wtorek, 22 sierpnia 2017

Ruiny Osgiliath 2/3 | Ruins of Osgiliath 2/3

Drugi element zestawu Ruins of Osgiliath, pomalowany odrobinę innym odcieniem szarości. Przyjemne malowanie, z lekkim wykorzystaniem aerografu, ale generalnie stara, dobra metoda suchego pędzla z odrobiną cierpliwości. Jedyną obiekcję, jaką mogę mieć do całego zestawu, to lekko nieprzemyślane łączenie elementów - są po prostu dostawiane do siebie, co pokazuje linię łączenia. Ale to w sumie drobiazg.

Second element of Ruins of Osgiliath set, painted with slightly different shade of grey. It was a very pleasant job, with a touch of airbrush here and there, but mostly good, old drybrushing and lots of patience. I have only one minor gripe with this set - connections are rather poorly thought off - sections of the walls are just touching each other, which makes joints rather visible. But this is really a minor thing.




poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Trzy po trzy (15) | Three times three (15)

Dzisiejszy wpis z cyklu Trzy po trzy będzie nieco odmienny - znalazłem, po prostu, sporo fajnych linków nie pasujących bezpośrednio do podziału Galeria/Poradniki/Zbiórki, wykorzystam je więc od razu, nie dając im ginąć w pomroce mojej niepamięci.

Ale zacznijmy standardowo, od czegoś do oglądania - Abyssal Warlord w malowaniu Davida Sopera (kurde, jestem fanem prac tego człowieka). Niesamowita faktura materiałów na tej figurce, świetna twarz. To, oczywiście, nie jest miniaturka przeznaczona do grania...

Czas na poradniki
Malowanie twarzy - w oryginale do figurek w skali 75 i 90mm, ale techniki i metody są generalnie te same w przypadku również mniejszych figurek.
Rdza i sól - poradników na temat wykorzystania soli do robienia zacieków z rdzy i ogólnie rdzy jest sporo, ten spodobał mi się ze względu na niezłe zdjęcia towarzyszące opisom.

Zbiórki społecznościowe
Darkholds: Ancient Barrows - osobiście nie jestem fanem Mierce Miniatures, ale odpowiada mi tematyka;)
Bruegelburg - Lead Adventure Miniatures i wspaniałe ludki "cywilne". RPG, dioramy i ożywienie pola bitew. Zresztą część można wykorzystać z powodzeniem w armii Imperium, jako dowódców, inżynierów, muzyków, itd.
Plastic Terrain Kits autorstwa Small Scale Armies - coś dla fanów 6mm is sf.

I cała reszta
Simple as War - fajny blog, poświęcony Herezji Horusa i Mordheimowi, z wstawkami modelarskimi, malowaniami, itp.
Ciekawy wywiad przeprowadzony przez Tylera z Mengel Miniatures z Brandonem z GMM Studios, którego prace nie raz gościły w ramach tej serii na Wojnie w miniaturze - ostatnio tutaj.
Wargaming Tradecraft - kolejny blog, ciekawe poradniki, malowania, itd.
Circle of Blood - stara kampania z czasów 5. edycji WFB dostosowana do wydań następnych - edycji szóstej, siódmej i ósmej.
I - na koniec - Chivalry, gra znana fragmentarycznie z White Dwarfa z początku lat 90. była - w zamierzeniach GW - czymś znacznie, znacznie bardziej obszernym. Orlygg z Realm of Chaos 80s dokopał się do projektów przechowywanych przez Bryana Ansella. Ciekawe, co z tego będzie...

Jako bonusik - na samym dole graficzny poradnik malowania stali metodą NMM.

Today's Three times three is a little different - as I managed to find some really interesting links not belonging directly to Galleries/Tutorials/Crowdfunding labels, I decided to use them all at once, before links will disappear in the black hole of my memory.

But let's get started traditionally, with something to look at - Abyssal Warlord painted by David Soper (man, I'm really a fan of his paintings). Amazing miniature, full of excellently executed textures and colors. This is, of course, not a gaming miniature, still...

Tutorials
Face painting - tutorial shows how to paint 75 and 90mm scale faces but general principles are the same with 28mm scale figures, aren't they?
Rust and salt - there is quite a lot of tutorials showing how to make rust using salt, but I like this one as it has nice photos.

