Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Werewoolf Miniatures. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Werewoolf Miniatures. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 czerwca 2014

Prosto z pudełka: Synowie Adramelecha Tartaruk Pyrobara produkcji Werewoolf Miniatures | Straight from the box: Sons of Adramelech Tartaruk Pyrobaras from Werewoolf Miniatures

Firma Werewoolf Miniatures przesłała mi do recenzji dwie figurki złych krasnoludów w skali 28 mm "heroic" swojej produkcji, noszą one nieco przydługą nazwę "Synowie Adramelecha Tartaruk Pyrobara". Miniaturki dotarły do mnie w torebce foliowej zamykanej na strunę, oczywiście w częściach. Producent dzieli bowiem swoje miniaturki na elementy, które w ramach armii można ze sobą dość dowolnie mieszać, przez co sklejone figurki mają zróżnicowany wygląd.

Figurki dotarły nieuszkodzone. Brak jest na nich przesunięć formy, większych linii podziału, nawet błonki, czyli mikroskopijnej grubości nadlewki, tak częste przy figurkach wykonanych z żywicy, tutaj występują w ograniczonych ilościach. Największą wadą, jaką dostrzegłem, było mocne wygięcie toporków, przeznaczonych do zamocowania na plecach miniaturek. Ogrzanie w gorącej wodzie pozwoliło je wyprostować. Odlewy wykonane są z żywicy o najczęściej chyba spotykanym, szarym kolorze. Próba cięcia nożem i szlifowania pilnikiem i narzędziem do likwidacji linii podziału produkcji Citadel wykazały, że materiał jest stosunkowo miękki i łatwo poddaje się obróbce. Jest jednocześnie dość sztywny. Jakość odlania jest wysoka - praktycznie brak pęcherzyków, niedolanych fragmentów i podobnych felerów. Znalazłem tylko jedno miejsce, wymagające interwencji greenstuffem - policzek jednej z głów miał dziurkę wymagającą szpachlowania.

Miniaturki wyrzeźbił Marcin Szymański, stały rzeźbiarz Werewoolf Miniatures. Ich styl to połączenie estetyki dawnych Krasnoludów Chaosu produkcji Games Workshop ze źródłami historycznymi. Część wyposażenia miniaturek jest bowiem wzorowana (dość luźno) na wyposażeniu starożytnych perskich wojowników. W sumie, to również nawiązanie do produktów GW, ich spaczeni krasnoludowie również dość swobodnie wykorzystywali estetykę starożytnego imperium Persów.

Miniaturki przesłane do recenzji przedstawiają wojowników oddziału pyrobara, czyli strzelców, używających broni przypominających nieco połączenie miotacza ognia z garłaczami. Stylistyka tej broni mocno mi się podoba, choć niektórzy mogą mieć pewne zastrzeżenia, jako że wygląda ona znacznie "nowocześniej" niż pozostałe elementy stroju i ekwipunku. Są one zdecydowanie "niższe technologicznie" i mocno zbliżone do tego, co lubią gracze krasnoludów Chaosu - zbroje lamelkowe, ozdoby i symbole z czaszek i piorunów. Kiedy dodamy jeszcze do tego kręcone brody, mamy coś, co niemal idealnie wpisuje się w znajomy wizerunek wyznawców Hashuta. Warto też wspomnieć, że miniaturki mają coś, co można określić jako nieco staroświecki wygląd. Wyraźnie widać, że powstały w tradycyjny sposób, nie były projektowane w programie 3D. Jednym się to podoba (w tym mnie), inni preferują nieco bardziej czysty, techniczny styl figurek 3D.
Figurki Synów Adramelecha produkcji Werewoolfa przypadły mi mocno do gustu, z wielką przyjemnością wezmę je pod swój pędzel.


Zdjęcie pomalowanych figurek pochodzi ze sklepu ebajowego Werewoolf Miniatures, wzory pomalował Piotr Karpiński.


