Minas Tirith uzbrojony jest w coś, co od biedy można nazwać partyzaną. Może nie jest idealnie zgodna z "wzorcem", wyraźnie widoczne są jednak poszerzone na kształt skrzydeł boczne wypustki ostrza. Ciekawe, że Jackson zdecydował się pokazać w filmie tę raczej niezbyt popularną broń. Malowanie samej figurki nie odbiega w niczym od już wcześniej pokazywanych. Tak przynajmniej twierdzi Mormeg, spod którego ręki wyszła ta miniaturka. Ja mam wrażenie, że kolor pancerza jest odrobinę bardziej błękitny.


Fifth Minas Tirith soldier, this time armed with something resembling a partisan. This particular example doesn't, maybe, perfectly fit descriptions of such weapons but two broad wings on the blade are pronounded and are visible. I find it interesting that Jackson decided to show this polearm, as it wasn't really so popular and is not widely known.
Miniature itself, which was painted by Mormeg, of course, is exactly the same as four already shown here - at least my bro told me that. Personally, I think that armour has deeper blue hint.






wtorek, 16 czerwca 2015

Kolejny żołnierz z Minas Tirith | One more Minas Tirith swordsman

Czwarta figurka mormegowego obrońcy Minas Tirith, utrzymana w tym samym stylu i kolorach, co poprzednia trójka (i jeszcze nie pokazana na blogu dwójka towarzyszy). O malowaniu nie ma co specjalnie pisać, chciałem za to wspomnieć o dwóch cechach samych figurek. Pierwsza, to pewna miękkość detali samego odlewu, widoczna najlepiej na twarzach. To cecha charakterystyczna starszych produkcji Games Workshop, związana zapewne z jakimiś ograniczeniami technicznymi (i zużyciem form). Druga to coś bardziej tajemniczego. Na niektórych - nie wszystkich - miniaturkach Games Workshop z różnych gier i z różnych okresów widoczne są, sam w zasadzie nie wiem jak je określić... rysy. Wyglądają trochę, jakby plastik zastygał w pewnym odstępie czasu, dwoma różnymi warstwami. Widziałem to również i na bardzo nowych figurkach i zastanawiam się, skąd biorą się te ryski...

Fourth miniature of Mormeg's Minas Tirith defender, painted in exactly the same style and colours as three figures already shown and two yet unshowed here, too). So, there is not too much to tell about painting itself but I would like to write about two properties of these miniatures. First - soft edges of most details, visible especially on the face and helmet. This is a characteristic mark of older Games Workshop's plastic figures, and I think it is both a matter of wear and tear of moulds and some technological drawback. Second thing is more mysterious I think. I have seen some kind of strange. very thin cracks on many miniatures from GW. Some of them on older, some of them on recently released minis. They look like two layers of plastic stuck together maybe... I wonder, what is it?