Crowdfunding
Darkholds: Ancient Barrows - personally, I'm not a fan of Mierce Miniatures but I like the subject of this Kickstarter;)
Bruegelburg by Lead Adventure Miniatures and excellent 'civilians' for rpgs, dioramas and little vignettes on the tabletop. Besides, quite a few of these miniatures may be used in Empire army as lords, characters, engineers.
Plastic Terrain Kits by Small Scale Armies - something for fans of SF in 6mm scale.

And the other stuff
Simple as War - nice blog, dedicated to Horus Heresy and Mordheim mostly, with modelling and painting articles too.
Interesting interview with Brandon from GMM Studios by Tyler from Mengel Miniatures. Brandon is the guy behind many excellent, huge armies, which were featured in this series more then once, last time here.
Wargaming Tradecraft - another interesting blogs, with very nice and numerous tutorials and nicely painted miniatures.
Circle of Blood - old 5th edition WFB campaign reworked for 6th, 7th and 8th edition of Warhammer.
And - last thing - Chivalry. The game know from its fragments published in White Dwarf magazine from the early 90s. It was supposed to be something much, much bigger. Orlygg from Realm of Chaos 80s managed to get hold of its draft from Bryan Ansell. Read about it here.

As a bonus - step by step NMM steel tutorial below.




czwartek, 17 sierpnia 2017

Umiłowany papy Nurgla | Papa Nurgle's beloved

Wraz z wydaniem nowej edycji WH40K postanowiłem nieco zwiększyć stan pomalowanych figurek z tej gry. Tym razem jednak nie Czarny Legion - przynajmniej nie bezpośrednio - a wyznawcy Nurgla. Oczyściłem większość modeli Chaosu z nowego boksa, ale na początek zacząłem malować demony.

Sposób malowania opisałem jakiś czas temu - w skrócie, rzadka, przenikająca się farba, po wyschnięciu poprawiana i domalowywane szczegóły. 

When the new edition of WH40K has been launched, I decided to paint some more miniatures for this game. This time not for my Black Legion - at least not directly this legion - but Nurgle's followers. I assembled most Chaos miniatures from the new starter set, but - for the beginning - I will paint some demons.

Painting was described in earlier note - in short, miniature was painted with thin paints of different colors, freely mixin both on the palette and miniature. After this layer was dry, it was time to tidy everything up and paint some details.








wtorek, 15 sierpnia 2017

Czarni Rycerze Kruczego Skrzydła | Ravenwing Black Knigts


Mam słabość do modeli z Forge World, pomimo ich cen i nie zawsze dobrej jakości odlewów. Jakiś czas temu skusiłem się na zestaw "Legion MKIV Outrider Squadron" z założeniem, że będą reprezentować w mojej armii elitę drugiej kompanii, czyli "Ravenwing Black Knights".

Figurki bardzo mi się podobały, bardziej niż plastikowe motocykle, minimalnie musiałem tylko pobawić się w konwertowanie dowódcy drużyny, albowiem każdy oficer w mojej armii nosi coś w rodzaju habitu (da się to na pewno zauważyć we wcześniejszych wpisach).

Jeżeli chodzi o malowanie to nie zdecydowałem się na czarny kolor typowy dla Ravenwing, trzymam się zielonej tonacji (czerwony habit - to póki co standard).
Dla wyróżnienia część elementów (hełmy, plecaki, nakolanniki i naramienniki, częściowo motocykle) jest połączeniem czerni i czegoś w rodzaju zielonego odcienia granatowego. Nie wiem jak nazwać ten kolor, użyłem Dark Sea Blue Vallejo, rozjaśnianego Dark Blue Grey, a na koniec delikatnie zielony "glaze". Taki kolor będzie wyróżniał mój Ravenwing od pozostałych kompanii.

Uzbrojenie nie do końca odpowiada kodeksowemu, nie udało mi się sensownie do modeli FW dokleić uzbrojenia do walki wręcz typowego dla tego oddziału. Figurki są po postu mniejsze od plastików i z wielkimi "dziabami" wyglądały dość kiepsko.