Werewoolf Miniatures company has send two miniatures of their 28 mm "heroic" scale evil dwarves to be reviewed. They bear a little long name - "Sons of Adramelech Tartaruk Pyrobaras". Miniatures were send in a plastic zip bag, in separate pieces. This is regular practice of this manufacturer, which makes mixing different elements really easy. I like this as it allows for much greater variety of finished miniatures.
Both figures were undamaged. Quality casting is high - there are no bigger mould lines, misaligned forms traces, even thin resin foil, so frequent on miniatures casted from resin, are present in very limited quantity. The bigger fault I found were bended hand axes. Both of them were casted on separate sprue and both were badly distorted. As usual, hot water comes to help... There was also very small hole on the cheek of one of the heads which needs to be filled with greenstuff. Everything else was perfectly cast in commonly used grey resin. Cuts made with knife and cleaning with a Citadel mould removal tool has shown that resin is rather soft and easily workable.
Figures were sculpted by Marcin Szymański, who sculpted all miniatures released by Werewoolf so far I believe. One can describe the visual style of Tartaruk Pyrobaras as a mix between esthetics of old Chaos Dwarves by Games Workshop and a look of ancient Persian warriors (again, Citadel's Chaos Dwarves were very loosely based on them too).
Miniatures in my possession are labelled as pyrobaras warriors. They are armed with deadly weapons mixing flamers and blunderbusses in one. I like the look of the weapons but I think it may be a point of controversy for other gamers, as they have distinctively more modern look then rest of the pyrobaras' equipment. Speaking about stunties' gear - it is rather archetypical in look - lameller armour, skulls and lightnings icons, curly long beards. To sum it up - Werewoolf Sons of Adramelech look like all good Hashut believers should;). It is also worth to note that Sons of Adramelech miniatures have that distictive feel of old-school figures made by a human in a old-fashioned way - with hands, tools and greenstuff. They certainly weren't digitally sculpted. Some like it (I like), some prefer more modern, technical look of 3D designed miniatures.
I really like these miniatures and I think that painting them will be a real joy. Higly recommended for all Chaos Dwarves players out there.
Photo of painted miniatures is taken from Werewoolf Miniatures E-bay store, figures were painted by Piotr Karpiński.
















środa, 18 grudnia 2013

Rozmowa z… Werewoolf Miniatures | Conversation with… Werewoolf Miniatures

Firma Werewoolf Miniatures jest jednym z nowszych producentów żywicznych figurek i części do konwertowania na naszym rynku, rozpoczęła działalność latem tego roku. Praktycznie od razu w sprzedaży pojawiło się kilkanaście zestawów, a oferta jest cały czas uzupełniana. Firma produkuje modele z żywicy w skali 28 mm „heroic” – zarówno do gier fantasy, jak i science fiction.

Werewoolf Miniatures is one of the younger manufacturers of resin miniatures and bits on the wargaming market, starting just summer this year. From the very start Werewoolf Miniatures has released several really nice sets of miniatures and scenic bases, and its offer is constantly growing. Company produces miniatures for both fantasy and science fiction games.

- Pojawiliście się niczym grom z jasnego nieba. Kto tworzy Werewoolf Miniatures, czym zajmujecie się oprócz produkcji figurek? Skąd wzięła się nazwa?
- Werewoolfa tworzą rekonstruktorzy rzymscy z Legio XXI Rapax, którego centurion Cezar i jego piękniejsza połówka Daisy są właścicielami firmy:), Oczywiście, w firmie działa także cały sztab ludzi z pasja, ściśle związanych z rekonstrukcją historyczną i grami wszelkiego rodzaju, którzy w wolnych od codziennych obowiązków chwilach z wielką przyjemnością wspierają swoimi talentami Werewoolfa. Natomiast skąd wzięła się nazwa? Symbolem Rzymu jest wilk:) Wilkołaków jest dużo, ale nasz, z oczami w nazwie, jest tylko jeden.