W grze wykorzystywałem ten oddział dość często i wygląda na to, że w nowej edycji też będzie się sprawdzał - jeszcze niestety nie było okazji tego zweryfikować.
Przemek

I have a soft spot for Forge World's models despite very high prices and often subpar quality of casting. Some time ago I bought 'Legion MKIV Outrider Squadron' to use them as an elite of the second company - 'Ravenwing Black Knights'.

I like these miniatures very much, they are much better then plastic bikes, I just had to sligthly convert squad leader, as every officer in my army wears some kind of tabard (I'm certain that it was visible in earlier notes, like this one for example).

Painting - I decided to not use standard black color, usually associated with Ravenwing. My version of Dark Angels is green (and red tabard of course too).

To distinguish some elements (helmets, backpacks, knee and shoulder pads, some parts of bikes), I painted them using black and something like green shade of very dark blue. To be honest, I have no idea how to name this color, I simply used Dark Sea Blue from Vallejo, with highlights done with Dark Blue Grey and soft glaze made with green paint. This is a color of my Ravenwing, different then rest of companies.

Armament is not really codex legal, as I wasn't able to fit correct weapons to FW miniatures - the size difference between resin and plastic miniatures was too big, plastic weapons looked gigantic and once dry-fitted visual effect wasn't really nice.

I frequently used this squad on the table top and it seems that it will still be valid in a new edition - so far I wasn't able to confirm it though.
Przemek








czwartek, 10 sierpnia 2017

Ruinki | Small ruins

Jakiś czas temu kupiłem potrójny zestaw Ruin Osgiliath, wcześniej od dawna niedostępny w sprzedaży bezpośrednio u producenta, a przywrócony dzięki powrotowi do Hobbita. To bardzo fajne modele ruin, bardzo uniwersalne, nieźle zrobione, z ciężkiego, litego plastiku.

Upał zniechęca mnie i w zasadzie uniemożliwia prace malarskie nad figurkami, postanowiłem więc zrobić testowo najmniejszy z elementów Ruin. Trochę farby, drybrush paroma kolorami, trochę washy i voila, gotowe. Wyszło fajnie, przyda mi się nie tylko do gry, ale i jako tło zdjęć. Humor psuje mi tylko to, że nie zwróciłem uwagi i do malowania użyłem standardowej dla mnie farby do takich kamiennych murów - a właśnie się skończyła, produkowana już też nie jest. Trudno, kolejne elementy będą odrobinę różnić się odcieniem.

Some time ago I bought a tripack of Ruins of Osgiliath, which have been unavailable for a long, long time. Fortunately, after deciding to support Hobbit and Lotr again, Games Workshop made this excellent kit available again. Ruins are casted in heavy, solid plastic and require little work to assemble.

As the high temperature makes miniature painting close to impossible in my workshop, I decided to test paint a smallest part of the set, small ruins. So, a little paint, drybrush with few colours, some washes and voila, here it is. I like how it looks, it will be useful not only for gaming, but for taking photos too.

The only downside is that I used my usual color for painting stone walls - and I didn't notice that the pot is close to being empty. Color is no longer produced, so next elements of the set will vary a little bit. 



wtorek, 8 sierpnia 2017

Kapitan Mrocznych Aniołów | Dark Angels Captain

Model na zdjęciach to składak dwóch bohaterów z zestawu Dark Vengeance - kapitana i kapelana. Rękawica energetyczna pochodzi z jednej ze standardowych wyprasek, dorzucanych do któregoś zestawu kosmicznych marines (taktycznych, jeśli mnie pamięć nie myli).

Pewna historia wiąże się z lewą ręką. W planach miałem pistolet plazmowy, pochodzący od kapelana stanowiącego większą część składaka. Model częściowo sklejony (bez hełmu i rzeczonej ręki) i częściowo pomalowany stał dość długo na półce w oczekiwaniu na przypływ energii wewnętrznej. Nie mogłem się zebrać do dokończenia, a jak już się w końcu udało to ... oryginalna ręką rozmyła się gdzieś w hiperprzestrzeni... Cóż, energia wróciła i figurkę trzeba było skończyć, dodałem więc to co znalazłem w pudle z pozostałościami (żeby choć z grubsza pasowało) i zamknąłem projekt.

Co do malowania - ciągnęło się i po prostu nie szło. Parę rzeczy zrobiłem na szybko, żeby tylko skończyć projekt i z efektu nie jestem do końca zadowolony.  Cóż, na stole obok innych modeli nie wygląda źle.
Przemek

Model shown today is kitbashed from two heroes released in Dark Vengeance boxed set - a captain and chaplain. Power fist comes from one of the standard sprues, added to some space marines boxes (tactical squad, if my memory serves me right).

Left hand... Well, there is a story about it. I planned to arm this hero with plasma pistol, coming from the chaplain, which is also part of this model. But, as it happens frequently, paintly glued miniature (with no helm and plasma pistol) stood for a long time on the shelf waiting for the... right time. I simply couldn't finish him. Finally, when "the time was right", plasma pistol got lost in the warp. Well, I finished model with some weapon found in the bits box and called it a day.

Painting - wasn't so good. It lasted and lasted, I simply couldn't finish this one. So, there are some areas which were painted very, very quickly, just to get a job done. I'm not very satisfied with the final result though. Well, it looks okeish next to other models on the table top.
Przemek





niedziela, 6 sierpnia 2017

Trzy po trzy (14) | Three times three (14)

Uważni czytelnicy zorientowali się zapewne, że "przeskoczyłem" jednej z niedzielnych terminów serii Trzy po trzy - cóż, urlop ma swoje prawa. Jednak żeby nie było, że jestem bardziej leniwy niż jestem, dziś trochę więcej linków.

Galerie
Choć Stormcast Eternals powoli wgryzają się w moje warhammerowe serce, generalnie nie jestem jakoś ich fanem. Jednak te zdjęcia studia GMM mają coś w sobie - armia wielka i naprawdę imponująca.
Karol Rudyk i jego - nie bójmy się użyć tego słowa - zajebisty czempion Slaanesha.
Bardzo przyjemny Archaon na swoim gigantycznym wierzchowcu, malowany w polskim studio malarskim.
I ponownie Polacy (coś ich dużo w tym zestawieniu) - Tau Manta z ForgeWorld.
A na koniec wampir - rzeźba cyfrowa i malowanie Garetha Nicholasa.

Poradniki
Coś dla miłośników maciupkich modeli - drzewa w skali 6mm.
Malowanie tekstury znoszonej skóry.
Fajny przepis na malowanie Dark Angels.

Kickstartery
Zbiórka na wydanie dodatków do gry 1:48 Tactic - filmowego w stylu, szybkiego skirmisha z fajnymi figurkami.
Pieśń Lodu i Ognia w wersji figurkowej. Mam mieszane uczucia, nie przepadam za CMON jako wydawcą, spora część figurek też moim zdaniem jest średnia. Ale są i perełki.
A na koniec trochę amatorski w stylu (ale w takim fajnym znaczeniu) produkt - różnego rodzaju tereny robione z myślą o Frostgrave. Nie aż tak fajne, żebym w to wchodził, ale jest parę ciekawych pomysłów.

I coś więcej...
Na początek krótki pdf Games Workshop pokazujący możliwości ich nowych farb technicznych na podstawkach, a dodatkowo jeszcze raport bitewny firmy Spectre Miniatures - świetne zdjęcia, piękny stół (ale nic dziwnego, bitwa miała miejsce w domu bliźniaków Perry). To gra, na którą mam i chrapkę, i oko.

Observant readers noticed, I'm sure, that I skipped one of the Three times three notes - well, holidays, what can I say. But, to look a little bit better in your eyes, there are more links in today's issue.

Galleries
Stormcast Eternals are not my cup of tea (but I'm slowly getting used to them) but these photos of large army of Sigmar's chosen men are really impressive.
Karol Rudyk and his astounding Champion of Slaanesh.
Very nice Archaon on his mighty multiheaded stead, painted by Polish painting studio.
And one more painting by Polish studio - Tau Manta from ForgeWorld.
Last but not least a vampire lord - 3d sculpted and painted by Gareth Nicholas.

Tutorials
Something for wargamers liking really huge battles - trees in 6mm scale.
Painting textured look of worn leather.
Painting Dark Angels.