- You came out literally from nowhere, it seems. Who stands behind Werewoolf Miniatures, whos the man behind the this name?
- Werewoolf has been made by a group of Roman Legionaries reenactors from Legio XXI Rapax. Centurion of this group, Cezar, and his better half, Daisy, are owners of the company:). But there is a whole team of the people, reenactors and game hobbyists alike, supporting them, of course. And name? Well, wolf is a symbol of Rome. There are many werewolves but our, Werewoolf with eyes in the name, is totally unique.

- Czy mieliście wcześniej jakieś doświadczenia związane z pracą przy szeroko pojętych grach lub figurkach?
-  Każdy z nas ma na koncie pracę w jakimś sklepie sprzedającym gry (niektóre już od lat nie istnieją na rynku), bądź też pracował wcześniej lub rzeźbił modele dla którejś z innych polskich firm działających na tym rynku. W zasadzie jedynym wyjątkiem jest właściciel Werewoolfa, Cezar. On jest zapalonym miłośnikiem gier planszowych, ma ich więcej niż jest w stanie pomieścić jego dom, każdą wolną chwolę stara się spędzić na graniu w gronie znajomych (których ma mnóstwo).

 - Do you have any previous experience with making games or miniatures?
- Every person in our team has worked in a game store (some of those stores are no longer functioning) or has worked or sculpted for other Polish wargaming companies. The only exception is the owner of the company himself, Cezar. He is a very dedicated boardgames player, he owns a lot of such games – much more then his home can comfortably contain. Cezar spends most of his free time playing games with his friends (and he has a lot of friends).

- Dlaczego zajęliście się produkcją akurat miniaturek?
- Wszystko zaczęło się od Marcina Szymańskiego, czołowego rzeźbiarza WM. Wyrzeźbił kiedyś dla nas kilka wisiorków, elementów pasów i narzędzia chirurgiczne na potrzeby legionu. Potem, bez żadnego problemu, powstały popiersia rzymskich bogów. Szybko okazało się, że Marcin tworzył wcześniej modele do bitewniaków, oraz że jest miłośnikiem gier. Kiedy pokazał swoje modele innym członkom Rapaxu, powiązanym ze środowiskiem wargamingowym, klamka zapadła i wkrótce potem powstał Werewoolf.

- Why wargaming miniatures and not something else?
- Everything has started from Marcin Szymański, our main sculptor. He has sculpted for Rapax some bangles first, then some small pieces of equipment and tools for field surgery. Then, with no apparent effort, he has made some busts of Roman gods. As it turned out, Marcin was accomplished wargaming sculptor already and, obviously, played a lot of games. When he has shown his models to wargamers in our Rapax group, decision has been made about estabilishing Werewoolf Miniatures.

- Co, jak dotychczas, było największym wyzwaniem podczas zakładania i rozruchu firmy?
- Wyzwań było dużo od samego początku i nadal ich nie brakuje – od opanowania technologii, poprzez dobranie właściwych materiałów do znalezienia odpowiednich artystów – malarzy, grafików, fotografów. Ale obecna ekipa Werewoolfa to prawdziwy zespół marzeń.
Obecnie chyba największym wyzwaniem jest dotarcie do szerszego grona odbiorców, to kwestia zarówno ciężkiej pracy, jak i czasu. Kiedy wkłada się w to, co się robi, całe serce i wierzy się w ostateczny efekt, nawet największe wyzwania nie są straszne.

- What was the biggest challenge so far, in these early days of the company?
- Well, there was a lot of challenges and there are many ahead of us yet – from the learning about technology involved, through the finding the right materials, to the gathering suitable artists – painters, graphics, photographers. But I think we have a great team right now.
Currently, our biggest challenge is to reach the bigger audience. This is both time and work consuming. But we really think that there impossible is nothing when one really loves his work and he is dedicated to it. No challenge is too scary.