Kickstarters
1:48 Tactic - fast paced cinematic skirmish ruleset set during WW2. Nice game, publisher would like to release some new soldiers and add-ons.
Relive (or maybe redie?) Song of Fire and Ice saga on tabletop. I'm not especially fond of CMON as a publisher, some of the miniatures seems lacking in my opinion too. But there are really nice sculpts here as well.
And slightly amatourish looking (in a good meaning) campaign of some clearly Frostgrave inspired terrain pieces. Maybe they are not that good for me to back it up, but some of the models look really nice.

And some extras...
Short pdf released by Games Workshop, showing how their new technical paints work on bases.
Additionally - great looking battle report by Spectre Miniatures - interesting text, very nice table and great looking game - no wonder, it was played at Perry Twins' house.


piątek, 4 sierpnia 2017

Dwa nagie miecze | Two bared swords

Mam w pracowni taki upał, że przez kilka ostatnich dni w zasadzie nic nie malowałem, farba zasycha na pędzlu. Czas ten poświęcam na skrobanie kolejnych części plastikowych figurek, jednak powolutku wysycha źródełko pomalowanych figurek. Czas chyba wziąć się do malowania.

Pokazywany dziś dowódca oddziału szkieletów ukazał się na rynku w lipcu 1987 r. Wchodził w skład grupy kilkunastu figurek określonych zbiorczo jako Grupy dowodzenia szkieletów, a on sam nosił już mało poetycką nazwę Champion with two swords. W praktyce cały wydany wówczas tuzin miniaturek to wariacje na temat jednego z czterech wzorów - inne uzbrojenie, inne hełmy, zmienione parę detali...

Malując tego dowódcę chciałem nieco rozbić w sumie dość monotonną kolorystykę, wykorzystywaną do malowania moich undeadów. Oprócz kolorów pancerza, kości, itp., barwy moim szkieletom zapewniają resztki ubrań i wyposażenia w kolorach - najczęściej - niebieskim i czerwonym. Tu, dodatkowo, pobrudziłem kolczugę jakimiś nalotami "pleśni", pobawiłem się tu i ówdzie patyną.

Do pomalowania został jeszcze muzyk i cały oddział będzie gotowy - do momentu pomalowania kolejnych paru szkieletów;)

My man's cave is so hot and humid that few last days were without painting at all - I spent my hobby time assembling new plastic miniatures, as the paint - literally - dries on the brush. I will have to paint something soon though, as the line of finished miniatures is growing very thin indeed.

Today's miniature was released back in July '87 (middle of my High School) as a part of bigger release of Skeleton Command Groups. Miniature was labelled simply as Champion with two swords - rather bland I'd say. Dozen of miniatures released as a part of this group may seem a lot but - in reality - there were only four main designs, with three variants each - different helmet, weapons, some details added or removed here or there...

I tried to distinguish this particular miniature slightly, he deserves that as a champion. So, in addition to usual colors of bone, rusty armour and 'spot' colors for my undeads - red and blue - I painted a lot of varied tones on the armour - some patina, some discolorations, etc.

So, only musician left to paint and whole unit will be battle-ready - at least till the time of painting another bunch of skeletons;)









wtorek, 1 sierpnia 2017

Pamiętam - Warszawa '44 | I remember - Warsaw'44

Pamiętam. I współczuję, zarówno dzielnym powstańcom, jak i cywilom, zwłaszcza tym ostatnim, nie mieli wyboru. Ale z moim młodszym synem idę dziś do zoo, również dzięki ich walce. 

I remember. And I'm sorry for all brave insurgents and civilians - especially civilians, who had no choice. But I'm going to the zoo today with my younger son - thanks to their fight.


poniedziałek, 31 lipca 2017

Figurkowy Karnawał Blogowy edycja XXXV: Czerwone Oczy - podsumowanie

Było, minęło, XXXV edycja Figurkowego Karnawału Blogowego o temacie "Czerwone oczy" przechodzi niniejszym do historii. W jej ramach opublikowano dziewiętnaście wpisów, co jest - mam wrażenie - całkiem niezłym wynikiem, biorąc pod uwagę wakacyjny czas.