 - Co leży u źródeł wyboru takich, a nie innych nazw, stylu i charakteru produkowanych obecnie miniaturek?
- Jeśli chodzi o modele science-fiction, ogranicza nas w tej chwili nieco tempo prac nad naszą własną grą. Możemy, po prostu, produkować te figurki, o których wiemy, że znajdą się w naszej grze. Przy modelach fantasy mamy już większe pole do popisu, w większości bazujemy bowiem na lokacjach i nazwach historycznych, odpowiednio przetworzonych do potrzeb gatunku.

- How do you select themes, style and character of your miniatures? They are quite distinctful I think.
- Well, we are rather limited for a time being with science-fiction miniatures, as we are working on our own game right now. So, we produce only these miniatures which will fit inside our game. We have much more options with fantasy models. Most of them are based on names and locations taken from our history – just altered to our needs.

 - Jak sądzicie, co wyróżnia wasze produkty na tle konkurencji?
- Raczej nie traktujemy nikogo jako konkurentów, świat miłośników figurek jest bardzo ciasny, a wiekszość firm na polskim rynku tworzą ludzi nam znani i przez nas lubiani. Poza tym – są na nim obecni dużo dłużej od nas:) Ciężko jest wyróżnić się spośród tak znakomitej oferty innych producentów. Po zastanowieniu, możemy powiedzieć, że to co może nas wyróżniać, to to, że nie robimy jedynie bitsów, tylko pełne modele, przemyślane i ulokowane w konkretnym miejscu na mapie „świata”. Jeśli nawet czasem ukazują się jakieś samodzielne główki, to z całą pewnością pracujemy już także nad resztą modeli, do których będą pasować.
Bardzo staramy się także stawiać na jakość naszych produktów.

- What is your opinion, how do you differentiate from competitors?
- To bo honest, we don’t see other companies as competitors, especially Polish companies. Our wargaming world is pretty small, and most wargaming companies in Poland belong to the people we know and like. Besides – such companies are much longer on the market:) It is really hard to differentiate from their products – they are varied and excellent. But I think that there is one thing we differ a little bit – we don’t make just bits. We produce full models, which belong to the very specific place on the map of our „world”. And even if some sets of heads are being sold – we are certainly working on the rest of the models for them.
And we try really hard to release good quality casts.

- Skąd czerpiecie inspiracje - poza historią, rzecz jasna. Książki, gry, filmy? Jeszcze coś innego?
-  W sumie wszystko juz wymieniłeś, można jeszcze dodać naszą chorą wyobraźnię:)

- So, what is your inspiration – except history, of course. Books, games, movies? Something else?
- Well, I would add our sick imagination into that too:)

- Czego możemy spodziewać się w najbliższym czasie, to znaczy - co jest już wyrzeźbione lub niemal gotowe, lecz wciąż jeszcze nie zostało pokazane światu?
-  Z rzeczy, które już teraz mogę zdradzić… Wkrótce dostępny będzie oddział halabardników do Synów Adramelecha, a także zestaw alternatywnej broni do tarczowników tej samej frakcji. Niedługo pojawi się także bohater dosiadający wilka i pieszo, cztery nowe wzory Ogrownów (ogrowny to nasze ogry science-fiction), sześć nowych wzorów podstawek scenicznych, a także oddział lekkich zwiadowców Dvaregów (nasze krasnoludy sci-fi). Na półkach mamy też sporo innych niemal gotowych produktów, te projekty jednak chwilowo objęte są jeszcze tajemnicą.

- So… What will you release in the near future? What is ready or almost ready to be shown to the world?
- Yep, we have some new things, of course. There will be a new unit of halbardiers for Son of Adramelech soon and a new weapon set for shield bearers from the same faction too. Then, soon enough, we will release a hero on the wolf and foot. Four new miniatures of Ogrowns (our sci-fi ogryns), six new sets of scenic bases and then a unit of light scouts Dvaregs from our sc-fi game. We have some more things but they should remain secret right now.

- Czy figurki produkowane są przez was, czy też zlecacie to firmie zewnętrznej?
- Wszystko od początku do końca robimy we własnym zakresie.

- Do you cast miniatures by themselves or is it outsourced to some other company?
- We cast all our products internally.

- Gdzie w tej chwili są one dostępne, w Polsce i na świecie. Chodzi mi zarówno o sklepy stacjonarne, jak i sieciowe. Bo - jeśli się nie mylę - nadal nie macie własnej strony i sklepu sieciowego.
- Nie planujemy w w najbliższej przyszłości sprzedaży w Polsce. Natomiast bardzo intensywnie pracujemy nad naszą stroną. Ceny w naszym sklepie internetowym nie będą jednak obejmować żadnych zniżek dla klientów detalicznych, z pewnością nie będą też niższe od obecnych cen naszych produktów we współpracujących z nami sklepach stacjonarnych. Nasze produkty są w tej chwili dostępne w warszawskiej księgarni Faber i Faber oraz w sklepie Gnom. Wkrótce paczka z zamówieniem pójdzie także do sklepu Battlebear. A w tej chwili działa także nasz sklep w serwisie E-bay, za pomocą którego obsługujemy nabywców zagranicznych.

- Where we can buy your products now, both in Poland and abroad? I mean, both in brick and mortar stores and webstores. You still don’t run your own webstore, if I’m not mistaken?
- We plan to sell our products abroad mainly and we work really hard on our own webstore right now. Prices there won’t be different then our current ones and most certainly they will be the same and not lower then in these few retail stores which we cooperate right now. Our sets are currently available in Faber and Faber and Gnom Polish stores, another one, Battlebear, will receive some sets soon too. But our E-bay webstore is up and running and it is a great source of our products for all people from abroad.

- Nasuwa się kolejne pytanie - co dalej, co zobaczymy w nieco dłuższej perspektywie?
- Staramy sie nie zwalniać tempa  i wydawać nowości bez większych przerw. Niedługo, z całą pewnością pojawią się kolejne nowości do Ogrów, Ludzkich Królestw i Nieumarłych. Jeśli chodzi o modele sci-fi, pojawią się następne figurki dvaregów, a także orki i ludzie z Golden Star Alliance.

- So, the next question is – what we will see in the future, say like half a year or something like that?
- We try to release new products on a constant, steady basis. There will be some new models for Ogres, Human Kingdoms and Undead soon, that’s for sure. And you can expect some more sci-fi models too, next dvaregs miniatures and orks and humans from Golden Star Alliance.

- W zapowiedziach w sieci kilkukrotnie wspomnieliście, że pracujecie nad własną grą bitewną. Czy możecie powiedzieć coś więcej na jej temat? Autor, sposób rozgrywki, setting, planowana data wydania?
- Tak, planujemy wydać własny system Science Fiction. Na razie trwają nad nim prace koncepcyjne, powstaje zarys świata, a w zasadzie całego uniwersum, rządzących nim praw, zależności, itp. Stawiamy mocno na fluffową stronę zabawy. Nad grą pracuje w tej chwili grono zaprzyjaźnionych z nami, utalentowanych ludzi – graficy, specjaliści od gier RPG, zapaleńcy gier komputerowych i planszowych. Podawanie dokładnej daty wydania byłoby teraz szaleństwem, wstępnie przewidujemy jednak, że gra pojawi się na rynku nie wcześniej, niż w grudniu przyszłego roku. Natomiast wszystkie modele sci-fi, które wydajemy, są już robione z myślą o naszej grze. I maja nieprzypadkowe nazwy:)