Oto wpisy, w kolejności mniej więcej chronologicznej, z moim, po kumotersku, przedstawionym pierwszym. Ilustracje przy tej notce to trzy prace uczestników.

Wojna w miniaturze, niżej podpisany i Zoglub, czyli czerwone oczy szamana orków.

DansE MacabrE, Quidamcorvus i Krasnolud Chaosu.

Anolecrab z Krypty Królów i Mechanized Porkchop.

Luca Lagao z Gorzej się nie da i Black Templar Primaris Ancient.

Potsiat, Gangs of Mordheim i albinotyczny nekromanta.

I jeszcze raz Luca z Gorzej się nie da, tym razem w wersji fantasy - Dyniaq.

Gervaz prowadzący Bitewniakowe Pogranicza pokazał nam Queeka Headtakera.

Dominig z bloga Kostka Domina przedstawił plugawego marine.

Tomek z Sobie maluję pokazał dioramę z Karnofagiem.

Krzysztof z MiniWarriors pokazał czerwonookiego Lorda Relictora.

Koyoth z Shadow Grey i jego manticora z lordem Chaosu na pokładzie.

Skavenblight z Hakostwa wraz z jej Durburzem, królem goblinów.

Dhil Morgan z Abiger Industry pokazał.... dużo pokazał, zerknijcie sami:)

Ponownie Krzysztof, tym razem w swoim wcieleniu alternatywnodrugowojennym i Czerwonooki Horten.

I - last but not least - Diadu z Lasu z warzonowym Wilczym Pająkiem.

Edit: jak się okazuje, Dziadu z Lasu wcale nie jest last but not least - Asterix z Valadoru na łamach Świata Valadoru pokazał fajniutkiego szczura.

A Gonzo z BlackGromStudio pokazał swoją przewrotność;)

Grisza z bloga Flat Lazy Painter i jego stare, zgniłe, metalowe śliczne nurglingi.

I jeszcze Maniek z Maniexite wraz z orkiem produkcji MaxMini.

A na sam koniec Mateusz z bloga The Dark Oak i jego alternatywny Armorium Cherub.

Wszystkim serdecznie dziękuję za udział, kolejną edycję poprowadzi Gonzo z bloga BlackGromStudio, jej tematem będą rany i obrażenia.



niedziela, 30 lipca 2017

Deathwing Knights

Tym razem drużyna terminatorów, złożona i pomalowana trochę inaczej niż "kodeksowy" standard, który niespecjalnie mi odpowiada. Założyłem sobie na początku, że utrzymam w miarę jednolity schemat kolorystyczny dla pierwszej, drugiej oraz pozostałych kompanii, postaci pojedynczych czy pojazdów. Dlatego pancerze nie mają typowego dla Deathwing-a koloru, ten występuje tylko na naramiennikach i ozdobach. Habit przeznaczony jest tylko dla mistrza. Zdobienie na tarczach ma imitować kamienny ornamenty.

Co do samego malowania  - zasadniczo warsztatowy standard. Zabrakło mi cierpliwości do wyciągnięcia wszystkich szczegółów z "buzdyganów do rozgrzeszania" (swoją drogą to z nazewnictwem ekipa z GW potrafi pojechać ...), poszedłem na łatwiznę kilkoma warstwami drybrush-a. Ornamenty na tarczach to połączenia tradycyjnego rozjaśniania z delikatnym drybrushem, który miał dać efekt stonowanej patyny - osobiście z efektu jest całkiem zadowolony.
Przemek

Terminator squad, assembled and painted slightly differently then codex describes as I don't really like 'official' scheme. Starting this army I estabilished few principles, one of them is a coherent paint scheme for first, second and other companies, single miniatures and vehicles. So armours of my terminators are not bone colored as typical Deathwing miniatures are, this color shows only on shoulder pads and ornaments. Frock belongs only to the master. Ornaments on shields are imitating stone detaiels.

Painting itself - nothing really different then my usual methid. I wasn't so patient to carefully paint all details of Maces of Absolution (I wonder which kind of stuff GW is using thinking about some names), so to makes things easier I painted them with few layers of careful drybrushing. Shields' ornaments were painted with few layers of traditional highlights first, then with very toned down drybrush again, which was supposed to give a look of toned down patina - personally I like this effect.
Przemek