- You mentioned few times that Werewoolf Miniatures will try to release its own wargame. Could you tell us something more? Who is the author, what is the setting of the game. Some rules and release date maybe?
- Yes, we do plan to release our own science fiction wargame. It is still in the early stages of development, with a group of very talented people – graphic, rpg games designers, computer and boardgame players – working on the fluff side of things, describing its universe, laws and „feel” of the game. We would like to pay a special attention to the fluff. Speaking about release date… It would be crazy to give exact date so early but we are certain that this game won’t launch at least till the December next year. But all our sci-fi models are and will be perfectly compatible with it. And their names are not accidental:)

- I, na sam koniec, w jakie gry gracie? Jak często? Opisalibyście się jako powergamerzy, klimaciarze, czy może, po prostu, lubicie spotkać się w gronie kolegów i znajomych, wypić piwko, pogadać, a przy okazji poprzesuwać trochę figurek po stole?
- Rzadko już mamy czas na granie na poziomie powergamerów. Praca, rodziny, rekonstrukcja, wyjazdy, turnieje, zgrupowania – pochłania to wszystko zbyt dużo czasu. Ale zawsze znajdzie się chwilka, żeby przetestować jakąś nową planszóweczkę, grę komputerową, czy pyknąć rozgrywkę w bitewniaka. Od czasu do czasu udaje się nawet pomaziać jakąś figurkę:)

- And, last question. What kind of games do you play? How often? Would you describe yourselves as powergamers, fluff lovers or – maybe – just casual gamers, willing to socialise a little bit with friends, share a beer or two and play at the same time?
- Well, currently we don’t have time to play on powergaming level I’m afraid. Work, families, our reenactement business, toruneys… All of it takes a lot of time. But we manage to find a jiff or two sometimes, to play a boardgame, test new computer game, or – even – play a tabletop wargame. We do find time to even paint miniature or two sometimes:)

Dziękuję za rozmowę, powodzenia. I – zapamiętajcie, więcej ożywieńców:)
Thanks for the conversation, good luck and – remember that – make some more undead:)

czwartek, 7 listopada 2013

Prosto z pudełka: Ogr-najemnik z Werewoolf Miniatures | Straight from the box: Ogre mercenary from Werewoolf Miniatures

Firma Werewoolf Miniatures pojawiła się na naszym rynku bitewniakowym troszkę znikąd. Praktycznie zaraz po rozpoczęciu jej działalności w świat powędrowały zdjęcia kilku pierwszych produktów - wśród nich bardzo zacnie prezentujących się ogrów-najemników. Czy dobre wrażenie co do tych figurek, jakie miałem po przyjrzeniu się zdjęciom, odpowiada rzeczywistości?

Do zrecenzowania otrzymałem jedną z nowszych figurek produkcji Wilkołaka, ogra-najemnika noszącego nazwę "Towarzysz husarski z Lechistanu". Figurka zapakowana jest w sporawe - jak na figurkę w skali 28 mm "heroic" - tekturowe pudełko z małą naklejką z nazwą. Wewnątrz znajduje się torebka strunowa z żywicznymi częściami modelu. Żywicznymi, bowiem wszystkie modele tego producenta odlewane są z tego materiału. Prawdę powiedziawszy, widząc sporo miejsca wewnątrz opakowania, miałem pewne wątpliwości dotyczące całości odlewów, jednak, na szczęście, części dotarły bez uszkodzeń. Na pewno jednak w kwestii opakowania można to i owo poprawić - chociażby dodając niewielki fragment sztucznej gąbki, unieruchamiający woreczek wewnątrz opakowania.

Figurka wykonana jest z żywicy w kolorze szarym - twardej a jednocześnie dość elastycznej, co jest według mnie zdecydowanym plusem - mam bowiem miniaturowy atak serca, za każdym razem, gdy figurka ląduje nieszczęśliwie na podłodze. Jakość odlewu jest bez zarzutu - jedyna rzeczy wymagająca oczyszczenia to cieniutkie błonki na niektórych detalach, znikające po przejechaniu szczoteczką. Jakość rzeźby Marcina Szymańskiego i wierność jej oddania w materiale jest świetna. Drobne szczegóły, w rodzaju paznokci, są wyraźnie widoczne, podobnie jak detale i ozdoby pancerza - wszystko jest ostre. Na żadnej z części nie dopatrzyłem się jakichkolwiek niedolewek.

W torebce znajduje się trzynaście części - aż tyle, bowiem producent, w zdecydowanie miłym geście, zadbał o wizualny aspekt naszych armii, dostarczając kilka części dodatkowych, pozwalających już to zrobić jedną figurkę, z najbardziej odpowiadającą nam bronią lub głową, już to - po zakupie drugiego ogrzego husarza - zmontować je w dwie różniące się detalami miniaturki. I tak otrzymujemy dwie diametralnie odmienne głowy - w hełmie i bez nakrycia - oraz dwie wymienne bronie, nadziak lub buławę.

Pozostaje jeszcze kwestia ceny - 78 zł, za jakie możemy kupić tę figurkę w polskim sklepie, to nie jest mało. Jednak stosunek jakości do ceny pozostaje, moim zdaniem, przyzwoity. To miniaturka, którą z powodzeniem możemy postawić obok figurek Games Workshop, utrzymana w podobnej stylistyce, mająca swoje miejsce w armii ogrów - a jednocześnie ciesząca polskie oczy.

Podsumowując - nie zawiodłem się. A jako że od dłuższego czasu mam ochotę pomalować jakieś krasnoludy Chaosu, myślę że mój wybór padnie na Synów Adramelecha - miniaturki tego samego producenta.
(Do zilustrowania notki użyłem dwóch zdjęć producenta).


Werewoolf Miniatures is a new Polish company, which was estabilished just few months ago. Right from the beginning this new manufacturer has shown photos of already existing miniatures or figures in very advanced development phase. Some photos of impressive and varied ogre mercenaries were amongst first shown. Well, it is time to tell - does the figures live up to my initial positive impressions?

I've got one of the newest additions to the ogre mercenaries range, miniature labelled as "Lechistan Hussar Companion". Lechistan is an old Turkish or Tartar name for Poland so it is not entirely suprising, that this Hussar Companion is Polish Winged Hussar twisted into ogre form:) Miniature comes in a cardboard box, rather large one, considering it is 28 mm "heroic" scale miniature inside. Parts of the miniature are additionally packed into foil zip bag - Hussar Companion, as all other miniatures from Werewoolf Miniatures, is casted in resin. There is a lot of empty space inside the box so I was a little worried about all delicate parts being damaged in transit. As it turned out, there was no need to worry. Certainly, this is a area for improvements here - even small piece of foam would immobilize bag inside the box.

Miniature is casted in grey, hard but rather elastic resin. I like it a lot, as every time resin miniature fells from the table I have a heart attack. Quality of casting is exceptional - there are no visible mould lines, no air bubbles, no miscasts of any kind. There are only very thin resin foils here and there, easily cleanable with a old tootbrush. Sculpt itself (Marcin Szymański is name of the sculptor) is very good too. There are lots of tiny details, like nails on the fingers or small ornaments on the armour, all of them are clearly visible. All edges are nicely defined.

There are thirteen parts in the bag, as the producer offers two weapon options (battle pick and a mace) and two different heads - with and without helmet.

Last - question of the price. One can buy this miniature in producer's E-bay store for about 22 USD. This is certainly not cheap for one miniature. Still, this is the same price range as similar Games Workshop's miniatures and quality of sculpt and casting is really, really good in my opinion too. This ogre also fits nicely into Ogre Kingdoms army and has unique look.

I'm not dissapointed. And as I want to paint some Chaos Dwarves in the future, I will probably try Werewoolf Miniatures other minis soon - Sons of Adramelech, being their version of chaotic stunts with little ancient Persian twist.
(This entry is illustrated with two photos taken from manufacturer's webstore).